Reklama

Dlaczego polska muzyka rockowa umiera?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
15/01/2004 10:12
Od czego zacząć? Może od początku.

Czy kupiliście państwo w roku 2003 dobra polską rockową płytę? Nie? Tak mi przykro! Również sobie zadaję to pytanie i również jest mi przykro. Postaram się w kilku zdaniach odpowiedzieć na to pytanie.
· MEDIA. Maksymalnie skomercjalizowane stacje radiowe i telewizyjne całkowicie ignorują polskiego rocka, stawiają na banalne hity najczęściej z zagranicy. Didżeje radiowi boją się puszczać ambitne utwory, dbając tylko i wyłącznie o swoje stołki, bo może prezesowi taka muzyka się nie spodoba i nie będzie reklamodawców. I tak leci jennifer Lopez, In-Grid, Garou, Celine Dion- w kółko to samo, a lud, jak to lud- kupuje to w sklepach na pęczki, najlepiej na najnowszej składance.
· WYTWÓRNIE. Wielkie korporacje muzyczne wydają tandetę, muzykę lekką, łatwą i przyjemną ( zależy dla kogo!). Największy śmieć efektownie opakowany zawsze się sprzeda. Najlepiej wykonawców ze Stanów, Anglii, czy z Niemiec. Czy wiecie państwo, co się dzieje z młodymi, ambitnymi wykonawcami, z głowami naładowanymi ideami, którzy przychodzą ze swoimi demówkami do takiego jegomościa zajmującego się promocją nowicjuszy? Takie taśmy demo lądują na półce tego osobnika. Z czasem pokrywają się kurzem, nigdy ich nawet nie przesłucha. ON WIE, ŻE TO SIĘ NIE SPRZEDA! Nawet gdy zdarzy się, że z kimś podpiszą kontrakt, to będzie on tak skonstruowany, że 90% zysków ze sprzedaży idzie do firmy a chłopaki mają z tego na piwo i zwrot kosztów przejazdu. Przesada? Wcale nie.
· MŁODZI. Kiedy jesteś młody i kiedy jesteś naładowany energią, i kiedy już kupiłeś swoją pierwszą gitarę ( zbierając na nią kilka lat) okazuje się, że nie ma gdzie grać. Kto ci udostępni chociażby pakamerę na zapleczu domu kultury w twoim mieście? Wiesz, ile kosztuje wynajęcie jakiegoś kąta do grania prób w Warszawie- 30 zł /godz. ! Wiecie, ile kosztuje wynajęcie półprofesjonalnego studia nagraniowego na prowincji - 50zł/godz.! Dobra, załóżmy,że wysupłałeś skądś kaskę, nagraliście płytę, macie zawodową okładkę, i co? Kto wam to wyda? Kto wypromuje? Ilu ludzi to kupi- 200, 300, może rodzina i znajomi? Kto puści waszą płytę w radiu - DJ Duch? Kto zasponsoruje wam trasę koncertową - właściciel hurtowni płytek ceramicznych? Mój znajomy muzyk mówi, że żyjemy w Kambodży. Śmieję się z tego ale wiem, że ma rację.
· INNA STRONA MEDALU. Oczywiście istnieją w Polsce dobre rockowe zespoły, istnieją małe firmy wydawnicze, które nie boją się zainwestować w ambitną muzykę, ale ile ich jest? Może 10, może 15. Jaką mają szansę w konfrontacji z wielorybami fonograficznymi takimi jak Universal, czy Warner? W naszym 40 mln kraju, wg ankieterów, muzyki rockowej słucha 200 tys. ludzi –tyle bywało na koncertach np. Rolling Stones. Dlaczego frekwencja na koncertach polskich wykonawców jest tak przerażająco mała, czemu nie chodzimy na koncerty, czy polski rock jest wtórny i nieatrakcyjny ? Dlaczego w ostatnim czasie nie objawił się wielki talent na miarę Maanamu, Kultu, Janerki, czy Dżemu? Polski rock ugrzązł i stoi na mieliźnie. Często jest banalny i kopiuje zachodnie wzory, tak przecież bezsensownie zżera się od środka, jest skłócony i zawistny. Dlaczego żaden polski wykonawca nie zrobił najmniejszej chociaż „kariery” za granicą?
Odpowiedzi na te i inne pytania zostawiam czytelnikom. Zapraszam do polemiki na łamach gazety.
Dla czytelników, którzy zadzwonią do redakcji mamy kasety: Annie Lennox i grupy Paragraf 22 ufundowane przez Park Muzyczny z ul.Warszawskiej.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama