Wciąż nie wiadomo kto będzie zarządzał budynkiem przystani nad Bzurą. Co prawda miasto podpisało umowę z dotychczasowym operatorem na dwa miesiące, ale przetargu, który wyłoni nowego najemcę budynku nadal nie ogłoszono.
Jak już informowaliśmy, 31 marca wygasła umowa z dotychczasowym operatorem przystani nad Bzurą. Jednak do tej pory burmistrz nie ogłosił przetargu na wyłonienie nowego operatora. Po prostu zapomniano, że trzeba to zrobić.
Zamiast tego władze miasta zdecydowały się na zawarcie dwumiesięcznej umowy najmu budynku z dotychczasowym operatorem, którym jest Lukrecją. Jak wynika z naszych informacji obowiązuje ona od 1 kwietnia do 31 maja. Za wynajem ponad 240 m kw. powierzchni (kawiarnia + tarasy) miasto dostaje, co miesiąc, zawrotną kwotę 2000 + Vat.
Czy w związku z tym w maju zostanie ogłoszony przetarg na wynajem budynku przystani? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że przetarg, który powinien być już dawno ogłoszony, będzie dotyczył jedynie pomieszczeń kawiarni i terenu do niej przylegającego, czyli tzw. ogródka. I nie będzie on dotyczył wyłonienia operatora bulwarów, a najemcy.
Różnica jest zasadnicza. Do tej pory zwycięzca przetargu, czyli operator, zajmował się nie tylko budynkiem, za co otrzymywał z kasy miasta ponad 400 tysięcy złotych. Musiał również dbać o nadrzeczne bulwary, w tym ich koszenie.
Teraz te obowiązki ma przejąć Zakład Gospodarki Komunalnej. Z kolei MOSiR, jak do tej pory, będzie zajmował się wypożyczaniem kajaków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super,ciekawe ile za dbanie o zieleń dostanie ZGK?
No a ile ma dostać? Przecież to jest jednostka budżetowa, podległa pod UM. Będą to robić w ramach swoich obowiązków/zadań.
Super,ciekawe ile za dbanie o zieleń dostanie ZGK?
No a ile ma dostać? Przecież to jest jednostka budżetowa, podległa pod UM. Będą to robić w ramach swoich obowiązków/zadań.