Reklama

Debata 3 listopada

SLD - Sojusz Lewicy Demokratycznej
02/11/2014 09:03

Bardzo dziękuję redakcji e-Sochaczew za zaproszenie na debatę, ale niestety, nie będę
mógł wziąć w niej udziału.

W przyszłym tygodniu będę przebywał w kilkudniowej delegacji z
partnerami zagranicznymi.

Abstrahując od obowiązków służbowych, chciałbym jednakże przekazać
drobne uwagi co do samej formuły debaty. Uważam, że taka formuła winna
być uzgodniona między sztabami wyborczymi i przez wszystkie sztaby
zaakceptowana. Uważam też, że debata kandydatów na Burmistrza Miasta
powinna być emitowana na żywo.



Z poważaniem,
Tomasz Kocimski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kuc300 2014-11-05 06:23:18

    hyakintos Mówili , mówili za Osieckiego kiedy był wice mówili najwięcej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ArkadiuszM 2014-11-04 08:55:17

    Kocimski to człowiek Osieckiego. Jest tylko wymówką aby nie pojawić się na debacie. Sochaczewskie SLD sprzedało się Prawicy RP w zamian za kilka stanowisk.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hyakintos 2014-11-03 23:05:22

    szczerze mówiąc to chętnie też bym usłyszał, co pan kisiołek ma do powiedzenia na temat dps-u. czytałem ostatnio wywiad z oskarżającymi dyrektorkę pracownikami. była tam też mowa o tym, że to pan kisiołek "przesłuchiwał" pracowników. to wyglądało trochę jak udział z zorganizowanym mobbingu. według wypowiadających się w wywiadzie byłych pracowników pan kisiołek kontrolował pracowników, prowadził wraz z dyrektorką rozmowy z pracownikami mające na celu sprawdzenie czy informacje z DPS wyciekają na zewnątrz czy nie. ja czytałem to z przerażeniem. i chciałbym uczciwej odpowiedzi, czy na serio nie widział, że w tym dps-ie działo się coś złego? przecież o tym, że jest źle mówiło całe miasto i te miejskie plotki okazały się prawdą. pracownicy byli okradani, mieszkańcy także. oczywiście przez dyrekcję, a nie pana kisiołka. ale czy na serio ktoś kto pracował wcześniej w policji nie dostrzegł żadnych nieprawidłowości? i po co były te rozmowy-przesłuchania z pracownikami? czemu miały one służyć?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama