Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Generalnie, kolektory słoneczne mogą służyć jako przed-wstępne podgrzewanie ciepłej wody użytkowej, nie do centralnego ogrzewania. Jeżeli temperatura wody wody wlotowej od źródła jest np. 10C a jest podgrzane przez słońce do 35C, to kocioł musi tylko podgrzewać tą różnicę, tj. 50C-35C=15C. I tutaj są te oszczędności. W szpitalu jest ciągły odbiór ciepłej wody użytkowej (w domku jedno-rodzinnym tylko rano i wieczorem) i przez to oszczędności są dużo większe.
EkoFundusz daje dotacje dla powierzchni kolektorów powyżej 100m2 i tym bardziej to się opłaca.
Mam 6m2 kolektorów słonecznych w domu od 5 lat i widzę jakie to są korzyszci. Doceniam ten punkt widzenia, że dopiero kiedy ceny paliwa drastycznie rosną to ludzie się interesują w alternatywne enegie i że okres zwrotu jest dużo krótszy. Ale kiedy się mówi o ekologii, nie można zawsze wspominać o okresie zwrotu kapitału. Zakup telewizora lub samochodu to nikt na to się nie patrzy.
Zachęcam, innych żeby interesowali się tym tematem i ciągle uważam że temat kolektorów słonecznych na szpitalu jest bardzo opłacalny.
Pozdrawiam,
Krzysztof Brymora
Prawda, jak mi ciepło miłe ! Kilka lat temu (chyba 200-2001 lub nawet wcześniej) był pomysł założenia na szpitalu kolektorów słonecznych. Jednak wówczas zupełnie inaczej kształtowały się ceny węgla. oleju. gazu itp. Przypuszczam też, że jednostkowa cena takiego cacka nie jest najniższa, więc wówczas była nieopłacalna lub zwracała się po wielu latach. teraz się to trochę zmieniło, więc i rachunek ekonomiczny może wyglądać inaczej.
Przypomnijmy sobie kolejki u mechaników zakładających instalacje gazowe w samochodach. Pieniądze poszły, a potem gaz zaczął gwałtownie drożeć. Przypuszczam, że nasi ekonomiści nigdy nie dopuszczą do tego, żeby któryś
z surowców energetycznych był konkurenbcyjne w stosunku do innego. Mamy tego przykład z olejem, który kilka lat temu był tańszy od barszczu. Energetyczna rulketka będzie trwała do czasu, aż wszystkie ceny mniej więcej się wyrównają (oczywiście w zależności od wartości energetycznej).
Genialnie, prawie eureka - coś mi się kołacze na dnie pamięci, że wprowadzenie takich technologii w jednostkach podległych było już kiedyś przez starostwo sochaczewskie rozważane. Czy słusznie mi się wydaje? A jeżeli tak to dlaczego wówczas tego nie wprowadzono? może ktoś przypomnieć jak to było?
Generalnie, kolektory słoneczne mogą służyć jako przed-wstępne podgrzewanie ciepłej wody użytkowej, nie do centralnego ogrzewania. Jeżeli temperatura wody wody wlotowej od źródła jest np. 10C a jest podgrzane przez słońce do 35C, to kocioł musi tylko podgrzewać tą różnicę, tj. 50C-35C=15C. I tutaj są te oszczędności. W szpitalu jest ciągły odbiór ciepłej wody użytkowej (w domku jedno-rodzinnym tylko rano i wieczorem) i przez to oszczędności są dużo większe.
EkoFundusz daje dotacje dla powierzchni kolektorów powyżej 100m2 i tym bardziej to się opłaca.
Mam 6m2 kolektorów słonecznych w domu od 5 lat i widzę jakie to są korzyszci. Doceniam ten punkt widzenia, że dopiero kiedy ceny paliwa drastycznie rosną to ludzie się interesują w alternatywne enegie i że okres zwrotu jest dużo krótszy. Ale kiedy się mówi o ekologii, nie można zawsze wspominać o okresie zwrotu kapitału. Zakup telewizora lub samochodu to nikt na to się nie patrzy.
Zachęcam, innych żeby interesowali się tym tematem i ciągle uważam że temat kolektorów słonecznych na szpitalu jest bardzo opłacalny.
Pozdrawiam,
Krzysztof Brymora
Przepraszam, chodzi oczywiście o rok 2000.
Prawda, jak mi ciepło miłe ! Kilka lat temu (chyba 200-2001 lub nawet wcześniej) był pomysł założenia na szpitalu kolektorów słonecznych. Jednak wówczas zupełnie inaczej kształtowały się ceny węgla. oleju. gazu itp. Przypuszczam też, że jednostkowa cena takiego cacka nie jest najniższa, więc wówczas była nieopłacalna lub zwracała się po wielu latach. teraz się to trochę zmieniło, więc i rachunek ekonomiczny może wyglądać inaczej.
Przypomnijmy sobie kolejki u mechaników zakładających instalacje gazowe w samochodach. Pieniądze poszły, a potem gaz zaczął gwałtownie drożeć. Przypuszczam, że nasi ekonomiści nigdy nie dopuszczą do tego, żeby któryś
z surowców energetycznych był konkurenbcyjne w stosunku do innego. Mamy tego przykład z olejem, który kilka lat temu był tańszy od barszczu. Energetyczna rulketka będzie trwała do czasu, aż wszystkie ceny mniej więcej się wyrównają (oczywiście w zależności od wartości energetycznej).