W poprzednim wydaniu Ziemi zamieściliśmy obszerną relację z festynu, który odbył się na placu targowym 8 czerwca. Impreza wsparła leczenie chorego na nowotwór Kacpra Kamińskiego. Wydarzenie miało też swoich cichych bohaterów, o których warto wspomnieć.
- Na duży szacunek i pochwałę zasługują dzieciaki, które jako wolontariusze, były z nami tego dnia powiedział nam jeden z organizatorów, Daniel Janiak. Pomagały nam w trakcie trwania imprezy, a także potem, gdy sprzątaliśmy teren. To, ile energii i zaangażowania włożyły one w pracę, nie przestaje mnie zadziwiać.
Pomimo upału, chłopcy pomagali praktycznie na każdym etapie festynu. Często nawet nie trzeba było im nic mówić. Gdy widzieli, że coś jest do zrobienia, po prostu brali się za pracę.
- Fajne jest to, że oprócz tego, iż pomogliśmy choremu chłopakowi, udało nam się spędzić czas z tymi dzieciakami. Za swoją pracę dostali pizze, słodycze, napoje i darmowe przejazdy gokartami w ramach Kager Racing mówi Daniel Janiak. - Nie da się oddać słowami, jacy byli dumni, że ktoś powierzył im zadania i uwierzył, że dadzą radę. Wśród pokolenia dzieci, które spędzają czas miedzy komputerem a tabletem, to jak się zachowali, to naprawdę budujący przykład.
(ap)
Po więcej informacji zapraszamy na ziemia-sochaczewska.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze