Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Propaganda !!!
pracownicy tak sa przestraszeni ze boja sie własnego cienia,biegaja wkoło maszyny jak cos nie idzie,kierownictwo patrzy w kamery ktorych jest pełno i typuje ludzi ktorzy za wolno chodza do straszenia zwolnieniem,jeden wielki syf ciezka praca za nedzne pieniadze i do tego pod jaka presja starzy pracownicy boja sie nawet rozmawiac bo nie moga na chwile przystanac wszedzie hasła zachecajace do pracy typu nie stoj nie czekaj jak za czasow PRL tylko ze wtedy doceniali pracownika ogolnie nie polecam za taka kase(1500 zł umowa zlecenie) przezucanie codziennie po kilka ton profili
- Nie ukrywam, że ze zdobyciem dobrej kadry mamy problem - mówi dyrektor Administracyjny MFO Adam Piekutowski. - I trochę mnie to dziwi. Bardzo dużą wagę przywiązujemy do pracowników, do naszych priorytetów należy budowa stałej, dobrej ekipy. To, plus godne wynagrodzenie, powinno przyciągać do nas mieszkańców powiatu GODNE WYNAGRODZENIE-PANIE ADAMIE,czy uwaza pan ze 1500 zł. na umowe zlecenie to jest godne wynagrodzenie?? chyba nie w obecnych czasach!! rzeczywiscie praca ciezka przez 8 godz. trzeba przezucic 12-13 ton profili wiec lekko nie jest.
Może to jest nieodpowiednie miejsce by poruszać ten temat.Ale faktem jest że wiele firm w tym kraju ma za nic pracowników.Mam znajomego pracującego w warszawskiej firmie.Pracuje jako operator ciężkiego sprzętu budowlanego.Zarabia koło 3,5 tys. umowa stała.Ale tak skonstruowana że ubezpieczenie jest płacone od najniższej krajowej.Jak jest praca to pracuje po kilkanaście godzin dziennie.Oczywiście nadgodziny nie są płacone.jak nie ma to przymusowy bezpłatny urlop.O płatnym urlopie nie ma mowy.Na moje pytanie dlaczego nie walczysz o swoje prawa,odpowiada że automatycznie stracił by pracę.A czemu nie pójdziesz do sądu?-Bo już w Warszawie nie znalazłbym pracy -Wśród pracodawców poszła by fama że jestem niewygodnym pracownikiem.
Dla mnie to jest chore.Żyjemy w 21 wieku. W Europie.Podobno jesteśmy krajem prawa.Płacimy niemałe podatki.Jak może dochodzić do takich sytuacji?Jak Państwo może przymykać oczy na takie działania firm?Czy ktoś kontroluje firmy pod kątem praw pracowniczych?
DO KONTRABASISTKA7 dziewczyno! piszesz takie androny, że głowa boli! też pracuję w tej firmie (od 9 lat) i zapewniam, że jedyna prawdziwa rzecz którą na jej temat napisałaś to to, że płacą na czas i dają umowy na stałe... może twój mąż nie jest takim asem w pracy na jakiego się kreuje w domu?! może jest poprostu mierny i niczym się nie wyróżnia? jeżeli faktycznie jest takim filarem i fachurą to nie powinien mieć kłopotu ze zmianą pracy. inni pracodawcy powinni się o takiego superpracownika zabijać! tylko dlaczego twój mąż siedzi w tym obozie pracy o 7 lat?! i dojeżdża aż z wyszogrodu??? i dlaczego pracuje tu jego siostra i 2 innych członków rodziny?! nie ostrzegł ich przed wyzyskiem i nieludzkimi warunkami? a tak w ogóle to poczytaj w internecie co to są umowy śmieciowe i praca za grosze... i sprawdź sobie czym się różni pensja netto od brutto! twój mąż zarabia blisko średniej krajowej!!! (GUS podaje ją w telewizji w wysokości brutto tzn. z podatkiem i zusami) - więc o jaki wyzysk ci chodzi? to ile według ciebie powiniec zarabiać pracownik fizyczny na mało odpowiedzialnym stanowisku, bez żadnej szkoły i w swojej pierwszej w życiu pracy??? PS. mnie nikt nie ma za debila - może dlatego, że jestem dobrym pracownikiem? DO TYCH, KTÓRZY ZASTANAWIAJĄ SIĘ PO CO TAKI ARTYKUŁ - dla pracowników takich jak ja - bo chcą się pochwalić rodzinie gdzie pracują, i że biorą udział w budowaniu (od zera) firmy na najwyższym światowym poziomie - dla malkontentów - żeby mogli anonimowo opluwać i umniejszać wysiłek tych, którym się "chce", i żeby mogli odreagować i wziąć odwet za swoje niepowodzenia i nieudane życie... w końcu to takie polskie...
dzięki że można poczytać te komentarze... myślałam że to porządna firma... swoją drogą rzeczywiście widziałam wielkie reklamy informujące, że poszukują pracowników... taka wielka reklama wisiała na ich płocie... no nie jest kolorowo... po co takie artykuły??
Ja myślę że wizerunek firmy jest mocno nadwyrężony jeśli dowiadujemy się w jaki sposób traktowani są pracownicy.Ja osobiście nie znam tej firmy i moje pytanie było czysto teoretyczne.Z własnych doświadczeń wiem że praca w dzisiejszych czasach jest niezwykle trudna i wielu ludzi uskarża się na złe traktowanie.Myślę że nieprędko doczekamy się zmian legislacyjnych bo obecnej władzy jest na rękę żeby stare pozostało.Ostatnio resort zdrowia zatrudniał na czarno więc coś w tym jest.
Panie Mefisto, odniosłem się tylko do bezspornych faktów zewnętrznej działalności i wizerunku firmy. Natomiast relacje pracownicze są zbyt złożonym zagadnieniem, abym mógł je ocenić z pozycji internauty. Oczywistym dla mnie jest, że firma ma prawo dobierać sobie dobrych pracowników, a pracownik ma prawo do godnych warunków pracy i płacy. Nie jestem adwokatem tzw."umów śmieciowych". Sam również doświadczyłem warunków pracy na umowę zlecenie. Podzielam negatywne spojrzenie osób zmuszonych przez życie do pracy w takim systemie. Oczekuję zmian legislacyjnych w systemie, bo to ich brak jest przyczyną takich sytuacji.
Panie Jerzy,czy podzieli pan negatywne spojrzenie tych,którzy pracują w takich firmach na umowie śmieciowej za najniższą krajową pensję?Czy wyniki finansowe tej firmy okupione niewolniczą pracą są powodem do dumy dla Pana?
jezeli firma posuwa się do tego typu reklamy - bo jest to napewno tekst sponsorowany, napewno nie jest tam kolorowo, ludzie uciekają z takich miejsc jak tylko mają okazję.. zresztą sochaczewski rynek pracy roi się od tego typu pracodawców, choćby firma Z... z chodakowa, kto tam popracował choć chwilę wie o czym pisze...
Mój mąż pracuje w tym obozie koncentracyjnym od 2006 roku(albo 2005)
Też zaczynał od pomocnika, teraz jest starszym operatorem. Bardzo dobrym, wie więcej rzeczy od brygadzistów i kierowników. Mają większe pensje, nic nie wiedzą, nic nie umieją, tylko chodzą i donoszą kierownikowi na innych.
Mój mąż pokazał tam swoje zdanie i prawa kilka razy i od dwóch lat nie dostał za to premii. Był zastraszany, do dzisiaj jest gnębiony.
Pracownik nie może iśc nawet na zwolnienie, bo zaraz go straszą. Są tam systematycznie łamane prawa pracownika. Jak nie ma zamówień wysyłają pracownika na przymusowy bezpłatny urlop! W te upały pracowali w hali, w której było 38 stopni! A pan prezes i cała reszta tych nierobów siedziała sobie w klimatyzowanych pomieszczeniach.
Mąż planuje założyć im sprawę o mobbing. Tak, ma dowody. Na własne uszy słyszałam, jak pan prezes mu grozi, że ma takich prawników, że go wciągną nosem... zobaczymy
Nikomu nie polecam tam pracy. Ludzie trzymają się tych wyzyskiwaczy, bo maja stałe umowy, kasę na czas i rodziny na utrzymaniu.
trzeba jeszcze powiadomic inspekcję pracy, bo w firmie, która zatrudnia ponad 20 pracowników jest fundusz socjalny. Pracownicy nie mają prawa z niego korzystać, jak ktoś się upomina, to zaraz mu mówią, że kupują im z tego wodę. To jest kpina, mają ludzi za debili.
Dużo by o tym pisać... szkoda słów. Nie wspomnę o licznych wypadkach w tej firmie.
propaganda w najgorszym wydaniu. pracownicy (myślę, że ostro wyselekcjonowani) prześcigają się w pochwałach niczym jarząbek z filmu "miś". co to ma być? artykuł? reklama? w "artykuło-reklamie" jest napisane, że zwykły zjadacz chleba nie kojarzy firmy. kojarzy, kojarzy... swojego czasu ofertami pracy było oplakatowanych połowa słupów w sochaczewie. gdyby firma była rzeczywiście taka dobra to nie miałaby problemów z zatrudnieniem. ludzie pracuja w mfo krótko i opinie na temat firmy nie są pozytywne. jeśli taki świetny to pracodawca to czemu taka rotacja?
Pani Wando, podzielam Pani pozytywne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Taka szeroka działalność eksportowa firmy oraz jej pozycja w rankingach biznesowych ma niewątpliwy i zasługujący na docenienie walor promocyjny dla Sochaczewa i regionu!
Właśnie na tym polega problem, że negatywne informacje zyskują "lepszy" poklask niż pozytywne. To oczywiście banał, ale prawdziwy. Ja osobiście cenię pozytywne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość, w dodatku tak bliską, i potrzebę dzielenia się nią. Znam osobiście pracownika tej firmy, który złego słowa o niej nie powie, wręcz przeciwnie, jest bardzo zadowolony z pracy. Najdziwniejsze jest to, że mało kto wie, że tak znana w branży (w całej Europie) firma ma siedzibę właśnie w Sochaczewie. A chyba warto to wiedzieć, choć na pewno zaraz zostanę skrytykowana przez rzeszę malkontentów.
Dokładnie tak, miałem okazję pracować straszny wyzysk pracowników za nędzne pieniądze, niby taka firma tyle pracy a jak nie ma zamówień to wysyłają na urlop. Atmosfera bardzo słaba a przełożony tylko chodzi i szuka na Ciebie przysłowiowego haka.
Przecież jak w Oświęcimiu SS-man pytał więżnia czy mu dobrze to ten przytakiwał, tam też byli kapo -jak nadzór w dzisiejszych firmach. Ciekawe co na to pracownicy.
Propaganda !!!
pracownicy tak sa przestraszeni ze boja sie własnego cienia,biegaja wkoło maszyny jak cos nie idzie,kierownictwo patrzy w kamery ktorych jest pełno i typuje ludzi ktorzy za wolno chodza do straszenia zwolnieniem,jeden wielki syf ciezka praca za nedzne pieniadze i do tego pod jaka presja starzy pracownicy boja sie nawet rozmawiac bo nie moga na chwile przystanac wszedzie hasła zachecajace do pracy typu nie stoj nie czekaj jak za czasow PRL tylko ze wtedy doceniali pracownika ogolnie nie polecam za taka kase(1500 zł umowa zlecenie) przezucanie codziennie po kilka ton profili
- Nie ukrywam, że ze zdobyciem dobrej kadry mamy problem - mówi dyrektor Administracyjny MFO Adam Piekutowski. - I trochę mnie to dziwi. Bardzo dużą wagę przywiązujemy do pracowników, do naszych priorytetów należy budowa stałej, dobrej ekipy. To, plus godne wynagrodzenie, powinno przyciągać do nas mieszkańców powiatu GODNE WYNAGRODZENIE-PANIE ADAMIE,czy uwaza pan ze 1500 zł. na umowe zlecenie to jest godne wynagrodzenie?? chyba nie w obecnych czasach!! rzeczywiscie praca ciezka przez 8 godz. trzeba przezucic 12-13 ton profili wiec lekko nie jest.
Może to jest nieodpowiednie miejsce by poruszać ten temat.Ale faktem jest że wiele firm w tym kraju ma za nic pracowników.Mam znajomego pracującego w warszawskiej firmie.Pracuje jako operator ciężkiego sprzętu budowlanego.Zarabia koło 3,5 tys. umowa stała.Ale tak skonstruowana że ubezpieczenie jest płacone od najniższej krajowej.Jak jest praca to pracuje po kilkanaście godzin dziennie.Oczywiście nadgodziny nie są płacone.jak nie ma to przymusowy bezpłatny urlop.O płatnym urlopie nie ma mowy.Na moje pytanie dlaczego nie walczysz o swoje prawa,odpowiada że automatycznie stracił by pracę.A czemu nie pójdziesz do sądu?-Bo już w Warszawie nie znalazłbym pracy -Wśród pracodawców poszła by fama że jestem niewygodnym pracownikiem.
Dla mnie to jest chore.Żyjemy w 21 wieku. W Europie.Podobno jesteśmy krajem prawa.Płacimy niemałe podatki.Jak może dochodzić do takich sytuacji?Jak Państwo może przymykać oczy na takie działania firm?Czy ktoś kontroluje firmy pod kątem praw pracowniczych?