Lotem błyskawicy Sochaczew obleciała wieść o wycofaniu drużyny seniorów Bzury z rozgrywek w sezonie 2021/2022. Co oznacza taka decyzja? Czyżby zarząd wydał karę śmierci na ten zasłużony klub? Być może się mylę i rzeczywistość okaże się o wiele mniej tragiczna niż dzisiaj wygląda.
Agonia Bzury trwała kilka lat. Walka zarządów. Wymiana prezesów. Trenerskie roszady. Wszystkie te niepokoje odbijały swoje piętno na piłkarzach, którzy chcieli grać w biało-zielonych barwach. Do tego doszły nie uzasadnione ambicje. Co niektórzy widzieli chodakowską drużynę w gronie trzecio- … a może i nawet drugoligowców. Jak się okazało, drużyna na siłę została wepchnięta przez zarząd do IV ligi i … przestała istnieć. Przed rundą wiosenną odeszło kilku zawodników. Kilku następnych w wakacje. Niestety nie ma w klubie silnej drużyny juniorów, która mogłaby zbierać doświadczenie w okręgówce lub A-klasie. Prawdopodobnie też skończyły się pieniądze … a długi oraz obietnice trzeba spłacać. Tragedia!
Niestety taką sytuację przewidziałem (już widzę zarzuty o krakaniu) i podzieliłem się nią z naszymi Czytelnikami.
Teraz spokojnie czekam na rozwój sytuacji. Ciekawe jak zareagują członkowie Rady Sportu (pewnie niektórzy się bardzo ucieszą gdyż więcej kasy będzie do podziału)? Co na to radni z Komisji Kultury i Sportu (może usłyszę wasz głos, dotąd tylko milczycie)? Co na to burmistrz i jego zastępca (kilka lat temu proponowałem napisanie planu rozwoju sportu, do tej pory nie powstał) odpowiedzialny za sport? Co na to działacze i kibice? Czy pozwolicie żeby Bzura Chodaków odeszła do historii?
A może by tak na zgliszczach zbudować nowy klub oparty o zdrowe zasady? Czy musi być to klub piłkarski? Nie musi! Sporo słyszę głosów o powołaniu drużyny siatkarskiej lub piłki ręcznej. Niech te głosy zamienią się w czyny i dadzą początek nowej chodakowskiej Bzurze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A wszystko wina szanownego prezesa , zdradził klub dla pieniędzy a teraz pewnie siedzi i popija herbatkę wraz z rugbistami. Przecież od samego początku władzą Sochaczewa nie podobał się fakt ze to Bzura Chodaków a nie Sochaczew, przecież właśnie o to był poprzedni spór. Teraz pewnie miasto przejmie i przekaże na rugby cały plac. Jako wielki fan klubu bardzo mi przykro z tego powodu ale wieści o tym były już dużo wcześniej tylko były niepublikowane. Zawodnicy poprzechodzili do okolicznych klubów a co niektórzy zamienili karierę piłkarską na trenerską a jeszcze inni nie zrobili nic. Tragedia roku???? ...
Od lat piłkarze gadają, że gdyby nie rugby, to by już normalnie 1 liga w Sochaczewie była. Tylko żeby zrobić piłkę na wysokim poziomie to trzeba milionów i to nie raz ale co roku. Trzeba było się dogadać w swoim piłkarskim sosie z Orkanem i podzielić zadaniami, bo 2 drużyny piłkarskie z ambicjami na co najmniej 3 lige, w takim małym mieście to za dużo.
Klub musi działać!!! Nawet żeby w następnym roku startował od b klasy ale żeby coś się działo bo inaczej Chodaków i nie tylko Bzura umrze i odejdzie w zapomnienie. Jak to stara przyśpiewka brzmi " tysiąc lat przeminie , Chodaków nie zginie , Bzura to potęga!!! " sądząc po słowach to może faktycznie Bzura tylko na chwilę zniknie i odrodzi się na nowo?... W tym momencie potrzebny jest tylko czas
I bardzo dobrze - koniec patologii . Jak moze byc dobrze skoro tam najwiecej namieszali byli zawodnicy . To im trzeba pogratulowac obecnej sytuacji.BRAWO BRAWO BRAWO
jak nieznasz tematu to niepisz bzdur
Na początku poprzedniego sezonu klub miał ponad 20 zawodników, młodych, ambitnych i z Sochaczewa, którzy chcieli grać. Nieudolność zarządu, jednego prezesa, a później drugiego, bezsensowne odwołania, a później przywracanie trenera, w końcu odwołanie trenera tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej doprowadziły do odejścia kilku zawodników, a później następnych. Kłamstwa, i arogancja prezesa Bartczaka, którego trzeba nazwać oszustem i złodziejem do tego doprowadziły. Nie dziwię się zawodnikom, że nie chcą mieć z tym nic wspólnego, ale gdzie przez ten czas i co robił zarząd? Gdzie byli pozostali członkowie zarządu, Celem, Komorowski i inni?
dojazd do klubu już ukończony to teraz albo biedronka albo jakiś inny oszołom ...???
klasyczne teksty "okradł klub i uciekł". ja rozumiem że dla byle Janusza z powiatu 40 tyś to gruba kasa i jak by ŁUN RZUNDZIŁ to by ŁUKROT I ŁUCIK, ale otrząśnijcie się - nikt normalny za takie pieniądze nie będzie sobie ściągał kłopotów. jak przyjdzie Leśnodorski i powie wam że na tym kurwidołku poważnej piłki w powiecie nie będzie to też będziecie gadać że okradł klub? dla was każdy to złodziej, może za dużo patrzycie w lustro? idźcie i pokażcie jak się zarządza, może Pan redaktor chętny? bycie prezesem w takich klubach to praca bez profitów (profit - uzyskanie zysku np. w postaci pieniędzy), a często dokładanie z własnej kieszeni. otrząśnijcie się i nie oczekujcie cudów tylko cieszcie się z okręgówek bez oczekiwań na więcej. buziaczki
Początek upadku Bzury powinien zawdzięczać sobie Pan Felczak, kiedy podjął decyzję o 4 lidze. To była tylko i wyłącznie jego decyzja. A jak grunt zaczął się walić to uciekł wielki Pan Felczak....
I po czym płakać hahaha chodakow co to jest jakie zasługi chyba kryminalne
to u was w błoniu bandyci się zabijali - nieprawdaż hahahahahahah
a mowiłem jeśienią wywieźć Prezesa na taczkach. to nie. może pociągnie. i pociągnął w dół rzeki
to dzięki solidaruchom - "spuścili" fabrykę, a w Chodakowie wszystko na fabryce stało. Grałem w Bzurze od trampkarza do pierwszej drużyny w latach sześćdziesiątych 20 wieku - szkoda klubu, szkoda tradycji - czas umierać
pamiętam, jak ludzie wozili darń z nad Utraty i układali murawę, pamiętam mecz Bzura - Liban, gdzie w bramce Pan Motyliński grał pierwszą połowę a drugą grał już Pan Jerzy Gałecki - zresztą obaj trenowali mnie w juniorach i w pierwszej drużynie, tak jak i Pan Pisarek. Pamiętam chłopaków - Marka Sompora, Jurka Pawłowskiego, Józka Ponieważa, Janusza Jóźwika, Krzysia Krakowiaka, Wieśka Łajca, Heńka Podczaskiego, Ludwika Krysteckiego, Adama Brzozowskiego, który nigdy nie odstawiał nogi i kosił równo z trawą i wielu innych ,których nazwiska niestety zapomniałem a z którymi grałem. Mieliśmy dwie drużyny seniorów, juniorów i trampkarzy.To były piękne dni ale niestety _ "to se ne vrati Pane Hawranek"
A wszystko wina szanownego prezesa , zdradził klub dla pieniędzy a teraz pewnie siedzi i popija herbatkę wraz z rugbistami. Przecież od samego początku władzą Sochaczewa nie podobał się fakt ze to Bzura Chodaków a nie Sochaczew, przecież właśnie o to był poprzedni spór. Teraz pewnie miasto przejmie i przekaże na rugby cały plac. Jako wielki fan klubu bardzo mi przykro z tego powodu ale wieści o tym były już dużo wcześniej tylko były niepublikowane. Zawodnicy poprzechodzili do okolicznych klubów a co niektórzy zamienili karierę piłkarską na trenerską a jeszcze inni nie zrobili nic. Tragedia roku???? ...
Od lat piłkarze gadają, że gdyby nie rugby, to by już normalnie 1 liga w Sochaczewie była. Tylko żeby zrobić piłkę na wysokim poziomie to trzeba milionów i to nie raz ale co roku. Trzeba było się dogadać w swoim piłkarskim sosie z Orkanem i podzielić zadaniami, bo 2 drużyny piłkarskie z ambicjami na co najmniej 3 lige, w takim małym mieście to za dużo.
Klub musi działać!!! Nawet żeby w następnym roku startował od b klasy ale żeby coś się działo bo inaczej Chodaków i nie tylko Bzura umrze i odejdzie w zapomnienie. Jak to stara przyśpiewka brzmi " tysiąc lat przeminie , Chodaków nie zginie , Bzura to potęga!!! " sądząc po słowach to może faktycznie Bzura tylko na chwilę zniknie i odrodzi się na nowo?... W tym momencie potrzebny jest tylko czas