Reklama

Bzura to nie śmietnisko

Stowarzyszenie Kajakowcy Sochaczewa
22/10/2017 19:22

Po raz kolejny członkowie Stowarzyszenia ,,Kajakowcy Sochaczewa” pokazali, że jak się chce to jednak można.

W sobotę 21.10.2017 roku w godzinach 10.00 – 12.00 mimo pochmurnej pogody i ciągle padającego deszczu wspólnie z nieliczną , a zarazem jakże odważną grupą dzieci wykonali zaplanowane na ten dzień sprzątanie  koryta rzeki Bzury jak i jej brzegów.                                                                           O godz. 10.00 został podstawiony kontener  na śmieci z firmy ,,ZEBRA” który został ustawiony przy brzegu rzeki w rejonie  toru motocrossowego gdzie grupa dzieci  wspólnie z kajakowcami prowadziła akcję sprzątania terenu rzeki pod hasłem ,,BZURA NASZYM SKARBEM” . Wszyscy uczestnicy po otrzymaniu niezbędnych rękawic i worków na śmieci zabrali się do heroicznej pracy jaką jest zbieranie śmieci wzdłuż brzegów rzeki które niestety ale systematycznie są zostawiane przez tzw. ,,miłośników” spędzania wolnego czasu na łonie natury . Dzieci uczestniczące w sprzątaniu okazały się niezwykle mocno zaangażowane w całą akcję i szybko zapełniały worki najczęściej pozostawionymi na brzegu  szklanymi butelkami które licznie zalegały w trawie i były mało widoczne. Wszystkie dzieci miały również niepowtarzalną okazję popływać kajakiem i sprzątać strefę przybrzeżną rzeki z jego pokładu. To co zostało zebrane przez dzieci oraz kajakowców  przerosła najśmielsze oczekiwania. Wśród licznych  szklanych butelek ,wszelkiego rodzaju torebek plastykowych można było znaleźć opony samochodowe, zderzaki , szyby, stare telewizory, ubrania , obudowę pralki automatycznej, watę budowlaną , a nawet lodówkę i wiele wiele innych rzeczy które są wyrzucane w rejon rzeki oraz pływają w jej wodach .

Reklama

Po skończonej ciężkiej pracy przy rozpalonym ognisku można było się ogrzać ,wysuszyć mokre ubrania i posilić się pieczonymi kiełbaskami. Nie obyło się bez miłego akcentu jakim były słodkie upominki zasponsorowane przez firmę MARS ,  który otrzymali wszyscy  uczestnicy. Cała akcja sprzątania  odbyła się w ramach projektu ,,BZURA  NASZYM SKARBEM" z pozyskanych przez Stowarzyszenie ,,Kajakowcy Sochaczewa" środków finansowych z Ośrodka Działaj Lokalnie Porozumienia Organizacji Pozarządowych Powiatu Sochaczewskiego, realizującego program ,,Działaj Lokalnie" Polsko Amerykańskiej Fundacji Wolności oraz Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce. 

Korzystając z okazji organizatorzy tej niecodziennej akcji chcieli podziękować wszystkim za uczestnictwo w sprzątaniu terenów rzeki Bzury , a w szczególności dzieciom za ich niesamowite zaangażowanie i pracowitość co wzbudziło wśród dorosłych uczestników  podziw , zarazem wielki szacunek. Rodziców dzieci chcielibyśmy przeprosić by się nie złościły na swoje pociechy ,że powróciły z tej akcji w lekko pobrudzonych ubraniach.

Reklama

 KOCHANI  RODZICE !!!

Nie bądźcie  źli na swoje pociechy ,że powróciły w ubrudzonych ubraniach.                       Możecie być DUMNI  ze swych dzieci .                                                                                   Pokazały one nam dorosłym jak należy dbać o środowisko naturalne.

WIELKI  SZACUN  DZIECIAKI

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    metasekwoja 2017-10-25 22:11:04

    Tak jak złomiarze  rozkradli juz wszystek złom tak  drwale wycięli juz co było. Już im sie nie opłaca ten interes. Nie zarobią na siebie. Zostaną z tymi piłami.Tylko wierzby szybko puszczaja nowe gałęzię, pozostałe drzewa  obcięciu konarów  umieraja.A więc wytną jeszcze te, nieżywe już i tak,  pnie i już będzie spokój.Uważam, że uczciwsze jest wycięcie całego drzewa niż udawanie, że się wykonało jakieś cięcie pilęgnacyjne.Żeby drzewo nie odchorowało można mu wyciąć  zaledwie 10-15 proc. gałęzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bandar 2017-10-25 21:00:53

    Piękne rzeczy piszecie, ale właściwie wiekszość nie na temat.Artykuł traktuje o pięknej akcji sprzątania naszej rzeki. Dzieci z opiekunami wykonały kawał dobrej roboty. W tym miejscu nasuwa sie parę myśli.Edukacja ekologiczna dzieci poprzez działanie praktyczne jest bardzo otrzebna. Edukacja ekologiczno-społeczna  dokonuje się niejako przy okazji. Przecież śmieci same nad Bzurę nie przyszły. Ktoś je tam podrzucił. Nie zrobiły tego zwierzęta, bo one co najwyżej brudzą, ale nie śmiecą. Widział ktoś bydlę wyrzucajace śmieci z samochodu? Albo świnię porzucajacą opakowania po pikniku pod jakiś krzaczek? Zrobili to ludzie. Niestety, starsi od tych dzieci, które sprzątają. Dziecko może rzuci patyczejk po lodach, ale nie wyrzuci lodówki nad Bzurę. Podobnie dzieje się w lasach na wszystkich parkingach, w rowach przydrożnych i wielu innych miejscach. Tam też sprzątają dzieci w ramach np Dnia Ziemi.Górnolotne pisanie o potrzebie polityki proekologicznej władz jest potrzebne, ale może nie w tym miejscu. To odwracanie uwagi od bardzo przyziemnego problemu bardzo niskiej świadomości ekologicznej społeczeństwa. Nadzieja w dzieciakach, skoro wiedzą, że ktoś brudy musi sprzątać, to zapewne w dorosłym życiu śmiecić nie bedą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    margot45 2017-10-25 15:40:02

    A propos wycinania drzew: wie ktoś może, komu przeszkadzała morwa naprzeciwko Gram Marketu "koło peweksu"? Zdrowa była, owocowała, a że jej gałęzie zwisały... nie można było przyciąć gałęzi, koniecznie było trzeba zerżnąć do gołego pniaka? Tylko ślad pozostał.I tak, drzewa to dzisiaj sprawa polityczna. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama