Reklama

Czyszczenie policji

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
19/07/2006 10:46
24 lipca policjanci obchodzą swoje święto. O tym, czy wszyscy będą świętować i o trzech miesiącach pracy w Sochaczewie, z komendantem KPP insp. dr. Józefem Sucheckim rozmawia Jolanta Sosnowska
-Minęły trzy miesiące od objęcia przez pana funkcji, czy przyjrzał się pan już prowadzonej przez siebie komendzie i potrzebom miasta w zakresie bezpieczeństwa?
-Po części tak. Wprowadziłem już szereg działań usprawniających pracę komendy, bo uważam, że jak policjanci będą lepiej pracować to i mieszkańcy będą bardziej zadowoleni. To są działania niewidoczne może w tej chwili, ale one za jakiś czas zaowocują. Podjąłem także próbę poprawy wyglądu budynku z zewnątrz i od środka. Chcemy to zrobić przy udziale niewielkich środków policyjnych i przy wsparciu samorządu, bo muszę powiedzieć, że jak pracuję 29 lat, to jeszcze nie widziałem takiej komendy. I wreszcie, mam wstępne rozpoznanie terenu, miejsc najbardziej zagrożonych i tam już zostały skierowane policyjne patrole. Potrzeba nam jednak więcej sygnałów od mieszkańców o tym, gdzie jeszcze powinni się pojawiać funkcjonariusze. Być może ludzie czują się zagrożeni, ale dotychczas nie zgłaszali tego na policję, z różnych względów. Ja chciałbym zmienić ten stereotyp. Dlatego w każdy poniedziałek po południu sam przyjmuję interesantów. Podjąłem też decyzję i wkrótce chcę to wprowadzić w życie, aby na klatkach schodowych w blokach wisiały informacje o numerach telefonów do dzielnicowych. Może to sprawi, że mieszkańcy chętniej będą zgłaszać swoje problemy.
-Pan od początku stawiał na prewencję, uważając, że to najlepszy sposób na zachowanie bezpieczeństwa mieszkańców. Skąd takie silne przekonanie.
-Bo mam w tym względzie doświadczenia z poprzednich miast, w których pracowałem, a poza tym wystarczyły trzy miesiące w Sochaczewie, aby zaobserwować wynik takich działań. To, co jest dla ludzi najbardziej dokuczliwe, to nie spektakularne przestępstwa, które zdarzają się raz na jakiś czas, a drobne zdarzenia: kradzieże, rozboje, włamania. I w tych kategoriach przestępstw mamy już sukcesy. O 30 proc. spadły kradzieże rzeczy cudzej, jak to się u nas nazywa, przy jednoczesnym wzroście ich wykrywalności. Duży nacisk położyliśmy też na kradzieże samochodów i włamania do aut, co w Sochaczewie było plagą. Dzięki nasileniu działań prewencyjnych i operacyjnych nastąpił spadek tych przestępstw o 70 proc.
-Jak udało się panu osiągnąć taką mobilizację i motywację wśród podwładnych w ciągu 3 miesięcy?
-Sposobów jest wiele. Jeden z nich to sprawdzony przeze mnie system nagradzania policjantów za konkretne wyniki. A te wyniki to np. złapanie przestępcy na gorącym uczynku, czy ujawnienie kradzionego przedmiotu - telefonu komórkowego, radia samochodowego itp. Za każde takie działanie policjant otrzymuje pieniądze. I dostaje je w ekspresowym tempie, bo następnego dnia po ujawnieniu przestępstwa podpisuję rozkaz, a trzeciego dnia są do odebrania pieniądze.
-Jak duże to są kwoty?
-Jednorazowo co najmniej 100 złotych netto. Jeżeli policjant „ma nosa” i chce dorobić, to ma taką szansę na każdej służbie. Mogę powiedzieć, że podpisałem już kilkadziesiąt rozkazów na takie dodatkowe gratyfikacje. Nie mam bowiem zwyczaju nagradzać za to, że ktoś jest policjantem, ale za wyniki w służbie.
-Czy to znaczy, że zbliżający się Dzień Policji nie dla wszystkich funkcjonariuszy będzie świętem?
-Nie chciałbym być źle zrozumiany, sam jestem policjantem i wiem, jaka to jest ciężka robota. Wszyscy, którzy traktują pracę w policji jak służbę, a nie przechowalnię od wypłaty do wypłaty, na pewno będą świętować.
-Krążą słuchy, że oprócz nagradzania lubi pan też dyscyplinować podwładnych.
-To jest jeden z moich obowiązków. Jeżeli potwierdzają się uwagi o złej pracy konkretnych policjantów, to muszą oni zdecydować, czy chcą pozostać w służbie i dostosować się do obowiązujących reguł, czy wolą zmienić zawód. Muszę przy tym powiedzieć, że nie jestem zwolennikiem wyrzucania z policji. Dla mnie ważniejsze jest, aby funkcjonariusz miał szansę wykazać się, zmienić postawę. To jest o wiele trudniejsze niż odejście do cywila. Już nieraz miałem doświadczenia z tzw. złymi policjantami, którzy zmieniali się we wzorowych stróżów prawa, ale byli też tacy, którzy musieli odejść.
-Rozmawialiśmy o sukcesach potwierdzonych statystyką, ale są też w Sochaczewie poważne przestępstwa dotąd nie wykryte. Chodzi mi np. o dwa napady na banki, podpalenie w sądzie. Co z takimi sprawami, o nich mówi całe miasto.
-W sprawach, które pani wymieniła nadal prowadzone są czynności operacyjne. Muszę przy tym powiedzieć, że zajmuje się nimi nie tylko nasza jednostka. Wszystkie poważniejsze przestępstwa nadzoruje komenda wojewódzka. Nie mogę, z uwagi na prowadzone czynności, zbyt wiele powiedzieć, ale mam nadzieję, że w niedługim czasie będą efekty policyjnych działań. Dodam tylko, że udało nam się, dzięki dobremu rozpoznaniu, udaremnić kolejny napad.
Przy tego typu sprawach pojawia się dodatkowa kwestia, a mianowicie zabezpieczenie banków, czy oddziałów poczty. Zarządziłem już kontrolę takich punktów na terenie powiatu i wkrótce chcę się spotkać z ich przedstawicielami, żeby omówić kwestie zabezpieczenia, jakie muszą spełnić. Bo tak nie może być.
-Dużo się ostatnio mówi o zabieraniu pijanym kierowcom samochodów. Czy nasza komenda coś w tym względzie robi?
-Podjęliśmy wraz z prokuraturą, zakrojone na szeroką skalę, działania w tej sprawie. Samochody pijanych kierowców są obligatoryjnie holowane na parking i zabezpieczane na poczet kary. Nie znaczy to jednak, że będą one stały na policyjnym parkingu. Taki samochód możemy np., pod zobowiązaniem, oddać żonie sprawcy, ale nie można tym pojazdem jeździć. Auto powinno stać w garażu.
-A jak pan to sprawdzi?
-Osoba podpisująca zobowiązanie bierze na siebie odpowiedzialność. Jeżeli np. spowoduje wypadek lub zostanie zatrzymana przez policję, to dodatkowo odpowiada przed prokuratorem za złamanie jego decyzji. To są już poważne komplikacje.
-Jak już wspomnieliśmy, zbliża się Dzień Policji, czego panu życzyć, a czego pan życzy swoim podwładnym?
-Jeśli o mnie chodzi, to potrzeba mi na pewno wytrwałości. Natomiast moim policjantom życzę żeby poprawił się ich byt, bo zarobki w policji naprawdę pozostawiają wiele do życzenia. Poza tym życzę im, aby każde wyjście na służbę kończyło się ich powrotem do domu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama