Reklama

Czy ktoś się boi Czubackiego?

Tygodnik Echo Powiatu
18/09/2002 00:00

Bogumił Czubacki
Założyciel radia FAMA
i tygodnika Echa Powiatu. Przedsiębiorca, radny
powiatowy, od 1998 roku członek Zarządu Powiatu.

Dlaczego Pana wystąpienie na ostatniej sesji Rady Powiatu dotyczące budowy mostu na rzece Utracie wywołało tak burzliwą dyskusję z burmistrzem S. Szulczykiem i odbiło się szerokim echem w lokalnej prasie?
Mogłem się spodziewać takiej reakcji, ponieważ teraz wszystkie sprawy dotyczące ludzi pracujących w strukturach samorządowych będą odbierane jako elementy kampanii przedwyborczej. Budowa mostu na rzece Utracie to problem, o którym dyskutuje się od dawna. Nie jest to przedsięwzięcie łatwe, wymaga dużych nakładów finansowych o czym powinien wiedzieć właśnie pan burmistrz. Wystarczy sięgnąć pamięcią wstecz, a przypomnimy sobie, że wybudowanie tego mostu obiecywał mieszkańcom w 97 r. wiceburmistrz Popławski. Potwierdził to w wywiadzie na antenie Radia Fama. Niestety obietnic nie dotrzymano, a w 99 r. miasto pozbyło się kłopotu i oddało tę inwestycję powiatowi.
nPana oponenci zabierający głos na łamach Ziemi Sochaczewskiej i Expressu twierdzą, że powiat zajął się mostem za późno.
Zarzuty wobec mnie i Zarządu, że nic w tej sprawie nie zrobiono jest nieprawdą. Wielokrotnie poruszałem ten temat na posiedzeniach Zarządu, ale cena budowy mostu według pierwotnego projektu, mówimy o prawie 6 milionach zł., była bardzo wysoka. Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Kazimierz Najdzik prowadził rozmowy z różnymi instytucjami m. in. z wojskiem i koleją państwową. Proponowano nam wybudowanie przeprawy z elementów złomowych. Okazało się jednak, że było to przedsięwzięcie po pierwsze tymczasowe, a po drugie kosztowne, dlatego odstąpiliśmy od tej propozycji. Szukaliśmy jednocześnie innych możliwości.

Proszę wybaczyć, ale wielu samorządowców mówi, że szuka, lecz nie znajduje...
Nie jest tajemnicą, że w wielu sprawach do osiągnięcia celu oprócz chęci i pracy potrzebne są znajomości lub pomoc przyjaciół, właśnie tak było w tym przypadku. Poznałem dyrektora mostów warszawskich. Przyjechał, obejrzał i polecił skontaktowanie się z inżynierami Instytutu Badawczego Dróg i Mostów. Specjaliści z tego instytutu po zapoznaniu się z poprzednimi planami i przeanalizowaniu różnych wariantów doszli do wniosku, że najbardziej korzystne ze względów ekonomicznych będzie wybudowanie nowego, przyszłościowego mostu według nowej technologii niemieckiej. Obecnie budowane są trzy takie mosty w Polsce. Podkreślili również, że wygląd całego obiektu zapowiada się imponująco. Most będzie ładnie wkomponowany w przyrodę, linia brzegowa trochę przesunięta, obniżona i złagodzona zostanie góra, a ulica Młynarska wyprostowana (obecnie ma kształt litery „S”) na odcinku 200 metrów.

To oznacza duże koszty. Nikt takich prac nie wykona darmo.
Jak wcześniej wspominałem, pierwotnie wartość prac wyceniono na prawie 6 mln. Ta budowa według nowej technologii, łącznie z uaktualnieniem projektu i nadzorem budowlanym została wstępnie wyceniona na sumę około 2 mln. złotych. To prawie 3 razy mniej! Dodatkową zaletą będzie również to, że przy budowie będą mogli znaleźć zatrudnienie sochaczewscy transportowcy, a także pracownicy z pobliskiego zakładu Energomontaż-Północ. Będą potrzebne dźwigi. Uważam, że takiej oferty nie powinno się lekceważyć, a przede wszystkim nie powinno się przeszkadzać. Gdyby budowa mostu, jak twierdzi pan burmistrz, nie była dla mnie priorytetem, nie poświęcałbym swojego czasu ani energii na wykorzystanie tej szansy. Osobiście też bym wolał, żeby rozmowy z inżynierami Instytutu Badawczego Dróg i Mostów odbyły się 3 lata temu, bo przyspieszyłoby to znacznie rozpoczęcie budowy przeprawy na Utracie.

Stawia się Panu zarzut, że przez cały okres kadencji rzadko zabierał Pan głos na sesjach.
Jestem członkiem Zarządu od początku kadencji tej Rady i moje obowiązki to przede wszystkim branie czynnego udziału w pracach Zarządu Powiatu. Ktoś kto stawia tego rodzaju zarzut prawdopodobnie nie wie na czym ta praca polega. Średnio raz w tygodniu odbywają się posiedzenia i trwają około 6 godzin. Analizujemy budżet, dyskutujemy o inwestycjach, oświacie, przetargach... Wnioski z posiedzeń przedstawia na sesji Przewodniczący Zarządu, czyli Starosta. Byłbym człowiekiem nieodpowiedzialnym, gdybym na sesji podważał to, co zostało wypracowane i ustalone na posiedzeniach zarządu, albo „wychodził przed szereg”. Starosta kieruje pracą Zarządu i to do niego zwykle kierowane są pytania.
Z całą odpowiedzialnością chcę powiedzieć, że jestem aktywnym radnym, pomogłem w rozwiązaniu wielu problemów. Traktuję swoją pracę bardzo poważnie i odpowiedzialnie. Dość mamy w tej Radzie samorządowców - gawędziarzy, ludzi zabierających głos często, ale... Chciałbym, żeby oponenci oceniali moją pracę, dokonania, a nie liczbę przemówień. Powiem więcej, bo jestem z tego dumny, że w ciągu 4 lat nie korzystałem z urlopu. Na posiedzeniach Zarządu byłem nieobecny tylko 2 razy z powodu choroby. Jak można mi zarzucać, że jestem bierny lub mało aktywny?

Może czasami warto być „gawędziarzem”, żeby zostać zauważonym? Przeciwnicy daliby Panu spokój.
To nie mój styl. Od początku istnienia tej Rady mównica bardzo często służyła do demagogicznych wystąpień. Korzystali z niej ludzie, którym zależy tylko na tym, aby ich nazwisko znalazło się w protokole. Nie liczyły się argumenty, logiczne uzasadnienia. Ja w tego rodzaju dyskusjach nie będę uczestniczył, nie zasilę grupy krzyczących politykierów. Dla mnie zawsze liczyła się rzetelna i efektywna praca. Zazwyczaj jest tak, że atakują i krytykują ludzie, którzy oprócz kurczowego trzymania się stołków nic w życiu nie osiągnęli i wydaje im się, że jeśli kogoś oplują, to zdobędą zaufanie społeczeństwa. Na opinię pracuje się przez lata, a nie tylko przed wyborami.

Skoro pojawił się zarzut, że prowadzi Pan kampanię wyborczą, można się domyślać, że będzie Pan kandydował w najbliższych wyborach samorządowych.
Otrzymałem propozycję od komitetu wyborczego Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Działacze tych dwóch ugrupowań startujący w wyborach samorządowych pod jednym szyldem, jako Komitet „Platforma Prawa i Samorządności” chcieli, żebym ubiegał się o fotel burmistrza.
Jest to bardzo odpowiedzialna funkcja, musiałem ją dokładnie przeanalizować. Po namyśle zdecydowałem, że wystartuję. Otrzymałem nawet osobiste poparcie oraz pomoc w prowadzeniu kampanii od posła Platformy Obywatelskiej Łukasza Abgarowicza.
Wychowałem się w tym mieście i nadal w nim żyję. Znam dokładnie problemy jego mieszkańców, dzięki temu, że mam z nimi ciągły kontakt przez radio i gazetę. To do moich mediów mieszkańcy Sochaczewa zwracają się z prośbą o pomoc w wielu sprawach. Obecni decydenci nie wychodzą zza swoich biurek, często nawet nie ma z kim rozmawiać o konkretnych problemach. Miasto jest jak dom, który trzeba pielęgnować i czuć jego duszę, a mieszkańców szanować jak własną rodzinę. Nie zrażają mnie kłamliwe i ironiczne artykuły w niektórych gazetach. Powiem więcej, przekonują mnie, że podjąłem właściwą decyzję. W tych wyborach decydują mieszkańcy i oni sami ocenią każdego kandydata.

Będzie Pan dobrym burmistrzem?
Najlepszym. Startuję po to, żeby wygrać.
rozmawiał Daniel Wachowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ma3y - niezalogowany 2003-02-11 00:00:00

    chyba, ?e w Ziemi S... To jest coś wspania3ego otwierasz gazete a tam promocja dwóch i pó3 kandydata. Dwaj nowi na fotel burmistrza i pó3 starego, którego nikt nie chce przygarnąa przed wyborami. Taki cyrk za pieniądze podatników ziemi sochaczewskiej, mo?e lepiej by3o wynająa namiot cyrku Arena, który niedawno da3 równie ?a3osne przedstawienie. Oj bedzie sie jeszcze dzia3o przed tymi wyborami

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ??????? - niezalogowany 2002-10-04 00:00:00

    Pytanie: Czy ktoś się boi Czubackiego? Odpowiedź: Powinien zacząć bać się sam siebie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Belka - niezalogowany 2002-10-03 00:00:00

    Belciu brak odpowiedzi na ostatnie pytanie. Za friko czy za kaskę?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama