W gminie Iłów zawiązał się Komitet Protestacyjny przeciwko budowie wiatraków w tutejszej gminie. Komitet złożył w Urzędzie Gminy wniosek o zapisanie w przygotowywanych zmianach Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego zakazu lokalizowania na terenie całej gminy elektrowni wiatrowych oraz wprowadzenie regulacji dotyczących sytuowania farm solarnych. Jednocześnie Komitet domaga się od władz gminy wycofania wydanych dotychczas decyzji o warunkach zabudowy dla elektrowni wiatrowych i wstrzymania wydawania kolejnych do czasu wprowadzenia proponowanych uregulowań. Jak podkreśla Komitet – brak działań ze strony władz gminy w w/w sprawie spowoduje nasilenie akcji protestacyjnej oraz rozszerzenie jej form. Do wniosku dołączono listę z podpisami protestujących. Według protestujących - ponad sto metrowe budowle, jakimi są wiatraki zmieniają charakter wiejskiej zabudowy, rażąco naruszają ład przestrzenny, obniżają wartość sąsiednich nieruchomości, ograniczają użytkowanie gruntów rolnych. Jako szczególe zagrożenie ze strony wiatraków protestujący wskazują na szkodliwe działanie infradźwięków.
Przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego wzięli udział w posiedzeniu sesji RG w dniu 14 marca. Do ich żądań odniósł się Wójt Gminy Iłów, który wyjaśniał, że już 10 lat temu do gminy Iłów w sprawie budowy wiatraków zwrócił się pierwszy inwestor, jednak do tej pory ich nie wybudował, bo nie sprostał warunkom, jakie trzeba spełnić. „Jeżeli inwestor wnosi o wydanie decyzji o warunkach zabudowy – to ja mogę wymagać żeby pokazał mi takie dokumenty, z których będzie wynikało, że może postawić wiatrak w danym miejscu. I jeszcze żaden z inwestorów tych warunków nie spełnił” – wyjaśniał Wójt. „Gdybym chciał, to bym wydał decyzje na tych zasadach jak wójt Sannik czy Młodzieszyna, jednak ja też mam pewne obawy” – tłumaczył Wójt. „Przede wszystkim nie daję zgody na stawianie wiatraków z demobilu, takich które są kasowane w Niemczech czy Holandii. Ponadto, uważam, że trzeba z tym poczekać aż zmienią się przepisy dotyczące odległości wiatraków od zabudowań”. Zdaniem Wójta nie wszystko jednak przemawia przeciwko wiatrakom. Jak podkreślał - jest wiele opinii pozytywnych na ich temat Poza tym, jest to przedsięwzięcie dochodowe. Roczny dochód od jednego wiatraka – to 52 tys. zł. dla gminy. Ostatecznie jednak Wójt zadeklarował, że nie będzie wiatraków w gminie Iłów dopóki nie będzie przyzwolenia społecznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeszcze lepiej było by mieć mały reaktorek jądrowy w pobliżu chałupki , bo to i ciepło i ekologicznie :-))))
Znam sprawę "wiatraków" stojących pod Iłowem od podszewki , jak zwykle chodzi o kasę i dlaczego na dzierżawie zarobił sąsiad a nie ja ?, to samo było w Strumianach .
Nieużytek trza się natyrać , a sąsiad kaska do rączki bez pracy , więc furkotanie przeszkadza !
Wiatraki jako tanie źródło energii znane są od setek jeśli nie tysięcy lat i jakoś migotanie i furkotanie nie przeszkadzało , mało tego im bliżej był młyn tym lepiej bo się na owsie oszczędziło !
He,he , pamiętam jak to przez telefony komórkowe miała ludzkość wyginąć , przez mikrofalówki , a te LCD to dopiero mózg wyżera :-)))))
"Taka gmina" walka o ekrany na obwodnicy bo hałas , teraz jak są ekrany to walka o zdjęcie ekranów bo ni kuta nie widać i ludzie na wjazdach giną .
Wartość nieruchomości spadnie, he he. Jest wiele osób, które chciałyby mieć widok właśnie na wiatraki więc chyba komuś się coś pomyliło bo ja np. gdybym kupował nieruchomość to bym zapłacił więcej jeśli miałbym wiatraki w pobliżu.
Teraz to przesadziłeś.
Zniósł bym wszelkie inwektywy tylko nie porównanie mnie do Olafa.
do -GRZECH-jak korzystam ze źródła dostępnego dla wszystkich i w miarę wiarygodnego mówisz że:
Powiedz mi jaki wpływ mają infradźwięki na infekcje grzybiczne i pasożytnicze.
No nie róbmy tu ciemnogrodu.
to jest pytanie do znawców medycyny-traktujesz mnie jak obrońcę uciśnionych a sam zachowujesz się jak instalator wiatraków!!!! no kuźwa nie upodabniaj się do Olafa-co on myśli że złe to złe i GOOWNO go obchodzi co inni myślą,czytaliśmy ten sam artykuł w wiki i na tym powinien być koniec,mać!ty chyba masz teraz (bo wcześniej zarejestrowałem Ciebie jako rozsądnego interlokutora ) permanentne napięcie przedmiesiączkowe,bez odbioru
Większość chorób z tego linku stwierdzilem u siebie, do tej pory myślałem że mam słabe geny i pecha :-)
Teraz wiem że to wszystko przez wiatrak .......wnuczek przykręcił go drutem na tarasie , po odpuście :-))))))), od migania dostałem migotania komór , od furkotania spać nie mogę, a od tych infer...., hemoroidów dostałem- a ja durny po medykach w kolejkach stałem i żadnej poprawy :-)))))
Cervantes oprócz literackiego miał jeszcze jeden geniusz - był prorokiem !!!!!!!!!!!
My nie musimy robić ciemnogrodu , my go mamy ,wszak kołtun to polski patent nigdzie na świecie , poza krajem nad Wisłą nie znany !
No dobra jest link.
Ale nie zmienia to faktu że wrzucasz jakieś informacje wyssane z palca.
Powiedz mi jaki wpływ mają infradźwięki na infekcje grzybiczne i pasożytnicze.
No nie róbmy tu ciemnogrodu.
I wolałbym mieszkać 500m od takiego wiatraka niż 500m od elektrociepłowni węglowej.
link umieściłem i trzeba go tylko zlokalizować,a po drugie co ty się GRZECH tak unosisz-stawiasz te wiatraki czy co? -skopiowałem co znalazłem i to że mają jakieś oddziaływanie na ludzi widać w Niemczech,są naprawdę odsuniete od domostw,a u nas? 500 m i ok! (a link podałeś taki sam jak ja)
Robroy,
1. Czemu nie umieściłeś linku do rzeczonego cytatu z wikipedii?
2. Czemu wprowadzasz ludzi w błąd. Nie ma rzednych informacji o cytowanych schorzeniach w zależności od czasu ekspozycji. Jest za to:
..."Badania wpływu dźwięków o niskich częstotliwościach oraz efektów wizualnych na zdrowie ludzkie są fragmentaryczne, prowadzone od niedawna, a ich wyniki są często kwestionowane. Coraz więcej środowisk przyznaje jednak, że taki wpływ jest obserwowany w wielu krajach i może mieć znaczenie dla zdrowia"...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_wiatrowa
A ty wierzysz we wszystko co piszą na wikipedii?
Zapomnieli napisać o gradobiciu i kokluszu.
pit85-naukowcy tak stwierdzili-jeszcze dopisek-nasi ustawodawcy są tak proekologiczni że koszt postawienia takiej przydomowej siłowni wzrasta z powodu opłat za pozwolenie nawet o 25 % kosztów urządzenia,kiedyś gadali-montujcie piece olejowe! a dzisiaj litr oleju po 3,8 zł!
Wiatraki powodują hemoroidy? To zmienia postać rzeczy. Ciekawe co powodują elektrownie na węgiel albo wydobywanie gazu łupkowego? Albo samochody albo telefony komórkowe?
Przypomniała mi się opowieść mojego dziadka, który mówił jak jako jeden z pierwszych na wsi miał telewizor i część osób z jego wsi mówiła o nim, że obraz telewizora powoduje łysienie. Na szczęście dziadek był nad wyraz odporny:)
Z WIKIPEDII
Wpływ na zdrowie ludzkie Z czynników mogących wpływać na zdrowie ludzkie najczęściej wymieniane są efekty akustyczne i optyczne generowane przez obracające się turbiny. Oprócz hałasu w zakresie słyszalnym turbiny wiatrowe generują infradźwięki[11][16], czyli fale w zakresie częstotliwości mniejszych od słyszalnych, oraz hałas niskoczęstotliwościowy[17] (do 500 Hz). Poziom tego hałasu jest zależny od przyjętej konstrukcji i waha się w granicach 100–107 dB(A) przy turbinie. Maleje w miarę oddalania się od niej. W zakresie infradźwięków dominują częstotliwości 1–5 Hz. Infradźwięki są falami bardzo długimi, rozprzestrzeniającymi się na wiele kilometrów i przenikającymi nawet ściany betonowe. Na skutek rezonansu i małej skuteczności ich ekranowania są powodem znacznej uciążliwości w budynkach mieszkalnych położonych w bliskim sąsiedztwie elektrowni wiatrowych[17]. (na wiele kilometrów-przyp. mój)
Wśród czynników optycznych (wizualnych) wymieniane są: efekt stroboskopowy i tzw. „efekt migotania cieni”. Efekt stroboskopowy jest uciążliwy dla ludzi, a u niektórych osób może wywoływać negatywne efekty[18]. Wyróżniane są 3 etapy choroby, w zależności od liczby lat ekspozycji na hałas: łagodny – od roku do 4 lat ekspozycji; objawy: nieznaczne wahania nastroju, niestrawność i zgaga, infekcje gardła i jamy ustnej, zapalenie oskrzeli; umiarkowany – od 4 do 10 lat; objawy: bóle w klatce piersiowej, bóle pleców, wahania nastroju, zmęczenie, infekcje skóry (grzybicze, wirusowe i pasożytnicze), zapalenie śluzówki żołądka, zapalenie spojówek, krwawienie z dróg moczowych, alergie; ostry – powyżej 10 lat ekspozycji; objawy: zaburzenia psychiatryczne, krwotoki, żylaki kończyn górnych i hemoroidy, wrzody dwunastnicy, spastyczne zapalenie okrężnicy, bóle głowy, intensywne bóle mięśni, pogorszenie ostrości widzenia, zaburzenia neurologiczne można przeczytaćhttp://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_wiatrowai dziwić się że ludzie nie chcą tego w pobliżu domów?a uzyskać zezwolenie na małą przydomową wiatrakową elektrownie to droga przez mękę i chyba powyżej 3 kw trzeba do sieci energetycznej dołączaćhttp://www.eco4globe.com/male-elektrownie-pionowe
nie zagospodarujmy odpadów,te kilkudziesicio metrowe wieże wiatrowe to już przeżytek
Nastro niestety nie masz racji.Gdyby tak było to nikt by nie stawiał wiatraków bo nie miał by ziemi na której mógłby je stawiać.Taka awantura o wiatraki zaczyna się w Rybnie i ten przypadek znam.Tam ma powstać potężny wiatrak tuż obok budynków które dopiero co zbudowano i jeszcze nie są zamieszkane,odległość około 400 metrów.Jest też mnóstwo działek jeszcze niezabudowanych oraz dwie wsie Cypriany i ul Sochaczewska gdzie do zabudowań jest jeszcze bliżej.To jest po prostu wolna amerykanka i porównywanie do Niemiec i Holandii jest bez sensu bo tam budują bardzo daleko od domostw.Kto był ten wie jak tam jest.
Ale już niemieckie używane auta to każdy chce kupować. :D
mnie się wydaje że chodzi też o to,cytuję-- „Przede wszystkim nie daję zgody na stawianie wiatraków z demobilu, takich które są kasowane w Niemczech czy Holandii."
Wartość nieruchomości -50%? Przecież wiatraków nie budują w miastach tylko na ziemiach rolnych. A te ziemie nie są przeznaczone na działki budowlane tylko do uprawy. Oczywiście odległość musi być zachowana. 500m to absolutne minimum. Cień po chałupie nie powinien wtedy latać. Przecież wiatrak który ma jakieś 50-80m nie rzuci w ciągu dnia cienia 500-600m. Musiałby mieć 500m wysokości czyli 2 razy Pałac Kultury.
mefisto, szlachetnie stanąłeś w obronie ludzi ze wsi, którym wartość nieruchomości spadnie o 50 %. A wiesz, co to znaczy na wsi "ojcowizna" i przywiązanie do ziemi? Nawet jakby wartość nieruchomości WZROSŁA o 10000 % to i tak by nie sprzedali "ojcowizny", bo tam pole orał pra pra pra i oram teraz ja. I nie sprzeda. Bo nie.
Powiem tak, jestem za wiatrakami niezależnie czy będą stały u mnie czy u sąsiada czy jeszcze nie wiem u kogo. Uważam, że w gminie przydadzą się pieniążki, bo patrząc na drogi to jest naprawdę masakra. Powinno się zrobić głosowanie i mam ogromną nadzieję, że ten projekt przejdzie. Ale takie głosowanie miało rację bytu kiedy nie wiadomo było gdzie takie wiatraki miały by stać. Teraz wiele osób przez zawiść się na to nie zgodzi. Inną sprawą jest także fakt, aby pieniądze z wiatraków były naprawdę dobrze zagospodarowane przez gminę.
Proponuję żeby osoby nie mające zielonego pojęcia o co chodzi powstrzymały się od komentarza.Co kogo interesuje podatek do gminy jak mu wiatrak postawią 300 metrów od domu i wartość jego nieruchomości spadnie o 50 procent?Do tego siedzisz w domu i co sekundę miga ci cień po chałupie?Wiem co piszę bo znam ten problem.
Bez wątpienia musimy szukac alternatywnych źródeł czystej energii odnawialnej i elektrownie wiatrowe są jak najbardziej ok ale chyba ktoś upadł na głowe zeby je budować w pobliżu osiedli ludzkich a w Polsce 500m to nie rzadkość.
Swego czasu w naszej wsi też był protest przeciwko masztom gsm całe szczęście że sporo było młodych ludzi na zebraniu co sprawiło że przegłosowaliśmy ten punkt zebrania żeby się taki pojawił ...i co? teraz te osoby które protestowały mają telefony komórkowe. Tu jest podobna sytuacja
I to magiczne słowo "INFRADZWIĘKI".
Ciekawe czy w ogóle wiedzą co to jest i jaki ma rzeczywisty wpływ na człowieka?
Ciemnogród, zaściankowość, zawiść.
A protestują pewnie Ci co z zazdrością patrzą na sąsiada u którego będzie stał wiatrak, bo on będzie miał kasę z dzierżawy a ja nie. Więc lepiej niech on nie ma bo nie może być przecież lepszy niż ja. Ach my Polaki!
Dziwi mnie to. Z jednej strony starostwo zadłuża się na umór, piszczy biedą, walka o janosikowe. Podatki coraz wyższe ale jak coś się zaczyna dziać w gminie z czego byłoby 52 tys rocznie z jednego czyli pewnie pół miliona rocznie z 10 wiatraków to nie, dziękujemy bardzo ale nie. A później jeździ się po dziurawych drogach a w szkołach jest grzyb na ścianie. Przykład gospodarności naszych włodarzy!!! Strach, że nie zagłosują ludzie a przecież już niedługo wybory. Populizm! Lepiej niech wszystko będzie po staremu jak za komuny. Po co cokolwiek robić? Pal licho, że powstałyby nowe miejsca pracy, byłaby kasa na szkoły. Nie mówię już o tym, że to czysta energia. Po kiego wydobywać węgiel, poświęcając życie i zdrowie ludzi jak jest energia za darmo z wiatru. Nie wspomnę już o tym ile pyłów jest ze spalonego węgla! Argument o odchodzeniu zachodu od wiatraków jest śmieszny. Wystarczy się przejechać do Niemiec. Trochę nam brakuje do nich. Mają pewnie z 20 razy więcej wiatraków i 2 razy więcej ludzi na km2 ale jakoś nie słychać u nich, że jakieś dżwięki ich trują albo że ziemi nie da się uprawiać. Za to z węgla produkujemy tyle energii elektrycznej co Zachód w latach 50tych. Wdychamy pyły i jest dobrze. Niech żyje zacofanie i niegospodarność byle, żeby utrzymać stołek w przyszłych wyborach. Brawo.
Jeszcze lepiej było by mieć mały reaktorek jądrowy w pobliżu chałupki , bo to i ciepło i ekologicznie :-))))
Znam sprawę "wiatraków" stojących pod Iłowem od podszewki , jak zwykle chodzi o kasę i dlaczego na dzierżawie zarobił sąsiad a nie ja ?, to samo było w Strumianach .
Nieużytek trza się natyrać , a sąsiad kaska do rączki bez pracy , więc furkotanie przeszkadza !
Wiatraki jako tanie źródło energii znane są od setek jeśli nie tysięcy lat i jakoś migotanie i furkotanie nie przeszkadzało , mało tego im bliżej był młyn tym lepiej bo się na owsie oszczędziło !
He,he , pamiętam jak to przez telefony komórkowe miała ludzkość wyginąć , przez mikrofalówki , a te LCD to dopiero mózg wyżera :-)))))
"Taka gmina" walka o ekrany na obwodnicy bo hałas , teraz jak są ekrany to walka o zdjęcie ekranów bo ni kuta nie widać i ludzie na wjazdach giną .
Wartość nieruchomości spadnie, he he. Jest wiele osób, które chciałyby mieć widok właśnie na wiatraki więc chyba komuś się coś pomyliło bo ja np. gdybym kupował nieruchomość to bym zapłacił więcej jeśli miałbym wiatraki w pobliżu.
no pojechałem po bandzie:-))no to sorry,przebacz