Reklama

Co słychać w ZWiK - Rozmowa z prezesem Markiem Pokorą

Tygodnik Echo Powiatu
21/10/2010 14:45
Od kilku lat na terenie Sochaczewa działa Zakład Wodociągów i Kanalizacji, który po swoich poprzednikach przejął obowiązek zaopatrywania mieszkańców w wodę i gospodarkę ściekami. Spółka ta sprzedaje rocznie 1,7 mln m2 wody i odbiera od mieszkańców ok. 1 mln m2 ścieków. Załoga liczy 72 osoby. Czy to dużo, czy mało oceńcie Państwo sami na podstawie zebranych przez nas danych. Długość sieci wodociągowej wynosi 136,7 km i praktycznie zapewnia zaopatrzenie całemu miastu. Długość samych przyłączy wynosi 88 km i jest podzielona na 4822 odbiorców. Sieć kanalizacyjna ma długość 57,2 km i jest ciągle rozbudowywana. Przyłącza kanalizacyjne, których jest 1292 mają długość 27,1 km. Stacje uzdatniania wody mogą łącznie dostarczyć 10900 m? na dobę. Oczyszczalnia ma przepustowość 6000 m2 na dobę. Tyle statystyki. Możemy jeszcze dodać, że nadzór właścicielski nad ZWiK wykonuje burmistrz Sochaczewa Bogumił Czubacki.
Marek Pokora, prezes ZWiK twierdzi, że ok. 98% miasta zostało do tej pory podłączone do wodociągu. Te brakujące 2% to ci którzy nie chcą się podłączyć lub tacy, którzy nie mieszkają jeszcze w nowo budowanym budynku. Z kanalizacją sanitarną sprawa nie wygląda tak różowo ponieważ ok. jedna trzecia gospodarstw jest jeszcze niepodłączona. Kanalizacja ulega w tej chwili dynamicznej rozbudowie a Komisja Europejska aktualnie rozpatruje wniosek Sochaczewa dotyczący przyznania na ten cel poważnych funduszy. ZWiK planuje skanalizowanie części Chodakowi, północnej części Wypaleniska oraz osiedla na Rozlazłowie i Karwowie. Będzie to około 80 km sieci kanalizacyjnej które obejmie swym zasięgiem ok. 11 tys mieszkańców. Około 2013 roku przewidujemy 95-cio procentowe nasycenie miasta kanalizacją, a za następne dwa lata powinniśmy osiągnąć taki sam stopień nasycenia jak w wodociągach – mówi Marek Pokora. Wszystkie potrzebne projekty są gotowe, czekamy tylko na dopływ pieniędzy.
Bolączką Sochaczewa są w wielu miejscach, wykonane przez mieszkańców, podłączenia odpływu wód opadowych do kanalizacji sanitarnej. Powoduje to, że w niektórych miejscach, np. na ulicy Staszica, czy Mieszka I zdarza się, że w trakcie opadów deszczu istniejące przekroje rur nie są w stanie odebrać nadmiaru połączonych ze ściekami wód opadowych. Ścieki z deszczówką zalewają wtedy niżej położone posesje. Gdyby istniała kanalizacja deszczowa, lub nie było wymienionych wcześniej nielegalnych przyłączy, takie podtopienia z pewnością nie miałyby miejsca. Nie można więc twierdzić, że to kanalizacja jest przyczyną nieszczęść mieszkańców – mówi Marek Pokora. ZWiK na różne sposoby próbuje się bronić przed nielegalnymi podłączeniami. Niestety, prokuratura, która w tym wypadku powinna być jego sojusznikiem, staje na stanowisku, że należy dowieść podłączającym postępowanie z premedytacją, w złej wierze a z tym prokuratura się nie zgadza. Pewnym wyjściem z patowej sytuacji może być zmiana sposobu rozliczania mieszkańców za zrzucane ścieki. W tej chwili ilość ścieków jest obliczana na podstawie ilości dostarczonej wody. Gdyby ścieki udało się opomiarować np. przy pomocy przepływomierza przestałoby się opłacać odprowadzanie deszczówki do kanalizacji. Po prostu trzeba by za to płacić. Z kolei takie rozwiązanie wymagało by wielu przeróbek bo należało by zwiększyć przekroje rur. Tak źle, a tak niedobrze. Sytuacja może ulec poprawie albo gdy mieszkańcy dobrowolnie odetną nielegalne przyłącza, albo gdy powstanie kanalizacja deszczowa.
Jasnym punktem jest to, że zdecydowana większość mieszkańców regularnie wnosi opłaty za wodę i ścieki. Pozwala to utrzymać na dobrym poziomie płynność finansową spółki. Spółka ma coraz więcej pieniędzy na inwestycje. Pochodzą one ze środków własnych, ale spora część
trafia z dopłat z budżetu miejskiego i ze Wspólnoty Europejskiej. Spółka emituje również obligacje. Można powiedzieć, że przyszłość rysuje się w różowych barwach i za kilka lat doczekamy się pełnego skanalizowania Sochaczewa. Oby tylko nikt nie przeszkadzał.
Piotr Gadziński





Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    socho77 2010-10-23 09:37:00

    Co do tych dopłat to nie jestem tego taki pewien w pewnym momencie się skończą dofinansowania a pobrane kredyty trzeba będzie spłacać i co wtedy? Woda  ścieki znacznie wzrosną więc nie widziałbym tego w tak różowych kolorach jak autor artykułu. A co do ilości tych dwóch procent nie podłączonych do wodociągu, czemu nie napiszecie że są też takie przypadki że osoby są odcinane od sieci pomimo że płaca rachunki i nie mają żadnych zadłużeń a odcięci są dlatego bo pan Pokora sobie tego życzy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama