Powoli zbliżamy się do wyjaśnienia, skąd się biorą tak wysokie ceny ciepła obciążające nasze budżety domowe. Na zadane pytania odpowiedziała nam Pani Agnieszka Głośniewska będąca rzecznikiem prasowym Departamentu Komunikacji Społecznej i Informacji Urzędu Regulacji Energetyki. Z informacji jakie otrzymaliśmy od Pani Głośniewskiej wynika:
1. Cena ciepła sprzedawanego przez sochaczewski PEC jest wysoka, a wydaje się nawet, że bardzo wysoka, ponieważ (cytat): Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Sochaczew Sp. z o.o., zgodnie ze zmianą taryfy dla ciepła tego Przedsiębiorstwa zatwierdzoną przez Prezesa URE decyzją z 28 marca 2012 r. osiąga średnio około 90 zł/GJ Można więc chyba powiedzieć, że sochaczewski PEC, delikatnie mówiąc do najtańszych nie należy. Czemu lub komu to zawdzięczamy, to już zupełnie inna sprawa.
2. Wysokie ceny ciepła wynikają również z tego, że sochaczewskie ciepłownie opalane są gazem. Krótko mówiąc, płacimy za nowoczesność i ekologię. Jak wynika z listu rzecznika prasowego URE (cytat): średnia cena wytwarzania ciepła w ciepłowniach (nie obejmująca przesyłania i dystrybucji ciepła) wynosiła w 2011 r. odpowiednio 37,43 zł/GJ – dla jednostek wytwórczych opalanych paliwami węglowymi oraz 64,91 zł/GJ dla jednostek wytwórczych opalanych paliwami gazowymi. Czyli krótko mówiąc, gdyby jakiś czas temu nie przerobiono kotłowni (wcześniej były opalane miałem), nie ponieślibyśmy kosztów modernizacji, a także dalej posługiwalibyśmy się paliwem, które zapewnia prawie dwukrotnie niższą cenę ciepła niż gaz.
3. Przeprowadziłem w związku z powyższym rozmowę z pracownikiem PEC odpowiedzialnym za rozliczenia z odbiorcami i uzyskałem następującą informację: PEC sprzedaje spółdzielniom ciepło po bardzo zbliżonych cenach, a różnice między poszczególnymi odbiorcami to na ogół kilka, rzadziej kilkanaście procent.
Z maili otrzymanych od czytelników wynika natomiast coś zupełnie innego. Skoro różnice cen ciepła dla poszczególnych odbiorców są tak niewielkie, to jak to możliwe, że spółdzielnie mieszkaniowe tak różnie traktują swoich lokatorów. Ceny podgrzania 1 m3 oscylują od kilkunastu złotych do 59,80 zł/m3 w bloku na Żeromskiego 33, a więc różnice są kilkusetprocentowe.
Dalsza część walki o niższe ceny należy do Państwa. Sami musicie rozliczyć swoje spółdzielnie. To one muszą wyjaśnić dlaczego, jeśli ciepło kupują w cenach zbliżonych, Wam każą płacić tak różnie. Wystarczy dobrze przestudiować regulamin i statut spółdzielni. Tam zawarty jest sposób otrzymania odpowiednich informacji, a także jak doprowadzić do zmian. Nawet na najwyższych stanowiskach.
Piotr Gadziński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Nikt nie tłumaczy faktu dlaczego płacimy nawet w okresie letnim za CO co jest absurdem!!! Karol