Reklama

Dariusz Dobrowolski o miejskich zielonych przestrzeniach - ważny głos w sprawie przyrody

Podczas obrad radnych we wrześniu jednym z podjętych tematów były tereny zielone w Sochaczewie. Dyskusja dotyczyła dokładnie terenu w okolicach ulicy Łąkowej. Jedna z działek miejskich miała być wykorzystywana do wywozu tam zielonych odpadów oraz ziemi. Sprawa jest w toku wyjaśniania. Radna Alicja Korkosz zadała pytanie dotyczące możliwości rozwiązania problemu z oznaczeniem terenu i informacji o tym, że teren jest pod opieką danej jednostki, w tym przypadku miasta:

Prosiłabym o współdziałanie i poddanie terenów stałemu nadzorowi.  Prosiłabym o rozważenie kwestii, że może raz w roku teren ten powinien być poddany koszeniu, żeby był oznaczony jako taki, którym się ktoś zajmuje. 

Reklama

 

Podczas dyskusji o miejskim obszarze zielonym głos zabrał wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski:

 

Jeśli chodzi o koszenie, jestem ostatnią osobą, która na tego typu terenach, które są niewykorzystywane, by robiła trawniki i "park wilanowski" . Nie od tego są te działki. Te działki są w korytarzach ekologicznych i zostawmy je przyrodzie. Zostawmy te trawy, niech one rosną wysokie, niech rośnie średniej wielkości roślinność, nawet samosiewki te wyższe niech rosną.  To dla nas korzystne. Dla nas, dla przyrody, dla organizmów, które tam funkcjonują. Jestem daleki od tego, aby w sposób sztuczny zagospodarować tego typu tereny. 

Reklama

 

Jest to bardzo ważny głos w temacie wsparcia bioróżnorodności. Wiele miast wprowadza rozwiązania, które mają na celu ochronę terenów zielonych, które nie są poddawane zabiegom „pielęgnacyjnym" pozostawiając je całkowicie pod władanie natury. W większych miastach wykorzystywane są już zwierzęta jako „naturalne kosiarki", które nie tylko „czyszczą” teren, ale stanowią swoistego rodzaju atrakcję, która cieszy się dużą popularnością.

Niewątpliwie obszary zielone pozostawione same sobie pełnią wiele ważnych funkcji, w tym wsparcie naturalnej retencji, która na betonowych terenach miejskich wymaga wielu zmian. 

Reklama

 

Obszary natury, w których nie ma działań pielęgnacyjnych człowieka, są specjalnie oznaczane, co zdecydowanie ułatwia odczytanie ich funkcji. 

Fot. Fundacja Kwietna. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stach - niezalogowany 2023-11-02 12:04:18

    Autorka artykułu napisała kompletne bzdury.Obszary którymi nikt nie zajmuje się na terenie miasta nie przekształcają się w parki krajobrazowe tylko w dzikie wysypiska śmieci. Nawet w parkach narodowych są raz dwa razy w roku wykaszane niektóre obszary w celu utrzymania roślinności łąkowej i polan śródleśnych. Wypas zwierząt jest prowadzony na monitorowanych i często ogrodzonych obszarach oraz wymaga zatrudniania etatowych pracowników. Jest cała dziedzina rolnictwa pod nazwą ŁĄKARSTWO, która zajmuje się bioróżnorodnością ekisystemów łąkowych i warto się z nią zapoznać zanim napisze kompletne bzdury w artykule.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Dominika - niezalogowany 2023-11-02 13:16:31

    Nie tylko łąki, nie tylko łąki …

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    STACH - niezalogowany 2023-11-02 12:21:34

    Jako mieszkaniec bliskiej okolicy wspomnianej w artykule dodam, że na ul. ŁĄKOWĄ wywieziono bez zezwolenia odpady z jednej z "budów" na terenie miasta i wysypano na środku miejskiej działki i jednocześnie drogi. Rozumiem, że portal pochwała takie zachowanie i taką utylizację odpadów tzn podrzucić swoje śmieci na miejską działkę i niech dalej zarośnie je zielsko to może nie będzie nic widać. Kompletna Żenada

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama