Reklama

Dlaczego zdecydowała się Pani/Pan na start w wyborach na burmistrza?

13/11/2014 11:46

Z cyklu 7 pytań do kandydatów na burmistrza - vol. 7

Dlaczego zdecydowała się Pani/Pan na start w wyborach na burmistrza?
 

Bogumił Czubacki:

 

Będąc burmistrzem zabiegałem o wysoką pozycję Sochaczewa  wśród innych samorządów. Byliśmy w wielu obszarach w czołówce krajowej (pomoc społeczna, innowacyjność samorządu, pozyskiwanie środków unijnych). W tej kadencji wiele realizowanych inwestycji odbyło się dzięki środkom unijnym i krajowym, pozyskanym kiedy zarządzałem miastem (kanalizacja – ok.108 mln zł; kramnice ok. 7 mln zł; otoczenie magistratu – ok. 1,5 mln zł; ul. Warszawska  - ok. 2,5 mln zł; projekt na wzgórze zamkowe - ok. 4 mln zł). Boli mnie, że w tej kadencji w Sochaczewie mówi się o kryzysie, a  inne miasta pozyskują nadal bardzo duże pieniądze unijne. Martwi mnie również łatwość z jaką obecne władze zadłużają miasto i fakt wyemitowania obligacji aż za 27 mln zł. Miasto będzie musiało począwszy od 2019 roku wykupywać  te obligacje płacąc po 5-6 mln zł rocznie. Jako radny miejski starałem się na początku pomagać burmistrzowi, ale z czasem zorientowałem się, że polityka kadrowa, finansowa i rozwojowa zmierza w złym kierunku. Chcę więc uporządkować finanse miasta, dokończyć zadania, których realizację przerwały mi przegrane wybory w 2010 roku i ponownie wprowadzić Sochaczew na dobrą drogę rozwoju.

Reklama

 

Przemysław Gaik

Do podjęcia tego wyzwania skłoniły mnie rozmowy, jakie prowadziłem z mieszkańcami. Codziennie słyszę o wysokich kosztach życia w naszym mieście, gdzie jednocześnie duże pieniądze wydaje się na promowanie samego burmistrza. Gdy dostęp do środków publicznych mają niewłaściwi ludzie, przekłada się to na wysokie koszty życia, gdyż płacimy za to w podatkach, cenach wody, ścieków czy ciepła. Wiele osób rozczarowanych obecnym burmistrzem nakłaniało mnie do tej decyzji. Po rozmowach z żoną i moimi współpracownikami doszliśmy do wniosku, że powinienem podjąć to wyzwanie.

Reklama

Mam zamiar skutecznie obniżyć ceny wody i ścieków i wprowadzić Sochaczew na ścieżkę rozwoju. Zaproponuję takie rozwiązania, które realnie pozwolą na wprowadzenie bezpłatnej  komunikacji miejskiej. Rozwiąże problem dostępu do miejsc w przedszkolach. Będę rozwijać zainicjowany już Budżet Obywatelski w Budżety Dzielnicowe. Zrobię również wszystko, aby odbudować autorytet dla funkcji burmistrza poprzez współpracę z innymi samorządami. Chcę uczynić nasze miasto miejscem przyjaznym dla mieszkańców.

 

Tomasz Kocimski:

Reklama

Jestem osobą spełnioną zarówno zawodowo, jak i rodzinnie. Mam 37 lat, mnóstwo energii i chęci działania. Praca na rzecz lokalnej społeczności jest moją pasją  Mam wiele pomysłów, jestem skuteczny i konsekwentny w działaniu. Myślę, że posiadam odpowiednie kwalifikacje, doświadczenie zawodowe oraz wiedzę predysponującą mnie do ubiegania się o pełnienie zaszczytnej funkcji burmistrza i jednocześnie radnego Rady Powiatu. Doświadczenie zdobyte w mojej dotychczasowej pracy, podczas wieloletniej współpracy z partnerami zagranicznymi, biegła znajomość języka angielskiego w mowie i w piśmie oraz wiedza na temat pozyskiwania środków europejskich pozwoli mi realizować zamierzenia, dzięki którym nasze miasto i powiat będą się mogły bardziej dynamicznie rozwijać. Dlatego podjąłem to wyzwanie. Wszystkich chętnych, których interesują główne motywy mojej decyzji o kandydowaniu zapraszam na swoją stronę internetową www.tomaszkocimski.

 

Reklama

Piotr Osiecki:

Cztery lata temu przedstawiłem bardzo konkretny program wyborczy. Na 27 punktów, które zaproponowałem, 25 zostało zrealizowanych lub jest w trakcie realizacji. Do tego dołożyliśmy wiele innych zadań i inwestycji. Budowa żłobka, sali gimnastycznej przy SP 4, renowacja wzgórza zamkowego, kramnic, placu Obrońców Sochaczewa, pasażu Duplickiego, budowa parkingu przy stacji PKP, zespołu boisk  w Chodakowie czy na Boryszewie, placów zabaw,  to tak naprawdę początek zmian. Chcę dokończyć program „Drogi zamiast błota”, rozwijać Sochaczewską Kartę Rodziny i Kartę Seniora. Zwiększyć liczbę bezpłatnych badań i szczepień, dołożyć pieniędzy dla stowarzyszeń, rozwijać program stypendialny i dodatkowych zajęć w szkołach dla dzieci. Wkrótce poznamy dwie koncepcje – zagospodarowania terenów nad Bzurą i wokół zamku oraz kompleksowej przebudowy  obiektów sportowych przy ul. Warszawskiej 80. W tej kadencji naprawdę wiele udało się zrobić, ale – jak widać - jeszcze więcej przed nami.

Reklama

 

Urszula Pawlak:

Dlatego, że wiem, jak pozyskiwać środki unijne. Każdy, kto myśli, że zmieni Sochaczew za pieniądze z kredytów czy obligacji, mija się z prawdą. Mam ogromne doświadczenie zdobyte w pracy zarówno w pracy, jak to się teraz mówi, w korporacji, jak i w instytucjach samorządowych. Mam doświadczenie jako radna powiatowa i miejska. W „Porozumieniu Obywatelskim Sochaczew” udało nam się zebrać fachowców w różnych dziedzinach – doświadczonych samorządowców, menedżerów, prawników, inżynierów i przedsiębiorców. Ludzi, z którymi można pracować dla dobra miasta. Chcę też powrócić do komunikacji i dialogu z mieszkańcami, czyli czegoś, czego zaniechano przez ostatnie cztery lata. Chcę prowadzić otwartą, przejrzystą i odpowiedzialną politykę finansową. Współpracować z powiatem i odpolitycznić samorząd miejski. Ale to są racje rozumu, a są też racje serca. Sochaczew to moje miasto, mój dom, miejsce, gdzie czuję się bezpiecznie. Chcę, żeby był takim dla wszystkich.

Reklama

 

Tomasz Połeć:

Uważam, że po części odpowiedziałem już na to pytanie w poprzednich wypowiedziach. Uczestniczyłem w życiu miasta od wielu lat. Byłem radnym miejskim, powiatowym, dwa razy kandydowałem na stanowisko burmistrza, z niezłymi rezultatami dzięki zaufaniu dużej liczby mieszkańców. Jednocześnie zdobywałem i doświadczenie, które dziś dają mi jeszcze większą wiarę w to, że mam mojemu miastu do zaoferowania naprawdę dobre rozwiązania.

Z żalem patrzę na tracone przez lata szanse Sochaczewa, na pogłębiający się marazm. Zza nowych elewacji kamienic i kilku odświeżonych chodników wyziera przygnębiająca pustka i brak perspektyw.

Reklama

Ja nie chcę, żeby tak było. Chcę, żeby Sochaczew był w czołówce rankingu miast, a nie na końcu. Chcę, żeby to do nas ludzie przyjeżdżali szukać pracy i uczyć się, jak mieszkańcy kierują swoim miastem. Wiem, że może tak się stać, tylko trzeba przestać myśleć kategoriami koterii i interesów politycznych, a zacząć dbać o mieszkańców!

Dlatego zdecydowałem się kandydować.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    luna 2014-11-17 01:39:24

    Panie jerzyk2205 czy poparłby Pan KAŻDEGO kto według Pańskiej oceny sytuacji miałby największe szanse na wygraną w wyborach na burmistrza? Pana wypowiedź :"Z mojej oceny sytuacji wynikało, że Bogumił Czubacki ma największe szanse jako kandydat na burmistrza i dlatego udzieliłem mu pełnego poparcia. " tak można odczytywać. Jest dość niefortunna. Gdyby miał wygrać np. Lucyfer poparłby go Pan? :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sister 2014-11-14 17:11:11

    Pan chyba jedynie potrafi krytykować

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2014-11-13 23:27:16

    A tak, potrafię merytorycznie krytykować, ale potrafię też ignorować prostackie zaczepki. Od lat odpowiedzialnie lideruję Mazowieckiej Wspólnocie Samorządowej w Sochaczewie i nie mam problemu z kreowaniem pracy zespołowej. Potrafię bez problemu zrezygnować z własnych ambicji dla dobra grupy z którą współpracuję. Z mojej oceny sytuacji wynikało, że Bogumił Czubacki ma największe szanse jako kandydat na burmistrza i dlatego udzieliłem mu pełnego poparcia. Zrobiłem to z poczucia odpowiedzialności.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama