Dobre wieści dla wszystkich, którzy narzekają na brak cienia na bulwarach w Sochaczewie i nazywają ten teren patelnią – jak wynika z zapowiedzi Urzędu Miasta, niebawem się to zmieni. Na bulwarach ma się pojawić kilkadziesiąt drzew.
Bulwary nad Bzurą znajdują się pod ochroną konserwatora zabytków, a jako teren zalewowy także pod nadzorem Wód Polskich, dlatego miasto nie może bez ustaleń z tymi podmiotami decydować o zagospodarowaniu tego terenu. Mieszkańcy Sochaczewa, którzy lubią spacery nad rzeką, wielokrotnie podkreślają, że brakuje tam cienia. Jak wynika z informacji przekazanych przez sochaczewski Ratusz, to się niebawem zmieni – prawdopodobnie w przyszłym tygodniu zostanie na terenie bulwarów posadzonych około 40 drzew. Informację tę potwierdził nam Daniel Wachowski z Referatu Komunikacji Zewnętrznej Urzędu Miejskiego. - Dzięki zmianie przepisów związanych z terenami zalewowymi oraz staraniom miasta udało się sfinalizować te rozmowy i prawdopodobnie jeszcze przed najbliższymi świętami na bulwarach pojawią się drzewa. W przyszłym tygodniu będziemy mogli przekazać szczegóły dotyczące dokładnych miejsc nasadzeń i gatunków drzew – mówi Daniel Wachowski.
Pozostaje mieć nadzieję, że będą to drzewa wytrzymałe i dające cień latem, a użytkownicy bulwarów uszanują młode sadzonki i zadbają, by nic im nie groziło.
A co mieszkańcy Sochaczewa najchętniej zobaczyliby na bulwarach? O tym w materiale sprzed kilku dni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No to za kilkadziesiąt lat ,będziemy mieli trochę cienia !
I bardzo dobrze bo jak narazie to wygląda jak trawnikowa pustynia..sorki nie trawnik tylko zielsko bo mógłby ktoś dbać o koszenie tego. Rok temu pamiętam że jak przeszedłem się z żoną na spacer tam to zielsko do kolan.
A słyszałeś o akcji ratowania pszczół?
albo w ogóle o czymś takim jak łąka?
Otwarty Sochaczew darł się na wszelkie sposoby - nie kosić bo tam pszczółki mieszkają. Ten chce kosić. No to zdecydujcie esie na coś, ustalcie w swoim gronie i dopiero do klawiatury siadać.
Do kolan? Tam miejscami to zielsko większe od człowieka było. Powinni to przeorac/przekopac zagrabic ładnie i posadzić trawe ładna i właśnie DBAĆ O TO. Zeby ludzie nogli sobie wziac z dzieciakami kocyk i posiedziec. A drzewa będą dawały cień za 20 lat to by musieli odrazu posadzić takie po 10 metrów drzewa przy ławkach i po tej trasie.
No właśnie, drzewa dadzą cień za 20 lat. A nie można wykorzystać odpowiedniego sprzętu i wsadzić już duże, wyrośnięte drzewa? W wielu rejonach naszego kraju tak się robi i w świecie przecież również. https://youtu.be/B0jbz7ZiHLs https://youtu.be/Se0V4IKp0mw
Wszystko się da, ale to kosztuje — w Sochaczewie od lat władza wyznaje podejście, że coś ma być zrobione, ale już jak coś jest zrobione nie ma zbytniego znaczenia. Przykładów mnóstwo, dwa najbardziej rażące: bardzo "użyteczna" jednokierunkowa trasa rowerowa z niekończącymi się pofałdowaniami terenu przy wjazdach do posesji biegnąca przy ul. Staszica, albo bieżnia, z której można korzystać wtedy kiedy się podoba włodażom, czy Park&Ride z którego do stacji trzeba zdrowo jeszcze pocisnąc z buta. Ale co tam, kiedy obiecana infrastruktura powstaje, c'nie?
Na bulwarach przydałby się bardzo plac zabaw dla dzieci. Aż szkoda takiego pięknego miejsca, żeby wiało nudą.
Wyciąć las żeby posadzić parę drzew. Super pomysł.
Las? :) Ja pitole...tam były TOPOLE czyli dziadostwo a nie drzewa. Pyliły na wiosnę tonami. Gałęzie spadały na łeb. Naprawdę tęsknisz za tym kiblem?
Dobre wieści! Cień na bulwarach jeszcze w tej erze!
no to panie Burmistrzu-widzę pana w którąś sobotę czy niedzielę,przychodzi pan na te piękne błonie,z mocną ekipą z urzędu miasta, (z łopatami niech przyjdą),leśnicy przywiozą drzewka,znawca oznaczy palikami gdzie jakie posadzić, facet kopie dołek,kobitka wsadza drzewko,przyklepują i po bulu ,czy to trzeba ogłaszać w radiu ,prasie i telewizorni?przeznaczać na to miejskie pieniądze(bo firmie za nasadzenia trzeba zapłacić?) taki pomysł-nie muszą być świerki ,lipy ,modrzewie. Może błysnąć na całą Polskę i posadzić jabłonie? grusze? śliwy? krzaki porzeczek lub agrestu?
A może zacząć od przeczytania przepisów co można sadzic w takich miejscach a nie od razu "mądre" komentarze...
Do "Wandzia",a co można sadzić? pamietam,(taki stary jestem) że na dawnych terenach "odzyskanych",ordung niemiecki nie zabraniał sadzenia drzew owocowych np. przy drogach.Na pomorzu i Mazurach obok drogi rosły drzewa owocowe,nikomu to nie wadziło.a teraz na naszych przepięknych błoniach,z przecudną plażą,co zasadzimy? idiotyczna dyskusja nad wypełnieniem pustynnego krajobrazu-CZTERDZIEŚCI DRZEW wkopiemy,CZTERDZIEŚCI,jest zezwolenie ministra infrastruktury? szefa lasów i wód i ministra energii atomowej(mamy,mamy takiego) ?.Wojewody i marszałka sejmiku? w takim gąszczu może się ukrywać partyzantka antyPiSowska .Drzewa upiększają krajobraz a jednocześnie mogą być pożytecznie smaczne,pszczółki przylecą do kwiatków,warunek żeby były w pewnej odległości od miejskich ulic (spełniony). I pamiętaj mózgu wyprany-stawiając pierwszy krok na chodniku,wychodząc z domu-robisz to PRAWĄ nogą,tak mówią przepisy
Do Dzidka. Proponujesz żeby na Staszica zabrać ludziom działki i poszerzyć ścieżkę, bo tam miejsca nie ma , trzeba zabrać grunty. Nie podoba się parking przy PKP, nie korzystaj. Albo zapłać za bliższy bo ten przy wieży to jedyny darmowy.
Nie dalej jak roku temu Otwarty Sochaczew posadził na bulwarach 10 drzew. Z prywatnych funduszy, angażując własny czas, chęci, dobrą wolę. !0 wierzb, idealnych na tereny zalewowe. Jak zresztą kilka innych gatunków. Które w takich miejscach absorbują dużą część rozlanej wody, dłużej utrzymują wilgoć – mikroklimat, oczywiście dają cień i spełniają wszystkie te pozytywne funkcje, które spełniają drzewa. I o których mówi się w kółko i non-stop. W artykułach opisujących wydarzenie w obu miejskich portalach i komentarzach do nich, inicjatywa ta otrzymała sporo pozytywnych głosów. Ale część z komentatorów, wiernych rządzącej partii i jej „ekologicznej” doktrynie, uderzyła w tony o samowolce, działaniu wbrew prawu, nierozumieniu czym jest teren zalewowy. Gdzie jesteście teraz, kiedy okazuje się, że bulwary mają, mogą i wręcz powinny być obsadzone? Druga sprawa, że te „społeczne” wierzby, po tygodniu zostały przez pracowników miejskiej zieleni, na polecenie UM, przesadzone. W obrębie tych samych bulwarów (!) ale w miejsce w którym nie mają kogo zacieniać, na suchą skarpę bez wystarczającej ilości wody. Po roku z 10 posadzonych – kilkuletnich, około 1,5 metra wysokości - żyją 3, może 4. Po części nie został nawet ślad. A w miejscach gdzie były pierwotnie, powstały „prawilne” nasadzenia niewielkiej roślinności ozdobnej. Ładnej - owszem. Ale cień mogą dać co najwyżej niewielkiemu psu. Teraz wybory coraz bliżej to i bardziej słyszalny „głos ludu”. A o drzewach na bulwarach mówi się w mieście od dawna. Od kiedy są nowe bulwary. Liczę tylko na to, że nowe drzewa będą miały więcej „szczęścia” – że miejsce w którym staną będzie odpowiednie i nikt ich nie będzie przesadzał z miejsca na miejsce. Tyle wystarczy, żeby za 25 lat dały trochę cienia. Szybko zleci...
Do ZYBI - jakbyś kolego umiał czytać ze zrozumieniem, to byś dotarł do takiego stanowiska Urzędu Miasta: "Inicjatorzy wybrali miejsce gdzie przebiega podziemny system odwodnienia skarpy rzeki Bzury, system który rozrastające się korzenie drzew mogłyby uszkodzić. Przypomnijmy, że skarpę odwodniono i wzmocniono murem oporowym w latach 2016-2017, a prace pochłonęły 4,7 mln zł. By zapobiec zniszczeniom instalacji, ZGK przeniósł wierzby bliżej ruin zamku." I po co to tyle pisać, paluszki męczyć, może więcej czasu poświęcić na czytanie...
Do Iza. Bardzo dobrze pamiętam tamto stanowisko UM i bardzo dobrze pamiętam gdzie były pierwotnie posadzone te wierzby. Ponad połowa z nich na płaskim terenie z dala od skarpy..Nie jest to więc brak umiejętności czytania ze zrozumieniem ale brak wiary w podany powód. Natomiast do dziś brak mi zrozumienia dlaczego te drzewka zostały przesadzone tam gdzie są dziś. Ściślej mówiąc tam gdzie dziś resztka z nich walczy o przetrwanie. A po co o tym pisać? Bo żal mi tych drzew i marnowanej energii społecznej a najbardziej żal tych straconych lat, przez które na bulwarach zakorzeniło by się wiele drzew. A na marginesie Iza, nie trzeba zabierać ludziom gruntów żeby zbudować porządną ścieżkę rowerową. Może być wąska byłe dobrze wyprofilowana. Jeździsz czasem rowerem po tym mieście? Spacerujesz latem po bulwarach?
i koniecznie pomnik nieudacznika może pierwszej miss a nawet ministranta może piekarza...... i wokół sztuczne kwiaty. cha...cha...
Drzewa? Taki jest pomysł na zagospodarowanie tego betonplacu, pogniłego wylewami Bzury, połamanych chyba to ławek? Na chybił trafił posadzonych nibykwietników? No tak.. zawsze można powspinać się na drzewa :) Jak małpy.. chyba jest to dosyć wymowne ze strony urzędu. Zapomniałam jeszcze dodać.... mistrzostwo architektury, które kosztowało grubą kasę... nibyaltany, wiaty, pałąki? :)
No to za kilkadziesiąt lat ,będziemy mieli trochę cienia !
I bardzo dobrze bo jak narazie to wygląda jak trawnikowa pustynia..sorki nie trawnik tylko zielsko bo mógłby ktoś dbać o koszenie tego. Rok temu pamiętam że jak przeszedłem się z żoną na spacer tam to zielsko do kolan.
A słyszałeś o akcji ratowania pszczół?