Reklama

Cztery dni, dwa mecze. Intensywny czas Rysi Sochaczew

Cztery dni, dwa mecze i bardzo intensywny czas dla Rysi Sochaczew. Wyjazd do Warszawy i domowe spotkanie w Chodakowie były kolejnymi ligowymi sprawdzianami dla sochaczewskiej drużyny, która nie zwalnia tempa i już w niedzielę zagra następny mecz.

24 stycznia Rysie zmierzyły się na wyjeździe z AZS AWF Warszawa. Już pierwsza część spotkania ustawiła cały mecz. Sochaczewianie grali ambitnie, ale gospodarze imponowali skutecznością – pięć trafień zza łuku w pierwszej połowie dało im wyraźną przewagę i prowadzenie 28:18 po pierwszej kwarcie.

Druga odsłona była wyrównana, Rysie wygrały ją 22:20 i do przerwy traciły osiem punktów. Mecz wciąż był otwarty. Niestety po zmianie stron przyszła seria niecelnych rzutów i prostych strat. AZS szybko odskoczył na 16 punktów, trzecią kwartę wygrał różnicą ośmiu „oczek”, a w czwartej całkowicie przejął kontrolę nad spotkaniem.

Reklama

Końcowy wynik 105:70 (28:18, 20:22, 29:21, 28:9) boli. Choć nie oddaje w pełni przebiegu gry, to porażka 35 punktami jest wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Pewnym usprawiedliwieniem może być fakt, że w składzie Rysi pojawiło się aż pięciu nowych zawodników, którzy przed tym meczem odbyli zaledwie dwa wspólne treningi.

Spotkanie w Chodakowie

Cztery dni później, 28 stycznia, Rysie zagrały u siebie z Księżakiem Łowicz i był to zupełnie inny zespół niż w Warszawie. Kibice zgodnie mówili po meczu, że to jedno z najlepszych spotkań Rysi w tym sezonie.

Reklama

Goście przyjechali wzmocnieni powrotami Koźluka i Gospodarka, ale szczególnie ten pierwszy został skutecznie wyłączony z gry przez Artura Pabianka. Rysie odpowiedziały szybkim, odważnym basketem i dużą energią młodych zawodników.

Pierwszą kwartę wygrali gospodarze 24:22, druga padła łupem Księżaka (19:22), trzecia zakończyła się remisem 19:19. O losach meczu zadecydowała czwarta kwarta, w której więcej spokoju zachowali goście. Spotkanie zakończyło się wynikiem 79:89 (24:22, 19:22, 19:19, 17:26).

Reklama

Jest punkt zaczepienia

Mimo porażki ten mecz można traktować jako dobry sygnał na przyszłość. Widać było progres, lepszą organizację gry i większą pewność siebie. Jeśli nowi zawodnicy szybko złapią rytm z resztą zespołu, Rysie mogą wejść na właściwą ścieżkę – a zwycięstwa są tej drużynie bardzo potrzebne.

Na trybunach w Chodakowie także było słychać życie. Hala nie świeciła pustkami, a doping niósł drużynę do ostatnich minut. Zespół po meczu podziękował kibicom za wsparcie. Dodatkowym akcentem wieczoru był wygrany konkurs rzutów z połowy – szczęśliwiec zgarnął voucher o wartości 2000 zł do wykorzystania u sponsora Rysi, Pro Travel.

Reklama

Przed Rysiami nie ma jednak dużo czasu na odpoczynek. Już w niedzielę zespół z Sochaczewa rozegra kolejne spotkanie ligowe, tym razem przeciwko Znicz Pruszków.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/01/2026 14:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama