Reklama

Cztery dni umierania

Tygodnik Echo Powiatu
03/01/2006 20:38
Około 2 miesiące temu sochaczewianin Andrzej Stępień znalazł przy ulicy Inżynierskiej (naprzeciwko przystanku autobusowego i parkingu przed Energomontażem) umierającego psa. O tym, że zwierze leży w tym miejscu od czterech dni poinformowały go dzieci mieszkające w sąsiedztwie (Piotr Szczygieł).

Pies został potrącony przez samochód i ktoś ściągnął go z jezdni na pobocze. Kiedy Andrzej Stępień znalazł psa, ten nie mógł się ruszyć. Pod jego pyskiem leżały suche kromki chleba. Zwierzę było skrajnie wyczerpane, odwodnione i wygłodniałe. Tylną łapę pies miał poważnie złamaną w dwóch miejscach. To dzieci pomogły włożyć Andrzejowi psa do bagażnika, dzięki czemu trafił do weterynarza.

W dzień później pies został zoperowany. W tej chwili tylna lewa łapa zwierzęcia jest skręcona na śruby. Ofiarny znalazca nie chciał usypiać zwierzęcia i w porozumieniu z lekarzem podjął decyzję o operacji. W tej chwili pies znalazł dom w schronisku „Azorek” i czuje się coraz lepiej. Ma około półtora roku. Jest mieszańcem owczarka długowłosego - można go zobaczyć na zdjęciu (wraz z Andrzejem). Czeka na właściciela. Jak powiedział nam Andrzej Stępień, z chęcią wziąłby pieska, ale ma już jednego, a pracuje dużo. Liczymy zatem na czytelników „Echa”

Co zadziwia nas w tej sprawie, to fakt, że w ruchliwym miejscu, przed dużym przedsiębiorstwem, umierające zwierzę leżało 4 dni. Wydaje się niebywałym, że cywilizowane społeczeństwo nie zdążyło zareagować. Z drugiej strony współpracując z pracownikami schroniska „Azorek” i wolontariuszami, poznaliśmy już dobrze realia. Dla miażdżącej większości z nas zwierzę jest czymś mniej wartościowym niż najmarniejszy nawet przedmiot. Zbliżają się Święta, podczas których bardzo lubimy udowadniać sobie, jak dobrymi i wrażliwymi ludźmi jesteśmy. Ile w tym prawdy?

Dla tego cudem uratowanego pieska, który nie ma jeszcze imienia, szukamy wśród czytelników „Echa” przyjaciela i właściciela. Skoro już rad stał się cud, sami stwórzmy drugi!

Andrzej Gąsiorowski

Telefon do schroniska „Azorek”: (0) 692 005 758
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    -Lena- 2006-01-06 00:00:00

    Pan Andrzej zareagował tak jak powinien kazdy czlowiek majacy serce i uczucia,no niestety takich ludzi jest coraz mniej.Z czego wynika ta znieczulica?Chyba nigdy nie zrozumiem.No cóż najważniejsze,że jednak są tacy ludzie jak Pan Andrzej,którzy przywracaja mi wiare w bezinteresowna dobroć.Bardzo mu za to dziękuje.Z tego sympatycznego mężczyzny wszyscy powinnismy brać przykład.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama