Dziś, 4 lipca w Stefanowie doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Samochód osobowy wypadł z trasy i dachował.
Ochotnicza Straż Pożarna z Młodzieszyna poinformowała na swojej stronie, że po godzinie 18.00 została zadysponowana do zdarzenia drogowego, do którego doszło w miejscowości Stefanów, na drodze krajowej nr 50. Z nieznanych jeszcze przyczyn samochód osobowy zjechał do przydrożnego rowu. Osobom podróżującym autem udało się je opuścić o własnych siłach.
Na miejscu zdarzenia były cztery jednostki straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego i policja.
Foto OSP Młodzieszyn, źródło facebookowa strona jednostki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
od dawien dawna jest jakiś fotoreportaż z dachowania samochodu. Są na świecie sposoby odwadniania,melioracji dróg,u nas NIE MA!! sa tylko rowy głębokie i szerokie w odległości 3-4 metrów od drogi.na 10 wypadków dachowania-9 to wjazd w rów ,nie ma innej opcji. Jakby rowu nie było,samochód przeorałby kawałek pola kukurydzy czy zboża i koniec.takie rowy nie są wszędzie,przoduje tu Mazowieckie,idiota zaplanował pułapkę,idiota zatwierdził projekt no i mamy efekty
Przepisy normują nachylenie skarp i głębokości rowów odwadniających ...jednakowe są dla całego kraju...promienie wykonanych skrętów nie z marychy a drogowych...towarzyszy robroy....!!Przepisy na wykonanie dróg i autostrad są zunifikowane!!Poczytajcie sobie prawo budowlane w tym zakresie!
Wandzia,dzięki za naukę,widzę że jesteś w temacie,to objaśnij mnie ,głąbowatemu-czt ten rowek ściekowy w Kożuszkach (zdjęcie) --odpowiada -oddaleniu-nachyleniu -szerokości i głębokości -Polskiej Normie drogowo autostradowej? dzięki za odpowiedź
Dokładnie.
robroy ma rację. Współczesne rowy to jest jakieś nieporozumienie. Kiedyś były łagodne i rzeczywiście lądowało się w polach, o ile nie trafiło się w drzewo. A i odwodnienie lepiej działało przy dróżnikach na rowerach i z łopatą jako najważniejszym narzędziem.
W maju 2018 zaliczyliśmy dachowanie na tym samym łuku, kawałek dalej. Koleiny, samochód złapał wody i wylądowaliśmy w rowie w identyczny jak na zdjęciu sposób. Dodam, że nic nikomu się nie stało. Wychodzi na to, że to zdradliwy łuk na 50
od dawien dawna jest jakiś fotoreportaż z dachowania samochodu. Są na świecie sposoby odwadniania,melioracji dróg,u nas NIE MA!! sa tylko rowy głębokie i szerokie w odległości 3-4 metrów od drogi.na 10 wypadków dachowania-9 to wjazd w rów ,nie ma innej opcji. Jakby rowu nie było,samochód przeorałby kawałek pola kukurydzy czy zboża i koniec.takie rowy nie są wszędzie,przoduje tu Mazowieckie,idiota zaplanował pułapkę,idiota zatwierdził projekt no i mamy efekty
Przepisy normują nachylenie skarp i głębokości rowów odwadniających ...jednakowe są dla całego kraju...promienie wykonanych skrętów nie z marychy a drogowych...towarzyszy robroy....!!Przepisy na wykonanie dróg i autostrad są zunifikowane!!Poczytajcie sobie prawo budowlane w tym zakresie!
Wandzia,dzięki za naukę,widzę że jesteś w temacie,to objaśnij mnie ,głąbowatemu-czt ten rowek ściekowy w Kożuszkach (zdjęcie) --odpowiada -oddaleniu-nachyleniu -szerokości i głębokości -Polskiej Normie drogowo autostradowej? dzięki za odpowiedź