Czy mijaliśmy się z prawdą w sprawie pomnika żołnierzy Armii Czerwonej?

Nasza informacja dotycząca zamiaru usunięcia pomnika poświęconego żołnierzom Armii Czerwonej poległym w walkach o Sochaczew w styczniu 1945 roku wywołała żywą reakcję naszych czytelników. Głos w tej sprawie zabrał również Instytut Pamięci Narodowej. W przesłanym do nas piśmie jego rzecznik stwierdza, że do żadnej likwidacji nie dojdzie. Przy okazji zarzucono nam nieprawdę w opisywaniu całej sytuacji.

Kilka dni temu na naszym portalu zamieściliśmy wypowiedź Sylwestra Kaczmarka, przewodniczącego Rady Miasta w Sochaczewie, dotyczącą planów usunięcia z terenu cmentarza parafialnego przy ulicy Traugutta pomnika poświęconego żołnierzom Armii Czerwonej poległych w walce o Sochaczew w styczniu 1945 r.

Przypomnijmy, że Kaczmarek, który jest inicjatorem tego pomysłu stwierdził, że: 

W porozumieniu z zarządcą cmentarza parafialnego przy ul. Traugutta - ks. proboszczem Piotrem Żądło, wyszedłem z inicjatywą, wraz z p. Burmistrzem Danielem Janiakiem, usunięcia obelisku gloryfikującego armię sowiecką, której front przewalił się przez nasze ziemie w 1945 r. W tej sprawie porozumiałem się z Instytutem Pamięci Narodowej, który po otrzymaniu oficjalnego pisma w tej sprawie od p. Burmistrza, wszczął procedurę administracyjną w celu zabezpieczenia środków do usunięcia tej niechcianej "pamiątki" z przestrzeni publicznej. Obecnie oczekujemy wraz z p. Burmistrzem, na wyznaczenie przez IPN daty usunięcia obelisku.

Nasza informacja wywołała żywą reakcję ze strony mieszkańców miasta, którzy w większości są przeciwko usunięcia pomnika.

Głos w tej sprawie zabrał również Instytut Pamięci Narodowej. Ten w przesłanym do nas piśmie zarzucił nam pisania nieprawdy, co do planów Instytutu dotyczących przyszłości pomnika. Doktor Rafał Leśkiewicz, dyrektor Biura Rzecznika Prasowego IPN, stwierdza, że: “(...) w Instytucie Pamięci Narodowej nie wszczęto żadnej procedury mającej na celu sfinansowanie usunięcia obelisku. Instytut Pamięci Narodowej nie planuje wyznaczenia daty usuwania pomnika”. Dodaje także, że “żaden z pracowników Instytutu Pamięci Narodowej nie prowadził rozmów z przewodniczącym Rady Miejskiej, panem Sylwestrem Kaczmarkiem”.

Cieszymy się, że stanowisko IPN raz na zawsze wyjaśnia status pomnika i definitywnie kładzie kres wszelkim dyskusjom o jego istnieniu na cmentarzu przy ulicy Traugutta.

Tym, którzy nie wiedzą wyjaśniamy - ponieważ rzecznik tego nie napisał, a przesłał jedynie link do strony Instytutu - że według ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki - jej zapisy nie mają zastosowania wobec pomników znajdujących się na terenie cmentarzy albo innych miejsc spoczynku.

Podobnie jest w przypadku tych: niewystawionych na widok publiczny, wystawionych na widok publiczny w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej, naukowej lub o podobnym charakterze, w celu innym niż propagowanie ustroju totalitarnego oraz pomników wpisanych – samodzielnie albo jako część większej całości – do rejestru zabytków.

Natomiast co do pisania nieprawdy. Jest to daleko posunięta nadinterpretacja. Otóż Prawo Prasowe zabrania nam korektę autoryzowanych wypowiedzi, a taką wypowiedzią była wypowiedź przewodniczącego rady miasta. To Sylwester Kaczmarek, a nie autor informacji, stwierdził to, czemu INP zaprzecza. To po pierwsze. Po drugie: Dlaczego Kaczmarek tak stwierdził, tego nie wiemy. Dodajmy, że podobne słowa przewodniczący wypowiedział również na sesji rady miejskiej, która odbyła się 16 grudnia. Po trzecie. Rzecznik IPN, choć nie ujął tego wprost, zarzuca nam również brak dziennikarskiej obiektywności. Inaczej mówiąc tego, że nie zapytaliśmy drugiej strony, czyli Instytutu, jak wygląda sytuacja prawna pomnika. To prawda,. Czegoś takiego autor nie zrobił. Było to jednak działanie celowe. Liczyliśmy na szybką reakcję IPN, za co w imieniu mieszkańców Sochaczewa dziękujemy.

To tyle w kwestii sprostowania. Pozostaje jednak jeszcze jedna sprawa. Jest nią sam pomysł usunięcia pomnika, a ten jest niezgodny z prawem. A co za tym idzie niemający jakichkolwiek szans na powodzenie. Pozostawmy jednak kwestię nieznajomości prawa pomysłodawców, choć w tym przypadku jest ona żenująca.

Podobnie żenujący, aby nie powiedzieć, żałosny jest sam pomysł usunięcia pomnika z terenu cmentarza. Pomysł mogący przynieść więcej szkody niż pożytku. Na całe szczęście ustawodawca przewidział takie sytuacje. Dlatego wprowadził do ustawy zapis mówiący o tym, że podobnych pomników znajdujących się na cmentarzach nie wolno usuwać. Nie tylko dlatego, że znajdują się one na tzw. ziemi uświęconej, Przede wszystkim jednak w trosce o pamięć o 'polskich żołnierzach spoczywających na cmentarzach znajdujących się poza granicami Polski.

Brak tego zapisu i np. usunięcie pomnika w Sochaczewie mogłoby spowodować, że pomniki poświęcone polskim żołnierzom mogłyby zostać z cmentarzy na Białorusi, Rosji, Litwie czy na Ukrainie. A to dlatego, że obywatel tych krajów w czasach ZSRR walczyli w szeregach Armii Czerwonej. Nie zapominajmy również o tym, że w byli do niewcielani także Polacy z terenów Kresów.

I o tym, czyli o przyszłości naszych cmentarzy na Wschodzie musimy pamiętać, wychodząca z podobnymi pomysłami co przewodniczący rady miasta.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/12/2024 13:04

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Walery - niezalogowany 2024-12-20 19:07:19

    Pan..Wójt..Pleban...ludzie niewiarygodni ..zdaje się wynikać z tych informacji...chcieli ŁOWIĆ RYBY PRZED SIECIĄ.....nie wyszło ale wyszło SZYDŁO Z WORKA...I POZOSTANIE WSTYD..........maja nauczkę..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kasia - niezalogowany 2024-12-20 19:36:06

    No to widac jakich mamy kompetentych szpecow w ratuszu, pleban miał by miejsce i kaskę w kieszeni,a tak lipa,ale nic kolęda zaraz się zacznie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jazlowiak 2024-12-20 19:55:23

    Likwidacja tego upamiętnienia byłaby błędem, bo potwierdza on, że Sochaczew w odróżnieniu od okolicznych miast nie nie został zhańbiony wielkim pomnikiem miejskim opiewającym polsko-sowieckie braterstwo. Była i ulica Armii Krajowej, tablica z orłem w koronie na straży pożarnej i piękny ołtarz z ukorowanymi orłami o 1939 r. w bocznym ołtarzu kościoła. Cech Rzemiósł nigdy nie wyrzekł swoich przedwojennych sztandarów. Starczy tego na opowiadanie o dumnej przeszłości dla przyszłych Sochaczewian.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.