Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie chce mi się to już dłużej z tobą pisać. Żadne argumenty nie trafiają, widzisz tylko swój punky widzenia. Trudno, próbowałam... Bez odbioru.
ty widzisz tylko to że my zastawiamy droge co jest bzdurą bo tam drogi nie ma tylko pole!!!a po drugie napisałaś "Natomiast sami pracownicy i wolontariusze nie mają możliwości nic w tej sprawie zrobić - tym bardziej, że są w tym momencie ważniejsze problemy - np.przepełnienie schroniska albo nieocieplone budy i zbliżająca się zima"" jak to nie mają możliwości, macie możecie pisać, prośić, szukać sponsorów skoro jak piszesz schronisko jest przepełnione ale wam się po prostu nie chcę!!!
Pierwszy zaatakował właśnie pan Dmoch - mnie - ubliżając i wyma***ac kijem - i zapewniam, że w żaden sposób go nie sprowokowałam, po prostu akurat byłam "pod ręką", bo zdążyłam przyjechać do schroniska. I mam na to świadków. Poza tym skończyłam już rozmowę na ten temat - ty widzisz wyłącznie swój punkt widzenia i tylko nakręcasz temat. Napisałam już wystarczająco dużo, więcej tu odpowiadać nie zamierzam.
"Nie rozumiesz, że to nie jest wina ani nas, ani pracowników schroniska, ze jest ono tam, gdzie jest? Myślisz, że takie kłótnie sprawiają nam przyjemność? Zastawianie drogi dojazdowej, ubliżanie, atakowanie na forum publicznym - to wszystko jest wymierzone w nas i w te bezdomne zwierzęta - tylko je tym krzywdzicie"jowi kto pierwszy zatakował? wróć się do pierwszego komętarza i jeszcze raz przeczytaj i do tego co jest napisane pod fotką Pana Dmocha. Sami najpierw atakujecie a potem macie pretensje.
Skoro ani pracownicy ani wolontariusze nie chcą zainteresować władze miasta i gminy sprawą przeniesienia schroniska albo pobudowania nowego lepszego to czemu takie pretęsie donas o drogę? Do Wójta albo do Burmiszcza powinny być pretęsie że dzierżawi posesie na schronisko które nie ma dojazdu i co dwa lata przedłuża umowe.
A z tymi pytaniami to już nie do mnie, tylko do władz miasta. Natomiast sami pracownicy i wolontariusze nie mają możliwości nic w tej sprawie zrobić - tym bardziej, że są w tym momencie ważniejsze problemy - np.przepełnienie schroniska albo nieocieplone budy i zbliżająca się zima.
a to miasto nie wiedziało że owa posesja którą dzierżawią nie ma drogi takiej szerokej i że las chłoną trochę tą drogę
I dlatego napisałam żeby tym się zajeli pracownicy i wonotariusze schroniska chyba są jakieś fundusze unijne http://www.wwpe.gov.pl/ , trzeba pisaś, prośić szukać sponsorów tak jak to zrobiło schronisko w Łodzi
żeby ogrodzić działke trzeba mieć pozwolenie, a ogrodzenie założymy jak będziemy się budować narazie jest to działka rolna
Na wybudowanie nowego schroniska potrzebne są fundusze. Miasta nie stać na samodzielną inwestycję, a okoliczne gminy (z których przecież także są psy) nie chcą się dołożyć. I tu właśnie powstaje problem.
Nie znam pana wójta, więc nie moge oceniać jego postępowania. Natomiast uważam, że sprawę drogi rozwiązałoby ogrodzenie lub chociażby postawienie kilku tabliczek z napisem "teren prywatny".... Większość ludzi, którzy tą drogą jadą nie mają pojęcia, że to jest pole! Nikt nie robi tego umyślnie.
to może pracownicyi wonotariusze powinny domagać się od miasta przeniesienia i pobudowanie schroniska?!?
"sprawa drogi wyjeżdżonej na działkach sąsiadujących ze schroniskiem, zostanie załatwiona do końca tego roku: - Rozumiem tych ludzi. Nikt nie chciałby, aby rozjeźdżono jego pole. Droga tam jest, ale powinna biec tuż przy ścianie lasu. Z wygody została rozjeźdżona i poszerzona. Mamy zamiar uregulować tę sprawę do końca tego roku - mówi Expressowi Orliński."no to koniec roku za 50 dni he he he nie wierze zadnie słowo Pana Wójta on martwi się tylko o własne interesy.
No dobrze, ale co te zwierzeta są winne? Albo pracownicy? Nie rozumiesz, że takim zachowaniem utrudniasz życie tylko im? Urzędnicy mają to zapewne gdzieś, a to z nimi trzeba rozmawiać. Psy same się nigdzie nie przeniosą. A dopóki dojazd jest utrudniony, mniejsze szansę są na adopcje. Więc i zwierząt więcej. A to chyba nie o to w tym wszystkim chodzi...
jowi my kulturalnie to przez 10lat pisaliśmy pisma wszędzie gdzie się dało i tylko obietnice były bez pokrycia! Wystarczy chyba co nie.
Widzę, że nie mozesz znieść, jeśli ktoś się Tobą nie interesuje. Przestałam pisać - po dwóch dniach mojego milczenia znów mnie o coś pytasz. Słuchaj, ja w pewnym sensie rozumiem, że chcesz się budować itd. Ale sposób, w jaki dochodzicie swoich racji jest nie do przyjęcia. Nie rozumiesz, że to nie jest wina ani nas, ani pracowników schroniska, ze jest ono tam, gdzie jest? Myślisz, że takie kłótnie sprawiają nam przyjemność? Zastawianie drogi dojazdowej, ubliżanie, atakowanie na forum publicznym - to wszystko jest wymierzone w nas i w te bezdomne zwierzęta - tylko je tym krzywdzicie. Ani one, ani my schroniska nie przeniesiemy - więc zamiast reagować taką agresją, zastanów się, czy atakujecie odpowiednie osoby. Mnie już ta rozmowa męczy...
jowi252 napisałaś "A czy zastawianie drogi jakimś żelastwem jest legalne? Tym samym utrudniony przejazd mają nie tylko dojeżdżający do schroniska"Dziś byłam Kożuszkach no i leży to na polu Pani K. JOWI MY MAMY PLANY DZIAŁKI. TAM NIGDY NIE BYŁO TAKIEJ SZEROKIEJ DROGI MOŻESZ IŚĆ DO WÓJTA I ON CI POWIE.
Schronisko jest KOŻUSZKACH od 12lat( pierwotnym planie miało tam być tylko 2lata) a ziemia do naszej rodziny należy od 1937roku. Uwarzam że schronisko może być na Bielicach koło Jednostki Wojskowej.
Ja tu akurat nie mam żadnego powodu, by kłamać. Natomiast Ty i Twoja rodzina próbujecie swoje racje wymusić siłą, krzykiem i nieczystymi zagrywkami. Ale to już sprawa waszego sumienia....
BYŁAM JAK TO ZOSTAŁO POSTAWIONE 11 LISTOPADA, WIDZIAŁAM I BEDE KOMETOWAĆ BO KŁAMIESZ !
IDŻ JUŻ SPAĆ BO BREDZISZ :) 11 LISTOPADA BYŁA NAWET POLICJA TAM I MA ZDJĘCIE JAK TO STAŁO A WŁAŚNIE DOWIEDZIAŁAM SIĘ ŻE JAKIŚ SAMOCHÓD DUŻY KTÓRY NIE MÓGŁ WJECHAĆ DO SCHRONISKA PRZESUNĄ TO BLIŻEJ LASU A POTEM PRZEJECHAŁ PRZEZ ŚRODEK POLA PANI.K.
No popatrz tygrys, tak dobrze zorientowana jesteś, że nawet lepiej wiesz, jakie mam zdjęcie wstawione na swoim własnym profilu... ehh, parodia po prostu. A co do zastawienia pola, to już napisałam - nie byłaś, nie widziałaś, nie komentuj.
DROGE POSZERZALI SOBIE LUDZIE DOJEŻDŻAJĄCY DO SCHRONISKA KOSZTEM POLA
PROSZĘ MI TU NIE WCISKAĆ BZDUR ŻE BYŁA PANI WTEDY NA TYM ZDJĘCIU SAMA WIEM CO WIDZIAŁAM I TYLE NA TEMATDROGA NIE JEST ZASAWIONA !!!!PROSZE SOBIE IŚĆ DO GEODETY ON PANI POWIE ŻE TO GDZIE JEST TO POSTAWIONE TO POLE PANI K. .
Cóż, chyba pani nie wie, na czyje profile wchodziła - ja na swoim głównym zdjęciu jestem sama. A droga jest tak zastawiona, że trzeba praktycznie do lasu wjeżdżać, by przejechać! Proponuje najpierw podjechać, sprawdzić i dopiero komentować.
NA ZDJĘCIU BYŁA PANI Z PIESKIEM WZIEŁAM GO ZA PANI PUPILA
POSTAWIŁ TO NA POLU KTÓRE NALEŻY DO MOJEJ MATKI A DROGA NADAL JEST TYLKO ŻE TROSZECZKIE UTRUDNIA WIEŻDŻANIE NA POLE
napisałabym, do czego jesteś moim zdaniem podobna, ale nie będę się zniżać do takiego poziomu... Poza tym proszę czytać ze zrozumieniem - napisałam, że nie było tam zdjęcia mojego psa, więc nie wiesz, jak wygląda, a co za tym idzie nie możesz stwierdzać, że go przypominam. Kolejna złośliwość, która pani nie wyszła...
A czy ja napisałam, że robił to na sesjach miejskich albo gminy? Nie. Chodziło mi o inną sytuację. Ale skoro jesteś tam bardzo zorientowana, to zapewnie wiesz, kiedy i gdzie wyma***ąc jakimś grubym kijem ubliżał wszystkim i krzyczał bez powodu. A tak poza tym - piszesz, że schronisko działa nielegalnie. A czy zastawianie drogi jakimś żelastwem jest legalne? Tym samym utrudniony przejazd mają nie tylko dojeżdżający do schroniska, ale także pani mieszkająca kawałek dalej. Do celu po trupach, tak?
jedna fotka była ! To żecz gustu ja tam bym nie chciała być podobna do psa
Pan Dmoch nikomu nie ubliżał na sesjach miejskich ani gminy.
A to ciekawe.... Szczególnie, że mam zablokowaną galerię i nie masz pojęcia, jak wygląda mój pies. Ale dziękuję, bo każdy się moją sunią zachwyca -więc skoro jestem tak samo urocza, to super :) A fotkę p.Dmocha już skomentowałam i zostawiam do oceny innych użytkowników. Natomiast ty nie zniżaj się proszę jeszcze niżej i nie zaczynaj pisać o wyglądzie, bo to naprawdę robi się już niesmaczne.
jowi252 pod fotką Pana Dmocha napisałaś "Od razu widać, że to człowiek z klasą, kulturalny oraz kochający zwierzęta....prawda?" Ja po obejrzeniu twojego zdięcia stwierdiłam że podobna jesteś do swojego pupila
No to i ja się wypowiem, skoro Tygrys prosi ;) Tygrys - nie pisz, że jestes osobą, która chce się tam TYLKO budować, tylko przyznaj, że chodzi o coś więcej - bronisz tak zaciekle swojej rodziny i tyle. Pracownikiem schroniska nigdy nie byłam i nie jestem, więc żadnego wynagrodzenia nie otrzymuję. I wydaje mi się, że p.Kobierecka vel Tygrys zdaje sobie z tego sprawę, skoro nawet odnalazła mnie na portalu Nasza Klasa (znalazła tam pani coś ciekawego?) Troja - a jak inaczej niż niezrównoważonym awanturnikiem nazwiesz osobę, która ubliża wszystkim dookoła bez powodu i wyma***e przy tym grubym kijem? Tu nie chodzi o walczenie o swoje prawa, ale o brak kultury...
NAPISZE KRÓTKO BO UWAŻAM ŻE WIĘCEJ CHYBA NIE MA SENSU PISAĆ O TYM TEMACIE NA FORU E-SOCHACZEW, ANI ROZMAWIAĆ Z WÓJTEM A I RADNI SWOCHACZEWA SĄ BEZRADNI. NIEDŁUGO BĘDZIE ZŁOŻONY POZEW DO SĄDU.
Miałam nie pisać, ale skoro padło do mnie pytanie to się jeszcze odezwę. NIE - nie jestem pracownikiem, a ciąg dalszy można sobie dopisać na podstawie wcześniejszych wpisów - czyli nie dostaje wynagrodzenia i nie chronię swojej ... - czemu mialo służyć pytanie? Nie wiem, nie chcę wiedzieć i chyba nikt już nie chce wiedzieć, boję się że i teorii o kosmitach zaraz sę naczytamy, albo o innym strasznym spisku na szeroką skalę ;-)
TO O CO MI CHODZI NAPISAŁAM WCZEŚNIEJ, trzeba czytać uważnie. A skąd pytanie do JOWI - skoro nie uczestniczy w dyskusji i skąd ma o niej wiedzieć? - tego w sumie też nie chcę wiedzieć, nic już mnie nie zaskoczy ;-) PS. ja gupia myślałam, że opcja "dodaj komentarz" (do artykułu) do tego służy, a nie do robienia z tego ..? Forum?, ale widać wśród społeczności i na tym portalu jest wiele spraw inaczej. KONIEC.
Mimo to że juz cię pożegnałem ,napisze nie to że nie wiem co pisać tylko kończę temat bo to jest wszystko bez sensu to całe klikanie na pewno tym nie pomożemy zwierzakom ,czy nawet tym co nie chcą tego schroniska koło siebie, raz jeszcze pozdrawiam .
a mnie się wydaje dragon36 że ty nie wiesz co już pisać i dlateo uciekasz. pa
dobra tygrys bo juz widze że nie wiesz co pisac i piszesz by pisać byle co ,za chwile bedziemy sie spierac dlaczego jest w zime zimno a latem gorąco ,miło sie klikało pozdrawiam cie mimo wszystko -papa .
SKORO TE PANIE ZAJMUJĄ SIE TYLKO I WYŁĄCZNIE WOLONTARIATEM TO ZASTANAWIAM SIĘ CZEMU NIE SZUKAJĄ INNEJ LOKALIZACJI BO TA OBECNA JEST ZAMAŁA ŻEBY POMIEŚCIĆ TE ZWIERZĘTA.
to jak wiesz to po co pytasz ,a nie rozumiem ciebie wcale a jesli nawet to ciekawe czy jak to bys ty była na ich miejscu to bys sie nie bała o dalszy los zwierząt i swój .
A TO DLACZEGO NIE? JA WIEM KIM SĄ TE PANIE ALE TY DRAGON36 CHYBA NIE
muszę czy nie muszę ale zawsze mogę.a ciebie nie powinno obchodzić kim są te panie .
dragon33 ty mnie niemusisz uświadamiać czym jest wonotariat, bo wiem doskonale.Zadałam takie pytanie bo jeśli Panie są pracownikami schroniska to nie TYLKO chodzi o dobro tych piesków, boją się poprostu starcić prace.
Wolontariat (łac. voluntarius - dobrowolny) to dobrowolna, bezpłatna, świadoma praca na rzecz innych lub całego społeczeństwa, wykraczająca poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie. Wolontariusz to osoba pracująca na zasadzie wolontariatu. Innym określeniem jest ochotnik (choć ten wyraz ma też inne znaczenia). Według Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie wolontariuszem jest ten, kto dobrowolnie i świadomie oraz bez wynagrodzenia angażuje się w pracę na rzecz osób, organizacji pozarządowych, a także rozmaitych instytucji działających w różnych obszarach społecznych. Wolontariusze pracujący w Afryce Określenie bezpłatna nie oznacza bezinteresowna, lecz bez wynagrodzenia materialnego. W rzeczywistości wolontariusz uzyskuje liczne korzyści niematerialne: satysfakcję, spełnienie swoich motywacji (poczucie sensu, uznanie ze strony innych, podwyższenie samooceny itd.), zyskuje nowych przyjaciół i znajomych, zdobywa wiedzę, doświadczenie i nowe umiejętności, a w związku z tym i lepszą pozycję na rynku pracy. Określenie wykraczająca poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie oznacza, że nie każda praca na rzecz innych jest wolontariatem. Np. pomoc własnej babci wolontariatem nie jest, natomiast pomoc starszej osobie w pobliskim hospicjum czy do- to dla uświadomienia .
Co za bzdetne pytanie ,chyba jak są pracownikami to normalne że dostaja wynagrodzenie jak każdy normalny w innym zakładzie człowiek ,a jeśli są wolontariuszkami to jak wiesz a może nie wiesz to wolontariat polega na dobrowolnym wykonywaniu rożnych czynnosci i to zupełnie za darmo,czy to schronisko czy hospicja i tp.instytucje .
Mam pytanie do Pani BERRY I DO JOWI252 CZY SĄ PANIE PRACOWNIKAMI SCHRONISKA AZOREK ??????????????????????????????????????????????? i czy dostają Panie wynagrodzenie za prace ????????????????????????????????????????????
ok dzięki za informacje muszę się tam pokręcić i dowiedzieć co i jak -pozdrawiam.
Wójt przeciągał 12 lat już decyzje o wykonaniu planu na odrolnienie . Z tego co ja wiem to pewien Pan z łowicza ma działki na sprzedasz koło tego lasu bo wójt jemu odrolnił.
A no to juz wszystko wiadomo o co komu chodzi i skąd tak dobrze wszystko wiesz na ten temat ,w pełni cie rozumie ,ale jak na razie to i tak działka nie jest budowlana a może jak już to czy są tam jeszcze jakieś działki do sprzedania bo sam bym może kupił .
dragon36 co ty wypisujesz jakiego zamętu? JAK TAK NAPRAWDE CHCESZ WIEDZIEĆ TO DOM OKTÓRYM NAPISAŁEŚ JEST DMOCHOWSKIEGO A PAN DMOCH MA ZIEMIE TYLKO KOŁO SCHRONISKA TAK JAK I PANI KOBIERECKA I JESZCZE JEDNA PANI M.Z.. Ja jestem osobą która chce się tam pobudować I NIE TYLKO JA.
Tygrys nie wiem ale co do lokalizacji to nie dziwie sie Wodociągowej bo fakt tam jest kilka domków blisko mająćego powstać obiektu ,a co do Kożuszk to zaledwie tam mieszka jeden ten Dmoch i to w dodatku w dość znacznej odległości od schroniska .więc nie wiem o co to całe halo ,ale jak ktoś jest złośliwy i zawistny to zawsze wszystko będzie mu przeszkadzało ,czy to będzie sortownia śmieci czy maszt telefonii komórkowej .a co do twego lubienia to mnie się wydaje ze tobie to chodzi tylko o wprowadzanie zamętu w te macie .
jak to napisała TROJA " Ale wracajac już do meritum, to przypomnę, że gdy miasto chciało w pewnym okresie przenieść schronisko w pobliżu ul Wodociągowej to powstał protest mieszkańców tej części miasta i Burmistrz dał spokój. Argumenty na nie to przykre zapachy i dużu hałas.
Nie dziwie się, że w Kożuszkach jest problem. Ludzie też już tam mają dość schroniska" dragon36 to skoro mieszkańcy ul. Wodociągowej nie chcieli schroniska i protestowali to i mieszkańcy koło obecnej lokalizacji schroniska też mają prawo protestować? Prawda dragon36 czy nie?A CO JA LUBIE TO MOJA SPRAWA.
Tygrys nie wiem ale tobie to widzę tu nic nie pasuje ,schronisko na nie, wojt na nie ,co ty może tak zapytam lubisz ,nie ma znaczenia ile ktoś ma lat wystarczy że każdemu sie podoba jego zarządzanie i juz któryś rok pełni tę funkcję ,nie wiem czy pan Dmoch to twój znajomy, wujek,bo za każdym razem bronisz stronę ,ja nie jestem ani po jednej ani po drugiej stronie sporu ale pewne sprawy nawet i te trudne powinno się załatwiać w dość spokojnie .
dragon36 czy każdy musi kochać psy i koty? NIE ! A czy ty lubisz owady np. komary? A jeśli chodzi o pana wójta to powinnen ustąpić komuś młodszemu. dragon36 ile lat ma wójt?
No cóż, faktycznie poniosło mnie i być może nie skupiłam się na samej sprawie za co przepraszam. Więc wtrącając jeszcze poza temat w dordze wyjaśnienia swojego wcześniejszego zapisu napiszę, że zasugerowałam się treścią artykułu, czyli cytuje z artykułu: "Jedno z już legendarnych wystąpień Wojciecha Dmocha zakończyło się odebraniem mu głosu przez przewodniczącą Jolantę Gontę" oraz "Podczas obrad kilkakrotnie pojawiał się pan Dmoch. Zachowywał się podobnie jak na sesjach miejskich. Krzyczał i był agresywny. " No i wg słownika: niezrównowazony jest synonimem nerwowy, a awanturnik oznacza krzykacz lub choleryk, więc w zasadzie chyba nie pomówiłam, a w innych słowach oddałam opis zawarty w artykule? I jeśli rozmawaiamy o paragrafach to cytat interpretacji: Autora: Karola Jokiela "Zgodnie z definicją słownikową „pomawiać” to bezpodstawnie zarzucić, niesłusznie przypisać coś komuś, posądzić, oskarżyć kogoś o coś (Uniwersalny słownik języka polskiego, red. S. Dubisz, t. 3, s. 338). Pomawianie, w kontekście przepisu art. 212 K.k., aby uznać je za czyn karalny, musi przy tym przybrać postać przekazania odpowiednich wiadomości komuś innemu oraz przypisywać pomawianemu takie postępowanie (np. sprzedajność, utrzymywanie kontaktów ze światem przestępczym) lub właściwości (np. alkoholizm, zboczenie seksualne), które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności." PS TYGRYS33 (zwracam się bezpośrednio bo nie wiem co napisać (czy ABC - oznacza Pan czy Pani?) :-) )- cóż dziękuję też za maila, napewno dał mi do myślenia, jestem pod wrażeniem Wracając do tematu to szkoda, że schronisko ma takie problemy mimo tak dobrych pracowników i obsługi, w tym wszystkim najważniejsze jest dobro psów, których jest tam tak wiele, trzymam kciuki za dobrą i bezstronną decyzję władz. Moim zdaniem trzeba się zastanowić jak zapobiegać bezdomności, bo samo schronisko i psy w nim mieszkające są tylko skutkiem, a czego ...? Szkoda, że na tym wszystkim cierpią niewinne stworzenia.
Tygrys ty to lubisz widzę zamęt koło swej osoby robić widzę ,teraz ci wójt nie odpowiada ,moim zdaniem nie lubisz zwierząt a i ludzi .
Wójt na emeryturę po 25latach "ciężkiej" pracy. Wtedy dopiero bedzie rozwój. Jak sam się wypowiada ""nie można było przeciągać decyzji dotyczącej przystąpienia do wykonania planu. Jego sporządzenie zajmie nawet kilka lat"Panu wójtowi zajeło 12lat aby podjąć decyzje o wykonaniu planu a teraz ile lat zajmie jego sporządzenie ??? Czy to bedzie też tak długo trwało? !!! CHYBA CZAS NA EMERYTURE
DLA PANI BERRY art. 212 Kk I 216 §2 Kk !!!!!!!!!!!!!!!!
Uważam, że Pan Dmoch ma racje. Każdy ma prawo do swojej własności. Nie rozumiem tylko skąd u Berry bierze się takie słownictwo. Sugerownie na publiczym forum ,że ktoś jest niezrównoważony tylko dlatego, że broni swoich nabyt praw, to chwyt poniżej pasa. Przyznam, że znaki zapytania w wypowiedzi Berry nie chronią przed brakiem odpowiedzialności za wypowiadane słowa. Ale wracajac już do meritum, to przypomnę, że gdy miasto chciało w pewnym okresie przenieść schronisko w pobliżu ul Wodociągowej to powstał protest mieszkańców tej części miasta i Burmistrz dał spokój. Argumenty na nie to przykre zapachy i dużu hałas. Nie dziwie się, że w Kożuszkach jest problem. Ludzie też już tam mają dość schroniska. Najbardziej z tego co wiem od koleżanki (mieszka za lasem), to psiarnia daje im się we znaki w nocy, gdy jakaś wiewiórka lub lisek zakradnie się na teren schroniska. Wówczas pieski jak jeden mąż wszczynają awanture, co słychać ponoć w promieni kilometra. No cóż, ponad 100 psów musi dawać niezły hałas.Pory karmienie też są głośnie. Na koniec dodam, że miasto jako dzierżawca terenu na którym jest schronisko musi podjąc decyzji co dalej z ochronką. Nie wyobrażam sobie aby doszło do całkowitej likwidacji ale mysle, że po tylu problemach, skargach i ciągłych artykułach prasowych wreszcie nasze samorządy znajdą taką lokalizacje, która zadowoli zwaśnione strony, a zwierzakom da stały azyl i pewność, że znów z ich powodu nie zacznie się z piekło. Stąd też wierzę, że Burmistrz Piotr Osiecki podejmie w tej kwestii wraz z Wójtami dobrą decyzje i zakupi nieruchomość na której docelowe bedzie schronisko. Czas wziąść pełną odpowiedzialność.
Czyli cały problem z niezrównoważonym awanturnikiem mogłoby rozwiązac wyrównanie i utwardzenie dojazdu do schroniska oraz zbudowanie przez niego ogrodzenia???A postronna opinia, że jest szkodliwe dla środowiska świadczy tylko o indywidualnym zdaniu osoby je wypowiadającej bo chyba nie jest niczym poparte?Zdaniu które może zostać obalone np przez odpowiednie badania czy poświdczenia, za które oczywiście osoba pomawiająca, że jest inaczej zapłaci jeśli okarzą się jednak dobre, jesli oczywiście jest taka pewna swego??? :-)
Nie chce mi się to już dłużej z tobą pisać. Żadne argumenty nie trafiają, widzisz tylko swój punky widzenia. Trudno, próbowałam... Bez odbioru.
ty widzisz tylko to że my zastawiamy droge co jest bzdurą bo tam drogi nie ma tylko pole!!!a po drugie napisałaś "Natomiast sami pracownicy i wolontariusze nie mają możliwości nic w tej sprawie zrobić - tym bardziej, że są w tym momencie ważniejsze problemy - np.przepełnienie schroniska albo nieocieplone budy i zbliżająca się zima"" jak to nie mają możliwości, macie możecie pisać, prośić, szukać sponsorów skoro jak piszesz schronisko jest przepełnione ale wam się po prostu nie chcę!!!
Pierwszy zaatakował właśnie pan Dmoch - mnie - ubliżając i wyma***ac kijem - i zapewniam, że w żaden sposób go nie sprowokowałam, po prostu akurat byłam "pod ręką", bo zdążyłam przyjechać do schroniska. I mam na to świadków. Poza tym skończyłam już rozmowę na ten temat - ty widzisz wyłącznie swój punkt widzenia i tylko nakręcasz temat. Napisałam już wystarczająco dużo, więcej tu odpowiadać nie zamierzam.