Reklama

Dlaczego musimy chronić pszczoły przed wyginięciem?

Powiatowe Koło Pszczelarzy w Sochaczewie
23/04/2017 17:45

/ Foto: Fotolia (naukawpolsce.pap.pl)/

Znaczenie pszczół miodnych jako zapylaczy staje się coraz większe, ponieważ zastraszająco ubywa dzikich owadów zapylających rośliny. Również pszczoły w obecnych warunkach są zagrożone. Pogoń za zyskiem, anteny telefonii satelitarnej, inwazja roztoczy i innych chorób, nieumiejętnie wykonywane opryski , niebezpieczne zaprawy do nasion, uprawy roślin modyfikowanych genetycznie, częste koszenie łąk, niszczenie kwitnących chwastów na nieużytkach czy przy drogach, to wszystko ma zgubny wpływ na egzystencję pszczół oraz owadów zapylających. Już 2004 roku zaobserwowano pierwsze przypadki zanikania pszczół. Wiosną 2007 roku problemy z pszczołami wystąpiły w USA i Chinach. W 2008 roku w Europie ginie ponad 50% populacji ,głównie w Hiszpanii. W niektórych prowincjach chińskich brak pszczół doprowadził do sytuacji, gdzie rzesze rolników zapylają sami grusze, które stanowią jedyne źródło ich utrzymania. Pokazuje to film ,, Milczenie pszczół ‘’.

Reklama

Około78% gatunków roślin to rośliny owadopylne. Są one przystosowane do zapylania przez różne owady, a pszczoła miodna jest najlepszym zapylaczem 95% tych gatunków roślin . Fenomen pszczoły polega na tym, że w przeciwieństwie do innych owadów zimuje gromadnie, w dużych rodzinach. Po zimowoli, wiosną może aktywnie pracować bardzo dużo zapylaczy. Ponadto pszczoły odwiedzają kwiaty tylko jednego gatunku rośliny. Na inne gatunki przenoszą się dopiero gdy te pierwsze przestają nektarować. Ule z pszczołami można też przewozić na plantacje z kwitnącymi roślinami. Inne owady rozwijają się znacznie później np. trzmiele w lipcu i sierpniu.

Na plantacjach przy braku owadów zapylających w czasie kwitnienia nie można liczyć na wysokie zbiory dorodnych owoców i warzyw oraz pełnowartościowych płodnych nasion. W wielu badaniach wykazano, że w warunkach izolacji od owadów rośliny takie jak : czereśnie, niektóre wiśnie, śliwy, grusze, fasola , ogórki, i inne dyniowate, koniczyny, facelia, lucerny oraz wiele innych roślin nie zawiązują owoców w ogóle. Natomiast rośliny o kwiatach zdolnych do samoczynnego samozapylenia , jak: samopłodne wiśnie, śliwy, porzeczki czarne, agrest zawiązują nawet o 80% gorzej niż zapylone. Ponadto niedostateczne zapylenie przez owady powoduje, że owoce są drobniejsze , niekształtne i gorszej jakości. Bez udziału pszczół i innych owadów zapylających facelia nie wydaje nasion, gorczyca powoduje zniżkę plonu nasion o 30%,natomiast niezapylona gryka daje mniejszy plon o 40%. Rzepak zapylany jest głównie przez pszczoły, które stanowią 99% owadów zapylających tą roślinę, niezapylony daje o 30% niższy plon.

Reklama

Na inne rośliny owady zapylające mają nie mniejszy wpływ, i tak : agrest – pszczoły zwiększają stopień zawiązania owoców o 30% oraz masę owocu o 40%, co powoduje większy plon o około 50%. Borówka jeśli nie jest zapylana przez pszczoły nie owocuje. Czereśnia jest wybitnie obcopylna, wobec tego musi być odwiedzana przez pszczoły. Grusze- większość odmian jest obcopylna. Porzeczka czarna nie zapylona wydaje niskie i złej jakości plony. Ogórki i dyniowate muszą być zapylone przez pszczoły., ponieważ w innym przypadku plon będzie bardzo mały. Na plantacjach truskawek bez udziału pszczół nie dochodzi do zapylenia wszystkich słupków , wskutek czego nie może rozwinąć się dorodny owoc. Z tego powodu plony są niższe nawet o 30% , a owoce są bardzo złej jakości. Wiśnie , choć kwiaty są zdolne do samodzielnego zapylenia , to bez udziału owadów zapylających wydają mniejszy plon w niektórych przypadkach nawet o 70% . Jabłoń niezapylona wydaje plon o 70 – 90% mniejszy niż zapylona przez pszczoły. Odmiany jabłoni są roślinami o niewystarczającym stopniu samopłodności i należy zapewnić im możliwość zapylenia przez owady- pszczoły. W doświadczeniach wykazano, że zmniejszenie intensywności oblotu pszczół tylko o 30% spowodowało zniżkę plonu o 20%, a brak pszczół dał plon o 90% niższy. Można powiedzieć, że bez pszczół nie ma plonu jabłek. W jednym z sadów doświadczalnych w latach 70-tych ustawiono po trzy ule z pszczołami na jednym hektarze sadu. Plony w następnych latach zwiększyły się o 60%. W roku 1974 mimo uszkodzenia kwiatów przez przymrozki plony i tak były wyższe o 25% niż w latach w których nie było pszczół.

Bez pszczół nie możemy nawet marzyć o wysokich plonach. Według oceny specjalistów pszczoły jako zapylaczki roślin przynoszą gospodarce nawet 100- krotnie większe korzyści, niż jako dostarczycielki miodu, pyłku , wosku, propolisu i innych produktów. Nawet gdyby nie można było pozyskiwać od nich żadnego z tych produktów, to trzeba byłoby również dbać o nie aby mogły zapylać rośliny i zapewnić opłacalne plony owoców , warzyw i nasion. W USA i Kanadzie, głównym źródłem dochodu pszczelarzy nie jest miód czy produkty pszczele, ale korzyści z tytułu zapylania roślin. W Kanadzie do zapylania roślin rocznie wynajmuje się 47 tysięcy rodzin pszczelich. Na terenie „ starej ‘’ Unii Europejskiej ocenia się, że działalność pszczół tylko jako zapylaczy przynosi rocznie 4,3 miliarda Euro korzyści. Natomiast w USA aż 14 miliardów dolarów . Miód można przywozić z zagranicy, jednak zapylania nie da się importować. Kupując polski miód od naszych pszczelarzy przyczyniamy się do rozwoju pszczelarstwa, ale również gwarantujemy wysokie plony, a może nawet istnienie roślin , zwierząt i ludzi.

Reklama


Zbigniew Tomaszewski

Powiatowe Koło Pszczelarzy

W Sochaczewie


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2017-04-23 19:44:24

    Ochraniajmy rośliny przed szkodnikami i chorobami odpowiedzialnie, aby przy okazji nie truć pszczół.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości