25 września 2013 roku w pubie "Pełna Qlturka" miało miejsce oficjalne pożegnanie pisma "Kulturka".
Obyło się co prawda bez wieńców i palenia zniczy, chociaż łezki gdzieniegdzie się zakręciły. Po prawie ośmiu latach zdecydowaliśmy się na zakończenie działalności "Kulturki" jako gazety.
Stwierdzamy, że ciągła batalia o byt przestała nas bawić. Koniec walki z wiatrakami i urzędnikami. Nie będzie jednak rozdzierania szat i lamentowania. Coś się musi skończyć, by mogło się coś innego zacząć. Na pewno będziemy dla Was nadal jako medium internetowe, zarówno na e-sochaczew, jak i Facebooku. W planach stworzenie serwisu "Kulturki".
Z pewnością decyzja o zakończeniu działalności pisma nie była łatwa, ale została przez nas przemyślana.
Wracając do samego koncertu w "Pełnej Qlturce". Tego środowego wieczoru zagrały dwie świetne załogi: rosyjski sludge metalowy Noye z Kalingradu i niezwykle ciężki do scharakteryzowania i zamknięcia w jakichkolwiek konwencjach, Moaft z Morąga.Jako pierwsi na scenę wkroczyli przedstawiciele Warmii i Mazur. W ich muzyce pełno jest nieoczekiwanych zmian tempa, matematycznych zagrywek wymagających od muzyków pełnego skupienia i zaangażowania. Jednak o zimnym wyrachowaniu, graniu na stojąco nie było mowy. Muzykom udzielił się entuzjazm publiki. Szczególnie aktywny ruchowo był basista, który wił się niczym wąż w ekstatycznym tańcu. Grupa zagrała set bardziej surowy, pozbawiony ozdobnika w postaci samplera, który wykorzystuje na co dzień w swojej muzyce. Zaskoczyli wykorzystaniem w jednym ze swoich utworów tytułowego motywu z "Twin Peaks", co szybko wychwyciła nasza publiczność.
W ich muzyce słychać zarówno wpływy Dillinger Escape Plan, Meshuggah, ale również odnośniki do hard core"a, czy stoner doom metalu. Coś dla siebie może znaleźć fan System of a Down, Fantomas, czy nawet King Crimson. Są zarówno ciężkie, walcowate riffy, jak i przestrzenne, psychodeliczne mgiełki.
Noye to grupa o wyrobionej już marce na arenie sludge/post metalu, zarówno w swojej ojczyźnie, jak i na całym świecie. Ich muzyka brzmi jakby Neurosis spotkało się z Jesu po połknięciu sporej dawki metamfetaminy.
Prywatnie to naprawdę sympatyczne chłopaki. Ich lider, Ewgienij, który na scenie przeradzał się w prawdziwą bestię - jest na co dzień prawnikiem.
Utwory Noye to długie, pełne warstw, niezwykle emocjonalne podróże wgłąb ludzkiego umysłu i cierpienia.
Zazwyczaj zbudowane na dwóch, góra trzech riffach oplecione kosmicznymi efektami dźwiękowymi i przeszywającym krzykiem wokalisty.
Koncert był ostatnim, który organizujemy. Oczywiście, jak wiadomo: Nigdy nie mów nigdy. Jednak mamy nadzieję, że urzędnicy sochaczewscy wezmą sobie do serca nasz apel i sprawią, że Sochaczew zatętni życiem. Jak pokazał koncert Farben Lehre zapotrzebowanie na rockową muzykę i koncerty wszelkiej maści jest.
Dziękujemy wszystkim, którzy przysłużyli się naszemu pismu. Tym, którzy je od lat tworzyli, w ten czy inny sposób, a także naszym czytelnikom. Na pewno o Was nie zapomnimy. Zapewniamy, że jeszcze o nas usłyszycie.
Poniżej prezentujemy foto-relację z koncertu autorstwa Tomasza Ertmana.
Łukasz "Ch-Fu" Szewczyk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze