Reklama

Czy Sochaczew będzie miastem?

Tygodnik Echo Powiatu
04/10/2006 08:47
- Kiedy Marek Hryniewicki pokazał mi koncepcję zagospodarowania i przebudowy Podzamcza, mało sobie nie rozbiłem szczęki o stół z wrażenia. Ale potem uzmysłowiłem sobie, że tylko takie podejście do przyszłości może uczynić z Sochaczewa miasto. Bo miasto jest wtedy, kiedy ma centrum, dzielnicę uniwersalną i ponadpolityczną, z którą utożsamiają się wszyscy mieszkańcy. Takim centrum może się stać wasze Podzamcze - mówił na ostatniej sesji dr inż. Krzysztof Kamiński z płockiej firmy Usługi Ekspertyzowo-Projektowe, od jakiegoś czasu zaangażowanej przez władze miasta do ratowania i przywracania właściwego blasku najcenniejszemu zabytkowi Sochaczewa.

Koncepcja zabezpieczenia i rewitalizacji wzgórza zamkowego oraz zagospodarowania terenów wokół niego, jaką na zamówienie burmistrza Bogumiła Czubackiego sporządził architekt Marek Hryniewicki z warszawskiego Biura Projektowego MBH, jest bardzo śmiała i pełna rozmachu. Kiedy architekt zaprezentował ją radnym miejskim, po sali przeszedł pomruk zadowolenia, a jednocześnie braku wiary w szansę realizacji inwestycji. Wkrótce jednak jasne stało się założenie projektanta - albo uwierzymy w marzenia i zrobimy coś naprawdę wartościowego, albo zwątpimy i nie zrobimy nic.

Zgodnie z koncepcją na wzgórzu zamkowym, w miejscu wczesnobarokowego starostwa, powstać ma nowoczesne, przeszklone centrum restauracyjno-konferencyjno-hotelowe o łącznej powierzchni użytkowej 36 tysięcy m2, z salami wykładowymi, gościnnymi, z muzeum zamku. Oryginalne i najbardziej wartościowe w tym miejscu ruiny XVII-wiecznego zamku mają być wkomponowane w nową architekturę. Spora część założenia została przez architekta przeniesiona poza wzgórze, jak nawiązujące do gotyku obwarowania, baszta, wieża czy most.

M. Hryniewicki zadbał też o rewitalizację całego Podzamcza z terenami nad Bzurą włącznie. Obecny wygląd tego miejsca miałby ulec całkowitej przemianie w piękny rekreacyjny teren z nowoczesnym, dużym amfiteatrem, nowym, bardziej przemyślanym układem zieleni, eleganckim bazarem, kortami tenisowymi i cywilizowanymi plażami nad rzeką. Park według architekta powinien stanowić wyraźne połączenie tego terenu z placem Kościuszki. Jak twierdzi M. Hryniewicki, dzięki temu powstanie prawdziwe, i to w miejscu historycznego, miejskie centrum, przyciągające turystów, napawające dumą mieszkańców i aktywizujące gospodarczo i estetycznie tereny wokół.

Teraz powstaje pytanie, jak tak bogate i kosztowne narodziny atrakcyjnego, miejskiego, turystycznego, rekreacyjnego i historycznego centrum zrealizować. Odpowiedź można znaleźć w samej koncepcji, jak i w możliwościach, jakie rodzi. Opracowanie Hryniewickiego, choć jest oczywiście tylko propozycją, wstępną koncepcją, daje podstawy do sporządzenia dokumentów umożliwiających ubieganie się miasta o dofinansowanie z Unii Europejskiej, a także pozyskiwanie prywatnych inwestorów. Poza tym architekt tak obmyślił działania na Podzamczu, że można je etapować i realizować najpierw w skromnym, a potem, jeśli będą środki, w mniej skromnym rozmiarze. Tak czy inaczej to inwestycja na lata, warta jakieś 50 milionów złotych.

Wiadomo, że Sochaczew przede wszystkim musi ratować symbol swojej historii, któremu grozi unicestwienie. Ekspertyza wykonana przez firmę dr Kamińskiego w zeszłym roku wyraźnie pokazała, że przy każdym większym deszczu cały północno-zachodni narożnik wzgórza może zjechać do rzeki. Stąd burmistrz Bogumił Czubacki, radni miejscy i pracownicy Muzeum Ziemi Sochaczewskiej podjęli zdecydowane kroki dla zabezpieczenia zabytku, a jednocześnie zapewnienia mu lepszego niż dotychczas istnienia. W wakacje przeprowadzono badania archeologiczne na wzgórzu, ostatnio po raz pierwszy od dwustu lat zajęto się licowaniem odzyskaną w trakcie badań cegłą zniszczonych ruin. Koncepcja rewitalizacji wzgórza też jest efektem tych działań. Na jej sporządzenie burmistrz i radni miejscy przeznaczyli 24 tysiące złotych.

Pod koniec października odbędzie się konferencja naukowa poświęcona przyszłości sochaczewskiego wzgórza zamkowego, na której eksperci i naukowcy analizować będą również plusy i minusy koncepcji M. Hryniewickiego. Jedno jest pewne, dokument już teraz pozwala na uporządkowanie działań dla dobra miasta i staranie się o ich zewnętrze dofinansowanie. Potwierdziła to ostatnia sesja, w czasie której radni poparli wniosek burmistrza o dopisanie pierwszego etapu prac do przedkładanego Unii Europejskiej wraz z wnioskami o wsparcie Lokalnego Programu Rewitalizacji Miasta Sochaczew. Ów etap zakłada nadanie rekreacyjnego charakteru rzecznemu nadbrzeżu, w tym budowę pasaży spacerowych i ścieżek rowerowych wzdłuż Bzury i Utraty od przystani w mieście do Żelazowej Woli, budowę boisk sportowych, stałej sceny koncertowej, reaktywację samej przystani. Częścią projektu jest też wygospodarowanie miejsc dla prywatnych inwestorów, na przykład pod budowę kawiarni.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Likeu 2006-10-05 17:22:18

    drewniane widziałam, szklane i stalowe również ale "stołu z wrażenia" nie widziałam!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Likeu 2006-10-05 17:20:34

    "... mało sobie nie rozbiłem szczęki o stół z wrażenia." no jeżeli ktoś publicznie na sesji potrafi cos takiego powiedzieć to bez wątpienia zbuduje coś eleganckiego.
    brzucho mnie od śmiania boli.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ludmiła - niezalogowany 2006-10-05 16:06:31


    "Czy Sochaczew będzie miastem?"
    chyba już jest





    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama