Od kilku miesięcy ceny żywności i innych produktów codziennego użytku rosną w zastraszającym tempie. Tak szybko posuwającej się inflacji nie było w Polsce już od 1998 roku. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w czerwcu 2022r. inflacja konsumencka wyniosła 15,5% w ujęciu rocznym, ale w przypadku podstawowych produktów spożywczych ceny wzrosły często dużo bardziej. Powodem tego są zarówno problemy gospodarcze Polski, jak i sytuacja na całym świecie, a w szczególności niedawna pandemia COVID-19 oraz wojna na Ukrainie.
Niestety według większości ekspertów ceny żywności w najbliższym czasie pójdą jeszcze w górę. Podrożeją w szczególności produkty zbożowe oraz oleje, na co bezpośredni wpływ ma wojna na Ukrainie. Zarówno Ukraina, jak i Rosja miały do tej pory bardzo duży udział w eksporcie tych produktów do Polski. Zdrożeje ponadto cena pasz, co w konsekwencji przełoży się na ceny mięsa. Dostępność produktów spożywczych spada, natomiast zapotrzebowanie stale rośnie, także za sprawą uchodźców, których cały czas przybywa. Za sprawą drożejącego gazu rosną także koszty transportu żywności.

Analiza danych z ostatniego miesiąca pozwala mieć nadzieję, że zbliżamy się do szczytu inflacji. Wskazuje na to fakt, że faktyczna inflacja bazowa osiągnięta w ostatnim miesiącu była niższa od przewidywanej przez ekspertów. Z punktu widzenia konsumenta ceny cały czas rosną i jesienią może czekać nas kolejna podwyżka cen żywności, ale według ekonomistów sytuacja wygląda nieco bardziej optymistycznie.
Pomimo zbliżającemu się prawdopodobnie szczytowi inflacji, nie powinniśmy liczyć na szybki powrót cen do stanu sprzed roku. Nawet w przypadku zatrzymania inflacji i zakończenia wojny na Ukrainie jeszcze wiele lat może zając powrót do cen sprzed inflacji. Należy pamiętać o tym, że na przyszłą sytuację ekonomiczną wpływ mają także nieprzewidziane zdarzenia oraz czynniki zewnętrzne, a nad światem cały czas wisi widmo kryzysu. Z nowymi cenami najlepiej oswoić się na dłuższy czas i mieć nadzieję na normalizację sytuacji gospodarczej i spadek znaczenia czynników zewnętrznych.

Wzrost cen żywności dotyka wszystkich i nie da się całkowicie przed nim obronić, ale można próbować zminimalizować jego wpływ na swój domowy budżet. Najlepszym sposobem na ograniczenie domowych wydatków jest śledzenie cen produktów w różnych sklepach i zaopatrywanie się w najtańszym. Warto śledzić promocje i kupować różne produkty w różnych sklepach bądź, jeśli to możliwe, robić zapasy aktualnie przecenionych artykułów żywnościowych. Pomocna przy planowaniu kolejnych zakupów może się okazać gazetka reklamowa sieci Kaufland, w której znaleźć można aktualne promocje. Przy planowaniu miesięcznego budżetu można także zastanowić się, czy wszystkie produkty i usługi, za które co miesiąc pobierane są opłaty, są nam niezbędne. Niemal w każdym gospodarstwie domowym płaci się za usługi, z których nikt już nie korzysta bądź wyrzuca jedzenie kupione w zbyt dużej ilości. Nie oznacza to, że powinniśmy zrezygnować z wszystkich przyjemności, a jedynie przemyśleć swoje wydatki. Pozwalając sobie na małe przyjemności, warto także korzystać z okazji, chociażby takich jak ta: Merci promocja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
radzę postawić to pytanie Zuzi - wybitnej pisowskiej ekonomistce - zna się ona dobrze na złocie to i ma swoje zdanie na temat inflacji i ewentualnego wzrostu cen
Uwielbiam @Pislandczyka :)
Ja mam jedną radę dla mieszkańców. Wzrostu cen nie unikniemy i nie mamy na to wpływu. Jest jednak nadzieja, dla nas. Za rok są wybory. Niech każdy się zmobilizuje i pójdzie na wybory i zagłosuje. Zmieńmy rzeczywistość. Ja nie zagłosuję na PiS. Nie zagłosuję na nikogo kto jest z PiS.
https://youtu.be/0aCDKYvvfCE
Ch*j was obchodzi moja wyplata. Kakie przyjemnosci??? za chwile rok szkolny sie zacznie, paliwo, obiady, skladeczki dla nauczycieli po 100 na kwiatuszki i inne chu*je. Chory kraj!!!!!
artykół sponsorowany przez -Kaufland i jakieś Merci
czy stoimy przed falą podwyżek ? głupie pytanie , zilustruję to fragmentem wiersza J. Tuwima --"Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale, Ruszyła -- maszyna -- po szynach -- ospale, Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, I kręci się, kręci się koło za kołem, I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej, I dudni, i stuka, łomoce i pędzi, A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost! Po torze, po torze, po torze, przez most, Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las, I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas"" Ceny dopiero nabierają pędu ,za parę lat będziemy milionerami?
Jeśli u władzy będzie PiS, to tak będzie jak napisałeś. Ale za rok idziemy wybrać partie rządzącą w Polsce. PiS=bieda. Na kogo ty zagłosujesz. Nie musisz odpisywać. Warto to sobie już teraz przemyśleć.
do "MJP" ,sam nie wiem , praktycznie nie ma na kogo , PO nie ma lidera i programu (Tusk się nie liczy , niby ciągnie ten wózek , ale sam , bez przekonania , -Konfederacja - ręka by mnie odpadła , innych nie biorę pod uwagę,startują to odłamki partii bo za 3 % poparcia mają kasę zwracaną. Szkoda że lewicę rozwalił Miller , miał tam paru młodych , obiecujących (zaznaczam- do pzpr nie należałem) , jak to porzekadło mówi mamy wybór między dżumą a cholerą , pewnie kolejny raz będę głosował nie ZA , tylko PRZECIW
Zawsze głosowaliśmy z rodziną na PiS (sorry), ale przy najbliższych wyborach głosujemy na PO Tuska. Rozmawialiśmy dużo i za czasów Tuska żyło się nam najlepiej. Nie tylko mojej rodzinie bliższej i dalszej, ale i znajomym. W wyborach tylko PO i Bezpartyjni Samorządowcy.
eSochaczew do rady miasta i powiatu. Pan Ertman, pani Goryniak i pani Myszkowska widzę ich w powiecie i mieście. Często słucham wywiadów i są znakomici!
Do ,,wujka dobra rada"zwanym pislandczykiem,nie trzeba się na niczym znać,jak jest bieda dziel się tym co masz.I co ty no to?
Wy członkowie PiS BARDZO dużo zarabiacie. Zrezygnujcie ze swych wysokich pensji.
ooooo pojawiła się moja przyjaciółka/przyjaciel - osoba, której płeć nie jest mi znana. To jak to jest z tym śniedzieniem złota i kto go czyści w skarbcu NBP i czym - irchą, papierem ściernym czy wodą królewską. Tak walczyłaś wczoraj o krzyże i zamykanie Kościołów- a co powiesz o księdzu Dębskim, którego biskup pozbawił świadczeń kościelnych i prawa noszenia czarnej sukienki??????. Co do sponsorowania - daję na Centaurusa i Benka od koni i na psy np. Józefów. Ludzi nie sponsoruję od czasu, gdy dowiedziałem się o ojcu 10 dzieci z podkarpacia, który karmił dzieci w psich miskach a sam chlał pod sklepem. Zresztą macie swój pisowsko/złodziejski ład, który obniżył podatek ale podniósł składkę zdrowotną - per saldo wychodzę na minus.
Dziękuje pani Myszkowskiej za bardzo dobry artykuł. Będzie wiele osób które skorzystają z porad w tych trudnych PiSowskich czasach. PiS = BIEDA
radzę postawić to pytanie Zuzi - wybitnej pisowskiej ekonomistce - zna się ona dobrze na złocie to i ma swoje zdanie na temat inflacji i ewentualnego wzrostu cen
Uwielbiam @Pislandczyka :)
Ja mam jedną radę dla mieszkańców. Wzrostu cen nie unikniemy i nie mamy na to wpływu. Jest jednak nadzieja, dla nas. Za rok są wybory. Niech każdy się zmobilizuje i pójdzie na wybory i zagłosuje. Zmieńmy rzeczywistość. Ja nie zagłosuję na PiS. Nie zagłosuję na nikogo kto jest z PiS.