Reklama

Co czeka szpitale powiatowe

Z sympatią myślę o Marku Wójciku, przyjacielu Sochaczewa, niestrudzonym rzeczniku powiatowych spraw samorządowych przed obliczem rządu i parlamentu. Jest jednym z czołowych samorządowych ekspertów w dziedzinie ochrony zdrowia. Oto jego spostrzeżenia z analizy sytuacji szpitali i propozycje zgłoszone ministrowi Boniemu wobec nadciągających zagrożeń finansowych:

Marek Wójcik, dyrektor biura Związku Powiatów Polskich, złożył przedstawicielom rządu propozycje zmian, które bez wydania ani jednej złotówki powstrzymają nadchodzące tsunami w szpitalach. / Portal Samorządowy, 24-02-2012 /prezentacja Marka Wójcika niżej/

Na obradach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego Marek Wójcik powiedział, że po latach dochodzenia do stabilizacji systemu opieki zdrowotnej po raz pierwszy w 2011 r. nastąpił odwrót przez zwiększenie zobowiązań wymagalnych.
- Od trzeciego kwartału 2010 r. do trzeciego kwartału 2011 r. zobowiązania wymagalne wzrosły o 12 proc. Dla przeciętnego szpitala samorządowego wzrost kontraktu o 3 proc. rok do roku oznacza 930 tys. zł - mówił dyrektor.

Omówił też wybrane koszty dodatkowe, które wynikają ze zmian przepisów. Według jego wyliczeń, podniesienie składki rentowej oznacza 308 tys. zł więcej w tym roku, a zmiany dotyczące ubezpieczeń - łącznie 500 tys. zł więcej. Kwota ta powiększy się przez prognozowany pięcioprocentowy wzrost energii elektrycznej oraz fakt, że wprowadzono akcyzę na węgiel i koks, której wcześniej nie było.
- Podkreślam, że brałem pod uwagę najniższy poziom, żeby nikt mi nie zarzucił, że przesadzam. To są rzeczy, które nie wynikają z naszego zarządzania, tylko ze zmian przepisów. W ogóle nie dotykam wynagrodzeń, które stanowią 2/3 kosztów ogólnych szpitala - tłumaczył Marek Wójcik.
Poważnym problemem, według niego, jest też spodziewany wzrost nakładów na leki. - W grudniu 2011 r. wydaliśmy na leki o 220 mln zł więcej niż planowaliśmy. Teraz ta kwota będzie wyższa, bo jeszcze spływają zestawienia - mówił.

Bolesna jest także sprawa nadwykonań. W 2010 r. nadwykonania lekko przekroczyły 1 mld zł. Dzięki negocjacjom udało się odzyskać tylko 30 proc. tej kwoty, czyli ok. 355 mln zł.

Marek Wójcik przedstawił też kilka propozycji bezkosztowych, które bez wydania ani jednej złotówki spowodują, że nadchodzące tsunami w szpitalach zostanie powstrzymane. - Nie wyciągamy ręki po pieniądze. Prosimy tylko o wycofanie się ze zbędnych propozycji, na przykład ubezpieczenia od zdarzeń medycznych. Prosimy o wydłużenie kontraktu, bo to ustabilizuje i uwolni pewne środki, które są do wzięcia oraz wydłużenie mechanizmu przekształcania SP ZOZ-ów do 2015 r. Trzeba też uregulować sprawy standaryzacji, bo co dwa dni pojawia się nowa propozycja, dotycząca standardów a to generuje koszty - stwierdził, prosząc jednocześnie o spotkanie z ministrem Bartoszem Arłukowiczem w tej sprawie.

Komentując prezentację Marka Wójcika, minister Michał Boni zaproponował, aby powołać małą grupę roboczą, która w ciągu tygodnia dokona analizy zgłoszonych przez Marka Wójcika propozycji. Stworzą ją m.in. wiceminister zdrowia Marek Haber, Marek Wójcik, przedstawiciel Związku Województw i wiceminister administracji i cyfryzacji Magdalena Wilamowska. Ustalenia grupy mają być podstawą do rozmowy z ministrem Bartoszem Arłukowiczem, która - jak zapewnił wiceminister Marek Haber - odbędzie się 2 marca.

Grażyna Kuryłło
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama