„Babciowe” zamiast pomagać, pogarsza sytuację młodych rodziców. Nowy program rządowy w zamierzeniu miał odciążyć rodziny, lecz wielu z nich przyniósł dodatkowe problemy finansowe.
Pod koniec listopda Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wypłacił pierwsze świadczenia w ramach programu „Aktywny Rodzic”, obejmującego trzy rodzaje wsparcia: dofinansowanie pobytu dziecka w żłobku, tzw. „babciowe” oraz pomoc dla rodziców pracujących zdalnie. Niestety, program wywołał chaos, a rodzice, którzy jednocześnie korzystają z niego i z Rodzinnego Kapitału Opiekuńczego (RKO), zaczynają odczuwać negatywne skutki.
Jak podaje Wojciech Ściwiarski regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie mazowieckim:
ZUS wypłacił już ponad 317 mln zł w ramach programu „Aktywny Rodzic”. Wsparcie trafiło do ponad 272 tys. dzieci, a kolejne wnioski są stopniowo rozpatrywane.
Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, nie można pobierać świadczeń z obu programów jednocześnie. Jak wyjaśnia rzecznik ZUS Wojciech Dąbrówka, decyzja o przyznaniu świadczeń z „Aktywnego Rodzica” automatycznie uchyla prawo do RKO. Rodzice muszą wówczas zwrócić nadpłacone środki – albo jednorazowo, albo poprzez potrącenia z bieżących świadczeń.
To jednak nie koniec problemów. Rodzice zauważyli, że po wprowadzeniu „babciowego” żłobki znacznie podniosły opłaty – w niektórych przypadkach nawet do 2100 zł.
Były minister rozwoju i technologii Waldemar Buda podsumował sytuację w mocnych słowach. Zwrócił uwagę, że rodzice wcześniej otrzymywali 1000 zł w ramach RKO, co pozwalało na opłacenie żłobka i pozostawiało około 300 zł na inne potrzeby dziecka. Po zmianach brakuje im środków, a niektórzy zmuszeni są nawet zwracać część świadczeń.
Według Budy „babciowe” jest de facto programem „wsparcia właścicieli żłobków, a nie rodziców”. Zaapelował też do osób pokrzywdzonych, by zgłaszały się do jego biura poselskiego. Jak twierdzi, już kilkadziesiąt osób skontaktowało się z nim w tej sprawie.
ZUS przypomina, że rodzice korzystający z programu „Aktywny Rodzic” muszą spełniać określone warunki, w tym być aktywnymi zawodowo. W przeciwnym razie kolejne transze świadczeń nie zostaną wypłacone.
Nowy program, zamiast wspierać, wprowadził chaos i dodatkowe obciążenia. Czy „babciowe” okaże się fiaskiem, a głosy krytyki przyniosą zmiany w przepisach? Rodziny czekają na działania ze strony rządu i odpowiedź na ich potrzeby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za tranformacja e-sochaczew.pl stał się pisowskim portalem. Kopiowane są teksty z innych artykułów, zresztą w niektórych przypadkach bez podania kto się wypowiada. Artykuły krytykująca obecna władze. Nie dobry rzad dał wiecej kasy, ale teraz drożej....wypowiada się poseł PiS ale dla przeciwwagi nie ma wypowiedzi nikogo z koalicja obywatelskiej. Chaos byłby gdyby pieniądze nie trafiały tam gdzie trzeba. Klaliwy tytuł ala kurski....wchodzimy w dupke sochaczewskim pisiorom.... ludzie to szybko wychwycą...
Nawet jedna z 8 na 100 sełnionych obietnic okazała się ściemą. Usmiechajcie się dalej
Zawsze...NOWE RODZI SIĘ W BÓLACH...
Co za tranformacja e-sochaczew.pl stał się pisowskim portalem. Kopiowane są teksty z innych artykułów, zresztą w niektórych przypadkach bez podania kto się wypowiada. Artykuły krytykująca obecna władze. Nie dobry rzad dał wiecej kasy, ale teraz drożej....wypowiada się poseł PiS ale dla przeciwwagi nie ma wypowiedzi nikogo z koalicja obywatelskiej. Chaos byłby gdyby pieniądze nie trafiały tam gdzie trzeba. Klaliwy tytuł ala kurski....wchodzimy w dupke sochaczewskim pisiorom.... ludzie to szybko wychwycą...
Nawet jedna z 8 na 100 sełnionych obietnic okazała się ściemą. Usmiechajcie się dalej
Zawsze...NOWE RODZI SIĘ W BÓLACH...