Do Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie wpłynęło zgłoszenie, że po ulicy Dywizjonu 303 chodzi mężczyzna w stroju wojskowym i z bronią w ręku. Funkcjonariusze natychmiast pojechali na wskazane miejsce, gdzie zastali pięćdziesięciolatka w kurtce moro, pod którą ewidentnie próbował coś schować. Była to naładowana broń.
Sochaczewska policja poinformowała dziś o zatrzymaniu 50-letniego mężczyzny, który w ostatnią niedzielę chodził po ulicy Dywizjonu 303 z bronią w ręku. Był to naładowany pistolet gazowy. Funkcjonariusze zabezpieczyli go, a mężczyznę przewieźli do komendy. Tu okazało się, że zatrzymany ma prawie trzy promile alkoholu w organizmie. Ustalono też, że wcześniej mężczyzna wystrzelił jeden nabój w mieszkaniu.
Dzień później zatrzymany 50-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie, gdzie postawiono mu zarzut nielegalnego posiadania broni oraz amunicji. Grozi mi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten pistolet ze zdjęcia wymaga pozwolenia.Sprawa nie jest prosta nawet dla orzecznictwa sądowego, ponieważ niektóre pisolety tzw. hukowe nie wymagają pozwolenia, ale po zamianie naboji z hukowych na gazowe już wymagają !
Artykuł 9 mówi o miotaczu gazu, a artykuł 11 o ręcznym miotaczu gazu. To są dwa różne przedmioty. Ręczny miotacz gazu to urządzenie do rozpylania gazu, które można trzymać i uruchomić przy pomocy jednej ręki. I to co ręczne, to nie wymaga pozwolenia. W odróżnieniu od tego funkcjonują jeszcze np. nasobne miotacze gazu, które posiadają na wyposażeniu służby porządkowe. I te nasobne już wymagałyby pozwolenia.
Natomiast art. 11 pkt. 6 tej że ustawy mówi mówi:
"Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku:
6) posiadania ręcznych miotaczy gazu obezwładniającego;"
Natomiast art. 11 pkt. 6 tej że ustawy mówi mówi:
"Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku:
6) posiadania ręcznych miotaczy gazu obezwładniającego;"
USTAWA
z dnia 21 maja 1999 r.
o broni i amunicji
Art. 4. 1. Ilekroć w ustawie jest mowa o broni, należy przez to rozumieć:
3) miotacze gazu obezwładniającego;
Art. 9.3. Miotacze gazu obezwładniającego oraz narzędzia i urządzenia, o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 3 i 4, można posiadać na podstawie pozwolenia na broń wydanego przez właściwego ze względu na miejsce stałego pobytu zainteresowanej osoby lub siedzibę zainteresowanego podmiotu komendanta powiatowego Policji...
Wszystkie miotacze gazu, nawet mające formę pistoletu ,nie wymagają pozwolenia na broń palną , pełno ofert w sieci.
Chyba że tradycyjne pistolety zaliczymy do gazowych , bo przecież proch zamienia się w gaz :-)
broni gazowej nie mozna posiadac bez pozwolenia.
Coś się zmieniło ? do tej pory broń gazową i hukową wolno było posiadać bez zezwolenia !
Może to ta kurtka moro ? była np. z Narodowej Obrony Terytorialnej , bo promile o ile mi wiadomo też nie są zabronione ?
Ten pistolet ze zdjęcia wymaga pozwolenia.Sprawa nie jest prosta nawet dla orzecznictwa sądowego, ponieważ niektóre pisolety tzw. hukowe nie wymagają pozwolenia, ale po zamianie naboji z hukowych na gazowe już wymagają !
Artykuł 9 mówi o miotaczu gazu, a artykuł 11 o ręcznym miotaczu gazu. To są dwa różne przedmioty. Ręczny miotacz gazu to urządzenie do rozpylania gazu, które można trzymać i uruchomić przy pomocy jednej ręki. I to co ręczne, to nie wymaga pozwolenia. W odróżnieniu od tego funkcjonują jeszcze np. nasobne miotacze gazu, które posiadają na wyposażeniu służby porządkowe. I te nasobne już wymagałyby pozwolenia.
Natomiast art. 11 pkt. 6 tej że ustawy mówi mówi:
"Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku:
6) posiadania ręcznych miotaczy gazu obezwładniającego;"