Mieszkańcy powiatu zgłaszają wiele nieprawidłowości w działaniu systemu ratownictwa medycznego. Zacznijmy od tego, że od lipca tego roku nie ma ono nic wspólnego ze Szpitalnym Odziałem Ratunkowym Szpitala Powiatowego w Sochaczewie, ani w ogóle z samą placówką medyczną.
Stoją bezczynnie Dotychczas jeżdżące karetki sochaczewskiego szpitala stoją, choć mogłyby dalej nieść pomoc potrzebującym. Wyposażenie ich – niejednokrotnie bardzo drogie i specjalistyczne urządzenia i przyrządy zdeponowane są w szpitalnych pomieszczeniach. Ratownicy medyczni przeniesieni do innych zadań szpitalnych, a część z nich, podobnie, jak kierowcy, zwyczajnie straciła tu pracę. O pomstę do nieba woła opuszczone, niewykorzystywane miejsce postojowe dla karetek. Zaledwie rok temu oddany ogrzewany garaż, wybudowany za grube pieniądze, z dofinansowaniem unijnym daje dach nad zbędnymi karetkami. A miał służyć szpitalowi, ratownikom i pacjentom. Karetka miała stać w ciepłym miejscu tak, by wszystko w niej również było ciepłe – silnik gotów do natychmiastowego rozruchu bez względu na pogodę, wszystkie płyny i urządzenia również utrzymane w odpowiedniej temperaturze.
Karetki pod sklepem Firma Falck, która wygrała konkurs na obsługę między innymi naszego powiatu, trzyma karetki w centrum miasta, na ciasnym parkingu dużego osiedla. Nie wydaje się to miejsce zbyt odpowiednie dla pojazdów ratunkowych. Podobnie zresztą, jak teren byłej lecznicy weterynaryjnej w Iłowie, a szczególnie miejsce wypoczynku ratowników, znajdujące się w nieużywanej obecnie sali operacyjnej dla zwierząt.
Kierowcy błądzą Dotychczasowy personel medyczny łącznie z kierowcami doskonale znał teren. Nie było mowy o błąkaniu się karetek, myleniu adresów. Opóźnienia spowodowane takimi przypadkami wyjątkowo negatywnie wpływają na jakość niesionej pomocy.
Dyspozytorzy odmawiają Nie brakuje niestety skarg na działania dyspozytorów pogotowia Falck. Drastyczne często przypadki irytują pacjentów, a często powodują znaczne zwiększenie stanu zagrożenia zdrowia i życia, jeśli człowiekowi odmawia się konkretnej pomocy. Zdajemy sobie oczywiście sprawę z tego, że często wezwania są bezzasadne, ale nie o takich tu mówimy.
Dokąd jadą chorzy? Dziwnym trafem od lipca tego roku do sochaczewskiego Szpitala Powiatowego trafia zdecydowanie mniej pacjentów, przewożonych karetkami pogotowia. Zachodzi domniemanie, że prawdopodobnie dyspozytorzy kierują ich do innych placówek. Pytanie tylko, czy odbywa się to zasadnie, czy według jakiegoś specyficznego klucza.
Interwencja pod szpitalem W ubiegłym tygodniu przed wejściem do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Sochaczewie zebrali się ludzie, którym na sercu leży zdrowie mieszkańców naszego rejonu. Byli też tacy, którzy sami doświadczyli nieprawidłowości w działaniu pogotowia Falck.
Więcej informacji O konkretnych przypadkach i o tym, dlaczego wygrała duńska firma Falck, za tydzień. Poprosimy też o wypowiedź kierownictwo działającej w naszym regionie firmy, która winna zapewnić mieszkańcom ratownictwo medyczne na właściwym poziomie.
Monika Gadzińska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze