Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak długo jeszcze w tym miescie bedzie dyktat sklepikarzy pod szyldem sochaczewskich kupców. Przecież oni od dawna blokująwszystko, dla nich liczy się tylko ich wąski interes i kupujących mają głeboko w d...........
Pod pozorem likwidacji miejsc pracy zablokowali jak do tej pory wszystko co się dało (łącznie Mc donaldem) a jak otwierali Globiego to płakali , że upadnie sochaczewsdki mały handel , i co upadł? A swoim pracownikom od 10 lat płacą najniższe płace - ale sami jakoś nie odczuwają recesji na rynku.
Co sądzicie o sochaczewskich kupcach?
A jeśli to będzie polski sklep? Albo - czy polskie supermarkety działające wg. schematów zachodnich (piłowanie z dostawców, pracowników itp.) są złe czy dobre? A skoro ten sklep będzie miał do 2000 m2 powierzchni to będzie wielkości Luxa na Pokoju - to znaczy że Lux też jest złym supermarketem i ludzie mają przestać do niego chodzić? :-))
Z zakazem budowy supermarketów jest jak z każdym "zakazem" na papierze (np. prohibicją w USA przed wojną) - ludzie i tak kupują w warszawskich hipermarketach bo taniej i kto im tego zabroni? Każdy ma swoje racje - konsument chce mieć najtaniej i nie obchodzi go czy dostawca zbankrutuje czy nie, konkureci nie chcą nowego sklepu bo musieliby obniżyć marże, dostosować zatrudnienie, itp. słowem pomęczyć się. A sieci supermarketów i tak obejdą prawo śmiejąc się w nos populistom wykrzykującym apokaliptyczne wizje.
To są dwa przeciwstawne światy i nie da się ich pogodzić, zwłaszcza na siłę papierowymi regulacjami. Skoro mamy blokować budowę nowych sklepów to ja proponuję urzędowo narzucić ceny w pozostałych! A co, jak regulacja to regulacja, dlaczego prawo ma promować tylko jedną grupę społeczną? Tylko, że chyba kiedyś to już przerabialiśmy i na dobre nie wyszło.
W championie kolejki do kas stoją od rana do wieczora - brak konkurencji innego dużego sklepu najbardziej jest im na rękę, szkoda tylko że zamiast mówić to wprost używa się pustych demagogicznych frazesów.
A sklepy i tak powstaną, bo nikt nie jest w stanie zatrzymać rozwoju, najwyżej będą pod miastem albo w ościennych gminach.
Kiedyś ludzie chcieli zablokować rewolucję przemysłową pod hasłem "maszyny zabierają pracę ludziom" - niszczyli maszyny i farbyki i dziś czytamy o tym w internetowych książkach rozmawiając przez telefon komórkowy. Na szczęście bo inaczej wciąż siedzielibyśmy w jaskiniach. :-)
terkst:"Decyzja starosty będzie prawomocna" ma datę 2004-07-05 08:37:13 .
Napisał go rzecznik burmistrza, który zawsze pisze prawdę;
cytuje:"Burmistrz Bogumił Czubacki, biorąc pod uwagę głosy środowisk kupieckich, jakie wpłynęły do UM w przeddzień uprawomocnienia się decyzji Starosty; głosy wskazujące na prawdopodobne uchybienia proceduralne popełnione przy wydawaniu pozwolenia na budowę, odwołał się w czwartek, 24 czerwca, od decyzji J. Gołębiowskiego(...) Burmistrz Czubacki wstrzymał na tydzień procedurę uprawomocnienia pozwolenia na budowę kierując stosowne pismo do Wojewody Mazowieckiego. Mając dodatkowe 7 dni na analizę przedłożonych dokumentów, sprawdzenie zasadności zarzutów..."
Napisał to rzecznik w dniu 5 lipca, chcoiaz już 1 lipca burmistrz wycofał od wojewody swoje odwołanie. Po co ta propaganda?.
Chyba ię mylisz c... chyba nie ostatni, następne miejsce to teren byłego przedzkola nr 7 /1-go Maja /, a może również in future na polach czerwonkowskich, może na Boryszewie i rzeczywiście duży
n x 2000 m2 na wyjęździe do Warsaw.
Bardzo sie ciesze ze az tak wiele osob mimo wakacji postanowila zabrac swoj glos w sprawie supermarketu.
Moim zdaniem jest to tak ze Supermarket moze dyktowac warunki kazdemu dostawcy w zwiazku z tym otrzymuje od niego nizsza cene i dluzszy termin platnosi (czasem nawet do 9 miesiecy). W zwiazku z tym ten market jest tak naprawde kredytowany przez dostawcow ktorzy z posrednictwem marketow chca sprzedawac swoj towar. Male firmy aby wytrzymac konkurencje musza zaciagnac kredyt na ktory ich poprostu nie stac. Ciekawym tematem ktory dotyczy supermarketow jest nagminne lamamie praw pracowniczych. Tak wiec mam nadzieje ze to bedzie ostatni supermarket w tym miescie a ludzie opamietaja sie i beda patrzec dalekowzrocznie i nadal beda robili zakupy w POLSKICH SKLEPACH.
Co do badania to jest ono dla mie smieszne .... w tym miescie mamy prawie 40tys mieszkancow a bierzemy do badania 500 osob. Na dodatek badanie bylo "KONTROLOWANE" tak wiec w tym wypadku dla mnie pozostaje wiele zankow zapytania.
Oby przez ten supermarket nie przybylo nam wiecej bezrobotnych kupcow.
No właśnie, gdzie tu logika? Proszę nie pisz na tematy o których nie masz pojęcia....
Oszczędze Ci mozolnego poszukiwania odpowiedzi: sklepikarz sprzedający cukier po 4 złote nie jest wrednym kapitalistą czyhającym na Twoją marną pensję, ponieważ kupuje mniej towaru (ma niższy obrót) - dostaje go po wyższej cenie. Proste? - to jest właśnie ekonomia.
Mimo, że w supermarkecie kupisz towar taniej nie znaczy to, że supermarket zarobi mniej od sklepikarza - zarobi więcej dzięki niższej cenie zakupu.
Ponieważ supermarket kupuje towary taniej - mniej zarabiają producenci (i ewentualni dystrybutorzy).
Tak ubożeje społeczeństwo.
Może zamiast pisać swoje bzdurne wywody na forum, idź do supermarketu, powiedz, że ich popierasz a może w zamian odniosą ci siaty do domu. Pod same drzwi.
Pozwolę sobie dodać jeszcze jedno w kwestii małych sklepów. Niektóre z nich nie potrzebują supermarketów, żeby nie wytrzymywać konkurencji. Klasyczny przykład - cukier, którego ludzie kupują teraz dużo na przetwory. U mnie na osiedlu w jednym sklepie kilogram kosztuje 4 złote a w innym - 200 metrów dalej - 3.45. Gdzie tu logika? I gdzie ekonomia? Jak chcę kupić dwa kilo, to idę tam gdzie bliżej - ale tylko raz. Następnym razem zrobię jednak te 200 metrów więcej. I oprócz cukru kupię coś jeszcze, bo mi wystarczy. Wcale nie muszę chodzić do supermarketu, żeby ominąć ten sklep. Już tam nie pójdę. Tak się traci klientów.
Mój brat ze Skierniewic posiada w okolicy sławnych super i hiper kilka sklepów spożywczych. Zapytałem go czy odczuwa obecność dużych sklepów. POwiedział, że nie, ponieważ nie nastawia się na niską cenę, ale na jakość i szerokość asortymentu.
Na rynku jest miejscę i dla dużych i dla małych.
Jak ktoś sprzedaje tandetę i po wysokiej cenie, to niestety będzie się musiał liczyć z tym, że straci klientów i spadnie mu sprzedaż.
Nie róbmy nadal nic w Sochaczewie. Po co! Dla kogo? Społeczeństwo tego Miasta i tak będzie wiecznie ze wszystkiego niezadowolone. Wszystko będzie krytykowane i wyśmiewane. I to nie ważne czy jest ten Burmistrz czy będzie inny i tak wiecznie wszystko jest na nie. To Miasto się nie rozwija - ono się cofa, i to zastraszająco szybko. Zastanawiam się kiedy "Miasto" zacznie współpracować z "Powiatem" (i odwrotnie), a nie patrzeć na siebie krzywo.... Jak długo jeszcze wszyscy będą narzekać (to jest najłatwiejsze), opluwać i Bóg wie co jeszcze. Jeżeli komuś nie podobają się plany Starosty czy Burmistrza to niech wyrazi opinię i zaproponuje swoje rozwiązanie. To samo tyczy się Was Panowie Starosto i Burmistrzu - macie obowiązek słuchania głosu społeczeństwa. Jednak jak do tej pory wszyscy wszystkim robią na złość.
Hmmm... Ja jako zwykła obywatelka tego miasta, targająca na codzień siaty z zakupami dla rodziny, bardzo się cieszę, że powstanie konkurencja dla "Championa" a ja byc może będę mogła kupować taniej. I wierzcie mi, że tak samo myśli wiele kobiet, które znam. Oczywiście rozumiem uwarunkowania lokalnego handlu, ale siebie tez rozumiem. A uważam, że kolejny supermarket jest potrzebny i już.
W celu poznania jakie są potrzeby mieszkańców miasta i gminy Sochaczew oraz jaka jest opinia na temat sieci handlowej, Instytut Eurotest wykonał badanie marketingowe w dniach 17-20 marca 2004r roku. Badanie przeprowadzone zostało na 500 osobowej reprezentacyjnej próbie mieszkańców Sochaczewa w wieku od 15 lat. Badanie wykonano za pomocą metody bezpośrednich wywiadów osobistych (tzw. ankietowanie). Próba badania kontrolowana była ze względu na trzy kryteria doboru próby tj. struktury płci, struktury wieku i gęstości zamieszkania, określonych na podstawie danych statystycznych i gęstości zamieszkania wg dokumentacji UM. Mieszkańcy dobierani byli losowo wg opracowanej instrukcji dla ankieterów. Po wylosowaniu ulic, następowało losowanie numerów domów, jeśli był to dom wielorodzinny następowało losowanie numeru mieszkania. W jednym mieszkaniu wykonywana była ankieta z jedną osobą.
Analizy statystyczne dokonane zostały przy zastosowaniu specjalistycznego pakietu oprogramowania komputerowego SPSS Professional Statistics™.
Zbudujmy jeszcze kilka marketow w Sochaczewie i stanmy sie Skierniewicami gdzie ludzie majacy male sklepiki zwijaja swoj interes bo nie moga wytrzymac konkurencji. Brawa dla "decydentow" za slepote. Ale moze i wy kiedys stracicie prace przez przez decyzje zwyklych ludzi.
A swoja droga to ciekawi mnie kiedy i najakiej grupie mieszkancow przeprowadzone bylo to badanie.
Jak długo jeszcze w tym miescie bedzie dyktat sklepikarzy pod szyldem sochaczewskich kupców. Przecież oni od dawna blokująwszystko, dla nich liczy się tylko ich wąski interes i kupujących mają głeboko w d...........
Pod pozorem likwidacji miejsc pracy zablokowali jak do tej pory wszystko co się dało (łącznie Mc donaldem) a jak otwierali Globiego to płakali , że upadnie sochaczewsdki mały handel , i co upadł? A swoim pracownikom od 10 lat płacą najniższe płace - ale sami jakoś nie odczuwają recesji na rynku.
Co sądzicie o sochaczewskich kupcach?
A jeśli to będzie polski sklep? Albo - czy polskie supermarkety działające wg. schematów zachodnich (piłowanie z dostawców, pracowników itp.) są złe czy dobre? A skoro ten sklep będzie miał do 2000 m2 powierzchni to będzie wielkości Luxa na Pokoju - to znaczy że Lux też jest złym supermarketem i ludzie mają przestać do niego chodzić? :-))
Z zakazem budowy supermarketów jest jak z każdym "zakazem" na papierze (np. prohibicją w USA przed wojną) - ludzie i tak kupują w warszawskich hipermarketach bo taniej i kto im tego zabroni? Każdy ma swoje racje - konsument chce mieć najtaniej i nie obchodzi go czy dostawca zbankrutuje czy nie, konkureci nie chcą nowego sklepu bo musieliby obniżyć marże, dostosować zatrudnienie, itp. słowem pomęczyć się. A sieci supermarketów i tak obejdą prawo śmiejąc się w nos populistom wykrzykującym apokaliptyczne wizje.
To są dwa przeciwstawne światy i nie da się ich pogodzić, zwłaszcza na siłę papierowymi regulacjami. Skoro mamy blokować budowę nowych sklepów to ja proponuję urzędowo narzucić ceny w pozostałych! A co, jak regulacja to regulacja, dlaczego prawo ma promować tylko jedną grupę społeczną? Tylko, że chyba kiedyś to już przerabialiśmy i na dobre nie wyszło.
W championie kolejki do kas stoją od rana do wieczora - brak konkurencji innego dużego sklepu najbardziej jest im na rękę, szkoda tylko że zamiast mówić to wprost używa się pustych demagogicznych frazesów.
A sklepy i tak powstaną, bo nikt nie jest w stanie zatrzymać rozwoju, najwyżej będą pod miastem albo w ościennych gminach.
Kiedyś ludzie chcieli zablokować rewolucję przemysłową pod hasłem "maszyny zabierają pracę ludziom" - niszczyli maszyny i farbyki i dziś czytamy o tym w internetowych książkach rozmawiając przez telefon komórkowy. Na szczęście bo inaczej wciąż siedzielibyśmy w jaskiniach. :-)
terkst:"Decyzja starosty będzie prawomocna" ma datę 2004-07-05 08:37:13 .
Napisał go rzecznik burmistrza, który zawsze pisze prawdę;
cytuje:"Burmistrz Bogumił Czubacki, biorąc pod uwagę głosy środowisk kupieckich, jakie wpłynęły do UM w przeddzień uprawomocnienia się decyzji Starosty; głosy wskazujące na prawdopodobne uchybienia proceduralne popełnione przy wydawaniu pozwolenia na budowę, odwołał się w czwartek, 24 czerwca, od decyzji J. Gołębiowskiego(...) Burmistrz Czubacki wstrzymał na tydzień procedurę uprawomocnienia pozwolenia na budowę kierując stosowne pismo do Wojewody Mazowieckiego. Mając dodatkowe 7 dni na analizę przedłożonych dokumentów, sprawdzenie zasadności zarzutów..."
Napisał to rzecznik w dniu 5 lipca, chcoiaz już 1 lipca burmistrz wycofał od wojewody swoje odwołanie. Po co ta propaganda?.