Gmina Młodzieszyn kładzie duży nacisk na ochronę danych i bezpieczeństwo w sieci. Wójt Monika Pietrzyk oraz skarbnik Małgorzata Zawadzka podpisały umowę na dostawę nowoczesnego sprzętu oraz oprogramowania, które mają wzmocnić zabezpieczenia cyfrowe i usprawnić funkcjonowanie urzędu oraz podległych jednostek. To kolejny krok w kierunku nowoczesnego i odporniejszego samorządu.
Umowa obejmuje dostawę serwerów, urządzeń UTM, specjalistycznego oprogramowania związanych z cyberbezpieczeństwem, zasilaczy UPS dla urzędu gminy, Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej i Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej, a także szkoleń dla pracowników z obsługi nowego sprzętu.
Projekt realizowany jest w ramach programu „Cyberbezpieczny Samorząd”, którego celem jest zwiększenie odporności jednostek samorządu terytorialnego na zagrożenia cyfrowe oraz zapewnienie ciągłości pracy systemów informatycznych. Wyłonionym wykonawcą została firma NBIT Jarosław Jenczmionka Sp. z o.o. z Gliwic, a wartość zamówienia wynosi 184 813,90 zł brutto.
Całość inwestycji finansowana jest ze środków Funduszy Europejskich:
Kwota dofinansowania: 455 025,00 zł (100%)
Wkład własny Gminy Młodzieszyn: 0,00 zł
Wkład UE: 373 121,00 zł (80%)
Wkład BP: 81 904,00 zł (20%)
„W dzisiejszych czasach coraz więcej naszych działań odbywa się w środowisku cyfrowym, dlatego szczególnie ważne jest, aby dane mieszkańców i praca urzędu były w pełni chronione. Dzięki temu projektowi unowocześniamy nasze systemy i podnosimy kompetencje pracowników. To istotny krok, który pozwoli nam działać sprawniej i bezpieczniej” – mówi Wójt Gminy Młodzieszyn, Monika Pietrzyk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nigdy nie są w pełni chronione. Żaden system nie jest na tyle bezpieczny żeby ktoś go nie obszedł.
Gmina umowy sobie podpisała? To nie hurtownia gaci, tylko urząd podlegający odpowiednim regulacjom. Przecież to całe cybersec powinno być odgórnie wytyczone przez ministerstwo wg. określonych procedur i każda jednostka powinna mieć to wg. nich odgórnie wdrożone oraz rygorystycznie przestrzegane. Jak sobie każda gmina będzie organizowała sobie cybersec, to pierwszy lepszy pendrive wetknięty do portu usb lub kliknięty e-mail, załatwi każdemu tapetę z numerem konta do wpłacenia okupu za odszyfrowanie dysku...
Nigdy nie są w pełni chronione. Żaden system nie jest na tyle bezpieczny żeby ktoś go nie obszedł.
Gmina umowy sobie podpisała? To nie hurtownia gaci, tylko urząd podlegający odpowiednim regulacjom. Przecież to całe cybersec powinno być odgórnie wytyczone przez ministerstwo wg. określonych procedur i każda jednostka powinna mieć to wg. nich odgórnie wdrożone oraz rygorystycznie przestrzegane. Jak sobie każda gmina będzie organizowała sobie cybersec, to pierwszy lepszy pendrive wetknięty do portu usb lub kliknięty e-mail, załatwi każdemu tapetę z numerem konta do wpłacenia okupu za odszyfrowanie dysku...