Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Obawiam się, że znalazłam coś na temat firmy GT Polska... Załączam link. Zwróćcie uwagę na ostatni akapit. http://compal-lodz.pl.tl/O-firmie-COMPAL.htm http://www.krs-online.com.pl/gt-polska-sp-z-o-o-krs-723373.html
Panie Marcinie, nie starostwo tylko Skarb Państwa w imieniu którego działał Starosta Sochaczewski.Optymizmu mi nie brakuje i lubię pracować z optymistami, natomiast proszę nie mylić mojego realizmu z pesymizmem.Proszę też się postarać o ładny kapelusz na wypadek gdyby satysfakcja miała się ograniczyć tylko do jego estetyki.
Czas pokaże ile uda się wyrwać z tej licytacji, ale pewnie tyle samo co starostwo. Panie Jerzy skala sukcesu okaże się pewnie w najbliższym czasie, ale nie możemy wychodzić na starcie, z negatywnego stanowiska. Jeżeli w pracy wychodzimy z założenia, że lipa to lipa będzie.
Musi Pan przyznać rację, że Miastu udało się znaleźć inwestora i jeżeli okaże się tak poważny jak możemy przeczytać na tym forum to Chapeau bas!
Panie Marcinie, cytowany artykuł jest tylko drogowskazem. Do umorzenia niezbędne są udokumentowane podstawy. Każde umorzenie bez ewidentnej zasadności rodzi odpowiedzialność i konsekwencje. Powtórzę, że nikt wcześniej nie mógł ani ściągnąć należności, ani ich umorzyć. I jedno i może drugie jest możliwe dopiero teraz. Zdecydował o tym ruch komornika sądowego, który postanowił w końcu teren zlicytować. Pojawiają się pieniądze na zaspokojenie wierzycieli w kolejności zgodnej z art.1025 k.p.c. Czy kwota uzyskana z licytacji wystarczy, żeby zaspokoić również miasto, powinien wkrótce wiedzieć burmistrz. I nie jest to tajemnicą, dlatego zapytałem. I tak naprawdę interesuje mnie prosta odpowiedź na pytanie, zamiast długich polemik z kolejnymi internautami na temat skali sukcesu burmistrza. Pozostańmy przy swoich stanowiskach. Pan pełen optymizmu i przekonania, że to już sukces, ja wyrażający realizm w oczekiwaniu na dobrą przyszłość dla tego terenu i dla miasta. Kłaniam się.
Panie Jerzy o jakiej niegospodarności Pan mówi? Zaspokajanie wierzycieli następuje zgodnie z artykułem 1025 k.p.c. i powtórzę się po raz kolejny, bo mogę wywnioskować, że Pan nie zrozumiał. Kto, by nie był Burmistrzem ściągnie tyle samo, bo obwiązuje kolejność zaspokajania wierzyciela zgodna z kodeksem. Różnica jest taka, że Pan Osiecki znalazł inwestora, a poprzedni nie. I od teraz zapewne do Miasta popłynie podatek od gruntu, czego wcześniej nie było. Jeżeli nabywcą jest rzeczywiście firma COMPAL (inny post Pana Masłowskiego) poprzez swoją firmę córkę i postawi tutaj swój oddział to powiem szczerze, że to byłby gigantyczny sukces, bo jest to lider w branży IT. Mało kto wie, ale firma robi praktycznie dla wszystkich producentów obudowy do laptopów oraz ogólnie składa sprzęt. Panie Jerzy naprawdę czasem lepiej być w życiu optymistą :) Wolę rozliczyć Burmistrza z tego co tam powstanie niż narzekać i z góry zakładać, że w sumie to pewnie nic, a i jeszcze kasy mało ściągniemy. Więcej uśmiechu i optymizmu:) ps Przypomniał mi się żart prima aprilisowy bodaj z expresu sochaczewskiego w którym to zapowiedziano powstanie fabryki Apple w Sochaczewie i chyba to nie do końca była żart :)
Panie Marcinie, doceniam umiejętność poruszania się w gąszczu artykułów. Mam orientację co do kolejności zaspokajania wierzycieli, ale nie wynikała ona z obowiązku zastępcy burmistrza. Przypuszczenie, że wszyscy ściągnęliby tyle samo jest błędne. Wszyscy z wyjątkiem obecnego burmistrza nie mogli nic ściągnąć, bo nie było z czego. Teraz po licytacji po raz pierwszy jest taka szansa. Wszystko zależy od skali transakcji. Z reguły sądowe licytacje komornicze są atrakcyjne dla kupujących, nie dla komornika. Jeśli nie zostanie pieniędzy na zaspokojenie miasta i będzie to udokumentowane, to wówczas burmistrz może zobowiązanie umorzyć. W przeciwnym razie pojawi się ryzyko niegospodarności.Proszę nie doszukiwać się w pytaniu "czy i ile udało się odzyskać należności od Syndyka?" walki politycznej. To normalne pytanie kogoś kto od czasu do czasu podczas narad kierowniczych informowany był o trwającym procesie likwidacyjnym. Natomiast dla mnie na tą chwilę to nie jest powód ani do pochwał, ani do krytyki. Teren okazyjnie zakupiła firma zagospodarowująca i obracająca nieruchomościami, mająca następujący zakres działalności:
68 31 Z POŚREDNICTWO W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI 68 10 Z KUPNO I SPRZEDAŻ NIERUCHOMOŚCI NA WŁASNY RACHUNEK 68 20 Z WYNAJEM I ZARZĄDZANIE NIERUCHOMOŚCIAMI WŁASNYMI LUB DZIERŻAWIONYMI 68 32 Z ZARZĄDZANIE NIERUCHOMOŚCIAMI WYKONYWANE NA ZLECENIE 41 20 Z ROBOTY BUDOWLANE ZWIĄZANE ZE WZNOSZENIEM BUDYNKÓW MIESZKALNYCH I NIEMIESZKALNYCH 41 10 Z REALIZACJA PROJEKTÓW BUDOWLANYCH ZWIĄZANYCH ZE WZNOSZENIEM BUDYNKÓW 43 11 Z ROZBIÓRKA I BURZENIE OBIEKTÓW BUDOWLANYCH 43 12 Z PRZYGOTOWANIE TERENU POD BUDOWĘ 43 99 Z POZOSTAŁE SPECJALISTYCZNE ROBOTY BUDOWLANE, GDZIE INDZIEJ NIESKLASYFIKOWANE
Nie jestem prorokiem. Widziałem już dużych inwestorów na polach czerwonkowskich i w spółce lotniskowej. Będę więc powściągliwy mimo wyczuwalnej medialnej euforii.
No to sie niczego nie dowiedziałam.Czy ktoś czytał to ogłoszenie o licytacji?Jak był tylko jeden kupiec to poszło po wywoławczej albo za połowe ceny.Pytam, bo kiedys tam pracowałam i szkoda byłoby tego terenu np. dla magazynu chinskiego towaru.
Panie Jerzy jeżeli był Pan Burmistrzem(chyba zastępcą) to powinien Pan się doskonale orientować jak wygląda kolejność zaspokajania wierzycieli, która jest ładnie opisana w art. 1025 k.p.c.. Chyba, że się Pan nie orientuje, ale to tym gorzej dla Pana. Podejrzewam, że Burmistrz Osiecki ściągnąłby tyle samo, co Burmistrz Żelichowski, czy inny. W tym wypadku reguły są dość jasno określone. Podobna sytuacja panuje w wielu samorządach, w których rozpadły się duże zakłady pracy. Samorządowcy w takich wypadkach umarzają dług, bo jest on nieściągalny. Trudno utrzymywać taką fikcję. Trochę to przykre, że walka polityczna jest ważniejsza od docenienia człowieka za ewidentny sukces jakim jest znalezienie inwestora na ten teren. Teren, który odkąd pamiętam stoi i straszy...Mam nadzieję, że niepowstanie jakaś śmieciarnia(ktoś tutaj coś pisał), ale jak widać u wujka google patrząc po firmach ktoś uruchomi produkcję np. rowerów.
Panie Karolu, proszę nie lekceważyć poważnego pytania iksa. Ja przyznaję w sprawie tej firmy też nie mam zielonego pojęcia.
XYZ GT Polska czym się zajmuje ależ wie wszystko i ma zielone pojęcie pan Jerzyk...:) Karol
Rozumiem, że nie ma tu kompetentnej osoby, która wie czym zajmuje się firma GT Polska na co dzień. Nie wiemy najważniejszego a ględzimy o czymś zupełnie nieistotnym.
Panie Karolu, dla mnie obaj Panowie są z tej samej mrocznej bajki, w której cienie grają główne role. Czujecie się komfortowo bo z ukrycia fajnie jest rzucać w kogoś niekoniecznie pachnącymi substancjami. A cel ma pokornie stać i niech mu nerwy nie puszczają, bo w tej Waszej bajce jest tylko celem. Panowie, nie zniechęcą mnie Wasze obraźliwe opinie, ani do funkcjonowania w Internecie, ani do publicznej aktywności.Panie Karolu, pomimo, że nie zajmowałem się w Urzędzie windykacją jednak coś zrobiłem, bo m.in. Pan już wie o należnościach dla miasta, o których do tej chwili nie miał Pan zielonego pojęcia. I oczywiście, wszyscy cierpliwie poczekamy na dobre wieści w tej sprawie.
Oj Panie Osiecki, ale mi wielkie wydarzenie, by zapamiętywać, codziennie dokonuje się tysiące sprzedaży . ale jak zwykle Pan i Małolepszy potraficie zrobić z normalnej sprawy zrobić mega sensację jakby Miasto za Pana rządów pozyskało miliony...no ale jak się nie ma nic ciekawego do powiedzenia to trzeba i takimi sprawami się chwalić....
Panie Jerzy forum to nie koncert życzeń tylko wyrażanie własnych opinii w wielu sprawach. Jeśli czuje się Pan urażony to znaczy, że jest coś na rzeczy w wypowiedziach Sochaczewiaina. Nie należę do żadnej bajki tyko mam własne zdanie na te temat a Panu jak widać puszcają nerwy. Troszkę cierpliwości a zapewne dowie się Pan i My Mieszkańcy ile miastu udało się odzyskać należności. Pan w tym kirunku nie zrobił jednak NIC. Karol
Może jakieś centrum rozrywki zrobią... z tańcemGo-Go i masażem erotycznym :D
Żałosne to są te Pańskie wywody na mój temat. Anonimowość jest Panu potrzebna do obrażania mnie, bo tak traktuję posądzenie, że życzę mojemu miastu jak najgorzej. To absolutna bzdura! Należy ubolewać, że ludzie tak myślący są poplecznikami i janczarami obecnej władzy. Przyznaję rację autorowi stwierdzenia, że "nie warto kopać się z koniem". A co dopiero z cieniem?
Powtórzę więc pytanie istotne dla budżetu miasta po tej komorniczej licytacji: czy i ile miastu udało się odzyskać należności od Syndyka, który zapewne niebawem publicznie podziękuje burmistrzowi za okazaną pomoc? Gdzie w tym konkretnym pytaniu ma miejsce krytyka o którą mnie posądzono?
Pan Masłowski trafił w sedno. W poprzednim poście za dużo poświęciłem miejsca Jerzykowi. Nie warto strzępić języka i niszczyć klawiatury. Wiadomo, że nie odpowie na żadne trudne pytanie. Bo co ma odpowiedzieć. Nic nie robię dla miasta, pracuję na zlecenie jako dyżurny krytykant i czekam na posadę w szpitalu. Robię sobie kampanię, bo w ostatnich wyborach miałem tak żałosny wynik, że boję się o to, czy dalej pozostanę u władzy. Ale koniec o Jerzyku. Przecież nie o niego tu chodzi, a o to, że jest szansa na wielką zmianę w tym miejscu miasta. A jeśli okaże się, że tajemniczy inwestor zainwestuje poważną kasę, to będzie to zmiana dla całego miasta. Trzymam kciuki. Ba, wszyscy powinniśmy trzymać kciuki, no może poza Jerzykiem ;), bo on jest już w tej grupie, dla których im gorzej dla miasta, tym lepiej. Gratulacje dla burmistrza i jego ekipy i czekam na kolejne wieści o inwestorze i jego planach co do naszego miasta. Anonimowy pozostanę, bo tak jak Karol, który wcale nie jest z mojej bajki, nie mam takich pleców i dziwnych układów jak Jerzyk.
Wreszcie po wielu latach i starań udało się znaleźć nabywcę. Teren byłej cegielni spędzał sen z powiek nie tylko władzą miasta ale też okolicznym mieszkańcom. Dziś ruiny nie tylko straszą ale też zagrażają zdrowi i życiu. Dobrze, że jest nowy właściciel, który zrobi z tym porządek. Sprzedaż, a w zasadzie skojarzenie firmy jako potencjalnego nabywcy z syndykiem jest niewątpliwie sukcesem burmistrza Piotra Osieckiego. Być może będzie to przełom i początek dalszych owocnych poszukiwań. Co by tu zbytnio nie kadzić :) , dobrze się stało i życzę dalszych sukcesów w pozyskiwaniu partnerów biznesowych dla Sochaczewa.
Wiedziałem od momentu startu z blogiem, że pojawią się ambitni interlokutorzy, których sprzymierzeńcem oprócz braku odpowiedzialności za pisane słowa będzie otaczający ich mrok. Panie Jerzy trochę mylne spostrzeżenia to nie MROK nas otacza tylko rzeczywistość jaka pozostała po poprzedniej władzy...:) i odpowiedzielnością niech Pan obarcza siebie. Czasem warto udeżyć się w pierś i powiedzieć coś nie wyszło a nie wypisywać atrystycznie upiększone poematy. Człowiek jest tylko człowiekiem i ma prawo do pomyłek ale odwagi Panu brakuje więc trzeba zabłysnąć by ponownie móc wrócić na świecznik. Szkoda tylko straconego czasu i nadziei Mieszkańców jaki pokładają w nowej władzy i niespełnionych obietnicach. Datę chyba już wszyscy zapamiętają...:) Karol
Panie Karolu w ostatnim zdaniu " rozmowa z Panem sprawia mi ogromną radość gdy wspina się Pan lub spina by wybrnąć z niewygodnych dla Pana pytań" zawarł Pan kredo swojej internetowej aktywności kierowanej do mnie. Wiedziałem od momentu startu z blogiem, że pojawią się ambitni interlokutorzy, których sprzymierzeńcem oprócz braku odpowiedzialności za pisane słowa będzie otaczający ich mrok. Pana wybór. Nie widzę tam miejsca dla siebie i proszę się nie dziwić, że nie daję się tam wciągać. Zamiast konfabulować odnośnie moich intencji, proszę przeczytać jeszcze raz powitanie na blogosferze, gdzie szczerze wyłożyłem moje zamiary. Na blogu staram się być obiektywnym, jeśli wcześniej udzieliłem w komentarzach kilku odpowiedzi, to czyni mi się zarzut, że się chwalę. Nie odpowiadam, też źle. Trudno. W tym co myślę i piszę jestem jednak sobą. Jest mi przyjemnie, że Ktoś to dostrzegł.Na koniec Panowie Sochaczewianin 1980 i Karol 997 gdzie w mojej wypowiedzi pod tym artykułem widzicie krytykę burmistrza? Widzę, że dla Was każdy pretekst jest dobry. Alergia?
12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07. 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2012 12.07.201 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2 12.07.201 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.20 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07. 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2012 12.07.201 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2 12.07.201 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07. 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2012 12.07.201 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2 12.07.201 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07. 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2012 12.07.201 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2 12.07.201 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 2 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 12.07.2012 TYLKO PO CO ZAPAMIĘTAĆ?cóż takiego jest w sprzedaży ruin?i co oni będą tam robić? produkować? składować? czy ta data przebije datę końca świata wg. Majów?
Dziś żeby zaistnieć trzeba się pokazać w Pana przypadku to to klepanie w klawiaturę. Odnoszę wrażenie że jest to przygotowanie gruntu przed nowymi wyborami czyli tzw. kiełbasa przedwyborcza. W okresie wcześniejszym nie wypowiadał się Pan tak aktywnie na forum, wręcz przeciewnie była cisza. Teraz zakładając swój blog chce Pan raptem udowodnić wszystkim forumowiczom jakich to "osiągnięć Pan dokonał". Dziwi mnie fakt i nurtuje jedno pytanie czy z perspektywy radnego powiatowego lepiej widać niedociągnięcia obecnie rządzących a może i własne? Proszę nie zasłaniać się tym, że osobiście się nie znamy, (choć miałem przyjemość zamienić z Panem kilka zdań a gruncie prywatym) tylko skupić się na pytaniach które w sposób jasny Panu zadajemy. Nie jestem zwolennikiem obecnego Burmistrza i często też neguję Jego decyzje ale to nie oznacza, że raptem skieruję swoją sympatię do Pana, choć muszę przyznać, że podziwiam Pana determinację z jaką próbuje Pan nas przekonać do swoich poglądów. Z tego co wiem sprawa cegielni toczyła się bardzo długo i to że wreszcie się udało coś załatwić powinno wszystkich raczej cieszyć niż krytykować. Pisanie samych pochwalnych poematów o Pańskich wcześniejszych dokonaniach nikogo już tak nie zainteresuje. Czas płynie, lata mijają i nie ma co wracać do historii która dawno została już zapisana. Trzeba działać a nie szukać dziury w całym... ja naprawdę jestem spokojnym facetem niezfustrowanym tylko wyrosłem już z bajek. A rozmowa z Panem sprawia mi ogromną radość gdy wspina się Pan lub spina by wybrnąć z niewygodnych dla Pana pytań. Pozdrawiam Karol
Panie Jerzy, już dawno miałem wyrazić uznanie dla pańskiej obecności tutaj. Nie jest łatwo publicznie i jawnie wyrażać swoje opinie. Jestem pewien że większość polityków-samorządowców czyta esochaczew, niektórzy dyskutują (anonimowo) a z nielicznych jawnych Pana cenie najbardziej (za to, że można się z nich coś dowiedzieć i nie są agresywne). Mimo wszystko współczuje że wystawia się Pan na ataki osobiste, szczerze mi by się nie chciało, po prostu bym to na Pana miejscu zostawił, Polacy raczej (niestety) nie doceniają otwartości w polityce a konkurencji łatwo Pana atakować.
Ps. nie dziwie się, ze nie odpowiada Pan na pytania w stylu "co Pan robi oprócz tego że kradnie". Życzę wytrwałości, może przyniesie efekty, ale wątpię ;)
Uderz w stół...Panie Karolu proszę się nie frustrować, ale Pan też jest tym kogo słychać a nie widać. Nie zamierzam Was lekceważyć mimo Waszych prowokacji, ale też traktować cieni z powagą jakiej się domagają.Panie Karolu, proszę się zastanowić i zaadresować właściwie swoje uwagi. Pan pyta " dlaczego przez okres rządów pana Jerzyka nikt nie zadziałał odpowiednio w sprawie cegielni, dlaczego były szumne plany odnośnie zalewu, zamku i wszystko ucichło...:)"? Syndyka ustanowił sąd i jego rolą było zlikwidować skutecznie zarządzaną masę upadłościową, którą w końcu komornik wystawił na licytację. Burmistrz nie miał tu nic do zadziałania, poza pilnowaniem należności finansowych dla budżetu miasta jako jeden z wielu wierzycieli. Dobrze, że burmistrz pośrednio pomógł komornikowi sprzedać ten teren, ale jego zadaniem było i jest odzyskać należności miasta od syndyka. Jeśli Pan czyni mi jakiś absurdalny zarzut z tego tytułu, to o czym z Panem rozmawiać? A dlaczego wszystko ucichło, niech Pan pyta obecnych decydentów.
Czy może ktoś wie, o której firmie GT Polska mówimy, sam namierzyłem trzy w tym jedną zajmującą się czymś niepokojącym o czym pisałem w poprzednim poscie. Czy to musi być tajemnica czy możemy się dowiedzieć czym zajmuje/zajmował się nowy właściciel ciegielni do tej pory.
Sochaczewian1980 to nieudolny pan wielki naczelnik który głupiego ekranu nie umiał załatwić aby ludzie mogliby sobie pooglądać euro w czerwcu - jestem pewien ze i miasto by na tym zarobiło ale widać coś takiego nie było sie w stanie urodzić w głowie tak "wielkiego sportowca". na szczescie jeszcze tylko dwa lata novjan
Cieszy mnie to, że nareszcie coś się zmienia!! Może władze przypomniały sobie, że istnieje w Sochaczewie osiedle malesin które jest atrakcyjnym terenem niedaleko zbiornika wodnego który świetnie można wykorzystać na rozwój i rekreację... Czemu władze nic nie robią z zalewem?? Czemu nie chcą znaleźć inwestora na oczyszczenie zbiornika i stworzenie z tego terenu miejsca wypoczynku i rekreacji. A co ze skrzyżowaniem podobno miały być światła miała być przebudowa skrzyżowania jak widać sprawa nagle ucichła... Mam nadzieje, że firma GT Polska nie postawi jakiegoś magazynu jakich w sochaczewie wiele ale zadba o to by młodzi ludzie mieli gdzie spędzać wolny czas i nie uciekali z miasta ale chcieli w nim pozostać...
Uważam, że pytania postawione przez Sochaczewianin 1980 do pana Jerzego były trafione i nie ważne że postawił je ktoś anonimowo, ważne że interesuje go SOCHACZEW. Widać jak się POCI pan Jerzyk nie mając argumentów do odparcia i prostej odpowiedzi zasłaniając się anonimowością brzuchomówców...:) Czy takie praktyki były też za Pana rządów w UM...:) zabawne że za rządów pana Jerzego też była cisza ze strony władz na zadawane pytania, też były nietrafione inwestycje jak lotnisko o którym jest cicho do dziś a jakie były plany?? Na te pytania odpowiada pan Jerzyk jak rybak pływając w mule omijając konkrety, dlaczego przez okres rządów pana Jerzyka nikt nie zadziałał odpowiednio w sprawie cegielni, dlaczego były szumne plany odnośnie zalewu, zamku i wszystko ucichło...:) Oj panie Jerzy mącić to każdy potrafi...:) Karol
nie spiskujcie tylko zapamiętajcie tę datę 12.07.2012 rok. hahahahahahhahha
Dam sobie uciąć rękę, że sochaczewianin1980 to nieudolny pracownik Urzędu Miejskiego w Sochaczewie, prawdopodobnie z tego zabawnego wydziału promocji.
Zabiera głos tylko wtedy, gdy ktoś napisze coś na nieomylnego burmistrza.
Jak chcecie dbać o PR w internecie to doczytajcie tam w wydziale jak to robić z głową.
Nie łapię ryb przed siecią. A cieszą mnie wszystkie sukcesy miasta, tylko te realne, a nie zapowiadane. Widziałem już puszących się jak pawie sprzedawców pól czerwonkowskich. Co to miało tam nie być. Byłem wówczas ostrożny z optymizmem. Gdzie oni są dzisiaj, pochowali się, a oszukana szkoła do dzisiaj nic z tego nie ma. Chciałbym więc jej pomóc.Natomiast m.in. Pan Sochaczewianin 1980 "uprawiający jakiś tam troling" już otrzymał odpowiedź pod innym wątkiem.
Ataki anonimowych brzuchomówców w Internecie są faktem. Niestety w samorządach są one codziennością. Moje wypowiedzi kierowane w stronę burmistrza nie są strzałami z ukrycia. Nie dotyczą jego osoby, a jego działań. Mnie nie zaskakują, bo poznałem je jeszcze w czasach jego funkcjonowania w MOSiR. W moich publicznych, internetowych komentarzach, jak pod powyższym tekstem, kwestionuję też populistyczny sposób interpretacji podejmowanych przez władze miejskie działań. Widzę, że komuś to bardzo doskwiera. Burmistrz milczy, nie reaguje też nikt z twarzą. Natomiast ja atakowany jestem przez jakieś cienie. Chcę wierzyć, że to nie jest sterowany odwet i ratusz nie ma z tym nic wspólnego, mimo, że od takich praktyk jeszcze się nie odciął. Tak sadzę, bo na stronie miejskiej nie pozwala się na żadne komentarze. Myślę, że czytelnicy też chcieliby mieć tego pewność. Internet nie powinien być miejscem agresji. Takie praktyki zniechęcają ludzi do korzystania. Ataki zza węgła są nikczemne. Ja takich metod nie akceptuję. A bawią się w to osoby mające marną wiedzę i takież doświadczenie w poruszanych sprawach, ale za to pełny beczkowóz złośliwości.
Proszę o cierpliwość, z czasem z pewnością przeczyta Pan w Internecie o wielu sprawach w których mogą być również zawarte nurtujące Pana wątki.
Ja bardzo się cieszę w odróżnieniu od Pana Jerzego. Znikną mam nadzieję wreszcie te gruzy. Będzie praca na miejscu. Podatki dla miasta. A może inwestor zechce zagospodarować teren nad zalewem? To dla miasta super wiadomość.
A Pan Jerzy ile kasy wyciągnął do syndyka? Ile podatków przez te osiem lat wpłynęło z tego terenu do kasy miasta. Co Pan Jerzy zrobił poza mądrzeniem się na forum, w sprawie cegielni. W końcu jest Pan radnym powiatowym, z decydującym o istnieniu koalicji rządzącej w powiecie głosem. Jednym słowem ma Pan super silną pozycję w Radzie Powiatu.
Co Pan robi obecnie dla miasta?
Proszę o konkretne przykłady. I nie chodzi mi już o to co Pan robi dla Płońska. Bo już Pan przyznał, że nic (nie odpowiedział Pan na pytanie czym zajmuje się Pan w Płońsku poza wyjazdami za pieniądze samorządowe na rozmaite nasiadówki zwane szkoleniami, z których tak chętnie zamieszcza Pan zdjęcia).
Zatem ponawiam pytanie Panie Jerzy. Co Pan robi w Radzie Powiatu, będąc u władzy, mając decydujący wpływ na wszystkie decyzje starostwa, dla naszego miasta. Oczywiście poza przydzieloną najwyraźniej na spotkaniu koalicyjnym i karnie wykonywaną rolą internetowego krzykacza i etatowego krytykanta.
Prosimy o konkretne inicjatywy, pomysły - np. w sprawie dziurawych jak ser, wiecznie brudnych, a teraz jeszcze zarośniętych chwastami po kolana, powiatowych dróg w mieście. Niedawno dużo Pan wymądrzał się w sprawie parkingu przy PKP. Niech Pan tam pojedzie i przyjrzy się jak wygląda powiatowa droga w tym rejonie. Albo Staszica - wymieniać mogę długo.
I niech Pan nie mówi, że jest Pan w Radzie Społecznej Szpitala. Całkowita bierność i brak pomocy dla szpitala to jakieś działanie? No chyba, że o to chodzi. Sprawić by szpital się zadłużył, sprywatyzować i zostać prezesem Rady Nadzorczej. Czy jakimiś innym prezesem?
Ale to tak na marginesie. Wracając do tematu Super!!!! że cegielnia ma gospodarza. Nawet Pan Jerzy nie jest w stanie popsuć mi nastroju swoim ględzeniem. Gratulacje dla burmistrza.
Teren nie należał do miasta a do masy upadłościowej i zarządzany był przez Syndyka. Natomiast miasto było jednym z wierzycieli , których dotychczas nie można było zaspokoić. Wojewoda próbował nawet namówić miasto do przejęcia terenu, ale wówczas miasto musiałoby spłacić pozostałych wierzycieli. Jeżeli firma, która dokonała kupna ma inwestycyjne zamiary w stosunku do tego terenu to bardzo dobrze, ale może to być również lokata kapitału. Jeśli burmistrz się cieszy, to chyba nie tylko z powodu zmiany właściciela terenu. Mnie interesuje czy i ile miastu udało się odzyskać należności od Syndyka?Natomiast zalew boryszewski należy do kilku właścicieli i z pewnością nie został sprzedany przez Syndyka.
Artykuł podpisał Piotr Osiecki więc teren należał do Miasta a to nie powinna być tajemnica dla Mieszkańców. Proszę przypomnieć sobie informacje dotyczące sprzedaży Pól Czerwonkowskich jawne dla wszystkich. Karol
Ktoś wie ile tych terenów sprzedano ( czy zalew też) i za jaką kwotę????? [2012-07-13 16:28]
Nie uważasz, że Twoje pytanie nie jest na miejscu ?
Jeżeli ktoś kupił i ktoś sprzedał to jest to transakcja i nikt nie powinien ujawniać takich faktów.
Chyba,że.....
Ktoś wie ile tych terenów sprzedano ( czy zalew też) i za jaką kwotę?????
Jest też firma GT Polska z Lublina, która zajmuje się zbieraniem odpadów. Mam nadzieję, że to nie ta. I nie powstanie tam np wysypisko :-)
to na prawdę ważnew wydażenie dla obecnego burmistrza ,taka podnieta tą datą że co najmniej jak by to manna spadła z nieba ,a co dalej to zobaczymy i wtedy to możemy się cieszyć .
Cokolwiek tu będzie strasznie cieszę się, że coś zacznie się dziać. Nawet jeśli to ma być magazyn to i tak to jest lepsze niż ta zaśmiecona cegielnia. Marzy mi się takie drugie małe centrum: parking, parę pawilonów handlowych, kawiarnia, ławeczki. Jakby ktoś zainwestował w takie coś to by się zwróciło na 100%. Cały Malesin, Kozłów Biskupi i inne małe wsie zjeżdżałyby się do takiego centrum :) Może też w końcu zainwestuje w zalew !
GT Polska to ta firma co handluje rowerami czy też ta firma co sprzedaje materiały biurowe? Czyli co będzie? Pewnie hala magazynowa? Od dziś wkuwam na pamięć tą datę. Pewnie znajdzie się w podręcznikach do historii:)
Obawiam się, że znalazłam coś na temat firmy GT Polska... Załączam link. Zwróćcie uwagę na ostatni akapit. http://compal-lodz.pl.tl/O-firmie-COMPAL.htm http://www.krs-online.com.pl/gt-polska-sp-z-o-o-krs-723373.html
Panie Marcinie, nie starostwo tylko Skarb Państwa w imieniu którego działał Starosta Sochaczewski.Optymizmu mi nie brakuje i lubię pracować z optymistami, natomiast proszę nie mylić mojego realizmu z pesymizmem.Proszę też się postarać o ładny kapelusz na wypadek gdyby satysfakcja miała się ograniczyć tylko do jego estetyki.
Czas pokaże ile uda się wyrwać z tej licytacji, ale pewnie tyle samo co starostwo. Panie Jerzy skala sukcesu okaże się pewnie w najbliższym czasie, ale nie możemy wychodzić na starcie, z negatywnego stanowiska. Jeżeli w pracy wychodzimy z założenia, że lipa to lipa będzie.
Musi Pan przyznać rację, że Miastu udało się znaleźć inwestora i jeżeli okaże się tak poważny jak możemy przeczytać na tym forum to Chapeau bas!