Reklama

Cuda w Azorku

Tygodnik Echo Powiatu
09/01/2006 20:53
Tego tekstu nie mogliśmy nazwać inaczej! Tak zatytułowała skierowany do nas maila jedna z naszych przyjaciółek, ale przede wszystkim przyjaciółka zwierząt w ogóle. W mailu mogliśmy przeczytać, że wolontariuszki pracujące dla „Azorka” nie pochwalą się ze wrodzonej skromności, ale w świątecznym okresie w schronisku działy się prawdziwe cuda. Dom znalazły dwa pieski.
Jeden z nich - Białasek - miał już być „wkładany” do naszej rubryki „Przygarnij mnie”, kiedy, ku naszej radości na internetowym forum „Azorka” przeczytaliśmy, że ma już dom. Kolejnym pieskiem, który ma już mieszkanie jest dobrze chyba znany czytelnikom „Przygarnij mnie” Czarcik.
Oddajmy jednak głos użytkownikom współtworzonego przez Blankę Jakubowską i Magdę Tuszewską internetowego forum, na którym możemy obejrzeć zdjęcia rozradowanych piesków.

Białasek
No tak - widzę, że Bodziulka już wszystko wypaplała, więc potwierdzam: Białasek MA DOM! A właściwie nie Białasek tylko „Acer”! Będzie mieszkał na obrzeżach W-wy w domu z ogródkiem, wraz z 3-osobową fantastyczną rodzinką i jedną śliczną rudą jamniczką. Na ogródku będzie miał swoją budkę, którą specjalnie dla niego zbudował Pan domu (ocieploną 10-centrymetrowym styropianem!), w której będzie sobie spał, a dom będzie poznawał z czasem powolutku, żeby się nie stresować za bardzo i nie obijać za bardzo.

Czarcik
Stało się - CZARCIK MA DOM! I nie można tego chyba inaczej tłumaczyć, jak tym, że w tym roku miał miejsce prawdziwy CUD BOŻEGO NARODZENIA. Powiem tak: słyszałam kilka razy w życiu o ludziach, którzy mają tak Wielkie Serca, że biorą ze schroniska największą paskudę-biedę, bo wiedzą, że takie psy mają najmniejsze szanse na zmianę losu i robią to tylko po to, żeby POMÓC. Słyszałam, ale jak dotąd nie spotkałam takich ludzi na swojej drodze, aż do wczoraj... Państwo, którzy dzielą teraz z Czarcikiem swoje nowiutkie mieszkanie w pięknym bloku, na obrzeżach W-wy, w okolicy ślicznego lasku są właśnie takimi Ludźmi, którzy nie planowali psa, bo oboje pracują i martwili się, że mieliby dla niego za mało czasu - ale kiedy dowiedzieli się, że jest w schronisku pies, któremu jeśli nikt nie pomoże. to on straci wzrok zdecydowali się pomóc, nie zważając na to, czy ten pies poza tym jest mały czy duży, piękny czy brzydki - ucieszyli się tylko, że jest taki miły.
Takich wydarzeń nie da się opisać słowami - bo nie ma tak dużych słów, więc może jeszcze tylko kilka fotek…


Praca, która daje owoce
Połączone siły ZGM-u, Magdy Tuszewskiej, Blanki Jakubowskiej, w troszeczkę może i nasze, sprawiają, że coraz więcej psów ze schroniska znajduje właścicieli. Wszyscy zaangażowani w poprawianie losu tych zwierząt wiedzą, jaka to radość, kiedy ludzie dobre woli przyjeżdżają po psy. W te Święta rzeczywiście zdarzyły się prawdziwe cuda, ale nie pozwólmy, żeby tylko warszawiacy mieli udział w tym „wielkim czymś”. Pora na nas, mieszkańców Sochaczewa. Zachęcamy również do odwiedzenia forum prowadzonego przez wolontariuszy:
http://www.dogomania.pl/forum/.

Andrzej Gąsiorowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    eurydyka 2006-01-10 00:00:00

    warto dodac do tej historii wlasciwie najwazniejsza informacje, tutaj pominieta. Bialasek jest psem SLEPYM, a Czarcik jest NIEDOWIDZACYM.

    i wlasnie takie psy zdecydowali sie ludzie przygarnac, te rodziny sa naprawde wspaniale

    a ponadto dopisze, ze za te adopcje podziekowania naleza sie wylacznie Magdzie, bo to ona sie calym sercem zaangazowala w los tych psiakow.

    mam nadzieje, ze czytelnicy beda coraz czesciej odwiedzac Azorka i przygarniac te zwierzaki, ktore szczegolnie teraz marzna.

    Blanka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama