Starosta Jolanta Gonta podpisała umowę na remont i adaptację budynku w Chodakowie na potrzeby dzieci z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Giżycach. Prace mają potrwać pięć miesięcy, więc najprawdopodobniej za pół roku dzieci mieszkające obecnie w Giżycach przeniosą się do nowego miejsca.
Blisko milion złotych ma kosztować przystosowanie do potrzeb grupy dzieci z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Giżycach budynku w Sochaczewie-Chodakowie. Zarząd Powiatu podpisał umowę z firmą ze Skierniewic, która zajmie się przystosowaniem zakupionego przez powiat budynku do potrzeb dzieci i ich opiekunów. Dom przy Matejki zostanie zaadoptowany tak, aby mogła w nim zamieszkać grupa czternaściorga dzieci. Należy przebudować nie tylko budynek, ale i przyłącza gazowe i kanalizacyjne. Prace mają potrwać pięć miesięcy, zatem wszystko wskazuje na to, że za mniej więcej pół roku podopieczni PO-W przeniosą się do Chodakowa. W ubiegłym roku w jednej z sąsiednich posesji, nazwanej „Antares” zamieszkała pierwsza grupa wychowanków, niebawem dołączą pozostali. Jak mówi wicestarosta Tadeusz Głuchowski - Będziemy za chwilę przystosowywać drugi budynek na potrzeby domu dziecka. Jest on znacznie większy, ma ok. 350 m powierzchni. W tym budynku będzie również administracja, a całość będzie dostosowana także do potrzeb dzieci niepełnosprawnych. Znacznie ta inwestycja poprawi warunki lokalowe podopiecznych a lokalizacja też jest bardzo dobra. Nowy dom będzie miał nazwę „Atria”.
Dzięki bliskości obu budynków wszyscy podopieczni PO-W będą mogli się wspólnie uczyć i bawić.
Foto Starostwo Powiatowe w Sochaczewie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe komu szykują pałac na sprzedanie,muszą zdążyć do wyborów bo już konczą im się grunty.
I to jest prawdziwa troska o dzieci podszyta Pisowską obłudą i żłodziejstwem.
Czytając artykuł pomyślałam, kto "zgarnie" pałac w Gizycach. Strasznie komuś na tym zależy skoro wydają miliony na adaptację innych domów. Jestem wychowanką Domu Dziecka w Giżycach , który bardzo dobrze wspominam. Ten dom, park, staw (na którym nauczyłam się jeździć na łyżwach) wspaniały klimat - tak przynajmniej pamiętam.
fragment--Henryk Sienkiewicz miał Oblęgorek, Józef Piłsudski Sulejówek, a Jarosław Kaczyński... No, właśnie. To pytanie już niedługo może doczekać się swojej odpowiedzi. Nowo powstała fundacja Ex Corde zamierza postawić prezesowi Prawa i Sprawiedliwości zasłużony pałacyk. Argumenty nie zostawiają pola do dyskusji – to „najwybitniejszy z nas”, „człowiekiem, który całe swe życie myślał jedynie o Ojczyźnie” co prawda art z 2017 roku ale może już uzbierali-na parterze mauzoleum poległych Marii i Lecha,a na poddaszu dwa pokoiki dla kustosza? https://www.newsweek.pl/polska/polityka/palacyk-dla-jaroslawa-kaczynskiego-fundacja-planuje-zbiorke/kc6e3m1
Ciekawe komu szykują pałac na sprzedanie,muszą zdążyć do wyborów bo już konczą im się grunty.
I to jest prawdziwa troska o dzieci podszyta Pisowską obłudą i żłodziejstwem.
Czytając artykuł pomyślałam, kto "zgarnie" pałac w Gizycach. Strasznie komuś na tym zależy skoro wydają miliony na adaptację innych domów. Jestem wychowanką Domu Dziecka w Giżycach , który bardzo dobrze wspominam. Ten dom, park, staw (na którym nauczyłam się jeździć na łyżwach) wspaniały klimat - tak przynajmniej pamiętam.