Czy Burmistrz Sochaczewa był nadgorliwy?
Wczoraj ukazał się w Gazecie Wyborczej artykuł Michała Wojtczuka pt. "Burmistrzowie wydali spisy wyborców Poczcie Polskiej. Czy posypią się wnioski do prokuratury?". Bohaterem artykułu jest burmistrz Piotr Osiecki, który w kwietniu 2020 roku udostępnił Poczcie Polskiej spis wyborców Sochaczewa. Poczta na polecenie premiera, miała przeprowadzić wybory prezydenckie, w kontrowersyjnych pandemicznych okolicznościach. Wiele organizacji zwracało uwagę na bezprawność działań Poczty Polskiej, apelowało do samorządowców o ochronę danych osobowych mieszkańców. Protestowali też świadomi swoich praw mieszkańcy Sochaczewa. Zgodnie z prawem dostęp do naszych danych osobowych przy wyborach ma tylko Państwowa Komisja Wyborcza. Ostatecznie Poczta Polska wyborów nie przeprowadziła, ale niektóre samorządy dane mieszkańców udostępniły. Sprawą udostępnienia Poczcie danych osobowych przez samorządy zainteresowała się Sieć Obywatelska "Watchdog Polska". Zwróciła się do gmin w ustawowym trybie dostępu do informacji publicznej z pytaniem o udostępnienie danych osobowych Poczcie Polskiej. Burmistrz Osiecki w odpowiedzi przyznał, że udostępnił Poczcie zaszyfrowane dane osobowe mieszkańców Sochaczewa.
Wybory pod lupą Naczelnej Izby Kontroli
W dniu 13 maja NIK ogłosiła raport w sprawie tzw. wyborów kopertowych. Raport nie pozostawia wątpliwości, że organizacja wyborów była niezgodna z prawem. Oto kluczowe wnioski z kontroli:
https://oko.press/nik-wybory-kopertowe/
Poczta Polska i Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych wystawiły faktury na ponad 76 mln złotych. KPRM miał negatywne opinie prawne, ale się nimi nie przejął. NIK złożył doniesienie do prokuratury na oba podmioty.
Platforma Obywatelska zapowiada doniesienie do prokuratury na burmistrza Sochaczewa
Okoliczności udostępnienia przez burmistrza danych osobowych mieszkańców Sochaczewa Poczcie Polskiej opisane zostały w poniższym artykule Michała Wojtczuka z Gazety Wyborczej:
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,27084848,posypia-sie-wnioski-do-prokuratury-prezeciwko-burmistrzom-ktorzy.html
Magistrat zasłania się poleceniem wojewody i unika odpowiedzi na pytanie "kto podjął decyzję o wydaniu spisu wyborców?". Ciekawe, kto zostanie tarczą burmistrza?
Sieć Obywatelska "Watchdog Polska" w ogólnopolskiej akcji
W dniu 25 kwietnia 2020 roku Sieć Obywatelska Watchdog Polska rozpoczęła pozyskiwanie informacji, ile urzędów gmin i miast przekazało dane ze spisu wyborców. Po roku uzyskaliśmy odpowiedzi od 2258 instytucji. Wciąż pozostało 209 urzędów, które nam nie odpowiedziały. Przyczyny braków w odpowiedziach mogą być trojakie. Gminy celowo nie odpowiadają, pytania "Watchdoga" do nich nie dotarły lub odpowiedzi gmin nie dotarły do Sieci Obywatelskiej. Część odpowiedzi wymaga wyjaśnienia, gdyż nie są jednoznaczne. O efektach ogólnopolskiej akcji informuje poniższy raport:
https://siecobywatelska.pl/wydane-dane-czyli-po-co-nam-panstwo-prawa/?fbclid=IwAR0OLhZ4YjcTfJpyvV_QLykm_KZJk0Hdb2O9DNY9-Xw9oCd7t9A5rTA_JWc
Sprawa rozliczenia nadużyć, które miały miejsce przy okazji nieodbytych wyborów 10 maja 2020 roku, będzie angażować organizacje społeczne i publiczne przez wiele lat. Im więcej faktów wychodzi na jaw, tym bardziej widać celowe nadużywanie pieniędzy, stanowisk i władzy. Jeśli społeczeństwo obywatelskie, media i sądy nie wyciągną konsekwencji wobec winnych, poczucie bezkarności utrwali się. Niech to będzie lekcja dla kolejnych funkcjonariuszy, którzy upajają się władzą.
Niezależnie co postanowi w sprawie prokuratura, teraz, czy później, pozostaje jeszcze powszechna dezaprobata społeczna dla takich działań i pytanie: "dlaczego większość samorządów respektowała obowiązujące prawo wyborcze, a niektóre samorządy postąpiły inaczej?". Czy taka sytuacja nie podważa zaufania do decyzji podejmowanych przez taką spolegliwą lokalną władzę w innych sprawach, gdzie pojawiają się kontrowersje?
Jerzy Żelichowski - radny powiatowy
/zdjęcie autorstwa UM Sochaczew pochodzi z ww. artykułu Gazety Wyborczej/
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pełny tekst artykułu redaktora Michała Wojtczuka z Gazety Wyborczej: Burmistrzowie wydali spisy wyborców Poczcie Polskiej. Czy posypią się wnioski do prokuratury? Michał Wojtczuk 14 maja 2021 | 17:43 Podczas wizyty Mateusza Morawieckiego w Sochaczewie we wrześniu 2018 r. burmistrz miasta Piotr Osiecki, zapalony rugbysta, wręczył premierowi piłkę do rugby.1 ZDJĘCIE (fot. urząd miasta Sochaczew) - Po raporcie NIK będziemy składać do prokuratury zawiadomienia w sprawie złamania przepisów przez burmistrzów, którzy wydali spis wyborców poczcie. W tym m.in. przez burmistrza Sochaczewa - mówi Andrzej Halicki, szef mazowieckich struktur Platformy Obywatelskiej. W czwartek Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła raport w sprawie tzw. wyborów kopertowych, czyli niedoszłych wyborów prezydenta RP, które na zlecenie premiera Mateusza Morawieckiego miała przygotować Poczta Polska. W kwietniu 2020 r. poczta zażądała od samorządów wydania spisów wyborców. – W dniu, w którym Poczta Polska zażądała tych dokumentów, nie było żadnej normy prawnej rangi ustawowej, która by uprawniała ten podmiot do żądania przekazania danych osobowych. W tym czasie jedynym podmiotem, który był uprawniony do żądania tych danych, była Państwowa Komisja Wyborcza na podstawie Kodeksu wyborczego – mówił w czwartek na konferencji Bogdan Skwarka, dyrektor departamentu administracji publicznej NIK. Podobne stanowisko już w kwietniu 2020 r. zajmowały organizacje zajmujące się ochroną danych osobowych. Na przykład Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja "Panoptykon", Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Sieć Obywatelska "Watchdog Polska" skierowały 23 kwietnia 2020 r. apel do samorządów, by nie wydawały spisu wyborców, ostrzegając, że nie ma do tego podstaw prawnych. Mimo to część samorządów – zazwyczaj te, w których rządzą wójtowie lub burmistrzowie z Prawa i Sprawiedliwości albo popierani przez PiS – wydała spisy swoich wyborców Poczcie Polskiej. Na Mazowszu taką decyzję podjęli m.in. urzędnicy z Sochaczewa. Burmistrzem od 2010 r. jest tam Piotr Osiecki, popierany przez PiS. – Dlaczego wydaliście spis wyborców bez podstawy prawnej? – pytam w urzędzie miasta. Burmistrz Osiecki nie znajduje czasu na rozmowę, sekretariat odsyła do Daniela Wachowskiego, kierownika referatu komunikacji zewnętrznej. – Spisy wyborców zostały przekazane Poczcie Polskiej na podstawie polecenia z dnia 27 kwietnia 2020 r. wydanego przez sprawującego nadzór prawny nad samorządami Wojewodę Mazowieckiego – odpowiada Wachowski. – Ale na jakiej podstawie prawnej? Jakby wojewoda kazał wam wydać pozwolenie na budowę 15-piętrowego bloku w środku wyłączonego z zabudowy parku miejskiego, też byście nie zapytali, na jakiej podstawie prawnej to nakazuje? Co to za samorząd, który sam nie rządzi, tylko bezkrytycznie słucha terenowych przedstawicieli rządu? – dopytuję. I przypominam, że już w kwietniu 2020 r. było wiele głosów wskazujących, że przekazanie spisu wyborców poczcie będzie bezprawne. – W tym szczególnym czasie, gdy przez kraj przechodziła pierwsza fala pandemii, wsłuchiwaliśmy się w głosy wszystkich stron, zarówno zaangażowanych w plan przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych, jak i przeciwnych tej koncepcji – odpowiada Daniel Wachowski. Dodaje, że urzędnicy z Sochaczewa analizowali oświadczenie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z 24 kwietnia. Napisano w nim: "w obrocie prawnym istnieje rozstrzygnięcie organu administracji rządowej, (…) dla realizacji którego potrzebne jest pozyskanie danych osobowych przez operatora pocztowego, a tym samym uznać należy, że istnieje podstawa prawna do udostępniania tych danych operatorowi pocztowemu”. Tę interpretację NIK obaliła. – Spisy wyborców przekazaliśmy na wyraźne, pisemne polecenie Wojewody Mazowieckiego z dnia 27 kwietnia, który sprawuje nad samorządami nadzór prawny. Nie było żadnej podstawy, by sądzić, iż wojewoda działa poza jego granicami – broni urzędu Daniel Wachowski. Mimo dwukrotnego powtórzenia pytania nie chce podać, kto konkretnie w urzędzie podjął decyzję o wydaniu spisu wyborców. – Po raporcie NIK prawdopodobnie będziemy składać do prokuratury zawiadomienia w sprawie złamania przepisów przez burmistrzów, którzy wydali spis wyborców poczcie. W tym m.in. przez burmistrza Sochaczewa – mówi Andrzej Halicki, szef mazowieckich struktur Platformy Obywatelskiej. ***
Pan redaktor Wojtczuk, mimo dwukrotnego zapytania, nie uzyskał odpowiedzi na pytanie "kto podjął decyzję o przekazaniu spisu wyborców?". Tymczasem ta odpowiedź jest na stronie internetowej UM Sochaczew od roku!!! W rubryce - Zapytaj burmistrza, burmistrz Osiecki w dniu 15.05 2020 roku udzielił następującej odpowiedzi jednej z mieszkanek miasta (cytat): "Byłem o to pytany w czasie ostatniej sesji rady miasta, 8 maja, i powtórzę, że spisy wyborców przekazałem Poczcie Polskiej na podstawie polecenia z dnia 27 kwietnia sprawującego nadzór prawny Wojewody Mazowieckiego".
Tego można był; się spodziewać po tym nieudaczniku , tylko dlaczego za nasze podatki .
Jeżeli burmistrz jest na usługach PIS, to mógł dostać polecenie partyjne od sochaczewskiego posła PIS.
Ale się facet nakręcił. Pisze artykuł później sam pisze pod nim komentarze żeby wciągnąć innych. Jak nikt nie pisze to sam pisze pod innym nadawcą a mieszkańcy mają to gdzieś. Nie warto się nakręcać szanowni państwo bo to nic nie da i nic już nie zmieni. Stało się.
Facet ma chorą głowę bo czyta Wybiórczą i tyle w temacie. A ci którzy najeżdżają na Osieckiego to pewnie zamiast niego chciieli by drugiego Trzaskowskiego. Dopiero Sochaczew by się rozwinął...
Jeśli się stało to trzeba wyciągnąć konsekwencję i nie co zasłaniać się poleceniami . Cała banda PIS rozliczna .
Wyborco, nie zacieśniaj swojego rozumowania. Dwa wpisy pod artykułem nie były komentarzami, a uzupełnieniem artykułu dla zainteresowanych tematem. Pierwszy wpis wynikał z faktu, że aktywny link pokazuje tylko część artykułu red.Wojtczuka, a drugi pokazał jak eroduje pamięć ludzka. Na szczęście mamy internet, który pamięta i burzy konformistyczne tezy typu: stało się; było, minęło; nic się już nie zmieni. Mamy dość! Musi się zmienić!
LUDZIE MAJA RACJĘ ...A DLACZEGO TO URZEDNICY PRZEKAZUJĄ BEZPRAWNIE MOJE DANE OSOBOWE I MOJEJ RODZINY BEZ MOJEJ ZGODY JAKIEJŚ TAM POCZCIE POLSKIEJ SA. ???TO JEST SPÓŁKA AKCYJNA CZYLI PODMIOT KTÓRY DZIALA JAK KAŻDY INNY NA RYNKU I MUSI DZALAC ZGODNIE Z KODEKSEM DOSPODARCZO-HANDLOWYM .CZYLI BEZ MOJEJ ZGODY PISEMNEJ NIE MA PRAWA GROMADZIĆ, PRZECHOWYWAĆ CZY PRZETWARZAĆ NA SWOJE POTRZEBY MOICH DANYCH OSOBOWYCH CZY ADRESOWYCH .PO TO WPROWADZONO USTAWA UODO CZY RODO ABY TEGO PRZESTRZEGAĆ. POCZTA POLSKA -SPÓŁKA AKCYJNA CZY BURMISTRZ NIE MIAL MOJEJ ZGODY NA OBRÓT I PRZETWARZANIE MOIMI DANYMI OSOBOWYMI I ADRESOWYMI I MOJEJ RODZINY .A TERAZ TO PRZEKROCZENIE UPRAWNIEŃ POTWIERDZIŁA NIK.ALBO MAMY PAŃSTWO PRAWA ALBO BEZPRAWIA I SAMOZWANCZYCH URZEDNIKOW PARTYJNYCH.SAMI ŁAMIĄ TO CO LATAMI INNI USTALILI I WPROWADZILI I NIE WOLNO TAK ROBIĆ BO PODWAŻA TO W NAS ZAUFANIE DO PAŃSTWA I JEGO INSTYTUCJI .
ty zdegustowany masz za to zdrową oglądasz tvpis czytasz ? jeżeli potrafisz w sieci i inne gówna i masz wyprany z mózgu i zabetonowany ale za to jedynie słuszny, usłużny łeb.
Sasin przetrwonił pieniądze podatników,nawet mu włos z głowy niespadł i ta k pisiorskie złodziejskie metody z P.Małeckim będa bronic Osieckiego ,jaki on dobry gospodarz z gminy Nowa Sucha.
Jestem zdegustowany tym co naPISal ten zdegustowany w komentarzyku harcerzyka....Gazeta Wyborcza bardzo długo na stronie tytułowej miała hasło....SOLIDARNOŚĆ...i była najlepszym dziennikiem w. Polsce..a ten obiektywny ...nieobiektywnie ocenia kogoś kto czyta G.W.Ja nie cierpię Rydzyka ale jego gazetę poczytam bo muszę wiedzieć co on czy jego banda pisze.ZDEGUSTOWANY.....czym on może być zdegustowany...tylko tym co robią włodarze tego naszego grodu...!!
Tylko REFERENDUM I odwołać tego nadgorliwca, który przekazał również moje dane.
Tylko REFERENDUM I odwołać tego nadgorliwca, który przekazał również moje dane.
Ten artykuł jest tak wiarygodny, że aż spadłem z krzesła. Polityk sam sobie pisze artykuł i dodaje komentarze. Dobre. Dobrze, że nie promuje swojej osoby;)
szkoda że się nie połamałeś, ból oświeca i daje refleksję.
@Sławek: Samorząd terytorialny to miejsce dla samorządowców. I takich, którzy mają coś do powiedzenia w sprawach lokalnych, ale również takich, którym jest wszystko jedno, którzy dla osobistych korzyści gubią przyzwoitość. Polityka to partie, władza państwowa, parlament. Czasy kiedy politycy decydowali o sprawach lokalnych skończyły się wraz z PRL, kiedy sekretarze partii namaszczali nawet na niższe stołki kierownicze. Stąd młodzi ludzie często nie mają pojęcia, że popierając TKM, wspierają restytucję peerelowskiej patologii.
Co ten wykonywacz poleceń może, on jest całkowicie w kwestiach politycznych i nie tylko, istotnych dla miasta i mieszkańców ubezwłasnowolniony i pozbawiony decyzyjności, to dyspozycyjny figurant.
Kto Ci zrobi referendum ,jak wszędzie zatrudnieni są ludzie pisu po układach ,to oczym ty myślisz nawet z opozycji niektórzy ju ż myślą po rozmawach o lepszym stołku i przejściu do pisu i tacy są radni ,jak śmieć ,gdzie zawieje tam leci,nie ubliżając uczciwym.
Lepszy stołek??? Czy sugerujesz, że ta "osoba" już pracuje dla miejskiej jednostki i chce awansować?
Gazeta wyborcza, okopress, watchdog od Sorosa... Ale ałtorytety:)
SaW coś kiepsko z pisownią, pisowski ,,intelektualisto".
Byku, ale znasz takie pojęcia jak beka, jaja, szydera? Jednak chyba nie intelektualisto z Kongresu Pokoju:)
Mamy takie czasy że NADGORLIWYCH JEST CORAZ TO WIĘCEJ!!! PRZYKŁAD BURMISTRZ! TO JEST PACYNKA W RĘKU MINISTRANTA! MINISTRANT KAZAŁ PACYNKA WYKONALI? W MYŚL ZASADY MIERNY BIERNY ALE WIERNY. DRUGA PACYNKA ZASIADUJE W UG IŁÓW.
Panie Jerzyk krytykuje pan czas PRL. Cytuję pana wypowiedź. " Polityka to partie, władza państwowa, parlament. Czasy kiedy politycy decydowali o sprawach lokalnych skończyły się wraz z PRL, kiedy sekretarze partii namaszczali nawet na niższe stołki kierownicze". Proszę w takim razie odpowiedzieć czy w czasach PRL coś łączyło pana a jeśli tak to co z organizacją ZWIĄZEK SOCJALISTYCZNEJ MŁODZIEŻY POLSKIEJ. Miłego dnia
Panie członku, ja już odpowiadałem na tym portalu nie raz na takie i podobne pytania! Ponieważ pytanie nie ma nic wspólnego z powyższym wątkiem zignoruję go. Proszę założyć osobny wątek tematyczny, odpowiem, bo w tej kwestii, jak i w każdej innej dotyczącej mojej drogi zawodowej, nie miałem i nie mam nic do ukrycia.
No cóż wyciąganie komuś - Jerzykowi - spraw z 50 lat to już mistrzostwo propagandy. Komuna skończyła się 40 lat temu. I każdy myślący pamięta tamte realia. Finito...
mam nadzieje ze ta sprawa znajdzie finał w sądzie z wyrokiem skazującym i ktoś w końcu temu zarozumiałemu człowiekowi utrze nosa i pokaże mu gdzie on ze sobie wsadzić tą swoją służalczą nadgorliwość
Jakimś dziwnym trafem wójt sąsiedniego Teresina nie przestraszył się ani ministranta małeckiego ani żadnych sasinow poprostu NIE ZŁAMAŁ PRAWA zachował się jak przystało na prawdziwego samorządowca a nie sługusa pis
Nie widzę możliwości skierowania do jakiegokolwiek organu w Polsce skargi w tym temacie. Wszystkie są już partyjnie podporządkowane, a co za tym idzie nie takie rzeczy będą się jeszcze działy.
Minęło tyle czasu , nic złego się nie wydarzyło a tu proszę trzeba wywołać sztuczny temat postraszenia ludzi i kto go wywołuje? Oczywiście największy samorządowiec Sochaczewa- Ten który nigdy nie mógł nic pożytecznego zrobić dla miasta czy powiatu bo zawsze stał w drugiej lidze . A teraz proszę jedzie po Burmistrzu...Panie Radny nie łatwiej współpracować niż dzieli. Nie lepiej zdobywać przychylność wyborców jasnym , miłym usposobieniem niż wymyślonymi przez Pana problemami których nikt oprócz Pana i oczywiście Gazety Wyborczej nikt nie ma ...
Łatwiej współpracować.....? O tak, wówczas trolle nie dokuczają, można mieć większą dietę radnego, można dostać lub załatwić posadę, ogrzewać się w cieple władzy, i jak nierzadko bywa będąc wówczas nawet zerem. Trzeba tylko być klakierem i zawsze głosować za każdym pomysłem władzy. Mało jeszcze takich, których to rajcuje?
Z tym zerem to cała prawda.
A wójt Gminy Teresin nie przekazał !!!
Pełny tekst artykułu redaktora Michała Wojtczuka z Gazety Wyborczej: Burmistrzowie wydali spisy wyborców Poczcie Polskiej. Czy posypią się wnioski do prokuratury? Michał Wojtczuk 14 maja 2021 | 17:43 Podczas wizyty Mateusza Morawieckiego w Sochaczewie we wrześniu 2018 r. burmistrz miasta Piotr Osiecki, zapalony rugbysta, wręczył premierowi piłkę do rugby.1 ZDJĘCIE (fot. urząd miasta Sochaczew) - Po raporcie NIK będziemy składać do prokuratury zawiadomienia w sprawie złamania przepisów przez burmistrzów, którzy wydali spis wyborców poczcie. W tym m.in. przez burmistrza Sochaczewa - mówi Andrzej Halicki, szef mazowieckich struktur Platformy Obywatelskiej. W czwartek Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła raport w sprawie tzw. wyborów kopertowych, czyli niedoszłych wyborów prezydenta RP, które na zlecenie premiera Mateusza Morawieckiego miała przygotować Poczta Polska. W kwietniu 2020 r. poczta zażądała od samorządów wydania spisów wyborców. – W dniu, w którym Poczta Polska zażądała tych dokumentów, nie było żadnej normy prawnej rangi ustawowej, która by uprawniała ten podmiot do żądania przekazania danych osobowych. W tym czasie jedynym podmiotem, który był uprawniony do żądania tych danych, była Państwowa Komisja Wyborcza na podstawie Kodeksu wyborczego – mówił w czwartek na konferencji Bogdan Skwarka, dyrektor departamentu administracji publicznej NIK. Podobne stanowisko już w kwietniu 2020 r. zajmowały organizacje zajmujące się ochroną danych osobowych. Na przykład Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja "Panoptykon", Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Sieć Obywatelska "Watchdog Polska" skierowały 23 kwietnia 2020 r. apel do samorządów, by nie wydawały spisu wyborców, ostrzegając, że nie ma do tego podstaw prawnych. Mimo to część samorządów – zazwyczaj te, w których rządzą wójtowie lub burmistrzowie z Prawa i Sprawiedliwości albo popierani przez PiS – wydała spisy swoich wyborców Poczcie Polskiej. Na Mazowszu taką decyzję podjęli m.in. urzędnicy z Sochaczewa. Burmistrzem od 2010 r. jest tam Piotr Osiecki, popierany przez PiS. – Dlaczego wydaliście spis wyborców bez podstawy prawnej? – pytam w urzędzie miasta. Burmistrz Osiecki nie znajduje czasu na rozmowę, sekretariat odsyła do Daniela Wachowskiego, kierownika referatu komunikacji zewnętrznej. – Spisy wyborców zostały przekazane Poczcie Polskiej na podstawie polecenia z dnia 27 kwietnia 2020 r. wydanego przez sprawującego nadzór prawny nad samorządami Wojewodę Mazowieckiego – odpowiada Wachowski. – Ale na jakiej podstawie prawnej? Jakby wojewoda kazał wam wydać pozwolenie na budowę 15-piętrowego bloku w środku wyłączonego z zabudowy parku miejskiego, też byście nie zapytali, na jakiej podstawie prawnej to nakazuje? Co to za samorząd, który sam nie rządzi, tylko bezkrytycznie słucha terenowych przedstawicieli rządu? – dopytuję. I przypominam, że już w kwietniu 2020 r. było wiele głosów wskazujących, że przekazanie spisu wyborców poczcie będzie bezprawne. – W tym szczególnym czasie, gdy przez kraj przechodziła pierwsza fala pandemii, wsłuchiwaliśmy się w głosy wszystkich stron, zarówno zaangażowanych w plan przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych, jak i przeciwnych tej koncepcji – odpowiada Daniel Wachowski. Dodaje, że urzędnicy z Sochaczewa analizowali oświadczenie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z 24 kwietnia. Napisano w nim: "w obrocie prawnym istnieje rozstrzygnięcie organu administracji rządowej, (…) dla realizacji którego potrzebne jest pozyskanie danych osobowych przez operatora pocztowego, a tym samym uznać należy, że istnieje podstawa prawna do udostępniania tych danych operatorowi pocztowemu”. Tę interpretację NIK obaliła. – Spisy wyborców przekazaliśmy na wyraźne, pisemne polecenie Wojewody Mazowieckiego z dnia 27 kwietnia, który sprawuje nad samorządami nadzór prawny. Nie było żadnej podstawy, by sądzić, iż wojewoda działa poza jego granicami – broni urzędu Daniel Wachowski. Mimo dwukrotnego powtórzenia pytania nie chce podać, kto konkretnie w urzędzie podjął decyzję o wydaniu spisu wyborców. – Po raporcie NIK prawdopodobnie będziemy składać do prokuratury zawiadomienia w sprawie złamania przepisów przez burmistrzów, którzy wydali spis wyborców poczcie. W tym m.in. przez burmistrza Sochaczewa – mówi Andrzej Halicki, szef mazowieckich struktur Platformy Obywatelskiej. ***
Pan redaktor Wojtczuk, mimo dwukrotnego zapytania, nie uzyskał odpowiedzi na pytanie "kto podjął decyzję o przekazaniu spisu wyborców?". Tymczasem ta odpowiedź jest na stronie internetowej UM Sochaczew od roku!!! W rubryce - Zapytaj burmistrza, burmistrz Osiecki w dniu 15.05 2020 roku udzielił następującej odpowiedzi jednej z mieszkanek miasta (cytat): "Byłem o to pytany w czasie ostatniej sesji rady miasta, 8 maja, i powtórzę, że spisy wyborców przekazałem Poczcie Polskiej na podstawie polecenia z dnia 27 kwietnia sprawującego nadzór prawny Wojewody Mazowieckiego".
Tego można był; się spodziewać po tym nieudaczniku , tylko dlaczego za nasze podatki .