Aktualizacja z dn. 2 kwietnia 2017: Poniższy tekst to oczywiście nasz redakcyjny prima aprillisowy żart. Ponieważ jednak Państwa komentarze i żywe reakcje powodują przekonanie, że istnieje spore pragnienie zacienienia pl. Kościuszki, zostawiamy tę sondę jako rodzaj rozpoznania, tudzież probierz, oczekiwań mieszkańców w tym zakresie. A nuż ratusz widząc skalę reakcji, faktycznie pomyśli o jakichś sezonowych parasolach?
Urząd Miasta chce jeszcze tej wiosny poprawić jakość przebywania na placu Kościuszki. Nasz sochaczewski rynek, który dzięki modernizacji tak zyskał na reprezentacyjności i częstotliwości odwiedzania przez mieszkańców, posiada niestety opinię „patelni”. Nieliczne drzewa, które miały osłaniać głowy odpoczywających przed palącym słońcem, jakoś w korony nie urosły, mimo że rosną już dziesięć lat. Ratusz postanowił dłużej nie czekać i wziąć sprawy w swoje ręce, by zadbać o pożądany cień nad stylizowanymi ławeczkami. W najbliższych dniach podejmie decyzję, czy będą to sztuczne palmy czy parasole z motywem klawiatury fortepianu. Ciekawi jesteśmy, jakiego Wy dokonalibyście wyboru.
Przez jakiś czas ratusz rozważał zasadzenie w miejsce obecnych mikrych drzewek na placu Kościuszki wyrośniętych żywych klonów o okazałych koronach, ale taka inwestycja byłaby zbyt kosztowna. Na cień nad rynkiem Urząd Miasta może wydać maksymalnie 100 tysięcy złotych z nadwyżki budżetowej. Pod analizę poszły więc inne propozycje i ostatecznie pracownikom ratusza najbardziej do gustu przypadły dwie: sztuczne palmy oraz parasole z motywem klawiatury, takim samym, jak na nowych tabliczkach w mieście, który kojarzyć ma się z Fryderykiem Chopinem.
Do sztucznych palm, wzorem słynnej palmy warszawskiej, przekonują pracownicy Wydziału Rodziny i Prokreacji w Urzędzie Miejskim w Sochaczewie. – Sztuczne palmy są po prostu weselsze, zarażają przechodniów optymizmem, który może przełożyć się na poczucie szczęścia i spełnienia wśród mieszkańców, inspirować ich do spędzania czasu na świeżym powietrzu, do podróży, a nawet do, miejmy nadzieję, miłości – mówi naczelnik tego referatu Bożena Maciczka.
Z kolei Wydział ds. Krzewienia Narodowego i Lokalnego Patriotyzmu wolałby parasole. – Palmy są oryginalne, ale trochę zbyt żartobliwe jak na główny miejski plac. W przypadku odbywania tu poważnych uroczystości, apeli, mogłoby dochodzić do swoistego mezaliansu, jak wyglądaliby na przykład żołnierze z Bielic z dowódcami na tle palm? Poza tym bardziej przekonuje mnie motyw klawiatury fortepianu. Ważne byśmy utrwalali w świadomości mieszkańców i turystów, że Sochaczew najbardziej kojarzy się z Fryderykiem Chopinem – argumentuje naczelnik Wojciech Rdza.
By zdążyć z montażem cieniogennych konstrukcji, ratusz musi podjąć decyzję co do ich formy, w ciągu kilku dni. Mamy nadzieję, że Państwa udział w tej sondzie, i Państwa komentarze, pomogą włodarzom dokonać słusznego wyboru.
Foto: wizualizacja inwestycji przygotowana przez firmę Krejzi sp. z o.o. dla Urzędu Miasta w Sochaczewie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeżeli pod palmami nie będzie można się załatwiać, to lepszy szalet.
Nawet jak na prima aprilisowy zart to dobre. Najpierw palmy, potem malpi gaj :)
a może jednak szalet miejski jak w każdym przyzwoitym Mieście
@Jazłowiak-no kumam ,ale nie do końca wierzę w prima aprylis
No jeśli z przymróżeniem oka to zapytam. A ile kosztuje taki okazały klon z wyrośniętą koroną. Może zamiast małego drzewka rosnącego kilkadziesiąt lat kupię sobie takie już "okazałe" ;)
Krzyże, bezapelacyjnie krzyże +
Atekarz. Idzmy dalej. Gaj palm i park linowy;)
Jeżeli pod palmami nie będzie można się załatwiać, to lepszy szalet.