Reklama

Czy będą rewaloryzacje kaucji mieszkaniowych?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
11/08/2004 11:23
Pierwsza runda rozstrzygnięta
W czwartek, 22 lipca Sąd Rejonowy w Sochaczewie wydał orzeczenie w dość precedensowej sprawie toczącej się między obywatelem zamieszkującym byłe komunalne mieszkanie przy ul.15 Sierpnia a Urzędem Miasta o waloryzację kaucji mieszkaniowej, którą wpłacił, otrzymując mieszkanie wiele lat temu.
Ale zacznijmy od początku. Przez ostatnie 50 lat otrzymujący mieszkanie komunalne miał obowiązek wpłacić kaucję w wysokości przeważnie kilku ówczesnych średnich pensji. Kaucja ta miała zabezpieczać gminę, czyli właściciela lokalu, przed jego dewastacją i innymi stratami, choćby z tytułu niepłacenia czynszu.
Gdy kilkanaście lat temu przekazano ponownie władzę w ręce lokalnych społeczności, gminy powstałe w 1990 roku otrzymały wówczas jedynie 30 proc. wpłaconych kaucji. Pozostałe 70 proc. pozostało w rękach Skarbu Państwa.
Źle się chyba stało, że przez 11 lat państwo odmawiało prawa do waloryzacji mieszkaniowych kaucji, utrzymując je na nieoprocentowanych kontach. Ponadto hiperinflacja, która jak pamiętamy towarzyszyła pierwszym latom przemian, oraz dewaluacja złotego przeprowadzona w połowie lat 90-tych, doprowadziły do tego, że dziś kaucje owe mają wartość symboliczną, najwyżej kilku złotych.
Jednocześnie również w połowie lat 90-tych zakłady masowo pozbywały się majątku, nie będąc w stanie utrzymać budynków, w których mieszkali ich pracownicy. To jednak te zakłady pobierały wcześniej kaucje mieszkaniowe od swych lokatorów. Miasto przejęło wtedy 37 bloków od Chemitexu, 7 z Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów, po jednym od Zatry i Melioracji. Wraz z nimi przejęło również kaucje, tyle tylko, że były to już sumy znacznie pomniejszone. Na przykład za lokatorów z Żyrardowskiej 6 po melioracji przekazano miastu 800 zł kaucji za 12 lokali mieszkalnych. Główne przyczyny takiego stanu rzeczy to wspomniane już: brak oprocentowania, hiperinflacja i dewaluacja złotego. Efekt jest taki, że dziś obywatelowi, który po wykupie komunalnego mieszkania występuje o zwrot wpłaconej kiedyś kaucji, oddaje się zaledwie kilka złotych, a bywa, że suma nie przekracza złotówki, czyli, że jest niższa od ceny operacji pocztowej, choćby wysłania przekazu.
Śmieszność tych sum może być zapewne dla lokatorów drażniąca, bo przecież kiedyś wpłacili wartość kilku przeciętnych pensji. Dlatego też niektórzy z nich próbują dochodzić swych, jak sądzą, praw w sądach. Żeby być jednak sprawiedliwym, trzeba dodać, że kaucje stracili nie tylko lokatorzy, ale i samorządy. Jedni i drudzy są teraz często bezradni w przypadkach dewastacji, których kilkuzłotowe kaucje nie są przecież w stanie pokryć.
Do sądu wystąpił więc o rewaloryzację swojej kaucji mieszkaniec z ul.15 Sierpnia, który wyliczył sobie, że powinna ona teraz przekraczać 5 tys. zł. Trzeba jednak dodać, że przecież mieszkaniec ów w grudniu ubiegłego roku wykupił zajmowany lokal korzystając z 95 proc. upustu i zapłacił za niego, nie jak wyceniono 76.896 zł, a jedynie 3.844,80 zł. Tak więc, gdyby uznać jego żądania, okazałoby się, że obywatel ten nie dość, że otrzymał mieszkanie za darmo, to jeszcze miasto mu do niego dopłaciło. Kłóci się to zasadniczo z pojęciem sprawiedliwości społecznej i dlatego właśnie Sąd Rejonowy w Sochaczewie wniosek ten oddalił, uznając, że 95 proc. upust przy zakupie jest wystarczającą rekompensatą za brak rewaloryzacji kaucji.
Nie wiadomo jednak czy tej samej drogi nie będą próbować inni. Gdyby sąd postanowił inaczej, byłaby to dla miasta finansowa tragedia, bowiem od roku 1978, kolejne władze miasta sprzedały blisko 2200 lokali mieszkalnych ze zniżką od 30 do 95 proc.
mab
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości