Szanowni Państwo
Polska i nasz region mogą być inne.
Mogą być miejscem, w którym młodzi ludzie nie muszą szukać protekcji, by dostać dobrą, zgodną z ich wykształceniem i marzeniami pracę.
Mazowsze nie musi być miejscem, w którym rozwija się tylko jedna wielka metropolia, a my mieszkańcy małych miast i wsi, co najwyżej możemy wyjechać za chlebem.
Polska nie musi być krajem, w którym starsi drżą przed wizytą u lekarza i liczą każdy grosz.
Nasz region nie musi być miejscem, w którym w małych wsiach zamyka się szkoły, a z drugiej strony coraz trudniej o miejsce w przedszkolu, czy żłobku.
Nasz region, tak jak Polska i świat może być nowoczesny, ale nie musi zapominać o tradycji.
Polska musi za to pamiętać o swoich rolnikach, rzemieślnikach, właścicielach rodzinnych sklepów i przedsiębiorstw, o prawach rodziny, ludzi pracy i o rozwoju naszych firm.
Polska musi budować autostrady, ale nie może zapominać, że w naszych małych ojczyznach, miasteczkach i wsiach też są drogi, że kolej to nie jest przeżytek, a wielki przemysł może powstawać też w mniejszych miastach.
Poseł musi pamiętać po co idzie do Sejmu. Ale musi też pamiętać kto go wybrał.
Jeśli oddacie na mnie swój głos, w Sejmie będę pamiętał o sprawach Polski i naszego regionu, ale zapewniam, że zawsze będę pamiętał też o WAS.
Bo ja chcę być Waszym posłem.
Do Sejmu idę załatwiać Wasze sprawy.
Maciej Małecki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Maciej Małecki został wybrany wiceprzewodniczącym Rady Miasta w Sochaczewie. Sam zgłosił i zdecydował, że inna osoba została przewodniczącym. Dziwi zatem fakt, iż to właśnie on pojawia się na wszystkich uroczystościach związanych z Sochaczewem. Nie ma chyba imprezy plenerowej gdzie nie można by go było zobaczyć. Do pewnego stopnia byłoby to korzystne, ale teraz staje się nachalne. Powszechna opinia o tym kandydacie jest taka, że osoba ta jest bardzo zdeterminowana w zostaniu posłem (a wszystkie inne wybory prowadzą tylko do tego celu). Gdyby tak nie było to bez wątpienia objął by on funkcje wiceburmistrza, którą zaproponował mu burmistrz Osiecki, po tym jak zarekomendowany przez lokalny komitet Prawa i Sprawiedliwości (czyli de facto przez Małeckiego, bo rządzi on tu w sposób całkowicie wodzowski) kandydat (pan Zawadzki z Płocka, a więc „spadochroniarz”) zrezygnował z bardzo prestiżowej funkcji i dobrze płatnej (wszak stanowisko zastępcy burmistrza miasta Sochaczewa) oznacza się dochodem rzędu co najmniej 12 tysięcy złotych plus rożnego rodzaju dodatki (przeciętny człowiek może o takiej pracy jedynie pomarzyć). Pan z Płocka odszedł i pozostawił po sobie olbrzymi niesmak. Pan Małecki zaś nie potrafił jasno się określić i przyjąć propozycji pracy na stanowisku wiceburmistrza. Nie oceniałbym tego tak negatywnie, gdyby nie fakt, iż jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Pan Małecki, o którym tu mowa kandydował na stanowisko burmistrza naszego miasta (wówczas mnóstwo ludzi dla niego agitowało, zupełnie za darmo i jak się dziś okazuje całkowicie niepotrzebnie). Skoro wiec chciał on się zrealizować w samorządzie lokalnym (miejski w tym przypadku) to dlaczego nie przyjął posady wiceburmistrza ? Dlaczego wycofał się i nie został przynajmniej przewodniczącym rady miasta (przecież to on „dyryguje” miejską koalicją). Za duża odpowiedzialność ? Wielu mieszkańców naszego miasta zawiodło się na Macieju Małeckim. W mniemaniu znacznej części z nas – skompromitował on lokalne środowisko Prawa i Sprawiedliwości. O ile polityka historyczna jest przez nas pochwalana, o tyle wykorzystywanie zebrań w Ostoi św. Dominika do nachalnej auto-promocji jest wysoce naganne i nie powinno mieć miejsca. Jesteśmy przekonani, iż pan Małecki nie powtórzy nawet wyniku z poprzednich wyborów parlamentarnych z 2007 roku. Bardzo nieładnie zachował się również Pan Małecki, kiedy nie przyszedł na zebranie wielu bardzo zacnych i poważnych kolegów z partii z Płocka (m.in. byłego ministra Skarbu – pana Jasińskiego, radnego sejmiku województwa Mazowieckiego pana – Martynowskiego czy innych osób). Jego naganna postawa została zauważona nie tylko w zarządzie okręgowym Pis-u (w Płocku) ale nawet przez premiera Kaczyńskiego. Dla osób, które być może nie wnikają aż tak głęboko w politykę naszej partii – należy się wytłumaczenie – iż, chociażby w wywiadzie Prezesa Kaczyńskiego w jednej z lokalnej gazet z redaktorem Januszem Szostakiem – Premier nie wymienia pana Małeckiego jako kandydata, na którego można by było oddać swój glos. Niestety ale prawda jest taka, ze osoba taka jak pan Małecki (LPR, Przymierze a dopiero PiS) nie jest odpowiednim przedstawicielem lokalnego środowiska. Żal wielki kilku członków lokalnego PiSu, którzy dali się wmanewrować w brzydka grę, gdzie zwycięzcą jest tylko ministrant. Odradzamy glosowanie na pana Małeckiego, jeśli głosują Państwo na Prawo i Sprawiedliwość polecamy innych kandydatów (wybór jest spory). Niniejszy wpis nie ma charakteru zachęcania do glosowania na PiS czy tez udowadnia dlaczego warto (lub tez nie) głosować akurat na tą partię. Nie jest naszą rolą tego typu nagabywanie. Moglibyśmy dużo ostrzej wypomnieć wiele rzeczy panu Małeckiemu ale nie chcemy tego robić zbyt dosadnie i szeroko, gdyż niestety jest on ciągle uosabiany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwość (koalicja z PO w radzie miasta to kolejny niepotrzebny zabieg, byle by tylko mieć jeszcze więcej głosów, gdy samemu wybiera się mecze piłkarskie zamiast sesji Rady Miasta). Sochaczew zasługuje na lepszego lokalnego kandydata z PiS ! Elektorat Prawa i Sprawiedliwości, ale już nie Macieja Małeckiego.
A my chcemy, chcemy i to bardzo. Panie Maćku powodzenia trzymamy kciuki. Szansa jest wielka.
chcę być waszym posłem ,tylko czy my chcemy takiego posła -dość marionetek głosujmy na ludzi z sercem mogących naprawdę coś zrobić .
Oj śmieszny wywód! Jako radny o wyborcach nie pamięta ( swojej partii też!),a jako poseł będzie?
hihihihihi wierzę w obietnice hihihi na pewno nie zagłosuję.
Pan Maciej Małecki został wybrany wiceprzewodniczącym Rady Miasta w Sochaczewie. Sam zgłosił i zdecydował, że inna osoba została przewodniczącym. Dziwi zatem fakt, iż to właśnie on pojawia się na wszystkich uroczystościach związanych z Sochaczewem. Nie ma chyba imprezy plenerowej gdzie nie można by go było zobaczyć. Do pewnego stopnia byłoby to korzystne, ale teraz staje się nachalne. Powszechna opinia o tym kandydacie jest taka, że osoba ta jest bardzo zdeterminowana w zostaniu posłem (a wszystkie inne wybory prowadzą tylko do tego celu). Gdyby tak nie było to bez wątpienia objął by on funkcje wiceburmistrza, którą zaproponował mu burmistrz Osiecki, po tym jak zarekomendowany przez lokalny komitet Prawa i Sprawiedliwości (czyli de facto przez Małeckiego, bo rządzi on tu w sposób całkowicie wodzowski) kandydat (pan Zawadzki z Płocka, a więc „spadochroniarz”) zrezygnował z bardzo prestiżowej funkcji i dobrze płatnej (wszak stanowisko zastępcy burmistrza miasta Sochaczewa) oznacza się dochodem rzędu co najmniej 12 tysięcy złotych plus rożnego rodzaju dodatki (przeciętny człowiek może o takiej pracy jedynie pomarzyć). Pan z Płocka odszedł i pozostawił po sobie olbrzymi niesmak. Pan Małecki zaś nie potrafił jasno się określić i przyjąć propozycji pracy na stanowisku wiceburmistrza. Nie oceniałbym tego tak negatywnie, gdyby nie fakt, iż jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Pan Małecki, o którym tu mowa kandydował na stanowisko burmistrza naszego miasta (wówczas mnóstwo ludzi dla niego agitowało, zupełnie za darmo i jak się dziś okazuje całkowicie niepotrzebnie). Skoro wiec chciał on się zrealizować w samorządzie lokalnym (miejski w tym przypadku) to dlaczego nie przyjął posady wiceburmistrza ? Dlaczego wycofał się i nie został przynajmniej przewodniczącym rady miasta (przecież to on „dyryguje” miejską koalicją). Za duża odpowiedzialność ? Wielu mieszkańców naszego miasta zawiodło się na Macieju Małeckim. W mniemaniu znacznej części z nas – skompromitował on lokalne środowisko Prawa i Sprawiedliwości. O ile polityka historyczna jest przez nas pochwalana, o tyle wykorzystywanie zebrań w Ostoi św. Dominika do nachalnej auto-promocji jest wysoce naganne i nie powinno mieć miejsca. Jesteśmy przekonani, iż pan Małecki nie powtórzy nawet wyniku z poprzednich wyborów parlamentarnych z 2007 roku. Bardzo nieładnie zachował się również Pan Małecki, kiedy nie przyszedł na zebranie wielu bardzo zacnych i poważnych kolegów z partii z Płocka (m.in. byłego ministra Skarbu – pana Jasińskiego, radnego sejmiku województwa Mazowieckiego pana – Martynowskiego czy innych osób). Jego naganna postawa została zauważona nie tylko w zarządzie okręgowym Pis-u (w Płocku) ale nawet przez premiera Kaczyńskiego. Dla osób, które być może nie wnikają aż tak głęboko w politykę naszej partii – należy się wytłumaczenie – iż, chociażby w wywiadzie Prezesa Kaczyńskiego w jednej z lokalnej gazet z redaktorem Januszem Szostakiem – Premier nie wymienia pana Małeckiego jako kandydata, na którego można by było oddać swój glos. Niestety ale prawda jest taka, ze osoba taka jak pan Małecki (LPR, Przymierze a dopiero PiS) nie jest odpowiednim przedstawicielem lokalnego środowiska. Żal wielki kilku członków lokalnego PiSu, którzy dali się wmanewrować w brzydka grę, gdzie zwycięzcą jest tylko ministrant. Odradzamy glosowanie na pana Małeckiego, jeśli głosują Państwo na Prawo i Sprawiedliwość polecamy innych kandydatów (wybór jest spory). Niniejszy wpis nie ma charakteru zachęcania do glosowania na PiS czy tez udowadnia dlaczego warto (lub tez nie) głosować akurat na tą partię. Nie jest naszą rolą tego typu nagabywanie. Moglibyśmy dużo ostrzej wypomnieć wiele rzeczy panu Małeckiemu ale nie chcemy tego robić zbyt dosadnie i szeroko, gdyż niestety jest on ciągle uosabiany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwość (koalicja z PO w radzie miasta to kolejny niepotrzebny zabieg, byle by tylko mieć jeszcze więcej głosów, gdy samemu wybiera się mecze piłkarskie zamiast sesji Rady Miasta). Sochaczew zasługuje na lepszego lokalnego kandydata z PiS ! Elektorat Prawa i Sprawiedliwości, ale już nie Macieja Małeckiego.
A my chcemy, chcemy i to bardzo. Panie Maćku powodzenia trzymamy kciuki. Szansa jest wielka.
chcę być waszym posłem ,tylko czy my chcemy takiego posła -dość marionetek głosujmy na ludzi z sercem mogących naprawdę coś zrobić .