Reklama

Dotknęli południowej pierzei

20/08/2012 11:08
Członkowie Stowarzyszenia „Nasz Zamek” mają bardzo sprecyzowaną wizję odbudowy południowej pierzei pl. Kościuszki, który jak przed wojną, tak teraz pełnić ma rolę centralnego historycznego placu Sochaczewa. – Jeśli nie będzie wiernej rekonstrukcji tych kamienic, wolę, by pozostał w tym miejscu park – mówi prezes Stowarzyszenia Łukasz Popowski.


Wykopaliska archeologiczne w miejscu dawnego posadowienia południowej pierzei sochaczewskiego Rynku zostały przeprowadzone niejako dodatkowo, przy okazji tegorocznych wykopalisk na Wzgórzu Zamkowym. Stowarzyszenie „Nasz Zamek”, które zainicjowało i koordynowało te badania, kierowało się jednym celem: stworzeniem solidnych podwalin historycznych do planowanej przez władze naszego miasta rekonstrukcji – odbudowy tego ciągu kamienicznej zabudowy.

- Wykopaliska przy dawnej południowej pierzei Rynku przeprowadziliśmy w ramach dofinansowania przez burmistrza miasta badań archeologicznych na Wzgórzu Zamkowym. Tak jak na Wzgórzu, wykonała je Pracownia Archeologiczna Trecento z Łodzi. Koordynatorem wykopalisk pozostawał Tomek Olszacki, kierownikiem Michał Cichocki - wyjaśnia prezes Stowarzyszenia „Nasz Zamek” Łukasz Popowski.

Byliśmy w miejscu przedmiotowych wykopalisk na dwa dni przed ich zasypaniem, 14 sierpnia br. Na miejscu byli Tomasz Olszacki i Łukasz Popowski. Obaj zmęczeni, ale bardzo zadowoleni z badań. Bo sporo udało się odkryć.

- Baliśmy się, że niewiele fundamentów tu zobaczymy, gdyż wiedzieliśmy, że Niemcy stosowali ładunki wybuchowe przy burzeniu tej pierzei. Możesz sobie wyobrazić, jaka była nasza radość, gdy zobaczyliśmy fragment piwnicy najpiękniejszej kamienicy w południowej pierzei. Zobacz. To jest adres Warszawska 12. Tu w parterze mieścił się skład apteczny Jana Śliwy, a na piętrze jego mieszkanie. Posadzka piwnicy zachowała się doskonale, mało tego, odkryliśmy tu prawdziwą aptekę, mnóstwo historycznych buteleczek na lekarstwa i maści, stosownie opieczętowanych - Łukasz wskazuje fragment odkrytej tylnej ściany reprezentacyjnej kamienicy Rynku, faktycznie niezniszczona ceglana podłoga rozbudza wyobraźnię.

Odsłonięcie kamienicy, a także fragmentu ulicy Bóżnicznej (przecinającej południową pierzeję) mają kolosalne znaczenie dla przygotowywanego przez Urząd Miasta Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla tego fragmentu Sochaczewa. Dokument ma być podstawą planowanej przez burmistrza Piotra Osieckiego odbudowy południowej pierzei obecnego pl. Kościuszki. Wyniki badań archeologicznych, skonfrontowane z odkrytymi dosłownie kilka tygodni temu (w warszawskim Archiwum Państwowym) przez Juliana Zasuwę planami przedwojennego centrum Sochaczewa autorstwa mierniczego przysięgłego Kazimierza Andersa oraz zachowaną dokumentacją fotograficzną, na podstawie której udało się Stowarzyszeniu „Nasz Zamek” stworzyć cyfrową rekonstrukcję kamienic w południowej pierzei, pozwolą na faktycznie wierne odtworzenie historycznej zabudowy. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że odkrycia archeologów zgadzają się z mapą Andersa.

Tu dochodzimy do zasadniczego pytania o styl architektoniczny mającej powstać pierzei. Rekonstrukcja czy nowoczesna zabudowa? Wierne odtworzenie historii tego miejsca czy nowoczesna jej interpretacja? Autorzy całej idei - członkowie Stowarzyszenia „Nasz Zamek” i, jak sądzimy, wszyscy dobrze rozumiejący i szanujący historię naszego miasta mieszkańcy, od początku optują za wierną rekonstrukcją kamienic w tej części Rynku. Jak kiedyś w jednym z wywiadów z nami powiedział Łukasz Popowski „nie przywracając historycznej zabudowy przy Rynku oraz centralnej roli tego placu w mieście, pozwalamy, by dzieło zniszczenia hitlerowskiego okupanta trwało nadal. Tylko ożywienie Rynku w jego historycznych formach może powstrzymać ten destrukcyjny proces i przywrócić Sochaczewowi należne mu centrum, w ramach którego rozwija się już bez mała 700 lat. Dla placu Kościuszki w sensie urbanistyczno-architektonicznym ostatnia wojna do dziś się jeszcze nie skończyła – teraz należy to zmienić, niemniej we właściwy sposób”.

Inwestor czy inwestorzy, którzy będą budować południową pierzeję (a miejmy nadzieję, że tacy się pojawią), zrobią to, na co pozwoli Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego i wytyczne konserwatora zabytków, zawarte w Konserwatorskim Studium Dostępności Inwestycyjnej Terenów Przyzamkowych w Sochaczewie. Im więcej będzie tam obostrzeń i szczegółów dotyczących stylu, tudzież wierności historycznej wznoszonej zabudowy, tym większa szansa na to, że serce Sochaczewa uda się odzyskać.

Oczywiście wszelkie obostrzenia mogą zniechęcać potencjalnych inwestorów, trzeba jednak uświadomić sobie wagę tego, co może się wydarzyć, jeśli ich nie będzie, zatem nieodwracalne ryzyko utraty szansy na piękny, gustowny, kameralny, w dodatku podtrzymujący ciągłość dziejową tego miejsca, promujący miasto, wzbudzający szacunek doń mieszkańców Rynek. Jak łatwo przez wprowadzenie współczesnej architektury zaprzepaścić taką szansę, wskazywać mogą inwestorskie wizje zabudowy w miejscu międzywojennych obiektów po byłej mleczarni na Traugutta.

Stanowisko członków Stowarzyszenia „Nasz Zamek” jest w tej materii od lat znane i ugruntowane: - – Wysoka jakościowo nowoczesna zabudowa jest naszemu miastu bardzo potrzebna, niemniej południowa strona Rynku to miejsce dla niej nieodpowiednie. Tu priorytetem musi stać się nawiązanie do historii Placu – historii, której formy architektoniczne są już dzięki badaniom dość dobrze poznane. Jeśli nie będzie wiernej rekonstrukcji tych kamienic, to wolę, by pozostał w tym miejscu park. Nowoczesne formy się tu nie sprawdzą i według mnie będą rozwiązaniem gorszym od obecnie istniejącego zagospodarowania przestrzeni. Takie stanowisko nie powinno nikogo dziwić – od początku istnienia naszej organizacji promowany przez nas pomysł na odtworzenie zabudowy w tym miejscu był nierozerwalnie związany z jej historyczną kreacją – podkreśla Łukasz Popowski.

Stowarzyszenie dostrzega też potrzebę kontynuacji badań archeologicznych w obrębie południowej pierzei. - W obliczu planowanego przedsięwzięcia jasne stało się, że potrzebne są regularne badania, które nie tylko pozwolą na zebranie informacji o początkach naszego miasta i rozwoju jego centrum. Od strony samej procedury pozwolą one na rozpoczęcie inwestycji związanej z odbudową pierzei pl. Kościuszki – twierdzi Łukasz Popowski.

W odniesieniu do tegorocznych badań warto zwrócić uwagę nie tylko na aspekt związany z planami rekonstrukcyjnymi, ale także na niezmiernie ciekawe ich wyniki. Archeolodzy odkryli tu rzadko spotykany w centrach średniowiecznych miast nienaruszony układ nawarstwień - jest kilka warstw związanych z pożarami Sochaczewa, najstarsze nawarstwienia z przełomu XIII i XIV wieku pochodzą z czasu lokacji miasta. - Odkryliśmy nawet drewniany budynek gospodarczy z XIV wieku - mówi Ł. Popowski, ale zaraz prowadzi mnie do zaskakującego odkrycia w przeciwnym rogu wykopu. - Mamy tu fragment muru XVI-wiecznej kamienicy. To niezmiernie ciekawe, wiemy bowiem ze źródeł, że w tym czasie w Sochaczewie znajdował się tylko jeden mieszczański budynek murowany. Możliwe więc, że to właśnie on.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    karol997 2012-08-21 22:01:51

    Moja wizja pierzei południowej została przedstawiona na forum pt: Parki Zachęcam wszystkich do romowy ratujmy tereny zielone w Mieście. Pozdrawiam Karol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    karol997 2012-08-21 21:55:23

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robroy 2012-08-21 19:47:33

    tutaj polecam obejrzeć całość z uwzględnieniem 2 minuty 6 sekundy,zróbcie stopklatkę i pomyślcie-ja chcę aby to się wróciło http://www.youtube.com/watch?v=iPw1cy1E2kA&feature=related

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama