Aktualny pęd życia często zmusza nas do jedzenia posiłków poza domem. Zapewne każdemu z Was zdarzyło się zjeść coś „na mieście”, a niektórzy praktykują to codziennie. Z konieczności (brak czasu), wygody, lub zwyczajnej chęci na ulubioną, gotową potrawę. Pytamy Was dziś, czy, a jeśli tak, to co najczęściej jadacie poza domem w Sochaczewie i okolicach? Szybką pizzę, kebab, chińszczyznę, fast food, a może "domowy" obiad w którymś z miejscowych lokali gastronomicznych?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam.Ja jem tylko w dwóch sochaczewskich lokalach - "Złoty Ul" i "Pełna Qlturka".Z pełną odpowiedzialnością mogę polecić Wam te lokale (jeżeli chodzi o dania obiadowe).Pozdrawiam
ja jadam tylko w jednym miejscu, gdzie podają pieczone wiewióreczki w peruwiańskim sosie. Są pyszne, zwłaszcza w odmianie carddacio (opiekane w mikrofali z futerkiem). Pyszne są też płonące bycze jądra z leguminą. polecam!
chińczyk z pokoju ma też swoją knajpę koło biedronki ;) nawet z tym samym nr.telefonu
jem tylko awaryjnie, kiedyś kebab na 600-lecia, teraz od dłuższego czasu tylko chińczyki. Niestety zniknął chińczyk na Pokoju, wg mnie najlepszy ryz smażony z kurczakiem w miescie, sporo bym dał żeby sie dowiedzieć gdzie ten kucharz sie przeniósł :|
na mieście to jem tylko parówki podwędzane z Morlinów,pod flaszeczkę nad Bzurą poza kamerami monitoringu (znam miejsce-samo centrum i zero szpiclowania)
Witam.Ja jem tylko w dwóch sochaczewskich lokalach - "Złoty Ul" i "Pełna Qlturka".Z pełną odpowiedzialnością mogę polecić Wam te lokale (jeżeli chodzi o dania obiadowe).Pozdrawiam
ja jadam tylko w jednym miejscu, gdzie podają pieczone wiewióreczki w peruwiańskim sosie. Są pyszne, zwłaszcza w odmianie carddacio (opiekane w mikrofali z futerkiem). Pyszne są też płonące bycze jądra z leguminą. polecam!
chińczyk z pokoju ma też swoją knajpę koło biedronki ;) nawet z tym samym nr.telefonu