Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na zdjęciu monitoringu zanotowany czas 04:05:01.Patrol policji udał się o godzinie 4.55 Jest tu rażąca sprzeczność. Niech Pani prokurator się nie ośmiesza medialnie. Wiec Ile mogli jechać. Takie zdarzenia zgłoszenia interwenci czy to policji czy pogotowia powinny posiadać udokumentowany zapis. Może go od razu zabezpieczyć. Tu nie da się niczego wymyślić tak jak z moją sprawą gdzie chciano mnie wrobić w przestępstwo. Z tym są dodrę monitoringi
Skoro nie było świadków i monitoringu to skąd wiadomo, że śmierć spowodowało niewinne popchnięcie i uderzenie o beton a nie zadane kopnięcie nogą. Jeżeli to zdarzenie było czasowo wcześniejsze jeszcze przed czasem na opublikowanym zdjęciu monitoringu w prasie i to już spowodowało tak szybką reakcję policji a nie osoby, która zawiadomić miał policję widząc dopiero denata z okna balkonu. Do takich spraw wcześniej będą przyjeżdżały zakłady pogrzebowe jak policja czy pogotowie. Z oświadczenia Pana Komendanta wynika, iż dopiero o godzinie 4.55 patrol policji udał się na podmiotowe miejsce zdarzenia. Jeszcze raz przytoczę przytaczany przeze mnie przykład na forum przykład i pochwalę policję za szybką interwencję. W tym wypadku chodziło im o mandat. Gdy przechodziłem przez tory. Wychwycił to z pewnością monitoring. Wówczas zajęło policji na dotarcie i zajechanie mi drogi z drugiej strony torów na ulicy Grunwaldzkiej od trzech do pięciu minut. Jak to się ma do szybkiej reakcji policji do tego śmiertelnego zdarzenia.
Do JAZGOR
Pewnie że gdyby moje dziecko popchnęło kogoś, a ten by się przewrócił, uderzył w głowę i zmarł, to nie należałaby mu się kara dożywocia, bo byłby to ewidentny przypadek.
Ale tu była inna sytuacja: grupa ludzi podkreślam- kilkoro na jednego, pobili chłopaka raz, a potem stwierdzili, że widocznie zbyt słabo więc zakatowali go na śmierć. Widzisz różnicę?
Prwo, prawem ale gdzie są normalne ludzie odruchy. Mam tu na myśli udzielenie pomocy leżącemu chłopakowi przez osoby stojące i przyglądające się tej całej bijatyce. Czy pozostawienie leżącego chłopaka, nie stawia ich w roli współwinnych tragedii. W poprzednich wypowiedziach czytałem o tzw. szale w jakim mógł być sprawca pobici ale czy to go usprawiedliwia. Wiele jest faktów które świadczą że znalazł się On w nieodpowiednim miejscu i czasie. Jeden przeciw grupie nie miał żadnych szans. Sprawa jest trudna ale nie dajmy się "zwariować". Nie mamy możliwości przeanalozowania całej sprawy. Jednak ile było warte życie tego chłopaka, tylko cztery lata czy aż cztery lata.
rozumiem Twój żal, ale prawo jest prawem! A gdyby twój syn się bronił (czy nawet atakował) i odepchnął biedaka, a tamten rozwaliłby łeb o coś twardego i w wyniku tego zmarł - to cztery lata to dużo czy mało. A może dożywocie za nieumyślne? Wszyscy równi wobec prawa, bez względu co lud prosty powie.
Może od razu uwolnić sprawców? Po co szukać świadków, narażać społeczeństwo na koszty za prowadzenie sprawy, jeżeli za zabiceie człowieka można dostać 4 lata? Po jakimś czasie sprawa ucichnie, a mordercy będą szukać kolejnych ofiar. Sam fakt, że pobili chłopaka raz, potem drugi raz, było ich kilkoro (w tym dziewczyny, które nie udzieliły ratunku, a może nawet pomogły zabić), to wszystko powinno być powodem do natychmiastowego zatrzymania wszystkich, którzy tam byli oraz do przykładnego ich ukarania. A gdyby to się stało dziecku kogoś z nas, czy też tak łatwo byśmy przyjęli wiadomość, że od tego czy ktoś je uderzył, ale nie zabił, bo spowodował, że dziecko się przewróciło TYLKO w wyniku tego uderzenia i zmarło bo uderzyło się w głowę? Ludzie, ten zabity chłopak, to też czyjś syn!!! A co będzie gdy ktoś z nas trafi na tych przestępców? Też nas zabiją i nic?
Na zdjęciu monitoringu zanotowany czas 04:05:01.Patrol policji udał się o godzinie 4.55 Jest tu rażąca sprzeczność. Niech Pani prokurator się nie ośmiesza medialnie. Wiec Ile mogli jechać. Takie zdarzenia zgłoszenia interwenci czy to policji czy pogotowia powinny posiadać udokumentowany zapis. Może go od razu zabezpieczyć. Tu nie da się niczego wymyślić tak jak z moją sprawą gdzie chciano mnie wrobić w przestępstwo. Z tym są dodrę monitoringi
Skoro nie było świadków i monitoringu to skąd wiadomo, że śmierć spowodowało niewinne popchnięcie i uderzenie o beton a nie zadane kopnięcie nogą. Jeżeli to zdarzenie było czasowo wcześniejsze jeszcze przed czasem na opublikowanym zdjęciu monitoringu w prasie i to już spowodowało tak szybką reakcję policji a nie osoby, która zawiadomić miał policję widząc dopiero denata z okna balkonu. Do takich spraw wcześniej będą przyjeżdżały zakłady pogrzebowe jak policja czy pogotowie. Z oświadczenia Pana Komendanta wynika, iż dopiero o godzinie 4.55 patrol policji udał się na podmiotowe miejsce zdarzenia. Jeszcze raz przytoczę przytaczany przeze mnie przykład na forum przykład i pochwalę policję za szybką interwencję. W tym wypadku chodziło im o mandat. Gdy przechodziłem przez tory. Wychwycił to z pewnością monitoring. Wówczas zajęło policji na dotarcie i zajechanie mi drogi z drugiej strony torów na ulicy Grunwaldzkiej od trzech do pięciu minut. Jak to się ma do szybkiej reakcji policji do tego śmiertelnego zdarzenia.
Do JAZGOR
Pewnie że gdyby moje dziecko popchnęło kogoś, a ten by się przewrócił, uderzył w głowę i zmarł, to nie należałaby mu się kara dożywocia, bo byłby to ewidentny przypadek.
Ale tu była inna sytuacja: grupa ludzi podkreślam- kilkoro na jednego, pobili chłopaka raz, a potem stwierdzili, że widocznie zbyt słabo więc zakatowali go na śmierć. Widzisz różnicę?