Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie jestem wyborcą PiS, ale myślę, że minister Jasiński prezentował jednak znacznie złagodzoną wersję PiS. Zastanawiałem się nawet, czy PiS nie mógłby być taki, jak wczoraj był minister Jasiński. Pogodny, błyskotliwy, precyzyjnie i jasno określający cele. A przede wszytkim wolny obezwładniającego resentymentu.
I jeszcze jedno. Pan Minister Jasiński wspomniał o dążeniu do społecznej gospodarki rynkowej. Z tymże w Konstytucji RP my już mamy zapisane: (Rozdział I, Art 2: "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem urzeczystwiniającym zasady sprawiedliwości społecznej", Art. 20: Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych, stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczpospolitej Polskiej.") Jest to zapis zaczerpnięty z ustawy zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec. Jesteśmy krajem (podobnie jak inne kraje europejskie) który zapewnia o wiele szerszy zakres pomocy socjalnej niż np. USA. Nie chcę tu jakoś uskrajniać jakiś opinii ale naprawdę nie demonizujmy neoliberalizmu i nie starajmy się ugrać na tym kapitału politycznego.
Pan Minister Jasiński mówiąc o niemieckich bankach które pośrednio pozostają w rękach państwa zapomniał iż Międzynarodowy Fundusz Walutowy według najnowszej prognozy wieszczy dla Republiki Federalnej Niemiec ubytek PKB o wartości 6%. Mam wątpliwości czy ma być to dla nas wzór do naśladowania (przynajmniej w tej kwestii).
Pan Minister Jasiński moim skromnym zdaniem w części poświęconej modelowi ekonomicznemu trochę uprościł sprawę. Mianowicie spolaryzował dwa rodzaje rozwoju ekonomicznego: etatyzm i liberalizm. W woli wyjaśnienia; w zasadzie liberalizm już dawno temu odszedł od idei państwa nocnego stróża. Nikt współcześnie nie dąży do realizacji tej idei. Współczesna wersja neoliberalna w zasadzie m.in. w wydaniu Miltona Friedmana podkreślała że jednym z największych zagrożeń kapitalizmu są właśnie korporacje ponadnarodowe. A więc proszę nie utożsamiać Platformy Obywatelskiej z XIX wiecznym liberalizmem. To neoliberałowie z drugiej połowy XX wieku zauważyli zagrożenie dla wolnego rynku w nadmiernej sile korporacji transnarodowych. Zaś "Washingon Times" chwali rząd Donalda Tuska za skuteczną politykę gospodarczą i wręcz stawia Polskę jako wzór dla ekipy Obamy w zwalczaniu kryzysu.
A gdzie ta, z całym szacunkiem moderowana dyskusja?
Zgadzam się z Danielem, we mnie też takie pytanie budzi protest. To tak, jaby zapytać się, czy pan X jest złodziejem, a pani Y kobietą lekkich obyczajów, a tak naprawdę pan X i pani Y to zwykli ludzie.
Swoją drogą pytanie to znakomicie pokazuje rzekomą lewicowość organizatorów debaty. W Polsce w zasadzie nie ma żadnej "lewicy", ale jeśli już myślimy w tych kategoriach, to lewica takich pytań nie stawia.
W wypowiedzi pana stasa podoba mi się pisownia wyrazu "Forum" wielką literą. Zastanawiam się, czy to z szacunku, czy stoją za tym inne względy. Na przykład pomyłka.
Rozwinięcie pana TakiegoTam zasługuje na uwagę.
Pyszny dowcip. Teraz lewackie Forum robi konferencję o 20-leciu wolności, a za chwilę SLD zrobi konferencje na temat "Propagowanie kłamstw o Katyniu i Stalinie". Paradoks historii. Ci którzy mają prawo coś na temat powiedzieć zostali wyautowani, a najgorsze szumowiny powypływały. Oczywiście wiem, że za chwilę wyrzucicie ten post. Komuna wróciła na całego!!!
Polecam rozszerzyć temat panelu: Czy jest to problem polityczny, czy już tylko etyczny (, a może psychiczny)? Czekam na wyniki panelu. Do Jazgor: inteligencików też nie brakuje
W ogóle używanie nawet w domyśle określenia "zdrada narodowa" w stosunku do wydarzenia które wyrwało Polskę z paszczy socjalizmu i na całym świecie uznawane jest jako wzór bezkrwawej rewolucji budzi we mnie stanowczy sprzeciw.
Cieszę się że taka dyskusja została w naszym mieście zorganizowana. Co do tematów panelów zastanawia mnie fakt na czym ta zdrada narodowa miałaby polegać?! Absurdy przeinaczania historii przez zazdrośników którzy stali z boku zatrważają. Tym bardziej że są przedstawiane z pełną powagą. Solidarność umiejętnie odebrała władzę PZPR choć przecież nie miała większości w Sejmie (wybory w 1989 roku były tylko częściowo wolne). Opozycja wynegocjowała tyle, ile była w stanie, co nie przeszkodziło w obaleniu komunizmu. Czasem warto pomyśleć zamiast kłaść się pod czołg.
A kto rozliczy Mieszka II? Etycznie i politycznie oczywiście!
Nie jestem wyborcą PiS, ale myślę, że minister Jasiński prezentował jednak znacznie złagodzoną wersję PiS. Zastanawiałem się nawet, czy PiS nie mógłby być taki, jak wczoraj był minister Jasiński. Pogodny, błyskotliwy, precyzyjnie i jasno określający cele. A przede wszytkim wolny obezwładniającego resentymentu.
I jeszcze jedno. Pan Minister Jasiński wspomniał o dążeniu do społecznej gospodarki rynkowej. Z tymże w Konstytucji RP my już mamy zapisane: (Rozdział I, Art 2: "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem urzeczystwiniającym zasady sprawiedliwości społecznej", Art. 20: Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych, stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczpospolitej Polskiej.") Jest to zapis zaczerpnięty z ustawy zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec. Jesteśmy krajem (podobnie jak inne kraje europejskie) który zapewnia o wiele szerszy zakres pomocy socjalnej niż np. USA. Nie chcę tu jakoś uskrajniać jakiś opinii ale naprawdę nie demonizujmy neoliberalizmu i nie starajmy się ugrać na tym kapitału politycznego.
Pan Minister Jasiński mówiąc o niemieckich bankach które pośrednio pozostają w rękach państwa zapomniał iż Międzynarodowy Fundusz Walutowy według najnowszej prognozy wieszczy dla Republiki Federalnej Niemiec ubytek PKB o wartości 6%. Mam wątpliwości czy ma być to dla nas wzór do naśladowania (przynajmniej w tej kwestii).