Przed dwoma tygodniami informowaliśmy o opłakanym stanie ulic wojewódzkich na terenie miasta. Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich, którego zadaniem jest dbanie o utrzymanie czystości na podległych mu drogach, miał je posprzątać do końca maja. Mamy czerwiec, a sytuacja niewiele się zmieniła.
Zapchane kratki ściekowe, piach i śmieci zalegające przy krawężnikach i na chodnikach, niewykoszone przydrożne krzaki tak wyglądają podległe MZDW ulice w Sochaczewie. Jednostka zarządzająca doskonale orientuje się w sytuacji, jednak tłumacząc się kryzysem ekonomicznym twierdzi, że ze względu na okrojoną liczbę pracowników nie jest w stanie prowadzić prac porządkowych częściej niż raz w roku! Chyba każdy zgodzi się, że to zbyt rzadko.
- Wciąż mamy nadzieję, że ulice zostaną uprzątnięte jeszcze przed Dniami Sochaczewa. Trochę się ruszyło. W ostatnich dniach ekipy porządkowe, na zlecenie MZDW, pojawiły się na ulicy Piłsudskiego i w okolicach Miejskiego Ośrodka Kultury przy 15 Sierpnia. Jednak to tylko początek prac i mają jeszcze wiele do zrobienia. Dotychczasowe działania w szkolnej nomenklaturze oceniamy na słabą trójkę powiedział nam Krzysztof Zieliński z Wydziału Infrastruktury Urzędu Miasta.
Przypomnijmy, drogi wojewódzkie na terenie Sochaczewa, o łącznej długości 26 km, za utrzymanie których odpowiedzialny jest MZDW, to: al. 600-lecia, Chodakowska, Chopina, Piłsudskiego, Wyszogrodzka, Żyrardowska (od Licealnej do drogi krajowej nr 2), 15 Sierpnia (od skrzyżowania z drogą krajową nr 2), Licealna (od Piłsudskiego do Żyrardowskiej).
Najgorzej sytuacja przedstawia się na ulicy Wyszogrodzkiej, gdzie piach na chodniku i jezdni pamięta jeszcze ubiegłoroczne jesienne ulewy, a przydrożna roślinność coraz bardziej ogranicza widoczność kierowcom. Niewiele lepiej jest na ulicach: Chodakowskiej, Chopina i al. 600-lecia, gdzie na niektórych odcinkach hałdy piachu sięgają wysokości krawężników.
- Wysyłanie pism do MZDW z prośbami o interwencje niczym nie skutkowało. Ostatnio jesteśmy z nimi w stałym kontakcie telefonicznym i staramy się współpracować jak tylko możemy. Wskazujemy konkretne miejsca wymagające prac ekip porządkowych zapchane studzienki kanalizacyjne, czy dziko rosnące pasy zieleni wymagające koszenia. Niestety, wiele rzeczy nie może czekać i, ze względu na estetykę i bezpieczeństwo mieszkańców, zmuszeni jesteśmy wykonywać je we własnym zakresie. Przykładowo, zainstalowaliśmy ostatnio barierkę na wiadukcie, na wysokości osiedla kolejowego. Jednak nie jesteśmy w stanie wykonywać wszystkich zadań należących do MZDW. Nie chodzi tutaj wyłącznie o kwestie finansowe, ale zwyczajnie nie pozwala nam na to prawo mówił Krzysztof Zieliński.
Niestety bez konkretnych odpowiedzi pozostają nasze pytania o termin uprzątnięcia dróg kierowane do MZDW. Słyszymy jedynie, że odbędzie się to w najbliższym możliwym terminie. Nasz przedstawiciel w sejmiku wojewódzkim, radny Mirosław Adam Orliński (przewodniczący komisji rewizyjnej sejmiku) twierdzi, że w ostatnim tygodniu dwukrotnie rozmawiał z zastępcą dyrektora MZDW Mariuszem Kozerą, odpowiedzialnym m.in. za utrzymanie dróg. Na ile skuteczne będą jego działania, okaże się w najbliższym czasie. Szkoda, że trzeba prasowych artykułów, by nadać bieg tak oczywistym sprawom, jak sprzątanie. Radny liczy na to, że przynajmniej główne ulice miasta zostaną uporządkowane przed Dniami Sochaczewa. Na pewno będą to sprawdzać mieszkańcy, którzy przypominają, że mamy połowę roku, a drogi wojewódzkie wciąż wołają o pomstę do nieba!
Po artykule sprzed dwóch tygodni kontaktowali się z nami czytelnicy, którzy na bieżąco informowali nas, czy jakiekolwiek prace ruszyły. Tak było w przypadku ul. Piłsudskiego i Wyszogrodzkiej. Interweniowali również mieszkańcy osiedla kolejowego za wiaduktem w sprawie naprawy schodków i poręczy przy zejściu z wiaduktu, czego nie zrobiono w czasie trwającego kilka miesięcy remontu wiaduktu. Wszyscy, którzy chodzą pieszo przez wiadukt na osiedle kolejowe mają z tym problem. Chwilowo rozwiązał go Urząd Miejski, bo mieszkańcy z większością spraw zwracają się właśnie tam. Tymczasem podział na kategorie dróg ściśle określa, kto powinien zająć się ich utrzymaniem.
Poza tym dbanie o czystość dróg to nie tylko zamiatanie piachu i koszenie trawy. Bardziej drastycznym przykładem zaniedbań jest obowiązek sprzątania i utylizacji padliny z jezdni, który także należy do zarządcy drogi. Biorąc jednak pod uwagę częstotliwość prac porządkowych wykonywanych przez MZDW, to bez interwencji służb miejskich mielibyśmy masę dzikich i bezpańskich zwierząt rozjeżdżonych na wojewódzkich szlakach komunikacyjnych . W minioną środę na ul. 15 Sierpnia uprzątano np. potrąconą przez samochód sarnę.
Maciej Frankowski
Po więcej ciekawych inforamcji z miasta i powiatu zapraszamy na naszą stronę ziemia-sochaczewska.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze