Wedle specyfikacji istotnych warunków zamówienia w
postępowaniu o udzielenie zamówienia w trybie przetargu publicznego, co
najmniej 40 drzew w pasażu Duplickiego w Chodakowie zostanie usuniętych. Na
drzewach tych znajdują się gniazda, których obecność pozwoliłem sobie
odpowiednio udokumentować. Należy zakładać, iż gniazda takie znajdowały się
również na drzewach i zaroślach usuniętych pod budowę obiektów sportowych w
Chodakowie.
Zastanawiam się, czy Urząd Miejski potrafi wyjaśnić, jak wycinanie drzew w okresie letnim ma się do usuwania wraz z nimi siedzib ptaków gatunków objętych rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 12 października 2011 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Dz. U. z dnia 8 listopada 2011 r.). Sam muszę przeanalizować tę sytuację po stosowanych konsultacjach z ornitologiami na podstawie dokumentacji zdjęciowej i filmowej.
Zachęcam do zapoznania się z dokumentami, a już niebawem przedstawię Państwu wyniki analiz.
Pasaż Duplickiego - projekt wykonawczy: TUTAJ
Ochrona gatunkowa zwierząt: TUTAJ
Czy usunięcie tych drzew w Państwa ocenie jest równoznaczne ze zniknięciem pasażu z krajobrazu Chodakowa? Czy niczym nie przesłonięty widok zakładów chemicznych będzie przyjemnym miejscem do spacerów i przejażdżek?
Na zakończenie warto dodać, że wycinka pozbawiająca ptaki i zwierzęta ich domów, a ludzi świeżego powietrza, jest prowadzona w ramach rewitalizacji tych terenów. Prawda, że ładna nazwa?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja byłem obecny. Autor niniejszego wpisu. Pisałem i robiłem fotografie do poniższego artykułu.
Burzowa masakra
Co najmniej 40 drzew ma zniknąć z pasażu Duplickiego Czytam i zastanawiam się o co większości komentujących chodzi? O drzewa ? szkoda , że nikt z komentujących nie był obecny na Pasażu po wichurze o ile pamiętam w 2007 roku, chore topole łamały się jak zapałki, wiatr powalał nawet okazałe zdrowe akacje. Drzewa przewracające się omal nie uszkodziły tych rur o ile pamiętam ciepłowniczych chociaż chyba gdzieś coś pogięły. Także czy drzewa przy obecnych zawirowaniach meteorologicznych są tam aż tak niezbędne w takiej ilości - tak słabe drzewa ? Czy nie ważniejsze jest bezpieczeństwo ? można nasadzić kilka nowych ale bardziej odpornych na silne wiatry drzewek. Myślę że raczej chodzi o kasę, fakt lepiej byłoby zaoszczędzić (ale nie wiem czy można) kilka latek, zaciągnąć mały kredyt i zrobić drugą przeprawę przez Bzurę, choćby dla osobówek i busów, ale co wtedy z cięższymi pojazdami Straży Pożarnej. Zamiast płatnej Reymonta i Wąskiej też trzeba było pomyśleć o przeprawie. Ale głównie chodzi o krytykę, krytykę krytykę i jeszcze raz krytykę szczególnie że wybory samorządowe tuż, tuż.
Panie rob-imi, sformułowanie "tam u was w starostwie" jest niczym znak wodny. Tylko jedna osoba w mieście, spod tylko jednego adresu mogła to napisać.
Ogólnie na pewno nie można mnie zaliczyć do nawiedzonych ekologów.
Ale tak samo jak Ty widzę tą straszną betonową zarazę.
Bo najłatwiej jest wyciąć drzewa, zapłacić pewnym firmom za wybrukowanie, a innym za podlewanie karłów w donicach.
Zwiększamy sobie koszta operacyjne oszczędzając na inwestycyjnych w dobry projekt aranżacji zieleni.
Rzadko jestem w Sochaczewie i zdarzają mi się sytuacje w których nie mogę się z szoku otrząsnąć.
Na przykład jak jechałem ulicą Staszica w stronę miasta i przeżyłem szok nie widząc drzew wyciętych na życzenie urzędu miasta.
Tak samo nie wyobrażam sobie zrównania z ziemią 75% parku przy muszli tylko po to aby ratować budżet miasta sprzedażą ziemi pod jakieś neo-historyczno-odbudowaną pierzeję.
He he, Grześku, dziękuję za wsparcie. Ja jestem jedynie spiritus movens całej sprawy, bo wielu ludziom to się już przejadło. Ale dalej będzie ją prowadzić stosowana instytucja. Przeważnie są to ci trochę skromniejsi, mniej hałaśliwi, czasami kulturalnie wycofani ludzie, którzy dla świętego spokoju nie podnoszą sprawy. Cieszę się, że wśród młodszych ludzi (bo ja to już jestem młodszy starszy), ale wśród naprawdę młodych pojawia się opór przeciw tej bezmyślności. Miałem taki - jak to się mówi - odsłuchy. Przy czym, ja nie jestem wrogiem zmian i inwestycji, ale można je robić rozsądnie, z poszanowaniem tego co jest, z jakąś organiczną zmianą. A jednak, głównie, żeby ograniczyć koszty zawsze robi się tak samo. Niszczy doszczętnie to, co jest i stawia nowe. Swoją drogą, czy w Chodakowie jest tak mało obiektów sportowych. Poza tym zupełnie nie rozumiem, dlaczego trzeba było wyciąć aż tyle tych drzew. No i RDOŚ pewnie wypowie się, czy można to było zrobić w tym okresie. Przynajmniej na to liczymy.
metodyka działania rob-imi
Nie mogę ich pokonać argumentami to wytknę im błędy gramatyczne.
Gąsior walcz.
- o drzewa w Chodakowie.
- o park w centrum Sochaczewa.
- o zieleń wszelką.
Jak trzeba jakiś podpisów pod jakąś petycją czy obywatelskim projektem ustawy to podpiszę.
Dzięki wysokim drzewom w alejce mamy jeszcze dość miły widok z okien naszego blokowiska.Jak to wytną, to będziemy patrzeć na stare, odrapane kominy dawnego "Chemitexu".Weźmy też pod uwagę potrzeby naszych dzieci. Przecież one chcą poganiać, pobawić się w gęstwinie krzaczków. My starsi, pamiętamy przecież takie zabawy. Nie tak dawno czytaliśmy o tym, jak w jakiejś miejscowości małe dzieci napisały list do władz miasta, żeby zostawiły im kawałek zarośli, żeby mogły sobie robić szałasy. Narzekamy, że dzieci siedzą tylko przy komputerach. A to my, dorośli zabieramy im miejsca do zabawy.Na Warzywnej mali chłopcy robili sobie bazy do walki na niby. Mówimy o nadwadze dzieci, przerzucamy problem na szkolne sklepiki, a nie dajemy dzieciom miejsc do zabawy na podwórkach.Wszędzie są parkingi dla samochodów. Nie ma placyków do zabawy dla dzieci.Króluje kostka brukowa, t***e i słupki odzielające blok od bloku, aby czasem dzieci z sąsiedniego podwórka nie pzyszły bawić się na nasze podwórko.Nie może być tak, że większość na zebraniu wspólnoty decyduje o wycinaniu drzew i krzewów.Dziwi mnie, że rodzice małych dzieci nie reagują na to i nie walczą o ich miejsca do zabawy.Za siermiężnej komuny przy blokach stawiano kilka huśtawek, jakąś zjeżdżalnię, altankę dla dorosłych, wbijano słupki do siatkówki.
Niech " nowym inwestycją" będzie symbolem tandety i bezmyślności przy projektowaniu miejskiej przestrzenni publicznej. Lokowanie produktu dla rob-imi:)
Pisownia nie ma tu większego znaczenia, raczej jak w temacie... co najmniej 40 drzew ma zniknąć z pasażu Duplickiego.
Panowie zastanówcie się nad tym tematem i wspólnie dojdziemy do konsensusu.
Nic nie zrobiono w temacie terenów po byłym Chemitexsie a raczej ruin. Teraz te ruiny będą szpeciły i straszyły po takiej dużej wycince. Czy oświetlenie alejki i ławeczki odstraszą smakoszy tanich trunków czy raczej poprawimy im komfort konsumpcji i biesiadowania? Czy środki przeznaczone na ten cel spełnią oczekiwania tych, którym leży na sercu dobro Mieszkańców tej dzielnicy?
Czy wspomniane latarnie dadzą odpowiednie bezpieczeństwo, czy tylko wzrosną koszty utrzymania tego terenu?
Czasem wystarczy uprzątnąć teren bez zbędnych "upiększeń", wycinki zdrowych drzew by zadowolić wszystkich.
Karol
Panie Masłowski
Parę zdań trzy, a nawet cztery błędy w jednym wpisie. Sporo jak na kogoś, kto chce zabierać głos w ważnych sprawach, ponoć jest dyrektorem, był radnym i kandydatem na burmistrza.
Nie ilość, a liczba drzew. W języku polskim piszemy liczba, a nie ilość, gdy wyrażamy się o rzeczownikach policzalnych. Jak będzie pan pisał o mące to napisze Pan ilość.
" Nie czytasz uważnie to co pisze" - to znów cytat z Pana wpisu
Panie w jakim to języku? Forma poprawna tego zdania brzmi "Nie czytasz uważnie tego co piszę" (tak wiem, pierwszy cudzysłów w języku polskim jest cudzysłowem dolnym, ale twórcy portalu nie przewidzieli takiej możliwości, albo ja jej nie znalazłem)
No i na koniec słynne inwestycją zamiast inwestycjom.
Dobra rada. Niech Pan najpierw zainwestuje w siebie :)
Przyda się nie tylko na portalu, ale i w pracy.
No chyba, że tam u was w starostwie umiejętność pisania po polsku nie jest wymagana, co zresztą wydaje mi się prawdopodobne, gdy czytam komunikaty tej instytucji.
Nawet jak na zdolności polskich samorządowców w usuwaniu drzew, będziemy czołówką. Dobrze to widać na jednym z załączonych zdjęć.
Proszę zwrócić uwagę, że kiedy topole zostaną usunięte, to nad dzielnicą będą niepodzielnie królować kominy. W zasadzie po nielegalnej wycince sprzed kilku lat już tak jest od wejścia do alejek od Chopina i od stadionu. Będzie naprawdę ładnie.
Panie rob-imi , bo jeszcze coś Panu pęknie :) Nie dostrzega Pan belki we własnym oku, a widzi źdźbło w cudzym. Moje tzw "byki" przy Pana to tylko drobny incydent :) Z tą przyjemnością, to Pan coś sugeruje? To źle Pan trafił.
Panie Masłowski
Cytat z pańskiego wpisu: " Nie jestem przeciwny nowym inwestycją"
Litości, pan podobno jest jakimś dyrektorem w powiecie. Był pan kandydatem na burmistrza, a po polsku nie umie Pan pisać. Co wpis to byk na byku.
Być może "nowym inwstycją" nie jest Pan przeciwny, ale najwyraźniej nowym inwestycjom tak.
Może niech Pan najpierw wróci do podstawówki, nauczy się podstaw, a potem zabiera głos w ważniejszych sprawach. No chyba, że to takie to wasze powiatowe standardy, albo chce Pan przyjemność zrobić wicestaroście (ten pan Ciura od afery w DPS i PCPR) zrobić, co to matury nawet nie ma.
Krzysztofie alias Reage77 widziałem wcześniej jak wyglądał teren gdzie rosły wspomniane drzewa w ilości 250 szt i przyznam, że wstyd dla miasta czy szkoły, że do takiego stanu doprowadzono.Brud, pełno śmieci. Nie czytasz uważnie to co pisze. Nie jestem przeciwny nowym inwestycją. Chcę żeby powstawały.Nie chcę jedynie bylejakości. Wiem, że to co powstanie w pasażu to trochę trąci tandetą ale zgodzę się, że lepszy rydz niż nic. Tylko, że coraz więcej takich "rydzów".
Mam nadzieję, że w to lato przejdzie przez Chodaków niejedna taka ulewa jak 4 czerwca zeszłego roku i wtedy wszyscy Ci, którzy dopuszczają się kolejnych wycinek jak i Ci, którzy na nie pozwalają przejrzą wreszcie na oczy. No ale wtedy będzie przecież lament, że studzienki źle zrobione, odpływy itd. Żyjcie na betonie po kolana w wodzie!!!
To nie tak. Ten skrawek zieleni wcale nie przeszkadzał mieszkańcom. Sama prowadzłam tam dzień w dzień wnuka do przedszkola a potem do szkoły. Na tym kawałku alejki wnuk z kolegami w powrotnej drodze mógł bezpiecznie pobiegać.A jak dzieci lubiły pobiegać po tych zaroslach.Mogliśmy sobie porozmawiać o dzięciołach, kosach i wiewiórkach, ktore tam można było spotkać. Co do bezpieczeństwa, to jak kto sie bał to tam nocami nie chodził, bo jest to alejka spacerowa, a wszędzie można było dość głównymi drogami.
Trochę pokręciłam. Na wycinkę drzew na terenie,który jest własnością miasta decyzje wydaje Starowstwo na wniosek UM. Na wycinkę na terenie prywatnym, położonym w mieście wydaje UM.
Szanowni Państwo może warto uporządkować kilka spraw. Po pierwsze. Zgodę na wycinkę drzew wydało Starostwo Powiatowe. (informacja z UM) Po drugie. W ostatnich kilku latach na terenie tzw. „Alejek” posadzonych zostało bodajże 50 młodych lip z które przez wandali zostały połamane lub wyrwane. (informacja z UM) Po trzecie. Dotychczas po zmroku tylko najodważniejsi mieszkańcy Chodakowa mieli odwagę przejść Alejkami. Można powiedzieć syf, kiła i mogiła – strach się bać. Po czwarte. Faktycznie wiele z drzew zagraża bezpieczeństwu przechodniów, a ich stan najlepiej ocenić można po każdej wichurze kiedy połamane konary leżą na ziemi. Po piąte. Z tego co usłyszałem z UM to, że taka ilość drzew została wpisana do kosztorysu nie oznacza że wszystkie zostaną wycięte. (informacja z UM) Po szóste. Na terenie Alejek będą nowe nasadzenia. (informacja z UM)
Szkoda, że akcja obrony drzew nie zaczęła się w tedy kiedy wandale niszczyli młode nasadzenia nie tylko w Alejkach, ale również na ul. Chopina. Wszyscy cieszyli się, że może będzie można bezpiecznie korzystać z pasażu. Liczymy na ławki, dobra nawierzchnię, ładne oświetlenie, ale jak przychodzi co do czego to zaczynamy się czepiać, a to ptaszków, a to krzaczków. 250 drzew wyciętych bo przeszkadzały w powstaniu nowych boisk? Paweł, powiedz to rodzicom dzieciaków z SP 7. Ty chyba nigdy tych drzew i tych terenów nie widziałeś? Wreszcie ktoś zrobił z tym porządek! Brawo, brawo! Zmieniajmy Chodaków na lepszy i ładniejszy, a malkontenci (bez urazy Andrzej:)), cóż zawsze się znajdą. Sam pewnie nieraz do nich należę, ale nie w tej, skądinąd słusznej sprawie i sądzę, że z moją opinią zgadza się zdecydowana większość mieszkańców naszej dzielnicy. Pozdrawiam.
Jesli drzewa rosną na gruntach podległych miastu, miasto zwraca sie o akceptację do Starostwa.Jeśli teren jest prywatny , decyzję na wniosek miasta wydaje Starostwo.Ale w myśl powiedzenia kruk krukowi oka nie wykole, wszystkie wnioski sie akceptuje.Eksperci są zatrudniami przez UM i Starostwo. Kto wyda decyzję niezgodną z zamiarami instytucji, w której jest zatrudniony?Jeśli się napisze, że gatunek nie jest rodzimy, że na drzewach nie gnieżdżą się chronione gatunki ptaków, nie trzeba pytać o zgodę RDOŚ.Nikt przecież tego nie sprawdza. Kto przyjechał do działkowców, żeby porozmawiać co żyje na tych drzewach i pod nimi?Za zgodę na wycinkę urzędy powinny naliczać opłaty, a za nie sadzić drzewa. Wtedy wspólnotom mieszkaniowym nie opłaciłoby się wycinać drzew. Niestety praktyka jest taka,ze opłat się nie nalicza, bo tu jest furtka, że jak zagrażają życiu i mieniu, to można z opłat zwolnić.Urząd pisze w decyzji np.po takiej niszczącej drzewo "pielęgnacji", że jak przez 3 lata galęzie nie odrosną to zapłacą karę, a przy wycince, że mają zrobić nowe nasadzenia.Nikt tego nie sprawdza. Przez trzy lata sprawa idzie w zapomnienie, albo nawet władze się zmieniają.Jedynym pozytywnym przykładem, są posadzone na ul.Topolowej, na pewnym odcinkulipy. Posadzono drzewka solidne i już ładnie rosną.To wygląda mniej więcej tak jak wczorajsze referendum na Ukrainie.Zgodnie z prawem.
PRZEPRASZAM wkradł się błąd - powinno być: Z tego co pamiętam mieszkaniec, właściciel parceli wnioskuje, także do ROŚ , ale zgodę po oględzinach wydaje odpowiedni wydział innego pionu samorządowego.
Daniel5 [2014-05-11 20:51] Pan burmistrz za zgodę wycięcia drzewa(nie neguje tego że nie raz trzeba wyciąć drzewo) powinien nakazać posadzić 10 nowych . ============================== Bardzo nie ładnie Panie "Daniel5" i nieetycznie jest wprowadzać w błąd LUDZI !! Niestety Referat Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta nie jest decydentem i nie wydaje zgody na wycinkę drzew. Z tego co pamiętam mieszkaniec, właściciel parceli wnioskuje, także do ROŚ , ale zgodę po oględzinach wydaje odpowiedzi wydział innego pionu samorządowego. Wyjątek stanowią samosiejki do określonej średnicy i drzewa owocowe bez względu na wiek i średnicę. Nie ładnie !!
metasekwoja
Wejdź na forum w e-sochaczew, kliknij nowe a zobaczysz pod hasłem Relacje z uroczystości 35 Lat Kom
Prosimy o inne namiary albo dodatkowe informacje, bo nie mozna znaleźć.
P.S www.youtube.com/watch?v=R21kSIep9A0 zachęcam do obejrzenia.
Zachęcam wszystkich do obejrzenia filmiku nakręconego przez młodego człowieka , pokazujący to jak twierdzi Antonii to " piękne i zmieniające się miasto " . To zakrawa na satyrę i woła o sprawiedliwość. Relacje z uroczystości 35 Lat Kom… | 1
Mieszkam w centrum Chodakowa i co roku widzę jak na lampach w specjalnych uchwytach zawieszane są kwiatki doniczkowe, surfinie czy pelargonie. Mam takie na działce i wiem jakie mają wymagania. Właściwie woda w małej doniczce wysycha błyskawicznie. Jak nie padają deszcze to trzeba je codziennie podlać wodą ze specjalną odżywką. Jeździ więc samochód z platformą i podlewa.Koszty ogromne. Natomiast obok, na wielkim trawniku przed halą sportową i domem kultury najpierw wycięte zostały zdrowe drzewa/ jak ktoś nie wierzy to niech odgrzebie trochę ziemi i zobaczy zdrowe karpy/,a teraz na trawniku zrobiono bazarek. Przywieziono kilka skrzynek z suchymi iglakami, pewnie były zbędne przy wymianie na nowe w centrum Sochaczewa. Za koszt utrzymania tych doniczkowych kwiatów, wyrzucanych co roku, moglibyśmy na tych trawnikach zasadzić piekne drzewa,krzewy, żywopłoty.
Pan burmistrz za zgodę wycięcia drzewa(nie neguje tego że nie raz trzeba wyciąć drzewo) powinien nakazać posadzić 10 nowych.
Dla tego na tym etapie, Paweł, już tak tego zostawić nie można. Ja również nie jestem dogmatykiem, gdybym widział, że prowadzi się jakąś politykę równoważenia wycinek pod inwestycje, nie zwracałbym na to większej uwagi. Ale nic takiego nie ma miejsca. To już będzie gwóźdź do trumny dla Chodakowa. Ja, jak mam ochotę pochodzić sobie po placu z kostki, to jadę do hipermarketu. Inna rzecz, że za jedno dorosłe drzewo, aby na jakiś czas zrównoważyć jego zdolności przemiany dwutlenku węgla, trzeba setki młodych. Tymczasem przez ostatnie lata wycięto setki drzew, a w ich miejsce posadzono kilka krzaków i rozpadających się już dziś donic. Mnie się to już serdecznie znudziło. To jest również moje miasto i moich dzieci. Mam już dość tandety, za którą i tak zapłacimy w podatkach. Tych inwestycji nie da się już zapewne odwrócić, ale przynajmniej podejmiemy kroki prawne zmierzające do sprawdzenia legalności wycinek w tym okresie roku.
W Chodakowie ubywa drzew. Pod topór prawdopodobnie trafiło 250 drzew przy Zespole Szkół w Chodakowie tuż przy pasażu Duplickiego. Teren był potrzebny pod boisko trawiaste wraz z bieżnią. Nie neguje takich potrzeb i popieram krzewienie kultury fizycznej ale czy nie można był tak zaprojektować boiska aby ocalić część drzew? Gdyby ocalały to można było zrobić fajny zielony zakątek połączony z pasażem. Tak licząc to chyba w ostatnich latach z tym co teraz wycięto i jest w planach to będzie z 500 drzew. A ile posadzono nowych? A to tylko w jednej dzielnicy Chodaków. Wiem, że będą donice, rabatki z kwiatami ale to nie zrekompensuje wciąż ubywających drzew. Jeszcze jest w planach dalsza wycinka drzew na ul. Staszica. Bardzo szybko różnym zarządcą przychodzi wycinka, a gdy trzeba przeprowadzać bieżącą pielęgnację i usuwanie schorowanych konarów to nie ma chętnych - bo to kosztuje!. Łatwiej zlecić wycinkę całego drzewa w zamian za pozyskane drzewo bo jest bez kosztów.
Oczywiście ja się zgadzam.Trzeba tylko zacząć dbać kompleksowo,wymieniać drzewa chore i zastępować nowymi może innymi gatunkami ,zdrowych nie ruszać!Nikt nie usuwa suchych gałęzi co widać w całym mieście,karpy po wyciętych drzewach pozostawia się na dziesiątki lat w ziemi zamiast usunąć i w to miejsce posadzić nowe drzewo.Wydział Ochrony Środowiska to dla mnie wręcz zajmuje się jego niszczeniem a miasto wydaje wielkie pieniądze na bratki które po miesiącu lub dwóch wymienia na następne kwiatki, o kosztach podlewania nie wspomnę.
mefistoPewnie platany, kasztany, lipy są ładniejsze /choć tom kwestia gustu/.Rzecz w tym, że ci co sadzili te polole wiedzieli albo pytali mądrzejszych w tych sprawach, że Chodaków połozony jest na bagnach i topole będą się tu dobrze czuły i osuszą w jakimś stopniu teren tak, że obok tych drzew stworzyli sad. Były silne z zdrowe bo miały dużo wilgoci.Przez ostatnie kilka lat działkowcy do końca sierpnia brodzili po kolana w wodzie na działkach. Wypadły drzewa owocowe. Prosili UM o pomoc w jakimś odwodnieniu.Średniej wielkości drzewo wypija ok. 1000 l na dobę.Żeby zastąpić tę jedną topolę potrzeba 1000 nowych, młodych drzewek.I teraz wycięto im te potężne drzewa, które w ciągu doby wypijały ogromną ilość wody.Teraz ul. Warzywna to jest bagno, nie wjedzie tam nawet niewielkie auto bo zapadnie się w błocie.Ludzie, którzy chodzą tam do swoich domów, czepiają się ogrodzenia działek, ażeby jakoś przejśc. To jest szczyt głupoty.
Ja nie jestem fanem topól i nie popadam w euforię patrząc na te drzewa w Chodakowie.Jednak mając wybór ,mieć drzewa lub nie mieć to oczywiście wolę topole.Zawsze drzewa można usunąć ale w zamian trzeba sadzić nowe,a tutaj nic się w tej sprawie nie dzieje.Nie znam ulicy w naszym mieście gdzie sadzono by drzewa,te śmieszne parasolki nimi na pewno nie są.
GRZECHZnów króciutko i węzłowato.Tak to jest, ten kto broni natury to albo nawiedzony albo lump.Nowoczesny = kostka brukowa i t***e w skrzynkach.
Ale pan rzecznik dużo nowych kont zakłada :)
Władze miasta mają ciekawe skojarzenia.
Drzewa = lump
Ten Pan Gąsiorowski to widzę jakaś nowa gwiazda e-sochaczew.
Generalnie wpisuje się w trend panujący od pewnego czasu na portalu. Nic mu się nie podoba, wszystko do bani, on jedyny sprawiedliwy zna się na wszystkim, wie najlepiej czego ludzie chcą. Co jest dla nich dobre. Filozof.
SUPER, ŻE PASAŻ ZMIENI SIĘ W PASAŻ DLA RODZIN, A NIE ZAUŁEK DLA LUMPÓW, JAKIM STAŁ SIĘ DZIŚ.
Zresztą jestem przekonany, że ludzie zagłosują nogami, jak już pasaż powstanie.
A nawiedzonymi tekstami pana Gąsiorowskiego proponuję się za bardzo się nie przejmować.
Ten Pan Gąsiorowski to widzę jakaś nowa gwiazda e-sochaczew.
Generalnie wpisuje się w trend panujący od pewnego czasu na portalu. Nic mu się nie podoba, wszystko do bani, on jedyny sprawiedliwy zna się na wszystkim, wie najlepiej czego ludzie chcą. Co jest dla nich dobre. Filozof.
SUPER, ŻE PASAŻ ZMIENI SIĘ W PASAŻ DLA RODZIN, A NIE ZAUŁEK DLA LUMPÓW, JAKIM STAŁ SIĘ DZIŚ.
Zresztą jestem przekonany, że ludzie zagłosują nogami, jak już pasaż powstanie.
A nawiedzonymi tekstami pana Gąsiorowskiego proponuję się za bardzo się nie przejmować.
Radzę jednak bardziej uważać na przejściu dla pieszych albo prowadząc samochód, to o wiele niezezpieczniejsze niż topole.
znalazlem jedna z opini o topolach
Drzewa topoli bardzo łatwo próchnieją w nasadzie pnia, natomiast górna jego część i korona są często zupełnie zdrowe. Dlatego też w czasie silnych wiatrów tak wiele starych topoli zostaje złamanych. Z tego powodu sa one powszechnie uważane z "drzewa niebezpieczne" w miejscach publicznych i przy szlakach komunikacyjnych i z tej przyczyny usuwa się je często gdy są jeszcze zupełnie zdrowe. Natomiast bardzo stare dęby - pomniki przyrody, niekiedy z silnie wypróchniałym pniem nie są nigdy tak niebezpieczne jak stare topole.
Mówimy o tej samej osobie, wydarzenie miało miejsce w poprzedniej kadencji. W tej była kontynuacja. Wybieramy jak wybieramy. Raczej do urny już się nie pofatyguję.
A jeżeli mówimy o tej samej osobie , to dzisiaj podobno za zgodą miasta lub Mosiru prowadzi , lub chce prowadzić ORKAN w dyscyplinie piłka nożna . To taka sprawiedliwość ,że aż rzygać się chce . Podziękujmy temu burmistrzowi za to co robi przy urnie wyborczej , do czego namawiam.
Panie Danielu. O tym decyduje ten, który ma w tym interes,.Kubik topoli, czyli m3, kosztuje od 150 zł w zwyż. Proszę policzyć ile kubików miały 23 drzewa, o średnicy w podstawie ponad 300 cm, wys. ponad 30m. Niektóre topole od ziemi były wypróchniałe, ale im wyżej był piekny, zdrowy pień. Pozostawiono to co sugerowało, że była to próchnica. Nawet drzewo częściowo wypróchniałe może jeszcze długo żyć.Spóchniałych się nie wycina. Zobaczcie lipy napoleońskie.Od kilkudziesięciu lat rosną puste w środku. Kiedyś były wypełniane jakąs masą w środku w celu wzmocnienia. A gdzei będą żerować pszczoły, trzmiele jak lipy nie zakwitną, na tych tujkach czy tych niskopiennych posadzonych po jednej w drewnianej skrzyni, dawno już nieżywych przed halą sportową w Chodakowie.Popatrzcie na wózki z niemowlakami, na budkach w słoneczne dni wiszą pieluchy, bo słońce wali dziecku po oczach. Jak się schronią matki z dziećmi na tym pasażu w upał.Chodziłam w wnukiem na boisko Bzury. Nie ma gdzie przysiąść, drzewa wyrżnięte. Osoba skazana za nielegalną wycinkę i kradzież tego drewna jeszcze przez 10 lat pracowała w tym miejscu i śmiała mi się w twarz.Szanowni Państwo, macie rację,to ostania chwila, żeby coś z tym zrobić.Pomaga nam bardzo, wyciągając informacje z UM dawna mieszkanka Chodakowa, obecnie mieszkająca w Krakowie. Przyjeżdża tu do rodziców i nie może poznać miasta. Zajmuje się już długo tym tematem w Krakowie.Myślę, że za kilka dni skrzykniemy się. Proszę śledzić blog na ten teamt.Pozdrawiam
karol997
Panie Karolu Witaj Pan w moim , albo ja w Pana klubie. Ja te z pierwszą dziewczyną chodziłem za rękę po tej alej , tam poznałem swoją żonę , tam chodziłem na spacery z moimi dziećmi , a teraz co chcą Chodaków przekształcić w pustynie . Ot i wizytówka naszej władzy. Nic dodać nic ująć.
"Szanowni Państwo
Osoby odpowiedzialne za inwestycję w Pasaż Duplickiego zapewniają, że mimo zapisu w tzw. "przedmiarze robót", który udostępnił autor artykułu, nie zostanie wyciętych 40 drzew.
Oczywiście w Pasażu Duplickiego będą wycięcia. Wśród tych drzew są także drzewa chore, spruchniałe, słabe. Te na pewno trzeba usunąć, bo zagrażają bezpieczeństwu, tym bardziej, że ruch na Pasażu na pewno znacznie się zwiększy, gdy stanie się reprezentacyjną aleją. "Pytanie do rzecznika UM.Jeśli można wiedzieć, to kto decyduje które drzewo jest chore i trzeba je usunąć?
A tak z innej beczki,jechałem ulicą Mostową w Chodakowie i zauważyłem szpaler drzew po stronie Bzury oznaczonych pomarańczową farbą.Czy to przypadkiem też nie do wycięcia?Może ktoś coś wie.A co do urody naszego miasta to drwale jakoś nie kwapią się do usunięcia suchych drzew w centrum a jest ich sporo,choćby na 600 lecia.Pewnie nie mają wartości jako drewno to niech stoją.
No nie. Przecież cały urok tzw. alejek jest w tych pozostałych jeszcze drzewach. Myślę, że nadszedł czas na poważną akcję nie dopuszczającą do tego czynu.
Mój ostatni komentarz był do forumowicza -antonii i- przez dwa ii-pewnie dyslektyk ale co mnie do tego!
a co tobie się podoba w zmianach w ostatnich(mniemam za burmistrzowania obecnego burmistrza-)latach podoba,gdzie te piękno i uroda Sochaczewa?
A jak chcesz zobaczyć topole wycięte z Warzywnej, to proszę pojechać przez most Bzury w Chodakowie, prosto w stronę Młodzieszyna.Tam, za krzyżowaniem niedaleko, po prawej stronie, prawdopodobnie leżą jeszcze te kłody.Oddane podobno za wycinkę.Co do rozgrywek politycznych to zupełnie nas to nie obchodzi.Każda władza w mieście swoje zrobiła, żeby zniszczyć nasz kawałek miasta. Urząd Miejski podkłada wnioski Staroście a ten podpisuje. Jakoś się dobrze dogadują w tej sprawie, nie ma podziałów politycznych.Podobnie jak w Sejmie, jak się podnosi diety wszyscy podnoszą ręce, z każdej strony sali sejmowej.
widze ze tutaj to tylko albo ci ze starostwa albo ci od burmistrza innych byc niemoze? to jest nasze piekielko nikt nie widzi jak Sochaczew jest piekny jak sie zmienia przez ostatnie lata wszyscy widzicie tylko minusy taka polaczkosc. to smutne jednak prawdziwe. wracajac do pasazu to mam pytanie do autora blogu. czy rosnace drzewa to topole włoskie?
do Antoni- zalogowałeś się 10 żeby malkontencić ?robią źle nie robią...,.,obejrzyj te karpy na zapleczu działek w Chodakowie,silne zdrowe drzewa,pojedź swoim Seicento po Chodakówku-drtzewa 1,5 metr od drogi!! tylko sparciałe!!! i nkt ich nie chce!! następny z ekipy Burmistrza (sorry za dużą literę) który wprowadza zamęt
Głupota, w przeciwieństwie do drzew, jest zawsze wysokopienna.
Nie robią - źle. Robią jeszcze gorzej . . . Co za mentalność. Wytną 40 drzew trudno i tak większość nadaje się do wycięcia. Nie oszukujmy się cywilizacja wymaga wycinek ale na miejsce starych drzew jeżeli jest potrzeba sadzi się nowe niskopienne, które nie zagrażają infrastrukturze w ziemiii. Lepiej jak wytną teraz aniżeli mieliby popodcinac korzenie do przeprowadzenia kabli, bo efekt byłby taki sam jak nie gorszy. Ja rozmie ze pan zielony obrońcom drzew się staje bo startuje pewnie w wyborach ale kurde nie negujmy wszystkiego bo sie zjemy w polskim piekielku.
Cieszą takie opinie. Niestety jak nie zadziałamy wszyscy razem to zapomnimy jak wyglada drzewo.Ustawa jest tak skonstruowana, że można wszystko co się chce ominąć.A to topole nie rodzime drzewa, więc nie trzeba pytać o zgode Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.Zagrażają bezpieczeństwo to naczelny pretekst do wycinki. Najwięcej ludzi ginie w wypadkach drogowych, kierowca to podobno najbardziej niebezpieczny zawód, a jednak nikt nie likwiduje samochodów.Dopiero co zrobiono nam bagno z fajnej ścieżki za działkami /zdjęcia pod blogiem Mieszkałem w wielkim parku/. Tam jest teraz po prostu bagno. Nie można nic dowieźć do działek, bo każdy samochód utonie w błocie. Tego bałaganu nikt nie uprzątnął, a jak działkowicz wysypał trochgę trawy z kosiarki w to miejsce, to afera, telefony z UM.Pisać można wiele, podawać dziesiątki przykładów bezdennej głupoty. Trzeba jednak się zjednoczyć i działać. Wiem, że jest taka inicjatywa i ludzie chętni do pracy.A ptaki tak proszą o pomoc. Tak dzisiaj pieknie śpiewały od 3 rano.Pozdrawiam tych co kochają naturę.
wyciąć,zalać betonem asfaltem obłożyć kostką,a deszczówka zamiast wsiąknąć w glebę spłynie kanałami do rzeki,obniża sie poziom wód gruntowych na dużej powierzchni,komu przeszkadza urokliwa alejka z naturalną nawierzchnią? podpowiadam burmistrzowi (zaczerpnięte z innego miasta,artykuł z prasy)wprowadzić nakaz odprowadzania deszczówki do kanalizacji,będzie można wprowadzić dodatkową opłatę!!np.2 zł od metra kwadratowego dachów w domostwie ,no bo ludziom wsiąka w ziemię na podwórku i piniendze sie marnują!a pić i żreć za darmio się chce!
chyba trzeba wziąć kamerkę i pokazać w jakiejś telewizji żeby te darmozjady z UM i Starostwa nie ogołociły całego Sochaczewa z drzewostanu-może Pan Małolepszy powie czy zetną i zapłacą za drzewo czy tylko zetną a drzewa wezmą za koszty?
Wprawdzie nie jestem mieszkańcem tej dzielnicy miasta,ale nie mogę się powstrzymać od skomentowania bezmyślnego wycinania drzew.Od kilku lat zwracam uwagę zarówno wędkarzom (bo sam jestem wędkarzem) jak i mieszkańcom naszego miasta,ba nawet i urzędnikom odpowiedzialnym za wydawanie decyzji na takie wycinki,że dokonuje się bezpodstawne wycinanie drzew nad zalewem boryszewskim . Na moje uważam proste pytania kto podejmuje decyzję ,że należy te ,a nie inne drzewa usunąć i czy drzewa zagrażają bezpieczeństwu osób przebywających i wypoczywających na terenie zalewu otrzymuję taka wręcz (nawet nie wiem jak to określić) odpowiedź.,,My tylko wydajemy decyzję ile drzew należy usunąć" Na pytanie kto wyznaczył drzewa do wycinki ,czy była to osoba posiadająca wiedzę zawodową na temat drzew,czy to był może dendrolog odpowiedziano mi ,,Nie to panowie z .....( tu padło podanie jednej z organizacji) wskazywali te drzewa,a my tylko wydaliśmy decyzję. No krew człowieka zalewa.To od czego mamy ten tak ładnie nazywany,, Wydział Ochrony Środowiska".Czy od ochrony środowiska , czy też od jego niszczenia.Przecież każdy wie ,że drzewa to ,, płuca miasta" , a osoby odpowiedzialne za ich usuwanie uważam ,że zachowują się jak nałogowi palacze papierosów.Niby wiedzą ,że im szkodzi na płuca ,a jednak palą bo nie ważne co będzie później.Czas najwyższy zastanowić się nad tym.
Mariusz Bajurski ,,Sochaczewski Wędkarz"
Czytając wpis Pana Małolepszego aż ciśnie mi się na usta:
..."nie zostanie wyciętych 40 drzew."... ale 38. ;)
Pan wybaczy, pisze Pan z poważaniem, ale faktycznie ma nas Pan w poważaniu.Ja tę alejkę widzę ze swojego okna, wiem kto tam chodzi, jaki jest ruch.Jaki to pasaż? Tam są lampy i lepsze nie potrzebne. Przydałyby się ławeczki, ale pewnie zniszczą jak zwykle.Czy otwarcie będzie przed wyborami?Jedni będą za inni przeciw.Może wyjść na zero.
Te "piękne" lampy nie są nam potrzebne, kostka brukowa także.Zostawcie nam drzewa. Jaki ruch się zwiększy?Chyba, że skierujecie tam ruch samochodowy.Co za wielki ruch może się odbywać na takim krótkim odcinku alejki? Jeśli troszczycie się o nasze bezpieczeństwo, to wytnijcie te stare lipy przy Chopina. To jest dopiero horror chodzić po nimi. Co zostawicie? Jakieś drzewko oblane wokół betonem, ktore za kilka miesięcy umrze. Popyatjcie ludzi w Sochaczewie, gdzie nie mogą dojechać do domu, bo błoto.
Szanowni Państwo
Osoby odpowiedzialne za inwestycję w Pasaż Duplickiego zapewniają, że mimo zapisu w tzw. "przedmiarze robót", który udostępnił autor artykułu, nie zostanie wyciętych 40 drzew.
Oczywiście w Pasażu Duplickiego będą wycięcia. Wśród tych drzew są także drzewa chore, spruchniałe, słabe. Te na pewno trzeba usunąć, bo zagrażają bezpieczeństwu,tym bardziej, że ruch na Pasażu na pewno znacznie się zwiększy, gdy stanie się reprezentacyjną aleją. Na pewno będą musiały być usunięte te drzewa, które będą kolidowały z liniami zasilającymi nowe, ładne lampy, które staną przy Pasażu. Ale to nie będzie masowa wycinka.
Z wyrazami szacunku
Robert Małolepszy
rzecznik prasowy UM
W moim dzieciństwie ta alejka wyglądała przepięknie. W połowie droga rozdzielała się na dwie strony,w środku powstał okrągły placyk, który obchodziło się alejką z lewa albo z prawa.Wszystkie alejki obsadzone były białą tawułą, której oczywiście się nie przycina. W alejkach stały ławeczki.Wokół szregi srebrnych świerków.Jak powstał chodakowski dom kultury, jeszcze wtedy zakładowy, to zaraz po wybudowaniuposadzono drzewa. Później już się tylko wycinało.Wtedy jednak trzeba było dwóch chłopów i piłę, żeby takie drzewo wyciąć. Był strach przed konsekwencjami. A teraz, jeszcze się ludzie nie wybudzą, a już 23 wielkie topole wywiezione.
Jestem przerażony tym co się dzieje! Ta alejka bo tak ją potocznie kiedyś nazywano przywołuje moje dziecięce wspomnienia. Wtedy wydawała mi się taka długa, piękna, zadrzewiona, leszowa. Ostatnio nie byłem w tym rejonie miasta ale nie wyobrażam sobie jej bez tych drzew i krzewów.
Komu przeszkadzają takie urokliwe zakątki zielone i o co w tym wszystkim chodzi? Czy mamy żyć w betonowo-brukowo-kostkowo-marketowym blaszanym MIASTEM? Kto za te beznadziejne decyzje opowie, kto je podejmuje? Co powstrzyma DURNEGO DRWALA MIASTA!!!
Karol
Ma Pani rację. Zniszczone są wszystkie żywopłoty. W Chodakowie było ich bardzo dużo, tych z tawuły, która kwitła wczesną wiosną, a długie opadające gałązki wyglądały jak obsypane śniegiem. Są żywopłoty,które się strzyże np.ligustr i takie które rosna swobodnie np. z tawuły.Są krzewy takie jak: jaśmin, bez, forsycja, które przycina się po przekwitnięciu i wtedy pięknie kwitną wiosną. Niestety. Tniemy wszystko. Jeszcze w zeszłym roku można było cieszyć się pięknie kwitnącymi krzewami jaśminu pomiędzy wspólnotą Topolowa a ogródkami działkowymi.Teren zdaje się należy do miasta.Firmy sprzatające , chcą zmniejszyć koszty sporzatania, tnątak, żeby nie było liści i kwiatów.Przy blokach drzewa ostrzyżone do pnia, bo decyduje o tym najczęśniej sprzątacz, a ten chce się nie narobić a zarobić, choć trzeba przyznać, że Wpólnoty Mieszkaniowe płacą poniżające tych ludzi kwoty.Jesli już tak narzekamy to może wyróżnimy także tych, którzy przy swoich blikach stworzyli mini parki. Kiedy czasem oczekuję na autobus przy Al.600-lecia /przystanek od ul. Warszawskiej/to nie mogę się nadziwić jak na takim skrawku ziemi, przy ruchliwej ulicy udało się stworzyć takie cudeńko. Gratulacje.
Polityka dendrologiczna miasta jest co najmniej dziwna. Bo żeby chociaz na miejsce tego, co się wytnie, sadzono nowe. Wycinane jest wszystko, nie tylko drzewa. Także na przykład genialne, ogromne żywopłoty, które oddzielały nieco bloki przy skrzyżowaniu Warszawskiej i 600-lecia od ulic właśnie (teraz tam jest jakaś reklama) lub żywopłot przy Piłsudskiego.
A Chodaków... był w ogóle zawsze najbardziej zielony. Ktoś na górze zdecydowanie nie gra w zielone.
To jest taki skrawek Chodakowa, który mógłby pozostać taki jaki jest. W pobliżu jest przedszkole,szkoła.Wychowawcy moga więc maluchom pokazać jakis rodzimy gatunek drzewa, wiewiórkę, kosa, gawrona. Mogłyby posłuchać spiewu ptaków.Tam wielu mieszkańców chodakowskich bloków wychodzi ze swoimi pieskami na spacer. A taki spacer rano czy wieczorem, kiedy spiewają ptaki to plaster na duszę.Bloki się ogradzają, z parku przepędzają, więc nie ma gdzie wyjść.Ta króciutka alejka jest też skrótem z blokowiska do przychodni. Tędy właśnie idą starsi ludzie do lekarzy.Nawet ta zwykła, ziemna nawierzchnia właściwie nie przeszkadza, a nawet ma swój urok.Myslę, że zrobinie z niej ścieżki rowerowej też nie ma sensu. Długość alejki to pewnie ok o,5 km.Rowerzysta kilka razy zakręci pedałami i jest już na ruchliwej ul. Chodakowskiej a z drugiego końca na jeszcze bardziej ruchliwą ul. Chopina.Nie będzie przedłużenia do żadnej trasy dla rowerzystów.Ten wielki wydatek z kasy miasta nie ma sensu. Jest tyle ważniejszych potrzeb.Myślę, że nie jest to też życzenie większości mieszkańców Chodakowa. Śmiem twierdzić, że wielu nie wie co się święci.Przecież jest tyle dróg na sochaczewskich osiedlach, gdzie mieszkańcy brną w błocie po kolana i nie mogą się poczekać na budowę drogi.Można by poprawić nawierzchnię tej alejki, niewielkim kosztem bez wycinania drzew.
Mieszkańcy Chodakowa obudźcie się.
Ten pasaż jest urokliwy z drzewostanem. Być może przydałaby mu się lekka kosmetyka konarów, aby ograniczyć ewentualne niebezpieczeństwo dla użytkowników pasażu. Czy nie można połączyć nowej nawierzchni z otaczającą zielenią? Konieczni są drwale?
Ja byłem obecny. Autor niniejszego wpisu. Pisałem i robiłem fotografie do poniższego artykułu.
Burzowa masakra
Co najmniej 40 drzew ma zniknąć z pasażu Duplickiego Czytam i zastanawiam się o co większości komentujących chodzi? O drzewa ? szkoda , że nikt z komentujących nie był obecny na Pasażu po wichurze o ile pamiętam w 2007 roku, chore topole łamały się jak zapałki, wiatr powalał nawet okazałe zdrowe akacje. Drzewa przewracające się omal nie uszkodziły tych rur o ile pamiętam ciepłowniczych chociaż chyba gdzieś coś pogięły. Także czy drzewa przy obecnych zawirowaniach meteorologicznych są tam aż tak niezbędne w takiej ilości - tak słabe drzewa ? Czy nie ważniejsze jest bezpieczeństwo ? można nasadzić kilka nowych ale bardziej odpornych na silne wiatry drzewek. Myślę że raczej chodzi o kasę, fakt lepiej byłoby zaoszczędzić (ale nie wiem czy można) kilka latek, zaciągnąć mały kredyt i zrobić drugą przeprawę przez Bzurę, choćby dla osobówek i busów, ale co wtedy z cięższymi pojazdami Straży Pożarnej. Zamiast płatnej Reymonta i Wąskiej też trzeba było pomyśleć o przeprawie. Ale głównie chodzi o krytykę, krytykę krytykę i jeszcze raz krytykę szczególnie że wybory samorządowe tuż, tuż.
Panie rob-imi, sformułowanie "tam u was w starostwie" jest niczym znak wodny. Tylko jedna osoba w mieście, spod tylko jednego adresu mogła to napisać.