Reklama

Czy lotnisko będzie uciążliwe?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
20/03/2007 12:59
Jak twierdzi Leon Linettej, który kilkanaście lat spędził na lotnisku w Sochaczewie, to właśnie tu znajduje się wyjątkowo sprzyjający lotnictwu mikroklimat. Przez wszystkie te lata doświadczył tego wielokrotnie, przekonując się, że nawet w aurze niekorzystnych warunków atmosferycznych nad Polską czy Mazowszem, w Sochaczewie zawsze dało się bezpiecznie lądować. Tydzień temu informowaliśmy o spotkaniu udziałowców spółki „Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew”, podczas którego omawiano problemy dotyczące budowy lotniska Tanich Linii Lotniczych na wojskowym obiekcie w Bielicach i drogi ich rozwiązania,.
Kilka dni później, z inicjatywy stowarzyszenia „Port Lotniczy Sochaczew”, które rozpoczynało starania o lotnisko w naszym mieście, a właściwie w gminie Sochaczew, bo na jej terenie znajdują się Bielice, odbyło się w sochaczewskim muzeum spotkanie przedstawicieli stowarzyszenia z dziennikarzami lokalnych mediów. Obecne były sochaczewskie gazety, radio, telewizja kablowa oraz TVP 3. Na spotkanie zaproszono pilotów: Dariusza Mazura i Dariusza Mecheckiego oraz Leona Linetteja, wieloletniego koordynatora ruchu lotniczego. Obecny był też przewodniczący rady nadzorczej spółki „Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew”, mecenas Wojciech Błaszczyk a także prezes Stowarzyszenia „Port Lotniczy Sochaczew”, Krzysztof Brymora. Spotkanie poprowadziła Beata Brymora.
Wyjątkowy mikroklimat Bielic
Jak twierdzi Leon Linettej, który kilkanaście lat spędził na lotnisku w Sochaczewie, to właśnie tu znajduje się wyjątkowo sprzyjający lotnictwu mikroklimat. Przez wszystkie te lata doświadczył tego wielokrotnie, przekonując się, że nawet w aurze niekorzystnych warunków atmosferycznych nad Polską czy Mazowszem, w Sochaczewie zawsze dało się bezpiecznie lądować. Tu warunki były na ogół najlepsze i od tej strony znali Sochaczew wszyscy piloci w kraju. Często mówili, jak wspomina pan Leon: „Wy w tym Sochaczewie to zawsze macie dobrą pogodę”. A przecież mimo rozwoju techniki lotniczej sprzyjające warunki pogodowe nadal odgrywają w lotnictwie wielką rolę. Na potwierdzenie swych słów przypomniał, że przecież kiedyś na Bielicach stacjonowały aż dwie jednostki lotnicze. Loty odbywały się więc niemal na okrągło, a ruch w powietrzu był bardzo duży i tylko dzięki tym dobrym warunkom atmosferycznym było to możliwe.
Czy samoloty hałasują?
„Pewien hałas związany z lotniskiem zawsze będzie, ale, - o czym przekonywał Dariusz Mazur, pilot komunikacyjny LOT-u, - obecne procedury lotnicze, które obowiązują w naszym kraju i na świecie, hałas ten minimalizują. Potwierdzają to rozwiązania stosowane na wielkich europejskich lotniskach, które znajdują się w centrach dużych metropolii. Jak choćby lotnisko w Düsseldorfie, czy w Łodzi, gdzie, kiedy się podchodzi do lądowania, leci się nisko nad ulicą Piotrkowską i jest możliwość obserwacji uliczek i zakamarków w całej dzielnicy. To niesamowity widok, a jednak nie słyszałem, aby były tam jakieś protesty. Bo po pierwsze, hałas przy dzisiejszych silnikach samolotowych nowej generacji nie jest duży, a po drugie, ludzie rozumieją, że Łódź bez lotniska straciłaby bardzo wiele”.
Jak mówi Dariusz Mazur, w pobliżu lotnisk rozmieszcza się teraz specjalne czujniki hałasu i gdy one wychwycą wartości przekraczające normy, linie lotnicze muszą płacić bardzo wysokie kary. Dlatego wszystkim zależy, aby do tego nie dopuścić. W Sochaczewie takie czujniki mogłyby być na przykład rozmieszczone na Boryszewie. Piloci przekonywali także, iż samoloty startujące z Bielic, znacznie wcześniej, zanim jeszcze zbliżą się do gęstej zabudowy Boryszewa, będą mogły bez trudu skręcać łagodnie w lewo nad tereny minimalnie zaludnione. Kiedy taką trasę odlotu wytyczy się, wpisywana ona zostaje przed startem do komputera pokładowego każdego startującego samolotu, wtedy on nawet automatycznie skręcał będzie, klucząc tak, aby omijać tereny gęściej zabudowane.
Ponadto, jak twierdził pilot Dariusz Mazur, samolot po 3 kilometrach od startu, jakie dzielą lotnisko od Boryszewa, znajdzie się już na wysokości 600 - 700 m i nawet, gdyby leciał prosto, to dla dzisiejszych silników, które wytwarzają hałas 90-130 decybeli, na ziemi będzie on wynosił najwyżej ok. 50 dB. Płacz dziecka w domu to 40 dB, zaś głośna kłótnia w rodzinie to prawie 80 dB. Natomiast pamiętane przez nas samoloty wojskowe startujące na tzw. dopalaczu wytwarzały hałas ponad 220 dB. Trudno więc to dzisiaj porównywać.
Wszystko to pięknie, ale spyta ktoś: Kto nam zagwarantuje, że naprawdę tak będzie? Na to pytanie próbował rozwiać wątpliwości drugi zaproszony na spotkanie pilot - Dariusz Mechecki. Jak mówił: „Całe lotnictwo komunikacyjne oparte jest na procedurach Światowej Organizacji Lotnictwa. Nie ma tu mowy o żadnej dowolności. Bo procedury te napisane są krwią pilotów i pasażerów, którzy zginęli w lotniczych wypadkach. Każde lotnisko ma opracowane przez fachowców indywidualne procedury startu i lądowania wyznaczające wysokości i trasę lotu w danym terenie. Piloci nie mają tu absolutnie żadnej dowolności. Szarże wojskowych MIG-ów nad dachami bloków to już przeszłość”.
Na zbliżony aspekt sprawy zwróciła uwagę Beata Brymora, przypominając, że przecież całkiem niedawno, bo kilkanaście lat temu, informatyka znajdowała się na poziomie daleko odbiegającym od dzisiejszego. Wielki postęp techniczny nastąpił w ostatnich latach także w telefonii komórkowej. Wszystko zmienia się niemal z miesiąca na miesiąc. Podobny postęp techniczny nastąpił także w lotnictwie i dzisiejsze maszyny latające to już zupełnie inna bajka, w której stawia się przede wszystkim na bezpieczeństwo oraz niwelowanie hałasu.
Przy okazji usłyszeliśmy też odpowiedź na inne, nurtujące niektórych, pytanie: dlaczego samoloty nie mogą startować w kierunku Warszawy a lądować od strony Boryszewa, zwłaszcza, że przy lądowaniu hałas jest o wiele mniejszy. Otóż okazało się, że nawet duże ciężkie, nowoczesne maszyny muszą startować pod wiatr, a u nas na ogół wieje od zachodu.
Historyczna szansa?
Mecenas Wojciech Błaszczyk, przewodniczący rady nadzorczej spółki lotniskowej jest przekonany, że lotnisko pasażerskie to historyczna szansa dla Sochaczewa. „Nie widzę innego, lepszego pomysłu na zaktywizowanie Ziemi Sochaczewskiej. Jeśli ktoś ma taki pomysł, to proszę, aby go publicznie ogłosił, bo jestem przekonany, że nic bardziej korzystnego, co może wpłynąć na ogromny rozwój Sochaczewa zdarzyć nam się nie może. Możemy debatować na temat lotniska i mówić o jego plusach i minusach, ale przekonany jestem, że w sumie rachunek wyjdzie na pewno na plus. A przecież bierzemy udział w wyścigu, w którym startują również inne pragnące mieć lotniska miejscowości i jeśli będą tu protesty mieszkańców, możemy ten wyścig przegrać i tę historyczną szansę zmarnować.”
Podczas spotkania mówiono również o nowych miejscach pracy i zatrudnieniu na nowym lotnisku. Dowiedzieliśmy się, że planuje się utworzenie w sochaczewskich szkołach przedmiotów oraz klas o profilach związanych z obsługą portów lotniczych. Aby w przyszłości coraz więcej młodych ludzi mogło liczyć na dobrą pracę na Bielicach.
Podobne spotkania, jak zapowiedziała Beata Brymora, będą przez stowarzyszenie organizowane częściej, planuje się w najbliższym czasie spotkanie z mieszkańcami Boryszewa, by wyjaśnić nurtujące ich wątpliwości.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dobry - niezalogowany 2007-04-22 22:13:38

    Teraz tak gadacie że to wielka szansa a później jak otworzą lotnisko będziecie uciekać bo domy będą wam się składały jak domki z kart.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gn 2007-03-27 06:54:41

    Dzięki za trafna uwagę Grabiec, mój post nie był precyzyjny i wprowadza mylne przedstawienie poglądu w sprawie lotniska. W mojej wypowiedzi nie ma przeprowadzonej ankiety gdyż w takowym celu trzeba zadać pytania i otrzymać na nie krótkie i sprecyzowane odpowiedzi, czy ankieta jest wiarygodnym źródłem informacji - jak najbardziej takowym źródłem nie jest ale za to daje nam pewien zarys sprawy, można by tu pisać spore laboratum ale chyba nie o to chodzi.

    Dzięki za uwagę.
    Pozdo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grabiec 2007-03-26 13:43:23

    Chyba gn nie wiesz co to jest referendum jeżeli zwykłą ankietę za takowe uważasz i ważysz wynik w sposób najprostszy ale czy wiarygodny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama