Gdyby nastoletnia Vaneska ze wsi Sochaczew nie zaszła w ciążę ze Zdzisiem, nie wylądowałaby w Ciechocinku w ramionach Czesia. A my nie dowiedzielibyśmy się, że nauczyciele z "czwórki" to mistrzowie suspensu.
W środę sprawili, że wypełniona po brzegi sala MOK przy ul. Żeromskiego płakała ze śmiechu. Tym razem aktorzy-amatorzy z grupy Niereformowalni i już z Miejskiego Ośrodka Kultury przy ul. Żeromskiego oraz Zespół Z-Marek przygotowali spektakl komediowy dla młodzieży i dorosłych. Inspirowany był programami typu Ukryta Prawda czy Trudne Sprawy. Cały dochód z imprezy zostanie przekazany rodzicom chorego Kacperka Janiaka .
Kacper to niespełna trzyletni chłopiec, który choruje na raka. Nowotwór typu neuroblastoma zaatakował aż 84 proc. jego szpiku kostnego. Przeszedł już pięć chemioterapii, obecnie przebywa w warszawskim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy ul. Litewskiej, gdzie lekarze starają się podnieść jego odporność, by móc zastosować autoprzeszczep szpiku kostnego, a potem radioterapię guza.
- O swoim bracie ciotecznym, który choruje na białaczkę, opowiedziała mi jedna z moich uczennic - mówi nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 4 oraz instruktor teatralny MOK Beata Oziemblewska. - Nawiązałam kontakt z rodzicami Kacpra. Okazało się, że w tym przypadku liczy się każda złotówka. Decyzja była szybka. Postanowiliśmy zorganizować kolejną akcję charytatywną.
Przypomnijmy, że pierwsza akcja Niereformowalnych dotyczyła Kacperka Kamińskiego, również chorego na nowotwór. Grupa zadebiutowała dokładnie 6 grudnia 2012 r., wystawiając wspólnie z estradą dziecięcą AniBeAniMe i Rafałem Sałacińskim spektakl komediowy pod tytułem Spotkajmy się na Przystanku Betlejem.
W międzyczasie grupa, którą w większości tworzą nauczyciele z SP nr 4, rozrosła się o przedstawicielki Miejskiego Przedszkola nr 6 oraz SP nr 7. Akurat w środę obsadę stanowili wyłącznie nauczyciele z czwórki. Na scenie MOK wystąpili: Małgorzata Szyrle, Katarzyna Pawłowska, Magdalena Gomulińska, Małgorzata Kiełbasińska, Sylwia Cichal, Karolina Makowska, Marta Frej, Piotr Maciągowski i Bartosz Targaszewski.
Wielu z nich pokazało się z zupełnie innej strony. Osoby na co dzień bardzo spokojne i powściągliwe, na scenie okazały się wulkanami energii. Aktorzy złapali doskonały kontakt z publicznością. Było to widoczne chociażby w scenie wesela Vaneski i Zdzisia. W pewnym momencie publiczność poderwała się z miejsc i tanecznym wężykiem, któremu przewodził rozśpiewany Elvis, okrążyła salę. W bardzo dowcipny sposób wykorzystano konwencję teatru cieni. Sceny rozgrywane na drugim planie, za podświetlonym parawanem, wywoływały niekontrolowane salwy śmiechu.
- Przez ostatnie kilka tygodni próby odbywały się niemal codziennie. Kończyliśmy pracę nawet o 22. Bardzo zależało nam na tym, żeby dopracować wszystkie szczegóły - mówi Beata Oziemblewska.
Jak ustaliliśmy, być może we wrześniu będzie jeszcze szansa, by zobaczyć Niereformowalnych i już oraz Zespół Z-Marek w akcji. Artyści rozważają poza tym specjalny występ dla klas trzecich szkół średnich.
Agnieszka Poryszewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze