Władze szpitala nie przewidują, aby w przyszłym roku udało się zbilansować na zero. Przeciwnie, będzie strata.
Podczas posiedzenia Społecznej Rady ZOZ jej członkowie zostali zapoznani z planami finansowymi placówki na 2013 rok. Jedną z głównych informacji była przewidywana strata na koniec przyszłego roku w wysokości 1.114 tys. zł. Budżet jest bardzo ostrożny, uwzględniający utratę kontraktu na ratownictwo medyczne, ale dość bezpieczny, bo, jak poinformowała wicedyrektor ds. ekonomicznych Barbara Konopacka, ubezpiecza go planowana amortyzacja w wysokości 3.207 tys. zł. Nie będzie więc niebezpieczeństwa przekształcenia szpitala w spółkę również w roku 2014. To na pewno pocieszająca wiadomość, bo zdecydowana większość pacjentów i personelu jest zgodna, że w tej publicznej formie szpital funkcjonuje najlepiej. Warto dodać, że przewidywana strata na koniec roku 2012 ma wynieść około 800 tys. złotych. Chyba, że NFZ zapłaci szpitalowi przynajmniej za część nadwykonań, wtedy strata może być o wiele mniejsza, a może nawet jej nie będzie.
Ponadto, jak powiedział dyrektor placówki Piotr Szenk: - Polityką naszą jest ciągły rozwój. Bez niego, za rok, dwa, będziemy w tyle. Ale rozwój kosztuje. Jak na przykład ruszająca od stycznia chirurgia bariatryczna czy informatyzacja szpitala, która pochłonie wiele kosztów. A chcę dodać, że nasz sprzęt komputerowy zamortyzowany jest już w 93 proc., czyli praktycznie go nie ma. I wymaga natychmiastowego odtworzenia.
Aby poratować przyszłoroczny budżet dyrektor Szenk zamierza pukać o wsparcie, gdzie tylko to będzie możliwe. Przede wszystkim do samorządów powiatowego i miejskiego, ale także do władz gminnych. Widzi też szansę na poprawę kontraktu podpisanego z Narodowym Funduszem Zdrowia w pierwszych miesiącach nowego roku. Jest takie wstępne zapewnienie dyrektora mazowieckiego NFZ.
Ale środków trzeba szukać także poza samorządami. Stąd też podjęta zostanie próba wydzierżawienia miejsc pod automaty do napojów na terenie szpitala, a także pod kiosk na zewnątrz. Inna sprawa to działka o powierzchni 3 tys. mkw., znajdująca się obok pawilonu psychiatrycznego, którą starostwo zamierza sprzedać na przetargu z przeznaczeniem na działalność medyczną. Zamierzenie pierwotne było takie, iż kupi ją firma Fresenius Nephrocare Polska, właściciel sochaczewskiej stacji dializ, by tam zbudować jej nową, większą siedzibę, a w zwolnionym budynku powstałby szpitalny POZ. Jednak kto wygra przetarg, trudno dziś wyrokować. Ogłoszony on zostanie najprawdopodobniej na przełomie lutego i marca i, jak zapewnił wicestarosta Janusz Ciura, cała suma uzyskana ze sprzedaży tej działki przeznaczona zostanie na szpital. Deklaracja ta bardzo ucieszyła dyrektora Piotra Szenka, który ma nadzieję, że starostwo się z niej nie wycofa.
Sławomir Burzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze