Oddział Psychiatrii w Powiatowym Szpitalu w Sochaczewie to miejsce w którym praca jest trudna i bardzo wymagająca. Pojawiające się informacje na temat likwidacji tego oddziału jeszcze w tym roku nie do końca odpowiadają prawdzie.
Oddział Psychiatrii sochaczewskiego szpitala zmaga się, jak większość oddziałów w całej Polsce, z dużymi problemami zarówno finansowymi, jak i kadrowymi. O planach zamknięcia oddziału mogliśmy usłyszeć jeszcze kilka lat temu, kiedy stanowisko dyrektora sprawował Piotr Szenk. Czy zatem wiadomość o likwidacji oddziału z końcem bieżącego roku jest prawdziwa? Czy lekarze rezygnują z pracy? Czy mieszkańcy mogą obawiać się o brak pomocy w zakresie leczenia ze względu na brak specjalistycznego oddziału zapytaliśmy Szpital Powiatowy w Sochaczewie.
Jednostka potwierdza, iż część lekarzy psychiatrów złożyła wypowiedzenia. Dodatkowo od 1 grudnia planowany jest remont oddziałów psychiatrycznych, co spowoduje zmniejszenie liczby łóżek. Obecnie szpital nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie o kontraktowanie na 2020 rok w zakresie psychiatrii. Jednostka czeka na propozycje z Narodowego Funduszu Zdrowia.
Dodatkowo sochaczewski szpital oszacuje w jakim zakresie oddział psychiatrii będzie w stanie dalej pracować również ze względu na możliwości kadrowe jakimi dysponuje.
Na dzień dzisiejszy nie należy posługiwać się stwierdzeniami "zamknięcie oddziału". Przypominając: z trudną sytuacją zmagał się poprzedni dyrektor Wiesław Nawłatyna jeśli chodzi o oddział ginekologiczno- położniczy. Udało się wówczas zażegnać niebezpieczeństwo, a sam odział dziś jest bardzo dobrze działającą jednostką.
Być może i w przypadku oddziału psychiatrycznego taki konsensus uda się osiągnąć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień dobry! Tak na wstępie to chciałam grzecznie poprosić Pana „Robroy” by przestał Pan już wklejać te niekiedy, najczęściej nic konkretnego to poruszanego tematu nie wnoszące. Pismo obrazkowe przerabiali dawno temu nasi praprzodkowie.
Pozwolę sobie na cytat, następnie kilka pytań, coś od siebie (jakiś zasób wiedzy dot. tematu posiadam więc pozwolę sobie na wypowiedź) Cytat : „Oddział Psychiatrii sochaczewskiego szpitala zmaga się, jak większość oddziałów w całej Polsce, z dużymi problemami zarówno finansowymi, jak i kadrowymi.” W związku z tym cytatem mam kilka pytań :
1.Czy oddział psychiatryczny w naszym Sochaczewie robi za oddział psychiatryczny czy za sochaczewską izbę wytrzeźwień ?
2. Jaki jest dzienny koszt tzw. „detoksu” jednej pijackiej moczymordy, bo tu słyszałam różne kwoty ?
3. Dlaczego oddział psychiatryczny przyjmuje co kilka dni na kilka dni tych samych ochlapusów i ćpunów (to zaobserwował jeden z pacjentów przebywających tam dłużej jakiś czas temu lecząc się na depresję) ?
4. Na oddziale pracowała kiedyś, całkiem niedawno moja przyjaciółka i akurat stąd moje pytanie – dlaczego Panie Pielęgniarki Panowie Pielęgniarze, Sanitariusze, Pomoc medyczna nie otrzymują dodatku szkodliwego za niebezpieczną pracę (ponoć ktoś z personelu medycznego nie dawno został tam poszkodowany czy to prawda?) ?
5. Kiedy w końcu sochaczewski oddział psychiatryczny przestanie być przechowalnią pijaków i ćpunów których oczyszcza się systematycznie co jakiś czas za nasze podatki ?
Od siebie dodam, że jako wieloletnia i rodowita mieszkanka Sochaczewa mam sporo dobrych znajomych, kilkoro przyjaciół, także spore grono koleżanek i kolegów, a jak wszyscy wiemy tzw. poczta pantoflowa i międzyludzka wymiana informacji działała, działa i działać będzie. Myślę też, ze jak szpital /oddział przestanie przyjmować każdego śmierdzącego pijaka z ulicy i wydawać ponad 2000 zł netto dziennie na jedną moczymordę to i długi znikną, a na pewno się zmniejszą. Lepiej zapłacić personelowi średniemu dodatek szkodliwy w ramach dbałości o ich zdrowie, bo czym różni się oddział od kliniki czy szpitala, praca taka sama ?! niż co trzy dni na trzy dni przyjmować tę samą pijaną gębę. Jak zawsze się rozpisałam, przepraszam. Pozdrawiam.
W zupełności się zgadzam z tą opinią i chętnie usłyszałbym odpowiedź na uzasadnione w pełni pytania. Miałam tam już potwierdzony angaż, są braki kadrowe ale detox a leczenie psychiatryczne to dwie różne "bajki". Pacjenci naprawde potrzebujacy pomocy są tam wymieszani z osobami szukającymi tam popijackiego i nie tylko ciepłego noclegu. Idzie zima, noce są zimne... Mój bliski przyjaciel spędził tam jakiś czas jako "zwykły" pacjent. Sam interweniował przy napadach "detoxu" na często słabszych pacjentów, okradaniu itp. Pozdrawiam serdecznie i łączę się ze słowami oburzenia.
do @KStku -na wstępie przepraszam za obrazki,wolę żeby forumowicze obejrzeli,przeczytali i poszli dalej,czasem tekstu który ma kilkanaście i więcej linijek,nawet zwięźle napisanych nie chce się czytać,gratulacje za wykopanie tekst sprzed roku
Dzień dobry! Tak na wstępie to chciałam grzecznie poprosić Pana „Robroy” by przestał Pan już wklejać te niekiedy, najczęściej nic konkretnego to poruszanego tematu nie wnoszące. Pismo obrazkowe przerabiali dawno temu nasi praprzodkowie.
Pozwolę sobie na cytat, następnie kilka pytań, coś od siebie (jakiś zasób wiedzy dot. tematu posiadam więc pozwolę sobie na wypowiedź) Cytat : „Oddział Psychiatrii sochaczewskiego szpitala zmaga się, jak większość oddziałów w całej Polsce, z dużymi problemami zarówno finansowymi, jak i kadrowymi.” W związku z tym cytatem mam kilka pytań :
1.Czy oddział psychiatryczny w naszym Sochaczewie robi za oddział psychiatryczny czy za sochaczewską izbę wytrzeźwień ?
2. Jaki jest dzienny koszt tzw. „detoksu” jednej pijackiej moczymordy, bo tu słyszałam różne kwoty ?
3. Dlaczego oddział psychiatryczny przyjmuje co kilka dni na kilka dni tych samych ochlapusów i ćpunów (to zaobserwował jeden z pacjentów przebywających tam dłużej jakiś czas temu lecząc się na depresję) ?
4. Na oddziale pracowała kiedyś, całkiem niedawno moja przyjaciółka i akurat stąd moje pytanie – dlaczego Panie Pielęgniarki Panowie Pielęgniarze, Sanitariusze, Pomoc medyczna nie otrzymują dodatku szkodliwego za niebezpieczną pracę (ponoć ktoś z personelu medycznego nie dawno został tam poszkodowany czy to prawda?) ?
5. Kiedy w końcu sochaczewski oddział psychiatryczny przestanie być przechowalnią pijaków i ćpunów których oczyszcza się systematycznie co jakiś czas za nasze podatki ?
Od siebie dodam, że jako wieloletnia i rodowita mieszkanka Sochaczewa mam sporo dobrych znajomych, kilkoro przyjaciół, także spore grono koleżanek i kolegów, a jak wszyscy wiemy tzw. poczta pantoflowa i międzyludzka wymiana informacji działała, działa i działać będzie. Myślę też, ze jak szpital /oddział przestanie przyjmować każdego śmierdzącego pijaka z ulicy i wydawać ponad 2000 zł netto dziennie na jedną moczymordę to i długi znikną, a na pewno się zmniejszą. Lepiej zapłacić personelowi średniemu dodatek szkodliwy w ramach dbałości o ich zdrowie, bo czym różni się oddział od kliniki czy szpitala, praca taka sama ?! niż co trzy dni na trzy dni przyjmować tę samą pijaną gębę. Jak zawsze się rozpisałam, przepraszam. Pozdrawiam.
W zupełności się zgadzam z tą opinią i chętnie usłyszałbym odpowiedź na uzasadnione w pełni pytania. Miałam tam już potwierdzony angaż, są braki kadrowe ale detox a leczenie psychiatryczne to dwie różne "bajki". Pacjenci naprawde potrzebujacy pomocy są tam wymieszani z osobami szukającymi tam popijackiego i nie tylko ciepłego noclegu. Idzie zima, noce są zimne... Mój bliski przyjaciel spędził tam jakiś czas jako "zwykły" pacjent. Sam interweniował przy napadach "detoxu" na często słabszych pacjentów, okradaniu itp. Pozdrawiam serdecznie i łączę się ze słowami oburzenia.
do @KStku -na wstępie przepraszam za obrazki,wolę żeby forumowicze obejrzeli,przeczytali i poszli dalej,czasem tekstu który ma kilkanaście i więcej linijek,nawet zwięźle napisanych nie chce się czytać,gratulacje za wykopanie tekst sprzed roku