Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie kontynuujemy na razie prac planistycznych tych 6 hektarów, m.in. dlatego, że prosiła nas o to firma ProLogis, która ciągle prowadzi prace związane z projektowaniem zagospodarowania 14 hektarów ciągnących się do przyszłej drogi północ-południe i chcieli, żeby nasz plan mógł honorować projekt firmy. Praktycznie od wiosny zeszłego roku te działania są więc zamrożone. Drugi powód, dla którego na razie nie działamy, to brak koncepcji na zagospodarowanie terenu. Pomysły pojawiają się co prawda różne, m.in. budowa centrum rekreacyjno-sportowego, ale na taką inwestycję nas po prostu nie stać i pomysł zapewne nie doczeka się szybkiej realizacji. Czekamy więc na inwestora, który przedstawi nam dobry pomysł na zagospodarowanie tego terenu.
Powyższa wypowiedź Julian Zasuwa z Wydziału Gospodarki Przestrzennej Architektury Urzędu Miasta rodzi wątpliwości.
Jak ratusz chce realizować projekt rozbudowy bazy sportowo - rekreacyjnej na który stara się pozyskać pieniądze z UE jeśli nie ma koncepcji?
Samo chcemy nie wystarczy.
Drogi Pawle - nie ma pośpiechu. W ostatnich miesiącach miało miejsce kilka zdarzeń, które mogą mieć znaczący wpływ na zagospodarowanie tej działki. Po pierwsze EURO 2012 - teren ten zgłosiliśmy pod budowę centrum pobytowego. Po drugie, 31 stycznia do spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew wprowadzono poważny kapitał, strategicznych partnerów finansujących to przedsięwzięcie. Być może część terenu zostanie wykorzystana przez firmy już interesujące się działkami na terenie Sochaczewa. Po trzecie, ratusz chce realizować kilkanaście projektów inwestycyjnych z 85% udziałem pieniędzy UE. Jednym z projektów jest rozbudowa bazy sportowo - rekreacyjnej. Nie ma lepszego miejsca, niż działka przy MOSiR.
Krótko mówiąc porażka. Miało być tak pięknie. Co to za tłumaczenie, że ...mogliśmy być bardziej stanowczy i twardzi... Trzeba być przewidywalnym. Od tego trzeba zacząć. Za chwile okaże się że ta sama sytuacja będzie dotyczyć obszaru, który nie tak dawno miasto zakupiło za rentę planistyczną.
Jako to, nie ma koncepcji? Burmistrz przedstawiał koncepcję w czasie procedowania nad zakupem owej działki. Snuł szerokie plany, a teraz okazuje się, że coś chcemy, ale nie wiemy jak się do tego zabrać!
Pan Zasuwa wie lepiej, najlepiej.
Nie kontynuujemy na razie prac planistycznych tych 6 hektarów, m.in. dlatego, że prosiła nas o to firma ProLogis, która ciągle prowadzi prace związane z projektowaniem zagospodarowania 14 hektarów ciągnących się do przyszłej drogi północ-południe i chcieli, żeby nasz plan mógł honorować projekt firmy. Praktycznie od wiosny zeszłego roku te działania są więc zamrożone. Drugi powód, dla którego na razie nie działamy, to brak koncepcji na zagospodarowanie terenu. Pomysły pojawiają się co prawda różne, m.in. budowa centrum rekreacyjno-sportowego, ale na taką inwestycję nas po prostu nie stać i pomysł zapewne nie doczeka się szybkiej realizacji. Czekamy więc na inwestora, który przedstawi nam dobry pomysł na zagospodarowanie tego terenu.
Powyższa wypowiedź Julian Zasuwa z Wydziału Gospodarki Przestrzennej Architektury Urzędu Miasta rodzi wątpliwości.
Jak ratusz chce realizować projekt rozbudowy bazy sportowo - rekreacyjnej na który stara się pozyskać pieniądze z UE jeśli nie ma koncepcji?
Samo chcemy nie wystarczy.
Drogi Pawle - nie ma pośpiechu. W ostatnich miesiącach miało miejsce kilka zdarzeń, które mogą mieć znaczący wpływ na zagospodarowanie tej działki. Po pierwsze EURO 2012 - teren ten zgłosiliśmy pod budowę centrum pobytowego. Po drugie, 31 stycznia do spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew wprowadzono poważny kapitał, strategicznych partnerów finansujących to przedsięwzięcie. Być może część terenu zostanie wykorzystana przez firmy już interesujące się działkami na terenie Sochaczewa. Po trzecie, ratusz chce realizować kilkanaście projektów inwestycyjnych z 85% udziałem pieniędzy UE. Jednym z projektów jest rozbudowa bazy sportowo - rekreacyjnej. Nie ma lepszego miejsca, niż działka przy MOSiR.