Innymi słowy, zrobiliśmy to, co Urząd Miejski powinien był zrobić przed rozpoczęciem inwestycji i wycinek w Chodakowie.
Prawda, że ładnie?
Serdecznie dziękuję za pomoc oraz za maile od wszystkich Państwa zainteresowanych ochroną terenów miejskich w Sochaczewie.
PS Jak widać w niniejszym wpisie: TUTAJ - miasto zamieni teraz pasaż w galerię street artu. Proponuję jeszcze poligon atomowy, kosmodrom oraz "Muzeum Pomnik Upadku Polskiego Przemysłu".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żeby ogladać motyle, trzeba pozwolić rosnąć także pokrzywom.Żeby posłuchać słowika,trzeba zostawić trochę dziko rosnących krzewów. Na betonie kwiaty nie rosną,na beton motyle nie przylecą.Jedni potrzebują do życia spiewu ptaków, widoków motyli i potężnych drzew, inni nie nawidzą ich.
Dzień dobry! Rzeczywiście szkoda jest kilku drzew, które zostały wycięte pod budowę boisk dla podstawówki i gimnazjum, ale sytuacja tego wymagała. Jeżeli komuś naprawdę jest przykro z powodu likwidacji krzaków, chwastów i śmietnika między przedszkolem a podstawówką, to myślę, że niestety nie widział on tego "pięknego zakątka zielni". Do tej pory było to miejsce, w którym gimnazjaliści i licealiści palili papierosy, lokalni alkoholicy popijali tanie wino i załatwiali swoje potrzeby. Nadal jest jeszcze podobny "urokliwy zakątek" między Chemikiem a kinem- zapraszam do podziwiania pokrzyw, połamanych gałęzi, rdzewiejącej siatki, gruzów po dawnym przedszkolu. Obiekty sportowe mają tylko szkoły sochaczewskie. W Chodakowie żadna ze szkół nie ma sali gimnastycznej ani pełnowymiarowego boiska, chociaż plany na te obiekty były od przynajmniej 25 lat. Jeżeli powstaną boiska, na pewno "pejzaż" nie będzie wyglądał w tak drastyczny sposób. Nie żałujmy naszym dzieciom dobrych warunków do rozwoju. Jeżeli chodzi o „Galerię bez ścian” - myślę, że kilka kolorowych grafiitti nikomu nie przeszkadza- wyglądają one 100 razy lepiej niż znajdujące się dookoła samowolne wulgarne napisy- te jakoś Państwu nie przeszkadzają!
"...Z drugiej strony czasami myślę, że jeśli ludzie chcą tak żyć, to może nie warto im zabraniać. Jeśli wolą kostkę i t***e, w miejsce drzew, ptaków, innych zwierząt to może nie warto im tego zabraniać. Jeśli wolą estetykę hipermarketu... "
Tak, ale jest to tylko jakaś grupa ludzi. Ta grupa nie jest odzwierciedleniem całego społeczeństwa.
"...Z drugiej strony czasami myślę, że jeśli ludzie chcą tak żyć, to może nie warto im zabraniać. Jeśli wolą kostkę i t***e, w miejsce drzew, ptaków, innych zwierząt to może nie warto im tego zabraniać. Jeśli wolą estetykę hipermarketu... "
Ale warto pokazywać. Mówić. Uświadamiać.Milczenie ma to do siebie, że jest cichym przyzwoleniem. Nawet wtedy gdy się z czymś nie zgadzamy...
Ja wiem, że nie chciałbym żyć otoczony tylko betonem i drzewkami bonsai.
Dobrze byłoby pokazać te wizualizacje na pierwszej stronie, ponieważ nie wszyscy zaglądaja do bloga. Może ten smutny obraz przemówi bardziej do mieszkańców Chodakowa.
Panie Karolu, cały czas coś się dzieje. Czekamy na wyniki działań stosowanych organów.Zainteresowanie może i spadło, sieć ma to do siebie. Chociaż, jak Pan widzi, tej ohydy nie komentują nawet jej zwolennicy, bo to jest po prostu wstyd, żeby zrobić coś takiego.
Z drugiej strony czasami myślę, że jeśli ludzie chcą tak żyć, to może nie warto im zabraniać. Jeśli wolą kostkę i t***e, w miejsce drzew, ptaków, innych zwierząt to może nie warto im tego zabraniać. Jeśli wolą estetykę hipermarketu.
Sprawy na pewno toczyłyby się szybciej, gdyby nie fakt, że jestem bardzo zaangażowany w pracę zawodową, a tego nie można jednak na bok odłożyć.
Pozdrawiam.
Panie Andrzeju, jak widać w początkowych artykułach było więcej wpisów osób zainteresowanych tematem. Mam nadzieję, że to zainteresowanie i zapał w obronie terenów zielonych w Mieście nie zgaśnie. Można budować boiska ale nie koniecznie już kosztem wycinki zdrowych drzew tak jak Pan wspomniał wyżej a pasaż Duplickiego to już zupełna porażka. Dla pociągnięci linii wysokiego napięcia by oświetlić ten teren wycinanie drzew jest nieporozumieniem. Wszystko zrozumiałem dlatego zachęcam do ostrzejszej "walki" o drzewa.
Pozdrawiam, Karol
Panie Karolu, na wszelki wypadek wyjaśniam, że to ironia. Ja zdaję sobie sprawę, że dla wielu mieszkańców Chodakowa to jest jakas wielka inwestycja i wielkie przeżycie. Dla mnie nie, bo choć lubię sport, to uważam, że miejsc do jego uprawiania w Sochaczewie jest już dosyć dużo. Ale nawet tę inwestycję można było zrobić nie wycinając aż tylu drzew. Do tego dojdzie pasaż. Mieszkańcy Chodakowa obudzą się niebawem w innym mieście, choć jeszcze nie zdają sobie zz tego sprawy. Będzie to poniekąd coś bezprecedensowego. To tak, jakby na środku podwórka postawił Pan Sobie śmietnik albo kupę złomu.
Panie Andrzeju to nie jest ładne, fajne TYLKO BARDZO ŻAŁOSNE I SMUTNE A PRZEDE WSZYSTKIM PRZERAŻAJĄCE. Nie można do tego dopuścić, nie można poprzestać na przedstawianiu tej smutnej wizji trzeba zacząć działać z jakimś komitetem w obronie TERENÓW ZIELENI W NASZYM MIEŚCIE.
Karol
Żeby ogladać motyle, trzeba pozwolić rosnąć także pokrzywom.Żeby posłuchać słowika,trzeba zostawić trochę dziko rosnących krzewów. Na betonie kwiaty nie rosną,na beton motyle nie przylecą.Jedni potrzebują do życia spiewu ptaków, widoków motyli i potężnych drzew, inni nie nawidzą ich.
Dzień dobry! Rzeczywiście szkoda jest kilku drzew, które zostały wycięte pod budowę boisk dla podstawówki i gimnazjum, ale sytuacja tego wymagała. Jeżeli komuś naprawdę jest przykro z powodu likwidacji krzaków, chwastów i śmietnika między przedszkolem a podstawówką, to myślę, że niestety nie widział on tego "pięknego zakątka zielni". Do tej pory było to miejsce, w którym gimnazjaliści i licealiści palili papierosy, lokalni alkoholicy popijali tanie wino i załatwiali swoje potrzeby. Nadal jest jeszcze podobny "urokliwy zakątek" między Chemikiem a kinem- zapraszam do podziwiania pokrzyw, połamanych gałęzi, rdzewiejącej siatki, gruzów po dawnym przedszkolu. Obiekty sportowe mają tylko szkoły sochaczewskie. W Chodakowie żadna ze szkół nie ma sali gimnastycznej ani pełnowymiarowego boiska, chociaż plany na te obiekty były od przynajmniej 25 lat. Jeżeli powstaną boiska, na pewno "pejzaż" nie będzie wyglądał w tak drastyczny sposób. Nie żałujmy naszym dzieciom dobrych warunków do rozwoju. Jeżeli chodzi o „Galerię bez ścian” - myślę, że kilka kolorowych grafiitti nikomu nie przeszkadza- wyglądają one 100 razy lepiej niż znajdujące się dookoła samowolne wulgarne napisy- te jakoś Państwu nie przeszkadzają!
Chciałbym w to wierzyć, Panie Danielu. Pozdrawiam!